
{"id":13575,"date":"2017-04-24T10:22:44","date_gmt":"2017-04-24T08:22:44","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=13575"},"modified":"2017-04-24T10:57:26","modified_gmt":"2017-04-24T08:57:26","slug":"lepszej-imprezy-w-tym-roku-nie-bedzie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/04\/24\/lepszej-imprezy-w-tym-roku-nie-bedzie\/","title":{"rendered":"Lepszej imprezy w tym roku nie b\u0119dzie"},"content":{"rendered":"<p>W sobot\u0119 odby\u0142em symboliczn\u0105 procesj\u0119 do czterech o\u0142tarzy polskiego tradycyjnego stylu zabawy, podczas jednego wieczoru s\u0142uchaj\u0105c na weselu (jeszcze przed p\u00f3\u0142noc\u0105!)\u00a0<em>Przez twe oczy zielone<\/em>, <em>Ona ta\u0144czy dla mnie<\/em>, <em>B\u0119dzie zabawa<\/em> i <em>Jeste\u015b szalona. <\/em>I tak, jak oczyszczaj\u0105co robi po takich do\u015bwiadczeniach muzyka\u00a0Swans, tak nieprawdopodobn\u0105 si\u0142\u0119 zyska\u0142y w tym kontek\u015bcie &#8211; lepsze troch\u0119 jako &#8222;nagrania na niedziel\u0119&#8221;, bo jak wiadomo w kulturze pop mamy fenomen <em>sunday morning record<\/em> &#8211; utwory z nowej p\u0142yty Wolfganga Voigta, zn\u00f3w nagrywaj\u0105cego jako <strong>GAS.<\/strong>\u00a0Po 17 latach wyda\u0142\u00a0p\u0142yt\u0119 <em>Narkopop<\/em>: d\u0142ug\u0105, du\u017c\u0105 i wielk\u0105.\u00a0<!--more--><\/p>\n<p>Je\u015bli kto\u015b z jakich\u015b przyczyn nie zna poprzednich p\u0142yt GAS, mo\u017ce je sobie wyobrazi\u0107 jako rave grany po\u015brodku lasu (kt\u00f3ry s\u0142ycha\u0107 w tle), z mocnym, miarowym, ale nieco oddalonym na mod\u0142\u0119 deep house&#8217;u rytmem i nak\u0142adaj\u0105cymi si\u0119 na siebie w spos\u00f3b niezwi\u0105zany rytmicznie partiami orkiestry symfonicznej. Z regu\u0142y pojedynczymi akordami, zatopionymi w pog\u0142osach, przefiltrowanymi do tego stopnia, \u017ce trudnymi do rozpoznania. Te sample, pochodz\u0105ce z\u00a0nagra\u0144 utwor\u00f3w XIX-wiecznych, romantycznych kompozytor\u00f3w (Wagner powraca jako skojarzenie raz po raz), Voigt oddali\u0142 w przestrzeni i rozla\u0142, niczym Gavin Bryars swoje partie smyczk\u00f3w w <em>The Sinking of the Titanic<\/em>. Albo niczym d\u017awi\u0119k wiecznie stroj\u0105cej si\u0119 orkiestry, w kt\u00f3rej poszczeg\u00f3lne frakcje zaczynaj\u0105 ju\u017c gra\u0107 r\u00f3\u017cne kompozycje. Bo prowadzenie jednej linii melodycznej nie jest czym\u015b, co by tu Voigta szczeg\u00f3lnie interesowa\u0142o.<\/p>\n<p>Teraz w wi\u0119kszym skr\u00f3cie dla tych, kt\u00f3rzy nie lubi\u0105 nadmiaru nazwisk w por\u00f3wnaniach albo dla bywalc\u00f3w Off Festivalu: Muzyka GAS jest jak stroj\u0105cy si\u0119 zesp\u00f3\u0142 ambientowych kameralist\u00f3w na scenie Tr\u00f3jki, kt\u00f3rego pr\u00f3b\u0119 zak\u0142\u00f3ca koncert z Le\u015bnej, gdzie publiczno\u015b\u0107 s\u0142ucha akurat jakiego\u015b techno, na wietrze i w deszczu.<\/p>\n<p>GAS, klasyfikowany jako ambient techno, jest wi\u0119c projektem opartym &#8211; troch\u0119 jak cho\u0107by utwory Williama Basinskiego &#8211; na bardzo wyrazistym pomy\u015ble i na czterech poprzednich albumach, wydanych mi\u0119dzy 1996 a 2000 rokiem (a potem wznowionych jak <em>Nah und Fern<\/em>) wypracowywa\u0142 i doskonali\u0142 t\u0119 formu\u0142\u0119.\u00a0Jej sk\u0142adniki opisuj\u0105 poszczeg\u00f3lne tytu\u0142y p\u0142yt. <em>Zauberberg<\/em> to odniesienie do <em>Czarodziejskiej g\u00f3ry<\/em> Tomasza Manna, sygnalizuj\u0105ce zar\u00f3wno przywi\u0105zanie do niemieckiej tradycji, jak i opowie\u015b\u0107 o inaczej p\u0142yn\u0105cym czasie, a ten fenomen przek\u0142ada si\u0119 na z\u0142udzenia, jakie muzyka GAS przynosi.\u00a0<em>K\u00f6nigsforst <\/em>to du\u017cy i stary las na wsch\u00f3d od Kolonii, gdzie Voigt prze\u017cywa\u0142 w\u0142asne do\u015bwiadczenia z narkotykami. <em>Pop <\/em>wskazuje spos\u00f3b my\u015blenia ca\u0142ej kolo\u0144skiej wytw\u00f3rni Kompakt, kt\u00f3rej wsp\u00f3\u0142za\u0142o\u017cycielem i szefem artystyczno-repertuarowym jest tw\u00f3rca projektu GAS. To ma by\u0107 wizja nie jakiej\u015b tam niszowej muzyki, ale muzyki zapraszaj\u0105cej do odbioru wszystkich, a zarazem muzyki nowej ery. Przy okazji sam Voigt przyznawa\u0142 si\u0119 do fascynacji Andym Warholem. <em>Jedn\u0105 z moich wizji by\u0142o zawsze wykreowa\u0107 przestrze\u0144 ekspresji artystycznej na wz\u00f3r Factory Warhola<\/em> &#8211; m\u00f3wi\u0142 dawno temu w rozmowie z &#8222;The Wire&#8221;.<\/p>\n<p>Tegoroczny <em>Narkopop <\/em>nie dodaje w\u0142a\u015bciwie nowych element\u00f3w do tej wizji, poza tym, \u017ce bardziej otwarcie sugeruje narkotyki.\u00a0Rzeczywi\u015bcie, w tych zatrzymanych akordach si\u00f3dmej (z dziesi\u0119ciu) cz\u0119\u015bci <em>Narkopop <\/em>jest co\u015b ostentacyjnie sugeruj\u0105cego zatopienie si\u0119 w bezczasie. I utw\u00f3r ten m\u00f3g\u0142by by\u0107 idealn\u0105 ilustracj\u0105 opisanej niegdy\u015b przez Matthew Collina sceny z pionierskiego rave&#8217;u w lesie (je\u015bli kto\u015b zapomnia\u0142 &#8211; takie imprezy pod go\u0142ym niebem kszta\u0142towa\u0142y brytyjsk\u0105 scen\u0119 techno), kiedy to po przerwaniu nielegalnej balangi jeden z policjant\u00f3w oznajmi\u0142, \u017ce wprawdzie nie wiedzia\u0142, czy uczestnicy co\u015b brali, ale na podstawie s\u0142uchanej muzyki spokojnie m\u00f3g\u0142 ich aresztowa\u0107 za posiadanie narkotyk\u00f3w. Tyle \u017ce u Voigta coraz mniej jest\u00a0dzi\u015b znoju, fizyczno\u015bci, a coraz wi\u0119cej uduchowienia. D\u017awi\u0119ki otoczenia ci\u0105gle si\u0119 tu pojawiaj\u0105, najcz\u0119\u015bciej jednak sprowadzone do jakiego\u015b dodatkowego pasma szumu. A\u00a0<em>Narkopop<\/em> jest p\u0142yt\u0105 w r\u00f3wnej mierze narkotyczn\u0105, co id\u0105c\u0105 ku jakiej\u015b wizji absolutu, z wra\u017ceniem nieko\u0144cz\u0105cego si\u0119 wspinania ku g\u00f3rze z ka\u017cdym smyczkowym akordem.\u00a0I z kulminacj\u0105 w postaci siedemnastominutowego <em>Narkopop 10<\/em>,\u00a0w\u00a0kt\u00f3rym te dwa plany &#8211; orkiestrowy i beatowy &#8211; zaczynaj\u0105 si\u0119 zaz\u0119bia\u0107, orkiestra za\u0142apuje rytm i zag\u0142\u0119bia si\u0119 w trans, lec\u0105c w fascynuj\u0105cym, cho\u0107 mo\u017ce i niebezpiecznym kierunku. Do tego stopnia, \u017ce mo\u017cna tu sobie wyobrazi\u0107\u00a0czyje\u015b zej\u015bcie z nadmiaru u\u017cywek po\u0142\u0105czone z podr\u00f3\u017c\u0105 poza cia\u0142o &#8211; delikwent unosi si\u0119 w niebo nad klubem, gdzie\u00a0w najlepsze trwa impreza.*<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/08\/kompakt_store-1024x768.jpg\" alt=\"kompakt_store\" width=\"620\" height=\"465\" class=\"aligncenter size-large wp-image-5056\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/08\/kompakt_store-1024x768.jpg 1024w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/08\/kompakt_store-300x225.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2013\/08\/kompakt_store.jpg 1920w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/p>\n<p>Perwersja tego, co z kultur\u0105 klubow\u0105 robi\u0105 w Kolonii, wynika w du\u017cej mierze z kontekstu.\u00a0Pisa\u0142em ju\u017c o tym, \u017ce nad siedzib\u0105 wytw\u00f3rni Kompakt, kt\u00f3r\u0105 mia\u0142em okazj\u0119 odwiedzi\u0107 cztery lata temu, unosi si\u0119 do\u015b\u0107\u00a0przewrotny konserwatywny duch. To kamienica w pi\u0119knej, starej \u00a0i zamo\u017cnej dzielnicy miasta, wykupiona w z\u0142otych czasach techno, kiedy firma nie nad\u0105\u017ca\u0142a z wysy\u0142aniem zam\u00f3wie\u0144. Kamienic\u0119 wype\u0142ni\u0142 wi\u0119c niezale\u017cny, ale jednak biznes: od piwnic, gdzie pr\u00f3cz magazyn\u00f3w wytw\u00f3rni mieszcz\u0105 si\u0119 studia nagraniowe, przez okaza\u0142y sklep na parterze i biura na pi\u0119trze, a\u017c po dach. Z szefem\u00a0Reinhardem Voigtem mieszkaj\u0105cym na samej g\u00f3rze i steruj\u0105cym ca\u0142\u0105 t\u0105 minikorporacj\u0105, kt\u00f3ra zatrudnia dwie kucharki, by ca\u0142a kompaktowa rodzina mog\u0142a si\u0119 spotka\u0107 przy wsp\u00f3lnym obiedzie.\u00a0Nie trzeba nawet przygl\u0105da\u0107 si\u0119 zdj\u0119ciom Wolfganga, brata Reinharda, paraduj\u0105cego w\u00a0eleganckich marynarkach, bia\u0142ych koszulach i fularach, by si\u0119 utwierdzi\u0107 w przekonaniu, \u017ce Voigtowie s\u0105 arystokracj\u0105 techno. Je\u015bli gdziekolwiek si\u0119 wytworzy\u0142a, to tutaj. Sam Wolfgang w cytowanym ju\u017c wywiadzie m\u00f3wi\u0142, \u017ce interesuje go przebywanie w zamku, kt\u00f3rego nigdy nie b\u0119dzie musia\u0142 opuszcza\u0107. Co\u015b w tym jest.<\/p>\n<p>I \u017cadna muzyka nie komponuje si\u0119 lepiej z t\u0105 wizj\u0105 nowej arystokratycznej muzyki ambient techno ni\u017c nagrania Gas. By\u0107 mo\u017ce istotne jest to, \u017ce w Kolonii od sceny klubowej do filharmonicznej stosunkowo blisko, bli\u017cej ni\u017c gdzie indziej (pami\u0119tacie album na 20. urodziny wytw\u00f3rni Kompakt, na kt\u00f3rym jej katalogowe klasyki Gregor Schwellenbach zagra\u0142 w fortepianowych opracowaniach?). \u00a0Nie przemawia do mnie w tym stopniu ani <a href=\"https:\/\/soundcloud.com\/thevinylfactory\/carl-craig-sandstorms-preview-clip\">ostatni projekt Carla Craiga<\/a>, ani wyst\u0119py Jeffa Millsa (by\u0142 m.in. na festiwalu Tauron Nowa Muzyka) z orkiestr\u0105 symfoniczn\u0105. P\u0142yty Voigta &#8211; ju\u017c tak, owszem, bo w tej wizji, cho\u0107 w opisie brzmi\u0105cej niczym\u00a0jaki\u015b wysilony zabieg, nigdy nie by\u0142o wida\u0107 szw\u00f3w i jakiego\u015b zamiaru budowania sobie \u015bcie\u017cki do dofinansowa\u0144 i tzw. kultury wysokiej czy mieszcza\u0144skiej. Voigt w niej \u017cyje, zmieniaj\u0105c j\u0105 od \u015brodka.<\/p>\n<p><em>Narkopop<\/em> przypomina te\u017c, \u017ce najlepsze rzeczy dziej\u0105 si\u0119 ostatnio w muzyce robionej na d\u0142ugim czasie i z du\u017cym rozmachem &#8211; Kamasi, Swans, nawet wspomniany Basinski. Przypomina na tyle triumfalnie i z tak bezwzgl\u0119dn\u0105 si\u0142\u0105, \u017ce nie ma sensu si\u0119 broni\u0107. Wolfgang Voigt doprowadzi\u0142 sw\u00f3j pomys\u0142 do perfekcji: ledwie wpad\u0142 si\u0119 przypomnie\u0107 po siedemnastu latach, a od razu rozkr\u0119ci\u0142 imprez\u0119 roku.<\/p>\n<p><strong>GAS\u00a0<em>Narkopop<\/em><\/strong>, Kompakt 2017, <strong>9\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/312539493&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p>* Cho\u0107 warto doda\u0107, \u017ce mimo tych wszystkich ewidentnych skojarze\u0144 i udokumentowanych do\u015bwiadcze\u0144 56-letniego Voigta z LSD, artysta twierdzi, \u017ce jakkolwiek inspiruj\u0105ce mog\u0142y one by\u0107, najwa\u017cniejsze rzeczy nagrywa\u0142 w stanie czystego umys\u0142u, a nawet gdyby nic nigdy nie bra\u0142, gra\u0142by tak\u0105 muzyk\u0119, jak\u0105 gra.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W sobot\u0119 odby\u0142em symboliczn\u0105 procesj\u0119 do czterech o\u0142tarzy polskiego tradycyjnego stylu zabawy, podczas jednego wieczoru s\u0142uchaj\u0105c na weselu (jeszcze przed p\u00f3\u0142noc\u0105!)\u00a0Przez twe oczy zielone, Ona ta\u0144czy dla mnie, B\u0119dzie zabawa i Jeste\u015b szalona. I tak, jak oczyszczaj\u0105co robi po takich do\u015bwiadczeniach muzyka\u00a0Swans, tak nieprawdopodobn\u0105 si\u0142\u0119 zyska\u0142y w tym kontek\u015bcie &#8211; lepsze troch\u0119 jako &#8222;nagrania na [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":13581,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[31,312,120,7,2696,4],"tags":[2819,2820],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13575"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13575"}],"version-history":[{"count":20,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13575\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13596,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13575\/revisions\/13596"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/13581"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13575"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13575"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13575"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}