
{"id":13992,"date":"2017-06-02T10:47:14","date_gmt":"2017-06-02T08:47:14","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=13992"},"modified":"2017-06-03T20:28:43","modified_gmt":"2017-06-03T18:28:43","slug":"czy-to-jest-plyta-pink-floyd-jakiej-naprawde-chcecie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/06\/02\/czy-to-jest-plyta-pink-floyd-jakiej-naprawde-chcecie\/","title":{"rendered":"Czy to jest p\u0142yta Pink Floyd, jakiej naprawd\u0119 chcecie?"},"content":{"rendered":"<p>Zaczyna si\u0119 od odwo\u0142ania do Boga. Tyle \u017ce nie spodziewajcie si\u0119, \u017ce <strong>Roger Waters<\/strong> &#8211; jako ateista &#8211; zacznie od &#8222;Alleluja&#8221;. Waters kre\u015bli obraz tego, co by zrobi\u0142, gdyby sam by\u0142 wszechmocny &#8211; znalaz\u0142by jaki\u015b spos\u00f3b, \u017ceby u\u0142atwi\u0107 \u017cycie starzej\u0105cym si\u0119 alkoholikom, najkr\u00f3cej m\u00f3wi\u0105c. Nowy album rozpoczyna (po kr\u00f3tkim intro) <em>D\u00e9j\u00e0 vu<\/em>, czyli kolejna piosenka z serii dysput z Bogiem (pami\u0119tacie <em>What God Wants<\/em>?), jak gdyby ostatniej &#8222;rockowej&#8221; p\u0142yty Watersa i tej nowej nie dzieli\u0142o \u0107wier\u0107 wieku. 73-letniego wokalist\u0119, basist\u0119 i autora, niegdy\u015b za\u0142o\u017cyciela i lidera Pink Floyd, odnajdujemy w tym samym miejscu, w kt\u00f3rym ko\u0144czy\u0142 na <em>Amused to Death<\/em>, tyle \u017ce wiary w przemian\u0119 \u015bwiata jeszcze mniej, a problem\u00f3w za oknem jeszcze wi\u0119cej. Rozbijanie muru &#8211; jeden z licznych efekt\u00f3w d\u017awi\u0119kowych, kt\u00f3re b\u0119d\u0105 tu przypomina\u0107 klimat <em>The Wall<\/em> (du\u017co skojarze\u0144!) czy poprzednich autorskich p\u0142yt Watersa &#8211; sygnalizuje zmian\u0119 w tek\u015bcie &#8211; teraz mamy inn\u0105 sytuacj\u0105: <em>Gdybym by\u0142 dronem&#8230;<\/em> Kiedy kto\u015b si\u0119 wciela w Boga, oznacza to ego cz\u0142owieka, kt\u00f3ry ma czelno\u015b\u0107 opowiada\u0107 o problemach planety. S\u0105 banki, jest globalizacja, uchod\u017acy &#8211; a jak\u017ce, cho\u0107 tu prawdziwym problemem jeste\u015bmy my, a nie oni. Wr\u00f3ci nawet II wojna \u015bwiatowa. P\u0142yta <em>Is This the Life We Really Want?<\/em> potwierdza od pierwszych minut, \u017ce ego Watersa nie ucierpia\u0142o przez lata.<!--more--><\/p>\n<p>Do Floyd\u00f3w i okolic podej\u015bcie mam nieco podobne jak Waters do Boga &#8211; pe\u0142ne zw\u0105tpienia, szczeg\u00f3lnie w ostatnich latach. Ale \u0142atwiej mi si\u0119 dogadywa\u0107 z trudnym i czasem kontrowersyjnym w pogl\u0105dach Watersem, bo wprawdzie mn\u00f3stwo w jego muzyce autocytat\u00f3w (podobnie jak w po\u017cegnalnych nagraniach Floyd\u00f3w), s\u0142ycha\u0107 w niej jednak jak\u0105\u015b ambicj\u0119, ch\u0119\u0107 dopowiedzenia czego\u015b, momentami sporo z\u0142o\u015bci (ten jadowity obrazek Trumpa w <em>Picture That<\/em> &#8211; <em>lider pozbawiony pieprzonego m\u00f3zgu<\/em>), ale ta \u015bwiadczy o kontakcie z rzeczywisto\u015bci\u0105, kt\u00f3ry ko\u0144cowy Pink Floyd utraci\u0142. Za sygna\u0142 tego kontaktu wypada uzna\u0107 zatrudnienie Nigela Godricha, dla kt\u00f3rego przej\u015bcie od pracy nad Radiohead czy Air do produkcji nagra\u0144 by\u0142ego Floyda to co\u015b bardzo naturalnego. A z kolei zatrudnienie przez Godricha multiinstrumentalisty Jonathana Wilsona te\u017c by\u0142o ruchem naturalnym i sensownym. Nawet je\u015bli nie ma tu zasadniczo nowych element\u00f3w &#8211; dostajemy piosenki spojone strz\u0119pkami rozm\u00f3w przez radio, wypowiedzi syntezatora mowy czy efektami d\u017awi\u0119kowymi (nie spos\u00f3b w chwili \u015bwi\u0119towania rocznicy <em>Sgt. Peppera<\/em> nie przypomnie\u0107 sobie, \u017ce to kolejna ga\u0142\u0105\u017a tego samego drzewa) &#8211; si\u0142\u0119 i sens nadaje ton tekst\u00f3w, zaanga\u017cowanie. Mo\u017cna Watersa nie lubi\u0107, ale przynajmniej nie zejdzie ca\u0142kiem do poziomu nijakiej muzyki t\u0142a, a to ju\u017c co\u015b. Dzi\u0119ki zaanga\u017cowaniu \u015bwietnych muzyk\u00f3w ca\u0142o\u015b\u0107 brzmi na tyle porz\u0105dnie, \u017ce by\u0107 mo\u017ce audiofile zn\u00f3w testowa\u0107 b\u0119d\u0105 na tej p\u0142ycie sprz\u0119t &#8211; jak przy <em>Amused&#8230;<\/em><\/p>\n<p>Ciekawa jest uwaga, jak\u0105 rzuci\u0142 w kontek\u015bcie tej p\u0142yty Godrich. Powiedzia\u0142, \u017ce chcia\u0142 zafundowa\u0107 Watersowi reboot &#8211; taki, jaki <em>Przebudzenie mocy<\/em> da\u0142o serii <em>Gwiezdnych wojen<\/em>. Na poz\u00f3r banalne uj\u0119cie, ale jest w nim drugie dno: Godrich, tak jak kontynuatorzy kosmicznej sagi, pom\u00f3g\u0142 przemiesza\u0107 na nowo w\u0105tki i pomys\u0142y ze starych odcink\u00f3w, zarazem nie pr\u00f3buj\u0105c przenie\u015b\u0107 albumu w \u015bwiat studyjnego efekciarstwa, tylko wykorzysta\u0107 klasyczne, tradycyjne \u015brodki &#8211; takie, jakie mog\u0142y si\u0119 znale\u017a\u0107 na ostatnich p\u0142ytach Floyd\u00f3w z Watersem. Je\u015bli co\u015b wi\u0119c razi, to monotonia i przewidywalno\u015b\u0107 samych kompozycji, bo je\u015bli chodzi o robot\u0119 przy aran\u017cach i brzmieniu, dostajemy przegl\u0105d dawnej karty. Za to bez nowych fa\u0142szywych ruch\u00f3w, bez przes\u0142adzania, z dyscyplin\u0105 w dziedzinie sol\u00f3wek. No, mo\u017ce z jednym momentem kojarz\u0105cym si\u0119 bardziej z Radiohead w progresji akord\u00f3w i brzmieniu gitary w utworze tytu\u0142owym. Sk\u0105din\u0105d zn\u00f3w mierz\u0105cym si\u0119 z problemami ca\u0142ego \u015bwiata. Syndrom Bono, kt\u00f3ry powinno si\u0119 pewnie nazywa\u0107 syndromem Watersa. <\/p>\n<p>Warto strawestowa\u0107 pytanie tytu\u0142owe: Czy to mo\u017ce jest ten Floyd, na kt\u00f3rego naprawd\u0119 czekali\u015bcie? Moim zdaniem, mimo zastrze\u017ce\u0144, bije na g\u0142ow\u0119 po\u017cegnanie, jakie przygotowali fanom koledzy z Pink Floyd. A je\u015bli Waters b\u0119dzie podr\u00f3\u017cowa\u0142 z tym zespo\u0142em i z tym materia\u0142em po \u015bwiecie, mo\u017ce to r\u00f3wnie\u017c da\u0107 namiastk\u0119 ostatniego po\u017cegnania z tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 Floyd\u00f3w. Bo tak, je\u015bli pytacie, czy Waters si\u0119 tu \u017cegna (jest taka moda ostatnio: Bowie, Cohen itd.), to owszem, w do\u015b\u0107 wzruszaj\u0105cym finale <em>Part of Me Died<\/em> jest ostatni papieros i ostatnia konstatacja, mo\u017ce banalna, ale po\u017cegnalna. Do\u015b\u0107 przygn\u0119biaj\u0105ca, pokazuj\u0105ca jednak z\u0142o\u015bliwego i trudnego charakterologicznie Watersa &#8211; jest w tek\u015bcie wi\u0119cej z\u0142ych cech &#8211; jako naprawd\u0119 niez\u0142ego tek\u015bciarza. Je\u015bli wi\u0119c to po\u017cegnanie, to mamy przynajmniej wra\u017cenie, \u017ce nie jest nim &#8211; jak przy PF &#8211; nekrolog wywieszony na drzwiach, tylko \u017ce kto\u015b m\u00f3wi do nas osobi\u015bcie. Ta konstatacja na koniec, wy\u015bpiewana na banalnym do\u015b\u0107 podk\u0142adzie gitary akustycznej i fortepianu, mimo ca\u0142ej wiary w mi\u0142o\u015b\u0107, nie jest oczywi\u015bcie szczeg\u00f3lnie krzepi\u0105ca. Ale nie spodziewali\u015bcie si\u0119 chyba, \u017ce b\u0119dzie weso\u0142o? <\/p>\n<p><strong>ROGER WATERS <em>Is This the Life We Really Want?<\/em><\/strong>, Columbia 2017, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p> <iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/_XdLNqWYgGI\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zaczyna si\u0119 od odwo\u0142ania do Boga. Tyle \u017ce nie spodziewajcie si\u0119, \u017ce Roger Waters &#8211; jako ateista &#8211; zacznie od &#8222;Alleluja&#8221;. Waters kre\u015bli obraz tego, co by zrobi\u0142, gdyby sam by\u0142 wszechmocny &#8211; znalaz\u0142by jaki\u015b spos\u00f3b, \u017ceby u\u0142atwi\u0107 \u017cycie starzej\u0105cym si\u0119 alkoholikom, najkr\u00f3cej m\u00f3wi\u0105c. Nowy album rozpoczyna (po kr\u00f3tkim intro) D\u00e9j\u00e0 vu, czyli kolejna piosenka [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":13996,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,312,120,7,2696],"tags":[51,1837],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13992"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13992"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13992\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14002,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13992\/revisions\/14002"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/13996"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13992"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13992"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13992"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}