
{"id":13730,"date":"2017-05-18T09:45:44","date_gmt":"2017-05-18T07:45:44","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=13730"},"modified":"2017-05-18T10:06:13","modified_gmt":"2017-05-18T08:06:13","slug":"komeda-jakiego-jeszcze-nie-bylo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/05\/18\/komeda-jakiego-jeszcze-nie-bylo\/","title":{"rendered":"Komeda, jakiego jeszcze nie by\u0142o"},"content":{"rendered":"<p>Powiedzmy od razu: ziele\u0144 ok\u0142adki nie sygnalizuje tu stopnia wtajemniczenia. Przeciwnie. <em>Repetitions <\/em>to &#8211; je\u015bli pomin\u0105\u0107 reedycje &#8211; najlepsze, co w tym kraju spotka\u0142o dorobek Krzysztofa Komedy od czasu <em>Litanii <\/em>Tomasza Sta\u0144ki. A przy tym zupe\u0142nie inne od tamtego ho\u0142du. Na p\u0142ycie firmowanej przez wroc\u0142awski <strong>EABS<\/strong>, czyli Electro Acoustic Beat Sessions, s\u0142yszymy Komed\u0119 mniej znanego, mniej oczywistego, wykonywanego \u017cywio\u0142owo i momentami bezczelnie przekonstruowanego przez grup\u0119 m\u0142odych muzyk\u00f3w z Markiem P\u0119dziwiatrem na czele. Zna\u0142em ich wcze\u015bniejsze nagrania, obiecuj\u0105c\u0105 kaset\u0119 <em><a href=\"http:\/\/astigmaticrecords.com\/release\/arxx1-puzzle-mixtape\/\">Puzzle Mixtape<\/a><\/em>, ale musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce kilka dni z <em>Repetitions <\/em>potwierdzi\u0142o wszystkie superlatywy, kt\u00f3re mia\u0142em ju\u017c okazj\u0119 o tych muzykach us\u0142ysze\u0107 od r\u00f3\u017cnych os\u00f3b.<!--more--><\/p>\n<p>Zaczyna si\u0119 to niepozornie. <em>Knowledge <\/em>(oparty na <em>Etiudzie baletowej<\/em>) w \u017cadnym razie nie oddaje potencja\u0142u tego zjawiska. Ale ten pierwszy utw\u00f3r jest form\u0105 przedstawienia si\u0119 jako hiphopowego sk\u0142adu w archiwum Komedy, z parti\u0105 rapowan\u0105, z zaznaczeniem, jaka jest idea tego (<em>Spread the knowledge<\/em>) i niez\u0142\u0105 prezentacj\u0105 umiej\u0119tno\u015bci zespo\u0142u w zakresie operowania brzmieniem, kt\u00f3re z tym oryginalnym, komedowskim, nie ma du\u017co wsp\u00f3lnego &#8211; s\u0105 syntezatory lidera Marka P\u0119dziwiatra, jest gitara Vojto Monteura, bardzo zgrabnie odnajduj\u0105cego sobie miejsce w tych utworach. Nale\u017cy to jednak traktowa\u0107 jako introdukcj\u0119. Gruntownie poszerzony motyw z cyklu <em>Pere\u0142 i dukat\u00f3w<\/em> (telewizyjne kr\u00f3tkie metra\u017ce J\u00f3zefa Hena) zdradza co\u015b wi\u0119cej. Po pierwsze, EABS nie b\u0119dzie maszerowa\u0107 po tych najmocniej wydeptanych \u015bcie\u017ckach \u015bwiata Komedy. Po drugie, nie b\u0119dzie ich traktowa\u0107 jako nienaruszalnej \u015bwi\u0119to\u015bci. Najprostszym \u0142\u0105cznikiem z orygina\u0142em pozostan\u0105 cz\u0119sto strz\u0119pki dialog\u00f3w. D\u0142ugi jam pokazuje umiej\u0119tno\u015bci ca\u0142ej si\u00f3demki, daje pogra\u0107 znakomitej sekcji d\u0119tej (Olaf W\u0119gier, Jakub Kurek), kt\u00f3rej perfekcyjna wsp\u00f3\u0142praca b\u0119dzie jedn\u0105 z wielu zalet p\u0142yty, kt\u00f3r\u0105 &#8211; w najog\u00f3lniejszym rysie &#8211; nap\u0119dza\u0107 b\u0119dzie pe\u0142ne dyscypliny zespo\u0142owe granie. Jak w r\u00f3\u017cnych projektach, na kt\u00f3re kolektyw si\u0119 powo\u0142uje &#8211; BadBadNotGood czy The West Coast Get Down.<\/p>\n<p><em>Private Conversation VIII <\/em>to pierwszy z kilku rewelacyjnych wykona\u0144 EABS. Wychodzi to od orygina\u0142\u00f3w z niewznawianej p\u0142yty wydanej przez Polonia Records i zawieraj\u0105cej nagrania solowe Komedy, ale odp\u0142ywa daleko. Podobnie jak tam mamy na pocz\u0105tek fortepian, p\u00f3\u017aniej pr\u00f3bk\u0119 wokalnych umiej\u0119tno\u015bci P\u0119dziwiatra z drobnymi niedoci\u0105gni\u0119ciami w bluesowym stylu, temat ogrywaj\u0105 d\u0119ciaki, ca\u0142o\u015b\u0107 si\u0119 zag\u0119szcza, a po do\u015b\u0107 mocnej kulminacji temat wraca w delikatnej, bardzo delikatnej ju\u017c, uduchowionej wersji, w kt\u00f3rej s\u0142ycha\u0107 echo spiritual jazzu. Pr\u00f3ba wpisania Komedy w ten gatunek &#8211; lubiany przez <em>crate digger\u00f3w <\/em>m\u0142odszego pokolenia, a tak\u017ce przez publiczno\u015b\u0107 hip-hopu, w pewnym stopniu najbardziej naturalny dla niej za spraw\u0105 eksponowania afroameryka\u0144skiej tradycji &#8211; wydaje si\u0119 \u015bwietnym wyborem dla tego typu grupy, pozwala zachowa\u0107 romantyczny, marzycielski charakter temat\u00f3w Komedy, a zarazem nie przesadza\u0107 go na inny teren, je\u015bli chodzi o rytmik\u0119. Chyba jeszcze lepiej eksploatuje ten kierunek <em>Pingwin VI<\/em> (ogrywaj\u0105cy tak naprawd\u0119 g\u0142\u00f3wny temat &#8211; o ile dobrze to wychwytuj\u0119 &#8211; z filmu <em>Pinwgin <\/em>Jerzego Stefana Stawi\u0144skiego). Tutaj dialogi filmowe po raz kolejny wplecione zostaj\u0105 w tkank\u0119 muzyczn\u0105 w spos\u00f3b zdradzaj\u0105cy zmys\u0142 did\u017cejski (swoj\u0105 drog\u0105 did\u017cej w sk\u0142adzie jest obecny, cho\u0107 zarazem dyskretny &#8211; Spisek Jednego nie robi z tych utwor\u00f3w straganu ze skreczami) i po kilku ods\u0142uchach trudno sobie ten utw\u00f3r wyobrazi\u0107 bez tego wnosz\u0105cego sporo emocji dodatku. Mamy wi\u0119c wszystkie elementy hip-hopu &#8211; z czerpaniem lekcji z tradycji, rekonstruowaniem jej, kola\u017cowym sposobem my\u015blenia, sztuk\u0105 gramofonow\u0105 i rapem &#8211; a zarazem wszystkie elementy jazzu.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/jTp5RxUi7nQ\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><em>Free Watch and No Bra Queen Sult<\/em> przynosi pr\u00f3bk\u0119 stylu jungle, obecnego ju\u017c dawno w polskim jazzie za spraw\u0105 cho\u0107by Robotobiboka (tu wspomnie\u0107 trzeba pewnego perkusist\u0119 EABS Marcina Raka), oraz go\u015bcinn\u0105 parti\u0119 Micha\u0142a Urbaniaka (wyb\u00f3r wiele m\u00f3wi\u0105cy o ambicjach EABS &#8211; wszak to Urbaniak gra\u0142 z Davisem, tak otwartym na hip-hop, a potem Urbaniak sam w Polsce jazz w t\u0119 stron\u0119 prowadzi\u0142, zgodnie z duchem epoki, w Urbanatorze). <em>God Is Love<\/em> temat z filmu Jerzego Skolimowskiego <em>Bariera <\/em>wyprowadza daleko poza oryginalny styl i zn\u00f3w jakby bli\u017cej Coltrane&#8217;a, a utworowi zn\u00f3w towarzyszy angloj\u0119zyczny tekst. A trzecim klasycznym momentem pozostaje rozci\u0105gni\u0119ty do rozmiar\u00f3w hiphopowej suity temat z <em>Wiklinowego kosza<\/em>, kr\u00f3tkometra\u017cowej animacji Miros\u0142awa Kijowicza (wklei\u0142em powy\u017cej), w ca\u0142o\u015bci wype\u0142nionej utworem Komedy, ale mimo to kr\u00f3tszej ni\u017c ponaddziesi\u0119ciominutowa wersja EABS zatytu\u0142owana <em>Step Into the Lights<\/em>. Ta jest dla odmiany bardziej wierna, ale P\u0119dziwiatr i jego sk\u0142ad genialnie obstawili w dyskografii KK ten numer, oparty na mocnym pulsie i bardzo \u0142adnym temacie, do kt\u00f3rego zesp\u00f3\u0142 doda\u0142 przede wszystkim bardziej z\u0142o\u017cony, ciekawy drugi plan. To jest ten moment, kt\u00f3ry powinien pogodzi\u0107 wszystkich: fan\u00f3w hip-hopu, wytrawnych mi\u0142o\u015bnik\u00f3w jazzu, wielbicieli starej polskiej sztuki filmowej i ortodoks\u00f3w muzyki Krzysztofa Komedy. A wszystko to w dobrym momencie, tu\u017c przed atrakcyjnym fina\u0142em w postaci kr\u00f3tszego <em>Waltzing Beyond<\/em>, niegdy\u015b dopisanego przez Komed\u0119 do wiersza Mi\u0142osza <em>Piosenka o ko\u0144cu \u015bwiata<\/em>.<\/p>\n<p>W\u0142a\u015bciwie na pewnym etapie ju\u017c nie tyle ods\u0142uchiwa\u0142em, co os\u0142uchiwa\u0142em t\u0119 p\u0142yt\u0119 &#8211; jak lekarz os\u0142uchuje potencjalnego chorego &#8211; \u017ceby znale\u017a\u0107 na niej wszystko to, co nie gra. I nie potrafi\u0142em. To wypiel\u0119gnowany brzmieniowo, starannie prze\u0107wiczony (tytu\u0142!), a przede wszystkim przemy\u015blany album, kt\u00f3ry Komed\u0119 tu i \u00f3wdzie uwsp\u00f3\u0142cze\u015bnia, nie banalizuje, gdy trzeba &#8211; dyskretnie staje obok, a przede wszystkim znakomicie wykorzystuje potencja\u0142 jego utwor\u00f3w. Traktuje te\u017c stare polskie utwory nie jako skamielin\u0119, tylko temat do rozmowy. Inteligentnie prowadzonej. Trudno mi zarzuci\u0107 EABS zbyt ci\u0119\u017ck\u0105 produkcj\u0119. Komeda, wbrew pozorom, m\u00f3g\u0142by tak\u0105 zaaprobowa\u0107, bior\u0105c pod uwag\u0119 to, jak brzmi du\u017ca cz\u0119\u015b\u0107 jego p\u00f3\u017anych nagra\u0144. Poza tym trudno mi si\u0119 przyczepi\u0107 do gry wprowadzaj\u0105cego te mocne groove&#8217;y Paw\u0142a Stachowiaka, basisty znanego te\u017c z Krok\u00f3w (koncertowo tak\u017ce z wart\u0105 uwagi Bitamin\u0105), bo partie jego gitary basowej pozostaj\u0105 zarazem do\u015b\u0107 pow\u015bci\u0105gliwe (wspomina\u0142em o tym we wczorajszym wpisie) i \u015bwietnie wpisuj\u0105 si\u0119 ka\u017cdorazowo w og\u00f3ln\u0105 koncepcj\u0119, kt\u00f3r\u0105 ju\u017c chwali\u0142em, by\u0107 mo\u017ce nawet s\u0105 jej najwa\u017cniejszym, poza koncepcjami lidera, no\u015bnikiem.   <\/p>\n<p>Wczoraj rzecz wysz\u0142a w wersji cyfrowej, wkr\u00f3tce premiera fizyczna w wytw\u00f3rni &#8211; a jak\u017ce! &#8211; Astigmatic Records. Polecam z ca\u0142ych si\u0142, ale oczywi\u015bcie prosz\u0119 samemu sprawdzi\u0107, nie dowierzaj\u0105c recenzentowi (jestem szalony). W tym wypadku status, potencja\u0142 i styl, z jakim EABS wchodzi na rynek fonograficzny, najlepiej puentuj\u0105 fakty: jeszcze w niedziel\u0119 grali w Warszawie na koncercie-ho\u0142dzie dla Maceo Wyro, a ju\u017c w poniedzia\u0142ek &#8211; z Urbaniakiem &#8211; na imprezie Giganci Polskiego Jazzu.<\/p>\n<p><strong>EABS <em>Repetitions (Letters to Krzysztof Komeda)<\/em><\/strong>, Astigmatic 2017, <strong>8-9\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"450\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/playlists\/323642782&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Powiedzmy od razu: ziele\u0144 ok\u0142adki nie sygnalizuje tu stopnia wtajemniczenia. Przeciwnie. Repetitions to &#8211; je\u015bli pomin\u0105\u0107 reedycje &#8211; najlepsze, co w tym kraju spotka\u0142o dorobek Krzysztofa Komedy od czasu Litanii Tomasza Sta\u0144ki. A przy tym zupe\u0142nie inne od tamtego ho\u0142du. Na p\u0142ycie firmowanej przez wroc\u0142awski EABS, czyli Electro Acoustic Beat Sessions, s\u0142yszymy Komed\u0119 mniej znanego, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":13733,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,31,3,312,120,7,2696,1139],"tags":[2840,2841,1946,2842],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13730"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13730"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13730\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13839,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13730\/revisions\/13839"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/13733"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13730"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13730"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13730"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}