
{"id":13540,"date":"2017-04-20T11:27:54","date_gmt":"2017-04-20T09:27:54","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=13540"},"modified":"2017-04-20T11:32:49","modified_gmt":"2017-04-20T09:32:49","slug":"zle-wiadomosci-i-dobre-plyty","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/04\/20\/zle-wiadomosci-i-dobre-plyty\/","title":{"rendered":"Z\u0142e wiadomo\u015bci i dobre p\u0142yty"},"content":{"rendered":"<p>Z\u0142e wiadomo\u015bci s\u0105 takie, \u017ce zmarnowa\u0142em dzi\u015b rano 4&#8217;24, s\u0142uchaj\u0105c nowej piosenki Lany Del Rey. I \u017ce nie dojad\u0119 na rozpoczynaj\u0105cy si\u0119 dzi\u015b <a href=\"http:\/\/spring-break.pl\/\">Spring Break<\/a> ze wzgl\u0119d\u00f3w obiektywnych (nie chodzi o ten ods\u0142uch Lany). Wszystkim \u015bledz\u0105cym t\u0119 imprez\u0119 \u017cycz\u0119 jednak, \u017ceby jak najlepiej si\u0119 bawili na koncercie wykonawcy, kt\u00f3rego jak najgorzej znaj\u0105. R\u00f3wnie niedobre s\u0105 wie\u015bci, \u017ce z tych samych powod\u00f3w (czyli, jak ju\u017c ustali\u0142em, bez zwi\u0105zku z Lan\u0105) prawdopodobnie nie trafi\u0119 r\u00f3wnie\u017c na rozpoczynaj\u0105cy si\u0119 dzi\u015b <a href=\"http:\/\/lublinjazz.pl\/\">Lublin Jazz Festival<\/a> ze \u015bwietn\u0105 obsad\u0105 zagraniczn\u0105 (Louis Moholo-Moholo, do tego David Virelles w kwartecie Chrisa Pottera i jeszcze grupa Melt Yourself Down) i obiecuj\u0105cymi projektami polsko-skandynawskimi. Ale ch\u0119tnie pos\u0142ucham, jak by\u0142o. Za to b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 dzi\u015b wsp\u00f3\u0142prowadzi\u0107 audycj\u0119 w radiowej Dw\u00f3jce (godz. 23.05), kt\u00f3rej bohaterem b\u0119dzie zmar\u0142y niedawno Mika Vainio, po\u0142owa duetu Pan Sonic. Cho\u0107 oczywi\u015bcie fakt, \u017ce zmar\u0142 Vainio &#8211; podobnie jak dwaj inni bardzo wa\u017cni muzycy, Bruce Langhorne i Allan Holdsworth &#8211; te\u017c jest z\u0142\u0105 wiadomo\u015bci\u0105. Dobrego newsa, kt\u00f3ry dzi\u015b si\u0119 pojawi\u0142, zapewne ju\u017c znacie: <a href=\"http:\/\/www.electronicbeats.pl\/czytaj\/gorillaz-na-dwoch-koncertach-w-polsce-\">Gorillaz dwukrotnie wyst\u0105pi\u0105 w Polsce<\/a>. Poza tym dzi\u015b dwie zdecydowanie dobre p\u0142yty, kt\u00f3rych ukrytym bohaterem b\u0119dzie inny nie\u017cyj\u0105cy ju\u017c muzyk &#8211; Jaki Liebezeit.<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/vnIIIbXz9Ng\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Po pierwsze, <strong>Joshua Abrams <\/strong>ze swoim <strong>Natural Information Society<\/strong>. Tej p\u0142yty warto pos\u0142ucha\u0107 po opisywanym wczoraj Actress, \u017ceby zrozumie\u0107, na czym polirytmia polega. Od pierwszych minut <em>Maroon Dune<\/em> ca\u0142y ten siedmioosobowy zesp\u00f3\u0142 jest jednym wielkim organizmem rytmicznym na \u0107wiczeniach &#8211; album <em>Simultonality <\/em>powsta\u0142 tym razem w efekcie wsp\u00f3lnego grania podczas trasy koncertowej, nawet je\u015bli nie jest albumem koncertowym sensu stricto. \u017beby wyt\u0142umaczy\u0107, czym jest sama formacja, trzeba sobie przypomnie\u0107 drog\u0119 Abramsa: wykszta\u0142conego w Filadelfii kontrabasisty, kt\u00f3ry gra\u0142 we wczesnym sk\u0142adzie grupy The Roots, p\u00f3\u017aniej poszed\u0142 w jazz, a wreszcie za\u0142o\u017cy\u0142 w Chicago ciekaw\u0105 i niedocenion\u0105 formacj\u0119 gatunkowego pogranicza Town and Country. A wreszcie, zafascynowany transow\u0105 muzyk\u0105 p\u00f3\u0142nocnej Afryki, zacz\u0105\u0142 gra\u0107 na trzystrunowym maroka\u0144skim guimbri &#8211; t\u0119 stron\u0119 jego dzia\u0142a\u0144 polska publiczno\u015b\u0107 zna zreszt\u0105 z koncert\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8222;Naturalno\u015b\u0107&#8221; jest dla Abramsa s\u0142owem kluczowym od lat. W\u0142a\u015bciwie przy\u015bwieca\u0142a ju\u017c dzia\u0142aniom Town and Country, graj\u0105cego raz zap\u0119tlaj\u0105cy si\u0119 folk, innym razem <a href=\"https:\/\/youtu.be\/kUBA-CShGOQ\">dronow\u0105 muzyk\u0119 inspirowan\u0105 dzia\u0142aniami elektronik\u00f3w<\/a>. Ale zawsze na tradycyjnych instrumentach. W do\u015b\u0107 zreszt\u0105 podobnym sk\u0142adzie co w Natural Information Society, tyle \u017ce ten ostatni jest pot\u0119\u017cniejszy, bardziej skoncentrowany na pulsacji rytmicznej i zdecydowanie idzie w stron\u0119 nierockowej psychodelii. <em>Simultonality<\/em> nie jest mo\u017ce idealnym obrazem tego grania, bo du\u017co na tej p\u0142ycie spontaniczno\u015bci, a wi\u0119c i wkrada si\u0119 tak\u017ce przypadkowo\u015b\u0107 (s\u0142abszy <em>Ophiuchus<\/em>). Zarazem jednak objawia si\u0119 tu r\u00f3wnie\u017c czysty transowy geniusz i s\u0105 fragmenty nale\u017c\u0105ce do najlepszych nagra\u0144 NIS w og\u00f3le. <\/p>\n<p>Moment ho\u0142du dla Jakiego Liebezeita przychodzi w najlepszym na p\u0142ycie utworze <em>Sideways Fall<\/em>, w kt\u00f3rym mozaika nak\u0142adaj\u0105cych si\u0119 na siebie motyw\u00f3w rytmicznych przeistacza si\u0119 w ko\u0144cu w groove perkusyjny (graj\u0105 Michael Avery i Frank Rosaly) wypisz wymaluj rodem z nagra\u0144 Can. W\u0142a\u015bciwie to nawet wprost nawi\u0105zuj\u0105cy do s\u0142ynnego utworu <em>Vitamin C<\/em>. To jedno z lepszych nagra\u0144, jakie w og\u00f3le w tym roku s\u0142ysza\u0142em. A za chwil\u0119 w ko\u0144cowym <em>2128 1\/2<\/em> jeste\u015bmy ju\u017c w \u015bwiecie spiritual jazzu, co powinno si\u0119 spodoba\u0107 tym wszystkim, kt\u00f3rzy rzucili si\u0119 ostatnio, by s\u0142ucha\u0107 nowego singla Kamasiego Washingtona. Swoj\u0105 drog\u0105 druga z dzisiejszych p\u0142yt to r\u00f3wnie\u017c co\u015b dla nich.<\/p>\n<p><strong>JOSHUA ABRAMS &#038; NATURAL INFORMATION SOCIETY <em>Simultonality<\/em><\/strong>, Eremite\/Tak:til 2017, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/x4Bu8_isYd8\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>O ile po Abramsie spodziewa\u0142em si\u0119 wszystkiego, to trio <strong>Yorkston\/Thorne\/Khan <\/strong>jest dla mnie rosn\u0105cym zaskoczeniem. Gdy szkocki folkowiec James Yorkston, jazzman i by\u0142y cz\u0142onek Lamb Jon Thorne (mo\u017ce po trosze brytyjski odpowiednik Abramsa?) oraz m\u0142ody indyjski wirtuoz sarangi Suhail Yusuf Khan zacz\u0119li ze sob\u0105 gra\u0107, <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/02\/08\/przeglad-albumow-ze-stycznia-2016\/\">dopatrywa\u0142em si\u0119 w tym<\/a> nawi\u0105za\u0144 do okresu fascynacji muzyk\u0105 Nusrata Fateh Ali Khana w Europie. No i kontynuacji wschodnich wycieczek brytyjskiego folku. R\u00f3wnie\u017c w tym wypadku jednak wsp\u00f3lne koncerty zahartowa\u0142y zesp\u00f3\u0142, kt\u00f3ry na p\u0142ycie numer dwa wydaje si\u0119 bardziej pewny i osi\u0105ga znakomity efekt, w kt\u00f3rym te trzy artystyczne \u015bwiaty s\u0105 ju\u017c lepiej zszyte i w bardziej naturalny spos\u00f3b si\u0119 przenikaj\u0105. To ju\u017c nie jaka\u015b sezonowa sytuacja. To \u017cyje. <\/p>\n<p>\u017beby to co\u015b doceni\u0107, potrzebna jest jednak &#8211; jak przy p\u0142ytach Abramsa &#8211; odrobina czasu i cierpliwo\u015bci. Album <em>Neuk Wight Delhi All-Stars<\/em> rozkr\u0119ca si\u0119 do\u015b\u0107 powoli, w okolicach <em>False True Piya<\/em> nabieraj\u0105c stopniowo rozp\u0119du i urzekaj\u0105c przestrzenno\u015bci\u0105, kt\u00f3ra w dzisiejszej muzyce popularnej jest raczej deficytowym towarem. Egzotyczna wielobarwno\u015b\u0107 po\u0142\u0105czona jest tu z prostot\u0105, bo ka\u017cdy z instrument\u00f3w snuje sw\u00f3j w\u0105tek, \u0142atwy do wychwycenia i oddzielenia od innych. Repertuar jest zbudowany podobnie co poprzednio: od tradycyjnych pie\u015bni folkowych przyniesionych przez Yorkstona (\u015bwietny <em>Recruited Collier<\/em>), przez ludowe utwory z Indii przywiezione przez Khana i kompozycj\u0119 Thorne&#8217;a (nieco Stingowski<em> One More Day<\/em>), po utwory innych autor\u00f3w (<em>First Time Ever I Saw Your Face<\/em> Ewana Macolla), po wsp\u00f3lne dzie\u0142o w postaci niezwyk\u0142ego <em>Halleluwah<\/em>, kt\u00f3ry niby nie jest czystym coverem utworu Can, ale \u015brodkami folkowego tria zag\u0142\u0119bia si\u0119 w transowy charakter klasyka niemieckiej grupy &#8211; brak tylko Jakiego Liebezeita. Ale jego brak tak w og\u00f3le, \u017ceby tak zamkn\u0105\u0107 wpis klamr\u0105 z\u0142ych wiadomo\u015bci.<\/p>\n<p><strong>YORKSTON\/THORNE\/KHAN <em>Neuk Wight Delhi All-Stars<\/em><\/strong>, Domino 2017, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Z\u0142e wiadomo\u015bci s\u0105 takie, \u017ce zmarnowa\u0142em dzi\u015b rano 4&#8217;24, s\u0142uchaj\u0105c nowej piosenki Lany Del Rey. I \u017ce nie dojad\u0119 na rozpoczynaj\u0105cy si\u0119 dzi\u015b Spring Break ze wzgl\u0119d\u00f3w obiektywnych (nie chodzi o ten ods\u0142uch Lany). Wszystkim \u015bledz\u0105cym t\u0119 imprez\u0119 \u017cycz\u0119 jednak, \u017ceby jak najlepiej si\u0119 bawili na koncercie wykonawcy, kt\u00f3rego jak najgorzej znaj\u0105. R\u00f3wnie niedobre s\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":13553,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,312,120,558,7,2696],"tags":[1091,2271,2816,2247,2817],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13540"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13540"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13540\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13556,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13540\/revisions\/13556"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/13553"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13540"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13540"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13540"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}