
{"id":14151,"date":"2017-06-22T09:46:11","date_gmt":"2017-06-22T07:46:11","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=14151"},"modified":"2017-06-22T12:04:37","modified_gmt":"2017-06-22T10:04:37","slug":"10-powodow-dla-ktorych-powinniscie-jeszcze-raz-posluchac-ok-computer","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/06\/22\/10-powodow-dla-ktorych-powinniscie-jeszcze-raz-posluchac-ok-computer\/","title":{"rendered":"10 powod\u00f3w, dla kt\u00f3rych powinni\u015bcie jeszcze raz pos\u0142ucha\u0107 &#8222;OK Computer&#8221;"},"content":{"rendered":"<p>Rok z si\u00f3demk\u0105 na ko\u0144cu to zawsze okazja do wielu nikomu niepotrzebnych retrospekcji, kt\u00f3re nagle okazuj\u0105 si\u0119 zaskakuj\u0105co ciekawe. Okr\u0105g\u0142e rocznice wydania obchodzi 9 z <a href=\"https:\/\/rateyourmusic.com\/customchart\">40 p\u0142yt wszech czas\u00f3w w g\u0142osowaniu Rate Your Music<\/a>. Ledwie zd\u0105\u017cyli\u015bmy sobie przypomnie\u0107 <em>Sgt. Pepper&#8217;s Lonely Hearts Club Band<\/em> i <em>The Velvet Underground &#038; Nico<\/em>, a tu 20. urodziny \u015bwi\u0119tuje <em>OK Computer<\/em> grupy <strong>Radiohead<\/strong>. Zda\u0142em sobie spraw\u0119 z trzech fakt\u00f3w: (1) sam nigdy nie recenzowa\u0142em tej p\u0142yty, nawet w chwili jej premiery, (2) bardzo rzadko wraca\u0142em do niej w ostatnich latach, obchodz\u0105c tak, jak si\u0119 omija na ulicy znany pomnik, a wreszcie (3) u\u015bwiadomi\u0142em sobie, jak ma\u0142o widzia\u0142em w polskiej prasie tekst\u00f3w rzeczywi\u015bcie analizuj\u0105cych <em>OK Computer<\/em>, a nie tylko odfajkowuj\u0105cych ten album jako wybitny. W dodatku zbli\u017ca si\u0119 wydanie specjalne &#8211; czy w og\u00f3le warto odk\u0142ada\u0107 pieni\u0105dze? I po co w og\u00f3le tego s\u0142ucha\u0107 jeszcze raz?<!--more--><\/p>\n<p><strong>1. Bo to klasyk bardziej precyzyjny ni\u017c p\u0142yty Beatles\u00f3w. <\/strong>Zacznijmy od tego, \u017ce nie bez powodu na wspomnianej li\u015bcie RYM <em>OK Computer<\/em> (miejsce 1.) wyprzedza s\u0142ynnego <em>Sier\u017canta Pieprza <\/em>o 22 pozycje. Jak pami\u0119tamy (w tym roku wyj\u0105tkowo dobrze), Beatlesi chcieli powiedzie\u0107 wiele rzeczy, ale w tworzeniu albumu koncepcyjnego w pocz\u0105tkach tej konwencji troch\u0119 si\u0119 jednak zagubili i m\u00f3wili ma\u0142o konkretnie. W por\u00f3wnaniu z ich albumem p\u0142yta Radiohead jest precyzyjna jak ma\u0142o kt\u00f3ra. Mamy tu konsekwentnie prowadzon\u0105 opowie\u015b\u0107 o obawach ko\u0144ca wieku wynikaj\u0105cych nie z realnego zagro\u017cenia, tylko w\u0142a\u015bnie z wymywania zagro\u017ce\u0144, a przy okazji i ludzkich emocji ze wsp\u00f3\u0142czesnego \u017cycia, a tym samym &#8211; naszej dehumanizacji, stopniowego zamienienia w roboty. Wszystko pisane z du\u017c\u0105 precyzj\u0105: zagajeniem w <em>Airbag<\/em> (historia Yorke&#8217;a ocalonego przez poduszk\u0119 powietrzn\u0105 i uczynienie z tej\u017ce poduszki metafory dzisiejszego \u017cycia), dok\u0142adnym wy\u0142o\u017ceniem istoty p\u0142yty w przerywniku <em>Fitter Happier<\/em> i ze swoist\u0105 puent\u0105 (<em>Slow down!<\/em>) w fina\u0142owym utworze <em>The Tourist<\/em>.    <\/p>\n<p><strong>2. Bo dobrze oddaje tzw. ducha czas\u00f3w.<\/strong> B\u0142yskotliwo\u015b\u0107 <em>OK Computer<\/em> polega m.in. na tym, \u017ce w czasach wzgl\u0119dnego spokoju i prosperity paranoja Thoma Yorke&#8217;a pozwala\u0142a mu czu\u0107, \u017ce d\u0142ugo si\u0119 taki stan nie utrzyma. Albo \u017ce problemy z wchodz\u0105c\u0105 w nasze \u017cycie technologi\u0105 grupa opowiada w czasach raczkuj\u0105cego internetu. Dalej \u015bledzimy tu konsekwencj\u0119 Radiohead: bohater albumu, z poczuciem niemocy, w depresji, a mo\u017ce nawet na kraw\u0119dzi samob\u00f3jstwa (to wszystko tematy poszczeg\u00f3lnych piosenek) przygl\u0105da si\u0119 systemom alarmowym, kt\u00f3rymi si\u0119 obudowujemy (do poduszki powietrznej do\u0142\u0105cza alarm przeciwko CO2 &#8211; <em>Aribag<\/em>, jest motyw przetrwania wypadku lotniczego &#8211; <em>Lucky<\/em>), powracaj\u0105cej karmie bycia poni\u017canym (<em>Karma Police<\/em>), kt\u00f3r\u0105 niesie korporacyjny kapitalizm, \u017cyciu w sztucznej ba\u0144ce. Bohater twierdzi, \u017ce wola\u0142by zosta\u0107 porwany przez kosmit\u00f3w (<em>Subterranean Homesick Alien<\/em>), to wszystko Yorke opowiada w zgrabnej, nieprzegadanej i nie\u0142opatologicznej formie. Ten zesp\u00f3\u0142 przehandlowa\u0142 rockandrollow\u0105 pewno\u015b\u0107 siebie za strach i neurozy. No w\u0142a\u015bnie &#8211; czy ta rockandrollowa pewno\u015b\u0107 siebie b\u0119dzie jeszcze po czym\u015b takim smakowa\u0107 jak kiedy\u015b?<\/p>\n<p><strong>3. Bo zamkn\u0105\u0142 czasy wielkich p\u0142yt rockowych.<\/strong> Z r\u00f3wnie wielkim \u0142oskotem, z jakim <em>Sgt. Pepper&#8217;s <\/em>je otworzy\u0142 (symbolicznie, nie spierajmy si\u0119 teraz o Zapp\u00f3w czy Velvet\u00f3w). A mo\u017ce nawet w spos\u00f3b bardziej niepodwa\u017calny. Tu proponuj\u0119 kr\u00f3tkie \u0107wiczenie my\u015blowe: przypominamy sobie wielk\u0105 p\u0142yt\u0119 rockow\u0105 przywracaj\u0105c\u0105 wiar\u0119 w masow\u0105 no\u015bno\u015b\u0107 i \u015bwie\u017co\u015b\u0107 tej estetyki, kt\u00f3ra zosta\u0142a wydana po 1997 roku.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/6Raf6bBoapQ\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>4. Bo ta p\u0142yta by\u0142a cezur\u0105 dla \u015bwiata medi\u00f3w muzycznych.<\/strong> Traktuj\u0105c j\u0105 jako pokoleniowy punkt odniesienia, nie\u017ale si\u0119 opowiada eksplozj\u0119 \u015bwiata medi\u00f3w cyfrowych (Pitchfork, u nas Porcys, Screenagers itd.). Dlaczego? Przypomnijmy sobie s\u0142ynne zestawienie 500 album\u00f3w wszech czas\u00f3w przygotowane przez trac\u0105cego w tej erze autorytet &#8222;Rolling Stone&#8217;a&#8221; w roku 2003. Pozycja <em>OK Computer<\/em>? 162. Sto sze\u015b\u0107dziesi\u0105ta druga. Za p\u0142yt\u0105 <em>Alive!<\/em> grupy Kiss, debiutem The Pretenders i The 52&#8217;s. <a href=\"http:\/\/www.rollingstone.com\/music\/lists\/500-greatest-albums-of-all-time-20120531\/the-beastie-boys-pauls-boutique-20120524\">Sami mo\u017cecie sprawdzi\u0107, je\u015bli nie wierzycie<\/a>. Na polskim podw\u00f3rku podobn\u0105 rol\u0119 pe\u0142ni ksi\u0105\u017cka <em>100 p\u0142yt, kt\u00f3re wstrz\u0105sn\u0119\u0142y \u015bwiatem<\/em> Grzegorza Brzozowicza i Filipa \u0141obodzi\u0144skiego. Brak w niej albumu Radiohead, a z p\u0142yt roku 1997 autorzy wybrali <em>Buena Vista Social Club<\/em>. Z ca\u0142ym szacunkiem dla tej og\u00f3lnie niez\u0142ej i potrzebnej publikacji &#8211; w ko\u0144cu by\u0142 w niej (rok 1996) jeden z album\u00f3w, kt\u00f3re Radiohead zainspirowa\u0142y &#8211; <em>Endtroducing&#8230;<\/em> DJ-a Shadowa. Co nas prowadzi do kolejnego punktu:<br \/>\n<strong><br \/>\n5. Bo tw\u00f3rczo wykorzysta\u0142a pomys\u0142y hip-hopu.<\/strong> W dodatku, jak wy\u017cej, robi\u0105c to w spos\u00f3b subtelny. Yorke nie zacz\u0105\u0142 wprawdzie rapowa\u0107, ale w kilku utworach poci\u0105\u0142 razem z kolegami nagrane partie perkusji na wz\u00f3r takich nagra\u0144 jak p\u0142yta Shadowa i innych producent\u00f3w z tamtej strony. S\u0105 zap\u0119tlone, lekko zniekszta\u0142cone, jak gdyby przesz\u0142y przez degraduj\u0105cy je jako\u015bciowo sampler z lat 80. <em>Airbag <\/em>jest tu oczywi\u015bcie przyk\u0142adem koronnym. Przy okazji zesp\u00f3\u0142 wykorzysta\u0142 patenty trip hopu i Milesa Davisa (partia pianina elektrycznego w <em>SHA<\/em>).<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/PEJwwn69ZF0\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>6. Bo r\u00f3wnie tw\u00f3rczo wracali &#8211; z Nigelem Godrichem jako producentem &#8211; do pomys\u0142\u00f3w rodem z lat 60. <\/strong>Nie kopiuj\u0105c niczego w spos\u00f3b bardzo czytelny, cho\u0107 wykorzystuj\u0105 \u015bcian\u0119 d\u017awi\u0119ku Spectora, a przede wszystkim techniki \u00f3wczesnego stereo &#8211; warto, s\u0142uchaj\u0105c dzi\u015b <em>OK Computer<\/em>, zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na mocne rozrzucenie instrument\u00f3w w stereofonii &#8211; od charakterystycznego wej\u015bcia gitary w <em>Airbag <\/em>w lewym kanale, poprzez wiele fragment\u00f3w, w kt\u00f3rym szeroko roz\u0142o\u017cone zostan\u0105 partie gitary, b\u0119bny, nawet wokal bywa lekko wysuni\u0119ty ze \u015brodka. Nabiera to wszystko sensu, gdy zwr\u00f3cimy uwag\u0119, jak mocno Godrich podkr\u0119ca poszczeg\u00f3lne instrumenty w miksie, wybijaj\u0105c je wr\u0119cz przesadnie, jak gdyby rzuca\u0142 snop \u015bwiat\u0142a na przero\u015bni\u0119t\u0105 parti\u0119 basu (do jego brzmienia akurat mo\u017cna si\u0119 przyczepia\u0107), gitar\u0119 (jak przero\u015bni\u0119ta kanonada w ko\u0144c\u00f3wce <em>Karma Police<\/em>) czy wreszcie g\u0142os (ze sztandarowym przyk\u0142adem w <em>Exit Music<\/em>). Co\u015b, co teoretycznie grane jest <em>piano<\/em>, w miksie mo\u017ce brzmie\u0107 nieproporcjonalnie <em>forte<\/em>. Szept jest krzykiem. S\u0105 to notabene echa jeszcze jednego wa\u017cnego dla <em>OK Computer<\/em> nurtu, czyli dubu, a skoro ju\u017c o tym, to&#8230;<br \/>\n<strong><br \/>\n7. Bo przynosi swoje, szczeg\u00f3lne i charakterystyczne brzmienie gitary.<\/strong> To zas\u0142uga Jonny&#8217;ego Greenwooda, tego samego, kt\u00f3ry do Radiohead wnosi\u0142 r\u00f3wnie\u017c te wp\u0142ywy dubowe. Cz\u0119\u015bciowo ju\u017c to zjawisko opisywa\u0142em. Gitara Greenwooda miewa tu punkty odniesienia ca\u0142kiem czytelne, w\u0142\u0105cznie z Led Zeppelin (<em>Lucky<\/em>) i U2 (<em>SHA<\/em>), ale <em>Paranoid Android<\/em> &#8211; z wyj\u0105tkowo d\u0142ugim solem jak na ten zesp\u00f3\u0142 i scen\u0119 alternatywn\u0105 &#8211; pozostanie nowym punktem odniesienia. Swoj\u0105 drog\u0105 &#8211; ten spos\u00f3b my\u015blenia o sekcji rytmicznej pozwala\u0142 gitarzystom na szale\u0144stwa, na wykorzystywanie ekstremalnych ustawie\u0144 efekt\u00f3w, dzikich modulacji brzmienia itd. Konwencja produkcji nadawa\u0142a takim zabiegom sens. Poza tym pami\u0119tajmy Greenwoodowi ho\u0142d dla Pendereckiego w smyczkowym finale <em>Climbing Up the Walls<\/em>, jednego z rzadziej przywo\u0142ywanych fragment\u00f3w albumu.  <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/_FNoyk_5rj8\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>8. Bo jak na sw\u00f3j czas p\u0142yta brzmi uderzaj\u0105co &#8222;wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie&#8221;.<\/strong> Jest &#8211; szczeg\u00f3lnie bior\u0105c pod uwag\u0119 moment powstawania &#8211; bardzo g\u0142o\u015bno zmiksowana i do\u015b\u0107 mocno skompresowana, do czego zaraz jeszcze wr\u00f3c\u0119.<br \/>\n<strong><br \/>\n9. Bo zaprasza do odbioru tego wszystkiego ca\u0142kiem szerok\u0105 publiczno\u015b\u0107.<\/strong> Wielko\u015b\u0107 p\u0142yty Radiohead polega oczywi\u015bcie na tym, \u017ce s\u0105 tu i hity (<em>No Surprises<\/em>), ale te\u017c na tym, \u017ce s\u0142uchacze, kt\u00f3rzy maj\u0105 w nosie pozosta\u0142ych dziewi\u0119\u0107 punktu niniejszego wypracowania te\u017c dostrzegaj\u0105 w tym albumie co\u015b wyj\u0105tkowego. Album sprzeda\u0142 si\u0119 w milionach egzemplarzy, widzia\u0142em ju\u017c entuzjastyczne recenzje <em>OK Computer<\/em>, kt\u00f3re sk\u0142ada\u0142y si\u0119 g\u0142\u00f3wnie z frazes\u00f3w typu <em>pere\u0142ka<\/em> i <em>muzyczna uczta<\/em>. Widzia\u0142em te\u017c pochwalne opowie\u015bci sygnalizuj\u0105ce, \u017ce kto\u015b kompletnie ignorowa\u0142 teksty, w\u0142\u0105cznie z przekr\u0119caniem (konsekwentnym) tytu\u0142\u00f3w utwor\u00f3w (<em>Filter Happier<\/em>). P\u0142yta sprowadza\u0142a te\u017c na now\u0105 \u015bcie\u017ck\u0119 my\u015blenie kategoriami prog-rocka. <\/strong>Wracanie do tego tematu brzmi pewnie u mnie jak jaka\u015b fiksacja, ale w\u0105tki fascynacji King Crimson, w\u0142\u0105cznie z powrotem do porzuconego na wiele lat Melotronu (<em>Airbag<\/em>) i podobnym sposobem my\u015blenia piosenkow\u0105 form\u0105, wydaj\u0105 si\u0119 wystarczaj\u0105co wa\u017cne, by o tym wspomnie\u0107. Dla mnie jest to przy tym &#8211; nie b\u0119d\u0119 ukrywa\u0142 &#8211; osobisty i wa\u017cny w\u0105tek.<br \/>\n<strong><br \/>\n10. Bo jest (jutro oficjalna premiera) nowa wersja <em>OKNOTOK 1997-2017<\/em>, kt\u00f3ra te\u017c mo\u017ce stanowi\u0107 nie najgorszy pow\u00f3d do powrotu do ulubionej p\u0142yty.<\/strong> Nie mam tu na my\u015bli tylko kilku niepublikowanych utwor\u00f3w ani dodatk\u00f3w, kt\u00f3re oferuje wersja rozszerzona, ale nowy mastering Bob Ludwiga (poprzednim masteringowcem by\u0142 nie\u017cyj\u0105cy ju\u017c Chris Blair). Co to oznacza? Jestem po pierwszym przes\u0142uchaniu ca\u0142o\u015bci i &#8211; jak dla mnie &#8211; nie jest to zmiana fundamentalna. Poza tym &#8211; niekoniecznie na lepsze. Z jednej strony zyskujemy troch\u0119 w szczeg\u00f3\u0142ach, g\u0142\u00f3wnie w okolicy ton\u00f3w \u015brednich. Ale jest cena: wokale &#8211; szeleszcz\u0105ce mocno w oryginale ze wzgl\u0119du na wymow\u0119 Yorke&#8217;a &#8211; brzmi\u0105 tu gorzej. Poza tym album jest mocniej jeszcze skompresowany dynamicznie, co sprawia, \u017ce bardziej si\u0119 dusi w najg\u0142o\u015bniejszych fragmentach (s\u0105 tacy, kt\u00f3rzy uwa\u017caj\u0105, \u017ce na winylu &#8211; przy osobnym, delikatniejszym masteringu &#8211; problem zniknie). Co nie zmienia faktu, \u017ce je\u015bli was dot\u0105d nie przekona\u0142em, to spr\u00f3buj\u0119 po prostu zaapelowa\u0107: pos\u0142uchajcie tego materia\u0142u po latach. Je\u015bli nie z p\u0142yty, to ok, mo\u017ce by\u0107 komputer.   <\/p>\n<p><strong>RADIOHEAD <em>OK Computer\/OKNOTOK 1997-2017<\/em><\/strong>, Parlophone\/XL 1997\/2017, <strong>10\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/u5CVsCnxyXg\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rok z si\u00f3demk\u0105 na ko\u0144cu to zawsze okazja do wielu nikomu niepotrzebnych retrospekcji, kt\u00f3re nagle okazuj\u0105 si\u0119 zaskakuj\u0105co ciekawe. Okr\u0105g\u0142e rocznice wydania obchodzi 9 z 40 p\u0142yt wszech czas\u00f3w w g\u0142osowaniu Rate Your Music. Ledwie zd\u0105\u017cyli\u015bmy sobie przypomnie\u0107 Sgt. Pepper&#8217;s Lonely Hearts Club Band i The Velvet Underground &#038; Nico, a tu 20. urodziny \u015bwi\u0119tuje [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":14166,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[22,120,7,805,2696],"tags":[465],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14151"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14151"}],"version-history":[{"count":23,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14151\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14178,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14151\/revisions\/14178"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/14166"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14151"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14151"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14151"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}