
{"id":13418,"date":"2017-04-11T17:33:34","date_gmt":"2017-04-11T15:33:34","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=13418"},"modified":"2017-04-11T17:49:58","modified_gmt":"2017-04-11T15:49:58","slug":"powrot-czlowieka-zwanego-tamburynem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/04\/11\/powrot-czlowieka-zwanego-tamburynem\/","title":{"rendered":"Powr\u00f3t cz\u0142owieka zwanego Tamburynem"},"content":{"rendered":"<p>Jest kompletnie zapomnianym autorem jednej w\u0142a\u015bciwie p\u0142yty, w dodatku \u015bcie\u017cki d\u017awi\u0119kowej. A zarazem kluczow\u0105 postaci\u0105, kt\u00f3ra niczym wiatr historii pojawia\u0142a si\u0119 w wa\u017cnych momentach. Gra\u0142 i \u015bpiewa\u0142 przed s\u0142ynnym przem\u00f3wieniem Martina Luthera Kinga, a Boba Dylana zach\u0119ca\u0142 do przesiadki na gitar\u0119 elektryczn\u0105, samemu podgrywaj\u0105c u niego w wielu utworach (m.in. na p\u0142ycie <em>Bringing It All Back Home<\/em>), g\u0142\u00f3wnie na gitarze. A poniewa\u017c w\u015br\u00f3d wielu instrument\u00f3w, jakimi si\u0119 biegle pos\u0142ugiwa\u0142 jako rozchwytywany sideman, by\u0142 charakterystyczny, sporych rozmiar\u00f3w b\u0119ben ramowy z Turcji, producent Dylana Tom Wilson mia\u0142 go kiedy\u015b poprosi\u0107 o zabranie go do studia na sesje. St\u0105d wzi\u0105\u0142 si\u0119 tekst <em>Mr. Tambourine Man<\/em> Dylana &#8211; Pan Tamburyn to w\u0142a\u015bnie bohater niniejszego wpisu,<strong> Bruce Langhorne<\/strong>. Nie zajmowa\u0142bym si\u0119 nim jednak, gdyby temat nie sta\u0142 si\u0119 nagle bardzo aktualny.<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/UCsCRNByc3g\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Nie jest to tekst na odej\u015bcie. W ka\u017cdym razie nie wiadomo mi o tym, by Langhorne umar\u0142, zapewne wci\u0105\u017c \u017cyje, tyle \u017ce jako stary (ma prawie 80 lat), schorowany cz\u0142owiek jest pod sta\u0142\u0105 opiek\u0105, na kt\u00f3r\u0105 zreszt\u0105 nie tak dawno jego m\u0142odzi przyjaciele zbierali pieni\u0105dze. Doczeka\u0142 si\u0119 jednak ho\u0142du, o jakim wielu bardziej znanych muzyk\u00f3w mo\u017ce tylko pomarzy\u0107. \u015amietanka gitarzyst\u00f3w i nie tylko (Lee Ranaldo, Elliott Sharp, Daniel Bachman, Steve Gunn, Tom Carter, Alan Licht, Eugene Chadbourne, James Jackson Toth z Wooden Wand, ale te\u017c np. Chris Corsano) nagra\u0142a nowe wersje i odpowiedzi na jego utwory z p\u0142yty z muzyk\u0105 do filmu <em>The Hired Hand<\/em>, czyli <em>Cz\u0142owiek do wynaj\u0119cia <\/em> w re\u017c. Petera Fondy. Wysokobud\u017cetowego, ale zarazem kameralnego i do\u015b\u0107 realistycznego, psychologizuj\u0105cego westernu, kt\u00f3ry zrealizowany zosta\u0142 w roku 1971 i pami\u0119tany jest dzi\u015b raczej w gronie koneser\u00f3w. Oniryczna muzyka Langhorne&#8217;a na sitar, skrzypce i banjo dzi\u015b jest odkryciem, by\u0107 mo\u017ce nawet wi\u0119kszym ni\u017c w momencie powstania. I wprawdzie muzyk ten napisa\u0142 jeszcze kilka soundtrack\u00f3w, ten pozosta\u0142 najmocniej pami\u0119tanym i teraz doczeka\u0142 si\u0119 reinterpretacji.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/SSPDJ05iwn0\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>P\u0142yta zatytu\u0142owana <em>The Hired Hands<\/em>, opublikowana przez wytw\u00f3rni\u0119 Scissor Tail (kt\u00f3ra kilka lat wcze\u015bniej opublikowa\u0142a reedycj\u0119 oryginalnego albumu z muzyk\u0105 z filmu), zawiera wi\u0119c g\u0142\u00f3wnie muzyk\u0119 gitarow\u0105 spod znaku ameryka\u0144skiego prymitywizmu, o kt\u00f3rej zdarza mi si\u0119 tu pisywa\u0107 &#8211; w r\u00f3\u017cnych jego odcieniach. W wymiarze eleganckim, z pi\u0119knymi, d\u0142ugimi pog\u0142osami (Steve Gunn, The Boxhead Ensemble), ale te\u017c brudnym, dronowym i ulepionym z rdzy (Nathan Bowles znany z gry na banjo w Black Twig Pickers), w wersji tradycyjnej, country, lekko zatr\u0105caj\u0105cej kiczem (Greg Anton), albo wschodniej, wznios\u0142ej i uduchowionej (Tom Carter). S\u0105 te\u017c (Marc Edwards, Chris Corsano) stosowne sola perkusyjne. <\/p>\n<p>To ju\u017c drugi wpis po\u015bwi\u0119cony archiwaliom w ten wtorek, nie mog\u0119 si\u0119 wi\u0119c rozpisa\u0107 na tyle, na ile temat jest tego wart. Ale zasygnalizowa\u0107 go warto, mo\u017cna te\u017c potraktowa\u0107 jako dobra alternatyw\u0119 dla trzeciej cz\u0119\u015bci ameryka\u0144skiego \u015bpiewnika w wykonaniu troch\u0119 zani\u017caj\u0105cego loty noblisty Boba Dylana. Nieco wi\u0119cej dzisiejszym nocnym wydaniu HCH w Tr\u00f3jce, gdzie Langhorne&#8217;a i jego m\u0142odszych fan\u00f3w mo\u017cna b\u0119dzie pos\u0142ucha\u0107 przez ca\u0142\u0105 drug\u0105 godzin\u0119. Zostawiam wi\u0119c ku pami\u0119ci &#8211; ocena ko\u0144cowa zasadniczo zale\u017cna od tego, jak bardzo interesuj\u0105 was instrumentalne nagrania gitarowe w stylu z okolic Johna Faheya. Im bardziej, tym wy\u017csza.     <\/p>\n<p><strong>R\u00d3\u017bNI WYKONAWCY <em>The Hired Hands. A Tribute to Bruce Langhorne<\/em><\/strong>, Scissor Tail 2017, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/304847153&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jest kompletnie zapomnianym autorem jednej w\u0142a\u015bciwie p\u0142yty, w dodatku \u015bcie\u017cki d\u017awi\u0119kowej. A zarazem kluczow\u0105 postaci\u0105, kt\u00f3ra niczym wiatr historii pojawia\u0142a si\u0119 w wa\u017cnych momentach. Gra\u0142 i \u015bpiewa\u0142 przed s\u0142ynnym przem\u00f3wieniem Martina Luthera Kinga, a Boba Dylana zach\u0119ca\u0142 do przesiadki na gitar\u0119 elektryczn\u0105, samemu podgrywaj\u0105c u niego w wielu utworach (m.in. na p\u0142ycie Bringing It All [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":13420,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,312,120,2696,634,1059],"tags":[383,2810,2811,991,1539],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13418"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13418"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13418\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13428,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13418\/revisions\/13428"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/13420"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13418"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13418"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13418"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}