
{"id":13766,"date":"2017-05-11T11:12:29","date_gmt":"2017-05-11T09:12:29","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=13766"},"modified":"2017-05-11T11:21:11","modified_gmt":"2017-05-11T09:21:11","slug":"dobra-kielbasa-zly-michael-jackson-i-wazna-potrzeba-konczenia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/05\/11\/dobra-kielbasa-zly-michael-jackson-i-wazna-potrzeba-konczenia\/","title":{"rendered":"Dobra kie\u0142basa, z\u0142y Michael Jackson i wa\u017cna potrzeba ko\u0144czenia"},"content":{"rendered":"<p>Ten utw\u00f3r nosi tytu\u0142 <em>Bombs <\/em>i ma podk\u0142ad niebezpiecznie przypominaj\u0105cy <em>Day Tripper <\/em>Beatles\u00f3w. Mark Kozelek opowiada w nim (tak, zgadli\u015bcie) o bombach. Ale tylko na pocz\u0105tku, dale okazuje si\u0119, \u017ce pisze tekst do za\u015bpiewania na scenie w Amsterdamie, jak zwykle troch\u0119 autotematyczny &#8211; o pisaniu tekstu do za\u015bpiewania na scenie w Amsterdamie. A potem pisze dalej, dosta\u0142 ju\u017c te oklaski i opowiada, \u017ce b\u0119dzie t\u0119skni\u0142 za rowerami. I leci do Polski. Tak, to ten tekst, kt\u00f3ry ludzie sobie polecali jeszcze gdy nowa p\u0142yta pojawi\u0142a si\u0119 w formacie cyfrowym. O tym, jak przyje\u017cd\u017ca do Wroc\u0142awia, wyznaje (nie pierwszy raz, b\u0105d\u017amy tego \u015bwiadomi), \u017ce ma polskie korzenie. Cho\u0107 wiemy, \u017ce jego nazwisko w tej formie skojarzenia w Polsce budzi raczej czeskie. Nie\u015bwiadomy tego Kozelek \u015bpiewa jednak dalej: \u017ce pewnie dlatego jest taki silny i uwielbia polsk\u0105 kuchni\u0119. Ma\u0142o by\u0142o zwrotek zagranicznych piosenek o polskiej kuchni, wi\u0119c s\u0142ucham z zainteresowaniem: wymienione zostaj\u0105 barszcz bia\u0142y, kie\u0142basa, pierogi i placki ziemniaczane z kwa\u015bn\u0105 \u015bmietank\u0105, no i wi\u0119cej kie\u0142basy, a nawet kie\u0142basa z kapust\u0105. A potem autor opowiada o Andrzeju Go\u0142ocie &#8211; zdyskwalifikowanym w walce, ale przecie\u017c, jak dodaje Kozalek, <em>wiele os\u00f3b powinno zosta\u0107 zdyskwalifikowanych w walce<\/em>. Na przyk\u0142ad oboje kandydat\u00f3w do ameryka\u0144skiej prezydentury w ostatnich wyborach. <em>No nic, wr\u00f3c\u0119 do was na Off Festival w przysz\u0142ym roku, o ile tylko mnie zaprosz\u0105<\/em>. Kozelek pisze wi\u0119c nie tylko o tym, co by\u0142o, ale i o tym, co b\u0119dzie. Mam zreszt\u0105 wra\u017cenie, \u017ce wcze\u015bniej ju\u017c jak\u0105\u015b wersj\u0119 tego tekstu za\u015bpiewa\u0142 w Katowicach podczas poprzedniego koncertu na Offie. <!--more--><\/p>\n<p>Aha, beaty do utworu <em>Bombs <\/em>napisa\u0142 wyj\u0105tkowo Nick Zubeck &#8211; pewnie po to, \u017ceby wszystko zosta\u0142o w Polsce. W Polsce te\u017c dograno fragmenty wokali &#8211; a z pewno\u015bci\u0105 ten gromki okrzyk <em>Wro-c\u0142aw!<\/em> A je\u015bli kto\u015b chce sobie przypomnie\u0107 ten koncert z Asymmetry, to jest w sieci, spe\u0142ni\u0142a si\u0119 nawet sugestia z pierwszego komentarza, \u017ceby \u015bpiewany w poni\u017cszym klipie utw\u00f3r trafi\u0142 na kolejn\u0105 p\u0142yt\u0119 (nosi tytu\u0142 <em>The Greatest Conversation Ever in the History of the Universe<\/em>):<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/BMibGgTaQOY\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>W\u0142a\u015bciwie jeste\u015bmy na bie\u017c\u0105co z <a href=\"http:\/\/culture.pl\/pl\/artykul\/oczy-mlody-sic-czyli-polonica-w-muzyce-popularnej\">tropieniem polonic\u00f3w w zachodniej muzyce rozrywkowej<\/a>, bo nie ma ich tak znowu du\u017co. Ale je\u015bli pierwszy akapit tego wpisu mia\u0142by by\u0107 sposobem, \u017ceby zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na Marka Kozelka &#8211; kt\u00f3ry <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/03\/14\/powiesci-w-wydaniu-piosenkowym\/\">wkr\u00f3tce po poprzednim<\/a> wyda\u0142 w\u0142a\u015bnie nowy album w duecie <strong>Jesu\/Sun Kil Moon<\/strong> &#8211; to warto by\u0142o. Bo ta &#8222;zlewowa&#8221; tw\u00f3rczo\u015b\u0107 ameryka\u0144skiego wokalisty i autora m\u00f3wi nam co\u015b ciekawego o dzisiejszym odbiorze muzyki. A nawet jest swoist\u0105 odpowiedzi\u0105 na powszechny dzi\u015b deficyt uwagi. Nie wiem, czy o to Kozelkowi chodzi (prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, nie wiem, czy w og\u00f3le chodzi mu o cokolwiek poza tym, \u017ce odczuwa z jakich\u015b powod\u00f3w rodzaj imperatywu bezustannego pisania i nagrywania), ale jego ostatnie p\u0142yty mo\u017cna odbiera\u0107 na dw\u00f3ch poziomach. Jako hipnotyczny rodzaj muzaka, w kt\u00f3rym wokalista wypluwa z siebie tyle sens\u00f3w w swoistym strumieniu \u015bwiadomo\u015bci, \u017ce s\u0142ucha si\u0119 tych d\u0142ugich nierzadko (17 minut trwa na nowej p\u0142ycie \u015bwietny sk\u0105din\u0105d <em>Wheat Bread<\/em>) kompozycji jako sympatycznie monotonnej muzyki t\u0142a z jeszcze bardziej monotonnym flow wokalnym. Z drugiej strony &#8211; je\u015bli ju\u017c decydujemy si\u0119 na pilniejsze ich \u015bledzenie, o co si\u0119 prosz\u0105, to bez d\u0142ugiej jak zwykle ksi\u0105\u017ceczki albo zak\u0142adki z tekstami z Geniusa si\u0119 nie obejdzie. Kozelek przyszpila wtedy wasz\u0105 uwag\u0119 niczym jaki\u015b autor ksi\u0105\u017cek (o czym ju\u017c wspomina\u0142em w linkowanym wy\u017cej tek\u015bcie). Tyle \u017ce sam nie potrafi\u0119 czyta\u0107 ksi\u0105\u017cek i s\u0142ucha\u0107 muzyki jednocze\u015bnie, a tu mamy sprasowane jedno z drugim. I jest w tym co\u015b niesamowicie przyjemnego. <\/p>\n<p>Niby bardzo prosta muzyka, tu z podk\u0142adami Justina Broadricka, nieco bardziej elektronicznymi ni\u017c te spotykane na regularnych p\u0142ytach Kozelka nagrywanych jako Sun Kil Moon, ale po pierwszym uwa\u017cnym przes\u0142uchaniu ma si\u0119 t\u0119 satysfakcj\u0119 z tego, \u017ce si\u0119 przez co\u015b przesz\u0142o, sko\u0144czy\u0142o. David Sax w ksi\u0105\u017cce <em>The Revenge of Analog<\/em> pisze o tej satysfakcji z dobrni\u0119cia do ko\u0144ca jako realnym czynniku popychaj\u0105cym nas do zwi\u0105zania si\u0119 z jakim\u015b medium. A w\u0142a\u015bciwie m\u00f3wi o tym na kartach jego ksi\u0105\u017cki naczelny &#8222;Economista&#8221;, gazety komponowanej pod k\u0105tem tej satysfakcji z ko\u0144czenia. Bo tw\u00f3rcy pisma, kt\u00f3re dzi\u015b odnosi &#8211; na tle przymieraj\u0105cej prasy papierowej &#8211; du\u017ce sukcesy sprawdzili, \u017ce ta satysfakcja z przeczytania ca\u0142ego numeru i rzadki dzi\u015b rodzaj zadowolenia, jakie to przynosi, skutkuje mocniejszym zwi\u0105zywaniem si\u0119 czytelnik\u00f3w z tytu\u0142em. P\u0142yta <em>30 Seconds to Decline of Planet Earth<\/em> na tego rodzaju fenomen si\u0119 moim zdaniem \u0142apie &#8211; wystarczy raz z uwag\u0105 pos\u0142ucha\u0107 i mamy \u015bwiadomo\u015b\u0107 nie li\u017ani\u0119cia, tylko przej\u015bcia, dla mniej zainteresowanych tak\u0105 estetyk\u0105 &#8211; przebrni\u0119cia. Co zreszt\u0105 mo\u017ce zmieni ich z mniej zainteresowanych w zainteresowanych bardziej. <\/p>\n<p>Nie przestaje przy tym Kozelek zaskakiwa\u0107. Tak jest z piosenk\u0105 <em>He&#8217;s Bad<\/em> po\u015bwi\u0119con\u0105 Michaelowi Jacksonowi. Dziewczyna spotkana na lotnisku w Newcastle m\u00f3wi Kozelkowi, \u017ce jedzie do Grecji ta\u0144czy\u0107 w przedstawieniu po\u015bwi\u0119conym Michaelowi Jacksonowi. Pobudzonemu tw\u00f3rczo Kozelkowi wystarczy niewielka iskra &#8211; zaczyna do\u015b\u0107 hejterski wyw\u00f3d o Jacksonie wywo\u0142any historiami na temat jego \u017cycia, kt\u00f3re dopiero teraz wychodz\u0105 na \u015bwiat\u0142o dzienne. <em>I don&#8217;t give a flying fuck what he meant to the mainstream world <\/em>&#8211; \u015bpiewa. No bo jak to: <em>Romana Polanskiego wsadzili za kratki i zniszczyli \u017cycie<\/em> (tu wida\u0107, \u017ce Mark naprawd\u0119 lubi Polak\u00f3w), <em>a ten dziecinny narkoman b\u0119dzie teraz czczony na wieki?<\/em> I zamyka spraw\u0119 ostrym i politycznie, religijnie i obyczajowo niepoprawnym refrenem: <em>He&#8217;s bad, he&#8217;s dead and I&#8217;m glad<\/em>. Du\u017co jest emocji w tekstach Kozelka, tak\u017ce tych z\u0142ych &#8211; co mo\u017ce nawet troch\u0119 terapeutyczne &#8211; i nie wiem, czy przekona\u0142em teraz kogo\u015b, \u017ce ci\u0105gle warto go \u015bledzi\u0107, by\u0107 mo\u017ce nie, ale poczu\u0142em, \u017ce sam terapeutycznie wype\u0142ni\u0142em blogowy obowi\u0105zek zreferowania p\u0142yty, kt\u00f3ra &#8211; cho\u0107 kolejna w d\u0142ugiej dyskografii i cho\u0107 coraz mniej w niej zaskocze\u0144 (zn\u00f3w troch\u0119 o \u015bmierci i troch\u0119 o boksie, beaty chyba nawet lepsze ni\u017c na poprzednim albumie z Jesu) &#8211; jest jaka\u015b i o czym\u015b. To teraz czekam na to og\u0142oszenie festiwalowe.<\/p>\n<p><strong>JESU\/SUN KIL MOON <em>30 Second to Decline of Planet Earth<\/em><\/strong>, Caldo Verde 2017, <strong>8\/10<\/strong>  <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/2dY0hg7aop4\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ten utw\u00f3r nosi tytu\u0142 Bombs i ma podk\u0142ad niebezpiecznie przypominaj\u0105cy Day Tripper Beatles\u00f3w. Mark Kozelek opowiada w nim (tak, zgadli\u015bcie) o bombach. Ale tylko na pocz\u0105tku, dale okazuje si\u0119, \u017ce pisze tekst do za\u015bpiewania na scenie w Amsterdamie, jak zwykle troch\u0119 autotematyczny &#8211; o pisaniu tekstu do za\u015bpiewania na scenie w Amsterdamie. A potem pisze [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":13773,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,312,120,7,2696],"tags":[2266,2265,235,234],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13766"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13766"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13766\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13778,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13766\/revisions\/13778"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/13773"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13766"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13766"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13766"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}