
{"id":13280,"date":"2017-04-03T14:25:49","date_gmt":"2017-04-03T12:25:49","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=13280"},"modified":"2017-04-03T19:01:46","modified_gmt":"2017-04-03T17:01:46","slug":"nowe-weszlo-starym-nie-przeszlo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/04\/03\/nowe-weszlo-starym-nie-przeszlo\/","title":{"rendered":"Nowe wesz\u0142o, starym nie przesz\u0142o"},"content":{"rendered":"<p><em>New star is born!<\/em> &#8211; zapowiadano na koncercie m\u0142odego polskiego saksofonisty tydzie\u0144 temu. <em>Ale stare gwiazdy wci\u0105\u017c tu s\u0105<\/em> &#8211; pomy\u015bla\u0142em wtedy, tak skromnie i po polsku, bo czasem czuj\u0119 barier\u0119 j\u0119zykow\u0105 mi\u0119dzy sob\u0105 a polskimi jazzmanami. Ale nie jestem a\u017c tak od nich oddalony, \u017ceby nie czu\u0107, \u017ce sytuacja ca\u0142ego \u015brodowiska jest niez\u0142a. Du\u017ca i stara marka wydawnicza Polish Jazz wznowi\u0142a dzia\u0142alno\u015b\u0107 i firmuje nowe p\u0142yty, nowa wielka marka ForTune nie przestaje publikowa\u0107 kilkudziesi\u0119ciu tytu\u0142\u00f3w rocznie, a do tego polscy arty\u015bci regularnie nagrywaj\u0105 dla zagranicznych labeli, kt\u00f3rych jeden pozostaje by\u0107 mo\u017ce najwa\u017cniejsz\u0105 europejsk\u0105 gwiazd\u0105. Robi si\u0119 g\u0119sto w krajowym jazzie. Dzi\u015b trzy albumy, kt\u00f3re nie\u017ale oddaj\u0105 ten urodzaj. <!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" style=\"border: 0; width: 100%; height: 120px;\" src=\"http:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3512994269\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/artwork=small\/transparent=true\/\" width=\"300\" height=\"150\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/bandcamp.for-tune.pl\/album\/tempo\">Tempo by Dziedzic<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>DZIEDZIC <em>Tempo<\/em><\/strong>, ForTune 2017, <strong>7\/10 <\/strong> Atrakcyjna, najcz\u0119\u015bciej nawi\u0105zuj\u0105ca do Davisowskiego \u015bwiata brzmie\u0144 i oczywi\u015bcie zafiksowana na stronie rytmicznej jest p\u0142yta sekstetu, kt\u00f3ry prowadzi perkusista <strong>Krzysztof Dziedzic<\/strong>. Jest przy tym bardzo mocna, konfrontacyjna wr\u0119cz, czemu trudno si\u0119 dziwi\u0107, bo lider jest muzykiem temperamentnym i podobno poza muzyk\u0105 (s\u0142uchacze mog\u0105 go zna\u0107 cho\u0107by z zespo\u0142u Nigela Kennedy&#8217;ego, ale i z wielu innych wsp\u00f3\u0142tworzonych przez lata sk\u0142ad\u00f3w) interesuje si\u0119 wszelkiego rodzaju sztukami walki. Gra tu w sekcji z Robertem Kubiszynem oraz z pianist\u0105 Piotrem Wyle\u017co\u0142em, ale swoje dodaj\u0105 znakomity r\u00f3wnie\u017c w tym sk\u0142adzie gitarzysta SBB Apostolis Anthimos (<em>204 BPM<\/em>, najlepszy chyba utw\u00f3r w zestawie), saksofonista Kuba Wi\u0119cek (kt\u00f3ry dzi\u015b jeszcze wr\u00f3ci &#8211; za moment) oraz DJ Eprom, kt\u00f3rego dialogowe popisy z Dziedzicem stanowi\u0105 w znacznej mierze o atrakcyjno\u015bci materia\u0142u. Rytmika to zawiadywanie czasem, a c\u00f3\u017c t\u0119 w\u0142adz\u0119 pokazuje w spos\u00f3b bardziej bezpo\u015bredni ni\u017c skrecze gramofonowe?<br \/>\n<em>Tempo <\/em>to jedna z tych jazzowych p\u0142yt, w kt\u00f3re wchodzi si\u0119 bez \u017cadnego przygotowania, cho\u0107by i nie by\u0142o p\u00f3\u017aniej du\u017co do zanucenia. W tytu\u0142ach dostajemy wskaz\u00f3wki: r\u00f3\u017cne warto\u015bci tempa, kt\u00f3re traktowane b\u0119d\u0105 jako punkt wyj\u015bcia, mo\u017ce troch\u0119 jako odpowiednik tonacji tradycyjnie cz\u0119\u015bciej opisuj\u0105cych utwory muzyczne i pewnie dla podkre\u015blenia znaczenia tempa jako sk\u0142adnika takiego utworu. Ale b\u0119bny to tak\u017ce jeden z najwa\u017cniejszych dla kreowania przestrzeni instrument\u00f3w, warto wi\u0119c zwr\u00f3ci\u0107 i na te cechy uwag\u0119, s\u0142uchaj\u0105c p\u0142yt <em>Tempo<\/em>. Momentami og\u00f3lna koncepcja utwor\u00f3w gdzie\u015b mi umyka, ale sama &#8222;akcja&#8221; jest zwykle na tyle wartka i dynamiczna, \u017ce \u0142atwo nad tym przej\u015b\u0107 do porz\u0105dku dziennego. Tym bardziej, \u017ce zar\u00f3wno w zakresie prezentacji w\u0142asnych umiej\u0119tno\u015bci, jak i mo\u017cliwo\u015bci sk\u0142adu Dziedzic w swym p\u00f3\u017anym debiucie w roli lidera wyci\u0105ga jakie\u015b 110 proc.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-large wp-image-13285\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/stanko_december-1024x913.jpg\" alt=\"stanko_december\" width=\"620\" height=\"553\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/stanko_december-1024x913.jpg 1024w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/stanko_december-300x268.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/stanko_december-768x685.jpg 768w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/04\/stanko_december.jpg 1676w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/p>\n<p><strong>TOMASZ STA\u0143KO NEW YORK QUARTET <em>December Avenue<\/em><\/strong>, ECM 2017, <strong>7-8\/10<\/strong> <strong>Tomasz Sta\u0144ko <\/strong>w katalogu ECM robi dzi\u015b za jedn\u0105 z g\u0142\u00f3wnych postaci, dostarczaj\u0105c p\u0142yty przewidywalnie dobrej jako\u015bci, nawet je\u015bli stylistycznie te\u017c przewidywalne. Na pewno do takich nale\u017cy\u00a0<em>December Avenue<\/em>. Nowojorski kwartet okrzep\u0142, nie jest ju\u017c nowo\u015bci\u0105, jak na znakomitej p\u0142ycie <em>Wis\u0142awa<\/em>, ale rozwija si\u0119 we w\u0142asnym tempie, jak ka\u017cdy prowadzony przez naszego tr\u0119bacza zesp\u00f3\u0142. Zreszt\u0105 wszystko dzieje si\u0119 tu w swoistym, leniwym tempie rubato &#8211; p\u0142yta z niego wychodzi i si\u0119 w nim roztapia w ko\u0144c\u00f3wce <em>Young Girl in Flower<\/em>. Rozgrzewka wydaje si\u0119 d\u0142uga, utwory rozwijaj\u0105 si\u0119 bez po\u015bpiechu, a tematy wchodz\u0105 tak p\u00f3\u017ano, jak tylko mo\u017cna. W centrum tej p\u0142ynnej rytmiki znajdziemy tym razem nie lidera, tylko znakomitego Davida Virellesa, kt\u00f3ry koordynuje, rozprowadza koleg\u00f3w (Sta\u0144ko daje tu pogra\u0107 r\u00f3wnie\u017c sekcji, zar\u00f3wno Geraldowi Cleaverowi, jak i nowemu kontrabasi\u015bcie Reubenowi Rogersowi) i \u015bwietnie towarzyszy Sta\u0144ce np. w znakomitym <em>Bright Moon<\/em>. Gra elegancko jak klasyczny pianista koncertowy, a zarazem ma wyczucie rytmu charakterystyczne dla Karaib\u00f3w. P\u0142yta jest zreszt\u0105 oparta na takich paradoksach &#8211; z jednej strony grudniowa z tytu\u0142u, jest zarazem bardzo ciep\u0142ym, przyjemnym zestawem, jak gdyby prowansalskie s\u0142o\u0144ce studia nagraniowego La Buissonne by\u0142o wa\u017cniejsz\u0105 inspiracj\u0105 ni\u017c Nowy Jork. Oczywi\u015bcie to wci\u0105\u017c ECM, wi\u0119c nie nale\u017cy si\u0119 spodziewa\u0107 wy\u015bcig\u00f3w ani jakiej\u015b kulminacyjnej eksplozji energii &#8211; lekkie szarpni\u0119cia w <em>Burning Hot<\/em>, <em>Sound Space<\/em> (Virelles!) czy utworze tytu\u0142owym to nie jest wyj\u015bcie poza konwencj\u0119. Jest wi\u0119c szansa zapadni\u0119cia si\u0119 w szczeg\u00f3lny tryb rubato &#8211; kimono &#8211; podczas s\u0142uchania tego albumu, ale to mo\u017ce by\u0107 r\u00f3wnie przyjemne jak \u015br\u00f3dziemnomorska sjesta.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/V4qjYUyx2Xc\" width=\"560\" height=\"315\" frameborder=\"0\" allowfullscreen=\"allowfullscreen\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>KUBA WI\u0118CEK TRIO<em> Another Raindrop<\/em><\/strong>, Polskie Nagrania 2017, <strong>6-7\/10 <a href=\"https:\/\/soundcloud.com\/jakub-wi-cek\/kuba-wiecek-trio-another-raindrop\">\u266a<\/a><\/strong> Pierwszy w tym stuleciu i pierwszy od 28 lat debiut w reaktywowanej serii Polish Jazz &#8211; <strong>Kuba Wi\u0119cek<\/strong>, 22-letni saksofonista, student kopenhaskiego Rhythmic Music Conservatorium w repertuarze pomi\u0119dzy tradycj\u0105 (tak\u017ce polsk\u0105) a awangard\u0105, przy czym t\u0119 pierwsz\u0105 zna dobrze (o czym \u015bwiadczy wykonanie standardowego <em>Conception <\/em>Williama Shearinga), w drugiej czasem troch\u0119 si\u0119 jeszcze gubi, cho\u0107 pomys\u0142y zamiast modnego minimalistycznego ma to by\u0107 podej\u015bcie troch\u0119 prymitywistyczne (bior\u0105c pod uwag\u0119 stawiaj\u0105ce na intensywno\u015b\u0107 riffu <em>Rhythm of Life<\/em> i zbudowane na naiwnej, moim zdaniem troch\u0119 zbyt szkolnej figurze rytmicznej <em>Who Is the Monkey In Here?<\/em>). Jako saksofonista osi\u0105gn\u0105\u0142 ju\u017c bardzo du\u017co, jako kompozytor &#8211; w towarzystwie Micha\u0142a Bara\u0144skiego i \u0141ukasza \u017byty &#8211; ambitnie szuka w\u0142asnej drogi, tu wida\u0107 og\u00f3lny kierunek, dobre ch\u0119ci i pewn\u0105 bezpretensjonalno\u015b\u0107, kt\u00f3ra powinna si\u0119 przyda\u0107 przy kolejnych nagraniach. Najlepszy na p\u0142ycie utw\u00f3r tytu\u0142owy wr\u00f3\u017cy jednak znakomicie &#8211; moim zdaniem m\u00f3g\u0142by zosta\u0107 z powodzeniem przepisany na wi\u0119kszy sk\u0142ad. S\u0142ycha\u0107, \u017ce w trio, cho\u0107by \u015bwietnie pracuj\u0105cym, brakuje pewnej si\u0142y uderzeniowej dla tego rodzaju pomys\u0142\u00f3w.<br \/>\nCzy to wystarczy na debiut w tak presti\u017cowej serii? C\u00f3\u017c, je\u015bli ma to by\u0107 seria \u017cywa, musi by\u0107 otwarta na debiut, na eksperyment, nawet na pomy\u0142k\u0119, a Wi\u0119cek wygl\u0105da na kogo\u015b z potencja\u0142em do zakopywania podzia\u0142\u00f3w mi\u0119dzy \u015brodowiskiem polskiego jazzowego mainstreamu i offu. Sta\u0144ko te\u017c podobno kiedy\u015b zaczyna\u0142, cho\u0107 w wieku Wi\u0119cka jeszcze jako cz\u0142onek zespo\u0142u &#8211; uczestnicz\u0105c w sesjach s\u0142ynnego <em>Astigmatic<\/em>. Ale wtedy trudno by\u0142o m\u00f3wi\u0107 o urodzaju &#8211; w polskim jazzie trwa\u0142o dopiero badanie gruntu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>New star is born! &#8211; zapowiadano na koncercie m\u0142odego polskiego saksofonisty tydzie\u0144 temu. Ale stare gwiazdy wci\u0105\u017c tu s\u0105 &#8211; pomy\u015bla\u0142em wtedy, tak skromnie i po polsku, bo czasem czuj\u0119 barier\u0119 j\u0119zykow\u0105 mi\u0119dzy sob\u0105 a polskimi jazzmanami. Ale nie jestem a\u017c tak od nich oddalony, \u017ceby nie czu\u0107, \u017ce sytuacja ca\u0142ego \u015brodowiska jest niez\u0142a. Du\u017ca [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":13287,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,12,312,120,558,2696,1139],"tags":[2790,2789,2792,1247,2791],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13280"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13280"}],"version-history":[{"count":13,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13280\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13296,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13280\/revisions\/13296"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/13287"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13280"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13280"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13280"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}