
{"id":14157,"date":"2017-06-23T11:15:42","date_gmt":"2017-06-23T09:15:42","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=14157"},"modified":"2017-06-23T11:15:42","modified_gmt":"2017-06-23T09:15:42","slug":"dzien-w-ktorym-skonczy-sie-radio","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/06\/23\/dzien-w-ktorym-skonczy-sie-radio\/","title":{"rendered":"Dzie\u0144, w kt\u00f3rym sko\u0144czy si\u0119 radio"},"content":{"rendered":"<p>Mam t\u0119 powracaj\u0105c\u0105 wizj\u0119 ko\u0144ca radia, kt\u00f3ra po raz kolejny wr\u00f3ci\u0142a do mnie w ostatnich dniach, gdy zaczynaj\u0105 si\u0119 wakacyjne ram\u00f3wki, z kt\u00f3rych nocne autorskie programy muzyczne &#8211; a przy takich pracuj\u0119 &#8211; zmieniaj\u0105 formu\u0142\u0119 lub czasowo wypadaj\u0105. Ot\u00f3\u017c koniec radia nast\u0105pi wtedy, gdy kt\u00f3ry\u015b z pracownik\u00f3w pod\u0142\u0105czy do konsolety w studiu ko\u0144c\u00f3wk\u0119 spotifaja albo tajdala z u\u0142o\u017con\u0105 playlist\u0105 i spr\u00f3buje zrobi\u0107 z tego audycj\u0119, zamieniaj\u0105c zarazem radio w kana\u0142 dystrybucyjny dla powy\u017cszych serwis\u00f3w. Mo\u017ce tego nie wida\u0107 po drugiej stronie radioodbiornika, ale du\u017ca cz\u0119\u015b\u0107 wysi\u0142k\u00f3w dzisiejszych radiowc\u00f3w polega na tym, \u017ceby sprowadzi\u0107 sobie fizyczne no\u015bniki r\u00f3\u017cnych wydawnictw albo chocia\u017c licencjonowane pliki cyfrowe (bo w ko\u0144cu za realizacj\u0119 audycji p\u0142ac\u0105, zwykle ekwiwalent 1-2 p\u0142yt za godzin\u0119, ale jednak &#8211; wi\u0119c z pirackich nie wypada) z nie tak du\u017cym op\u00f3\u017anieniem, by s\u0142uchacz, maj\u0105cy smartfona wypchanego spotifajami po brzegi, to op\u00f3\u017anienie zauwa\u017cy\u0142. Czasem pomo\u017ce \u017cyczliwy dystrybutor, wysy\u0142aj\u0105c plik bezstratny, czasem nawet ca\u0142\u0105 p\u0142yt\u0119 przed premier\u0105, ale muzyczna strona audycji to najcz\u0119\u015bciej czekanie na ekspresow\u0105 paczk\u0119 z kt\u00f3rego\u015b z amazon\u00f3w naszych czas\u00f3w. Tylko po to, by zagra\u0107 utw\u00f3r, kt\u00f3ry si\u0119 ju\u017c wcze\u015bniej us\u0142ysza\u0142o (i oznaczy\u0142o) w maszynie streamingowej. Bo raz jeszcze podkre\u015bl\u0119: to wynalazek fantastyczny, nawet je\u015bli troch\u0119 niebezpieczny &#8211; ka\u017ce nam stan\u0105\u0107 ucho w ucho z nadmiarem, co w takich momentach jak ten bogaty w premiery czerwiec mo\u017ce by\u0107 uci\u0105\u017cliwe. Ostatnio na fb pozwoli\u0142em sobie nawet na uwag\u0119, \u017ce przyda\u0142by si\u0119 w spotifajach przycisk z dodatkowym poleceniem: <em>Sam se to wszystko ods\u0142uchaj<\/em>.<!--more--><\/p>\n<p>No bo w\u0142a\u015bnie &#8211; technologia streamingowa pokazuje, jak bardzo jeste\u015bmy niedostosowani i niewystarczaj\u0105co przygotowani. Mo\u017ce wi\u0119c za par\u0119 lat &#8211; w ramach powi\u0119kszonej wielozadaniowo\u015bci &#8211; b\u0119dziemy potrafili s\u0142ucha\u0107 kilku nagra\u0144 jednocze\u015bnie? Czerpa\u0107 r\u00f3wnoleg\u0142\u0105 przyjemno\u015b\u0107 z machania g\u0142ow\u0105 do tanecznego kawa\u0142ka i chlipania przy \u0142zawej balladzie? Ods\u0142uchiwania ca\u0142ej dyskografii artysty naraz? Albo wreszcie &#8211; jednoczesnego s\u0142uchania r\u00f3\u017cnych wersji masteringu <em>OK Computer<\/em> na dw\u00f3ch audiofilskich zestawach, \u017ceby wy\u0142apa\u0107 r\u00f3\u017cnice? Nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o przeniesieniu tego w inne streamingowe sfery &#8211; np. paralelnym ogl\u0105daniem (hyper-binge-watching) wszystkich odcink\u00f3w serialu z danego sezonu. W ka\u017cdym razie na progu wakacji ju\u017c sama ta &#8211; mo\u017ce i abstrakcyjna &#8211; wizja zamienienia radia w jeden z kana\u0142\u00f3w streamingowych nie daje mi spokoju. Bo je\u015bli kiedy\u015b jacy\u015b czynni w radiofonii szatani mieliby to zrobi\u0107, to z pewno\u015bci\u0105 &#8211; prosz\u0119 mi wierzy\u0107 &#8211; w okresie letnim. <\/p>\n<p>Ja w ka\u017cdym razie latem blogowego nadawania nie zamierzam przerwa\u0107, cho\u0107 prosz\u0119 o wyrozumia\u0142o\u015b\u0107 &#8211; mog\u0105 si\u0119 pojawi\u0107 kr\u00f3tkie przerwy. Dzisiaj na przyk\u0142ad sko\u0144czy si\u0119 na kilku utworach wybranych z p\u0142yt \u015bwie\u017cych. Playlista b\u0119dzie, innymi s\u0142owy. Ale z kr\u00f3tkim komentarzem, bo inaczej po co mia\u0142bym j\u0105 wiesza\u0107 tutaj? Wystarczy\u0142oby opublikowa\u0107 w spotifajach.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/lGZXzmM1smM\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Problem z ukazuj\u0105cym si\u0119 dzisiaj albumem grupy<strong> ALGIERS <em>The Underside of Power<\/em><\/strong> (Matador, 7\/10) jest do\u015b\u0107 tradycyjny &#8211; pierwszy singiel by\u0142 najlepszy. Ca\u0142y album &#8211; rozwini\u0119cie formu\u0142y R&#038;B i nowoczesnego blues-rocka, granego w chropawej formule i produkowanego z dzik\u0105 g\u0119sto\u015bci\u0105 &#8211; co\u015b jakby Depeche Mode obudzili si\u0119 w sk\u00f3rze TV On the Radio i zacz\u0119li si\u0119 rzuca\u0107 po studiu jak James Brown. Je\u015bli nie znacie poprzedniej p\u0142yty, to warto. Zreszt\u0105 warto pewnie tak czy inaczej, a powy\u017cszego utworu pos\u0142ucha\u0107 wr\u0119cz trzeba.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/4DrC4PShl-M\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Problem z <strong>CIGARETTES AFTER SEX<\/strong> i ich p\u0142yt\u0105 zatytu\u0142owan\u0105 uparcie <em><strong>Cigarettes After Sex<\/strong><\/em> (Partisan 6\/10) polega na tym, \u017ce najlepszy singiel ukaza\u0142 si\u0119 jeszcze w zesz\u0142ym roku, a zesp\u00f3\u0142 &#8211; \u0142\u0105cz\u0105cy wp\u0142ywy rozmarzonej grupy Mazzy Star, beznami\u0119tny dystans Lany Del Rey i klimat <em>Twin Peaks<\/em> &#8211; walory u\u017cytkowe swojej powolnej muzyki t\u0142umaczy nazw\u0105. To w sumie idealna streamingowa tapeta d\u017awi\u0119kowa, bo mo\u017cna z g\u00f3ry za\u0142o\u017cy\u0107, \u017ce po tym utworze &#8211; kt\u00f3ry w dodatku p\u0142yt\u0119 otwiera &#8211; nie wydarzy si\u0119 nic wi\u0119cej. I b\u0119dzie to za\u0142o\u017cenie s\u0142uszne. A poza tym tytu\u0142 i nazwa zast\u0119puj\u0105 zasadniczo nawet nazw\u0119 playlisty. Intryguj\u0105cy jest oczywi\u015bcie androgyniczny g\u0142os wokalisty, ale czy to wystarczy na wy\u017csz\u0105 ocen\u0119 ni\u017c sz\u00f3stka? Moim zdaniem mo\u017cna by na takich p\u0142ytach wyk\u0142ada\u0107 filozofi\u0119 sz\u00f3stek, kt\u00f3re &#8211; je\u015bli je zgra\u0107 z odpowiednio przyjemn\u0105 sytuacj\u0105 &#8211; mog\u0105 si\u0119 okaza\u0107 milsze ni\u017c s\u0142uchane w trudnych warunkach \u00f3semki. Zabawne wyda\u0142o mi si\u0119 to, \u017ce kto\u015b (klip wy\u017cej) zada\u0142 sobie trud, by stworzy\u0107 utw\u00f3r <em>K.<\/em> w wersji &#8222;d\u0142ugiej&#8221; (co oznacza de facto trzykrotne powt\u00f3rzenie utworu). By\u0107 mo\u017ce czas trwania orygina\u0142u odpowiada\u0142 bardziej tej pierwszej ni\u017c tej drugiej czynno\u015bci sygnalizowanej w nazwie grupy.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/kevin_morby-1024x1024.jpg\" alt=\"\" width=\"620\" height=\"620\" class=\"aligncenter size-large wp-image-14180\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/kevin_morby-1024x1024.jpg 1024w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/kevin_morby-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/kevin_morby-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/kevin_morby-768x768.jpg 768w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/kevin_morby.jpg 1200w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/p>\n<p>Problem z <strong>KEVINEM MORBYM<\/strong> mam taki, \u017ce moje ulubione nagranie z jego nowej p\u0142yty<em> <strong>City Music<\/strong><\/em> (Dead Oceans 6\/10) musicie sobie znale\u017a\u0107 sami na spotifajach. Nosi banalny tytu\u0142 <em>Dry Your Eyes<\/em> i jest typow\u0105 \u0142zaw\u0105 ballad\u0105. Ale je\u015bli kto\u015b my\u015bla\u0142, \u017ce p\u0142yta Morby&#8217;ego przyniesie w ko\u0144cu co\u015b nietypowego, mo\u017ce si\u0119 zawie\u015b\u0107. To drugi problem &#8211; dla mnie ten album by\u0142 nawet sporym zawodem po <em>Singing Saw<\/em> (moja entuzjastyczna recenzja <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/04\/28\/dylan-cohen-i-reed\/\">tutaj<\/a>). Ale ju\u017c to sobie wyt\u0142umaczy\u0142em sta\u0142\u0105 tendencj\u0105: najpierw (<em>Harlem River, Still Life<\/em>) widzicie m\u0142odego artyst\u0119, kt\u00f3ry wchodzi na rynek z pakietem dobrych, cho\u0107 znanych inspiracji: Dylan, Cohen i Reed. P\u00f3\u017aniej przychodzi p\u0142yta (to w\u0142a\u015bnie <em>Singing Saw<\/em>), na kt\u00f3rej genialnie wykorzystuje dobre, cho\u0107 znane inspiracje: Dylan, Cohen i Reed. A na ko\u0144cu ukazuje si\u0119 <em>City Blues<\/em>, kt\u00f3re pokazuje, \u017ce autor nie potrafi wyj\u015b\u0107 poza kr\u0105g dobrych, cho\u0107 znanych inspiracji: Dylan, Cohen i Reed. Niby na ko\u0144cu jest wi\u0119cej Reeda ni\u017c Cohena, ale Dylan w normie. Niemniej jednak w <em>Dry Your Eyes<\/em>, w tym sucho nagranym wokalu w prawym kanale co\u015b jest &#8211; co\u015b ze zgrzebno\u015bci starego Can, co mi przypomina, \u017ce na rynku pojawi\u0142 si\u0119 zestaw singli Can i pewnie co\u015b na ten temat niebawem. Trzeba te\u017c wybra\u0107 co\u015b na \u015brodow\u0105 noc do HCH, bo przesy\u0142ka ju\u017c przysz\u0142a. <\/p>\n<p>Samo si\u0119 nie przes\u0142ucha.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mam t\u0119 powracaj\u0105c\u0105 wizj\u0119 ko\u0144ca radia, kt\u00f3ra po raz kolejny wr\u00f3ci\u0142a do mnie w ostatnich dniach, gdy zaczynaj\u0105 si\u0119 wakacyjne ram\u00f3wki, z kt\u00f3rych nocne autorskie programy muzyczne &#8211; a przy takich pracuj\u0119 &#8211; zmieniaj\u0105 formu\u0142\u0119 lub czasowo wypadaj\u0105. Ot\u00f3\u017c koniec radia nast\u0105pi wtedy, gdy kt\u00f3ry\u015b z pracownik\u00f3w pod\u0142\u0105czy do konsolety w studiu ko\u0144c\u00f3wk\u0119 spotifaja albo [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":14180,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,312,120,2696,4,1249,106],"tags":[2899,2900,2395],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14157"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14157"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14157\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14182,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14157\/revisions\/14182"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/14180"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14157"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14157"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14157"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}