
{"id":13557,"date":"2017-04-21T10:50:40","date_gmt":"2017-04-21T08:50:40","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=13557"},"modified":"2017-04-21T13:36:24","modified_gmt":"2017-04-21T11:36:24","slug":"po-co-nam-jeszcze-record-store-day","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/04\/21\/po-co-nam-jeszcze-record-store-day\/","title":{"rendered":"Po co nam jeszcze Record Store Day?"},"content":{"rendered":"<p>Jako jeden z cichych prowodyr\u00f3w promocji <strong>Record Store Day<\/strong> w Polsce mam par\u0119 przemy\u015ble\u0144 zwi\u0105zanych z jutrzejszym \u015bwi\u0119tem. Przynios\u0142o ono dwa rodzaje skutk\u00f3w:<br \/>\n(1) zaskakuj\u0105ce, bo rozp\u0119dzi\u0142o ca\u0142y przemys\u0142 zwi\u0105zany z p\u0142ytami winylowymi w stopniu, jakiego dekad\u0119 temu nikt by si\u0119 nie spodziewa\u0142,<br \/>\n(2) przewrotne, bo zamiast dniem sklep\u00f3w sta\u0142o si\u0119 \u015bwi\u0119tem samego no\u015bnika i jego wytw\u00f3rc\u00f3w. Tu przypomn\u0119, jakie pytanie zadawa\u0142em <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/1514736,1,czy-record-store-day-ocali-male-sklepy-plytowe.read\">w moim tek\u015bcie sprzed sze\u015bciu lat<\/a>: <em>Czy Record Store ocali ma\u0142e sklepy p\u0142ytowe? <\/em><br \/>\nTo pytanie dzi\u015b wydaje si\u0119 troch\u0119 naiwne. Owszem, stare sklepy zachowa\u0142y pozycj\u0119, otwarto kilka nowych, ale RSD nap\u0119dzi\u0142 &#8211; paradoksalnie &#8211; du\u017ce sieci, niekt\u00f3re z nich w konsekwencji, dzi\u0119ki rozgrzaniu popytu na winyle, nawet uratowa\u0142 (przypadek HMV). Wprowadzi\u0142 tak\u017ce akcje promocji winyli w dyskontach (komentowa\u0142em je <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/12\/14\/ktore-winyle-z-biedronki-kupicie\/\">tutaj<\/a>, wi\u0119c ju\u017c nie rozwijam tematu). Nakr\u0119ci\u0142 wreszcie koniunktur\u0119 dla du\u017cych wydawc\u00f3w i ich du\u017cych gwiazd, przypominaj\u0105c, \u017ce tantiemy od drogich winyli s\u0105 niepor\u00f3wnywalnie wy\u017csze ni\u017c \u015bmieciowe, ko\u0144c\u00f3wkowe tantiemy od ods\u0142uch\u00f3w w streamingu na smartfonach. A mimo rosn\u0105cej lawinowo sprzeda\u017cy (w Polsce ostatnio ponad 50 proc. rok do roku!) winyli nie wr\u00f3ci\u0142 jasny system cenowy typu Nice Price, jaki kiedy\u015b odr\u00f3\u017cnia\u0142 cenowo ta\u0144sze starocie &#8211; kt\u00f3re dawno ju\u017c sp\u0142aci\u0142y bazowe koszty &#8211; od nowo\u015bci. Te dyskontowe winyle nie s\u0105 bynajmniej sprzedawane po kosztach! RSD nakr\u0119ci\u0142 koniunktur\u0119 w niszczej\u0105cych t\u0142oczniach, powoduj\u0105c, \u017ce tempo produkcji zacz\u0119\u0142y dyktowa\u0107 kolejki i du\u017ce zam\u00f3wienia, kt\u00f3re sk\u0142adaj\u0105 &#8211; tak, zgadli\u015bcie &#8211; duzi. I jeszcze jeden skutek RSD: dodatkowe nakr\u0119cenie rynku kolekcjonerskiego i wy\u015brubowanie cen mitycznych starych wyda\u0144 hit\u00f3w z przesz\u0142o\u015bci, kt\u00f3re bez trudu da si\u0119 kupi\u0107 w beznadziejnym stanie za katastrofalnie du\u017ce pieni\u0105dze. Co w takim razie o RSD my\u015ble\u0107 i po co nam jeszcze impreza w ten trzeci kwietniowy weekend?  <!--more--><\/p>\n<p><strong>1. Cokolwiek z\u0142ego my\u015blicie o komercjalizacji RSD &#8211; nie by\u0142a ona w naj\u015bmielszych planach wpisana w ide\u0119 tego \u015bwi\u0119ta.<\/strong> Chrisowi Brownowi i innym ameryka\u0144skim sklepikarzom, kt\u00f3rzy je powo\u0142ywali do \u017cycia, przy\u015bwieca\u0142y do\u015b\u0107 dora\u017ane cele (przyci\u0105gni\u0119cie ludzi do ma\u0142ych sklep\u00f3w) i wzorowali si\u0119 na niszowym Free Comic Book Day, kt\u00f3ry a\u017c tak mocno nie rozszed\u0142 si\u0119 po \u015bwiecie. Wa\u017cne, \u017ceby nie traci\u0107 z pola widzenia tego, \u017ce to Dzie\u0144 Sklepu P\u0142ytowego. A nie sklepu z myd\u0142em i powid\u0142em, kt\u00f3ry wstawi rack z winylami na dwa dni. Ani targowiska w centrum miasta, kt\u00f3re ma wypromowa\u0107 kilka marek telekom\u00f3w i producenta gramofon\u00f3w. Ani dzie\u0144 grupy cwanych kolekcjoner\u00f3w, kt\u00f3rzy chc\u0105 tego dnia wydoi\u0107 kolekcjonerskich wannabies z grubymi portfelami.<\/p>\n<p><strong>2. RSD jest jeszcze potrzebny, bo nie podholowa\u0142 szale\u0144stwa na analogowe p\u0142yty do tego punktu, \u017ceby s\u0142uchanie muzyki z czarnej p\u0142yty przesta\u0142o wywo\u0142ywa\u0107 niezdrow\u0105 sensacj\u0119.<\/strong> A dopiero ten moment normalno\u015bci wydaje si\u0119 jakim\u015b rozs\u0105dnym punktem docelowym. Zagl\u0105da\u0142em niedawno do ciekawej ksi\u0105\u017cki Davida Saxa <em>Revenge of Analog<\/em> i wida\u0107 dwa sygna\u0142y powrotu na stary kurs: wi\u0119kszo\u015b\u0107 odbiorc\u00f3w winyli to ludzie m\u0142odzi (poni\u017cej 25. roku \u017cycia, jak m\u00f3wi\u0105 brytyjskie badania, na kt\u00f3re powo\u0142uje si\u0119 autor), wbrew s\u0105dom, \u017ce to fenomen stworzony przez zgred\u00f3w dla zgred\u00f3w, a &#8211; po drugie &#8211; do\u015b\u0107 masowo kupuje si\u0119 gramofony. Polecam wizyt\u0119 w popularnej sieci RTV, gdzie zamiast jednego czy dw\u00f3ch modeli (dost\u0119pnych przed pi\u0119ciu laty) mo\u017cna wybiera\u0107 z dziesi\u0119ciu, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych da si\u0119 znale\u017a\u0107 przyzwoity sprz\u0119t. A &#8211; jak zauwa\u017ca w ksi\u0105\u017cce Saxa pewien decydent z Universal Music &#8211; skoro ludzie inwestuj\u0105 w gramofony, to s\u0105 z\u0142apani. Teraz ju\u017c b\u0119d\u0105 musieli kupowa\u0107 p\u0142yty, bo gramofon &#8211; co jest pi\u0119kn\u0105 cech\u0105 w czasach urz\u0105dze\u0144 do wszystkiego &#8211; potrafi tylko jedno: odtwarza\u0107 p\u0142yty gramofonowe.<br \/>\n<strong><br \/>\n3. Przyda\u0142aby si\u0119 jaka\u015b nowa inicjatywa obejmuj\u0105ca tylko rynek niezale\u017cny.<\/strong> Ju\u017c dzi\u015b wida\u0107, \u017ce je\u015bli nawet dot\u0105d tytu\u0142y <em>indies<\/em> nie utopi\u0142y si\u0119 w <a href=\"http:\/\/recordstoreday.com\/SpecialReleases\">pot\u0119\u017cnej ofercie RSD<\/a>, to za chwil\u0119 si\u0119 to stanie. Niez\u0142ym pomys\u0142em &#8211; cho\u0107 przyj\u0119tym troch\u0119 jako jaka\u015b szalona fanaberia &#8211; by\u0142 <a href=\"https:\/\/www.facebook.com\/CassetteStoreDay\/\">Cassette Store Day<\/a>. Ja bym te\u017c szuka\u0142 inicjatywy w okolicach mail orderu, kt\u00f3ry dla niezale\u017cnych zawsze by\u0142 wa\u017cn\u0105 opcj\u0105. W Polsce mamy spontanicznie organizowane targi ma\u0142ych wydawc\u00f3w &#8211; mo\u017ce warto z nich ulepi\u0107 jedn\u0105, ale za to odpowiednio mocn\u0105 dat\u0119 w niekonkuruj\u0105cym z RSD momencie. Bo Record Store Day gna ju\u017c ze swoj\u0105 dynamik\u0105, zapewne bez problemu odnajdziecie go jutro w swojej okolicy, je\u015bli mieszkacie w du\u017cym mie\u015bcie. Sam nie b\u0119d\u0119 dzi\u015b nikogo faworyzowa\u0142. Za to w komentarzach pod tym wpisem albo na FB mo\u017cna dzi\u015b po partyzancku promowa\u0107 swoje inicjatywy &#8211; jeste\u015bcie mile widziani.<\/p>\n<p>Niezb\u0119dne do napisania niniejszego tekstu nerwowo\u015b\u0107 i dystans pomog\u0142a mi osi\u0105gn\u0105\u0107 p\u0142yta <em>Bental<\/em> <strong>Kobiety z Wydm<\/strong> &#8211; nowego zespo\u0142u B\u0142a\u017ceja Kr\u00f3la (tutaj: bas\u00f3wka i \u015bpiew), w kt\u00f3rym pr\u00f3cz ma\u0142\u017conki Iwony Kr\u00f3l (instrumenty klawiszowe) do\u0142\u0105czy\u0142 do niego znany z Kristen Mateusz Rychlicki (perkusja, gitara). Wszyscy &#8211; jak g\u0142osi wk\u0142adka &#8211; <em>opowiadaj\u0105 historie<\/em>. Czego istot\u0105 jest wprowadzanie niepokoju (od pocz\u0105tkowego <em>Strasz mnie<\/em>). A momentami nawet lekkiej odrazy. Mamy tu <em>Ciemny rumie\u0144<\/em>, mamy <em>Zaduch g\u0119sty jak ropa<\/em>. Mamy wreszcie <em>W gardle krwist\u0105 flegm\u0119, w oczach paleniska<\/em> (cho\u0107 tu ca\u0142a ta metaforyka jest w sumie do\u015b\u0107 przewrotna). Z muzyk\u0105, kt\u00f3ra czerpie z nowej fali, opieraj\u0105c si\u0119 na precyzji sekcji rytmicznej, z nieco wi\u0119ksz\u0105 motoryk\u0105 ni\u017c na poprzednich wydawnictwach. Ale zarazem bez \u017cadnych tanich chwyt\u00f3w retro, przesadnych stylizacji. To muzyka z dzi\u015b. G\u0142os Kr\u00f3la i jego spos\u00f3b \u015bpiewania pozostaj\u0105 niezmienne, podobna jest zwi\u0119z\u0142o\u015b\u0107 w kolejnych piosenkach, ale ju\u017c zamy\u015blenia jako\u015b mniej, a ca\u0142a p\u0142yta jest zdecydowanie inna od wszystkich dotychczasowych (pomijam oczywi\u015bcie Laud\u0119, wyj\u0105tkowy i osobny duet pa\u0144stwa Kr\u00f3l\u00f3w). O czym zreszt\u0105 pewnie pisali wam ju\u017c inni autorzy, bo p\u0142yta ukaza\u0142a si\u0119 ju\u017c dwa tygodnie temu. Ma nawet <a href=\"http:\/\/thinman.pl\/pl\/p\/Bental-MC\/79\">literackiego blurba od Twardocha<\/a>, wi\u0119c co ja si\u0119 b\u0119d\u0119 Pa\u0144stwu d\u0142u\u017cej w tej sprawie naprzykrza\u0142.<\/p>\n<p>Sam w dalszym ci\u0105gu nie nad\u0105\u017cam za metaforami Kr\u00f3la (pozostali mogli dodawa\u0107 opowie\u015bci, ale teksty rozpoznacie natychmiast), lecz dalej co\u015b &#8211; jaka\u015b dzieci\u0119ca ciekawo\u015b\u0107, przekorne, niezdrowe zainteresowanie rodem ze starego horroru albo jakiego\u015b <em>Stranger Things<\/em> &#8211; pcha mnie do tego, by za nim pod\u0105\u017ca\u0107. Cho\u0107by bez \u015bwiate\u0142 i pod pr\u0105d, jak w <em>Nie do\u015b\u0107<\/em>. Ci\u0105gle nie do\u015b\u0107. <\/p>\n<p><em>Bental<\/em> kupicie na CD, winylu i na przyst\u0119pnej cenowo (25 z\u0142) kasecie magnetofonowej. Podobnie jak wiele nowych wydawnictw ma\u0142ych polskich wydawc\u00f3w. I mimo tych wszystkich moich wyra\u017conych na wst\u0119pie w\u0105tpliwo\u015bci nie widz\u0119 \u017cadnego wyt\u0142umaczenia dla tych, kt\u00f3rzy w ten weekend nie kupi\u0105 jakiej\u015b wsp\u00f3\u0142czesnej (najlepiej oczywi\u015bcie polskiej) p\u0142yty  ma\u0142ego (najlepiej polskiego) wydawcy w lokalnym sklepie, \u0142aduj\u0105c za to pieni\u0105dze w pi\u0119\u0107dziesi\u0105t\u0105 reedycj\u0119 Floyd\u00f3w albo Doors\u00f3w na kolorowym winylu, ewentualnie w mitologiczne pierwsze wydanie w cenie gramofonu. Niby nic zdro\u017cnego, ale obstawanie przy tym to b\u0142\u0105d. Dobrze czasem kupi\u0107 co\u015b z naszych czas\u00f3w &#8211; cho\u0107by i po to, \u017ceby za 20 lat, kiedy zaczniecie si\u0119 zastanawia\u0107 nad kupnem jakiej\u015b p\u0142yty z tych naszych czas\u00f3w, nie trafi\u0107 na cwaniak\u00f3w, kt\u00f3rzy opchn\u0105 wam t\u0119 odrobin\u0119 nostalgii w pi\u0119ciokrotnie gorszym stanie, ale za to pi\u0119ciokrotnie wy\u017cszej cenie.  <\/p>\n<p><strong>KOBIETA Z WYDM <em>Bental<\/em><\/strong>, Thin Man 2017, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/5hse7pJjThI\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jako jeden z cichych prowodyr\u00f3w promocji Record Store Day w Polsce mam par\u0119 przemy\u015ble\u0144 zwi\u0105zanych z jutrzejszym \u015bwi\u0119tem. Przynios\u0142o ono dwa rodzaje skutk\u00f3w: (1) zaskakuj\u0105ce, bo rozp\u0119dzi\u0142o ca\u0142y przemys\u0142 zwi\u0105zany z p\u0142ytami winylowymi w stopniu, jakiego dekad\u0119 temu nikt by si\u0119 nie spodziewa\u0142, (2) przewrotne, bo zamiast dniem sklep\u00f3w sta\u0142o si\u0119 \u015bwi\u0119tem samego no\u015bnika i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":13560,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,312,120,107,7,2696,1139,106],"tags":[2818,539],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13557"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13557"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13557\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13570,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13557\/revisions\/13570"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/13560"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13557"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13557"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13557"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}