
{"id":1428,"date":"2011-09-10T14:00:00","date_gmt":"2011-09-10T12:00:00","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=1428"},"modified":"2011-09-10T14:00:00","modified_gmt":"2011-09-10T12:00:00","slug":"marksisci-ida-z-zachodu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2011\/09\/10\/marksisci-ida-z-zachodu\/","title":{"rendered":"Marksi\u015bci id\u0105 z Zachodu"},"content":{"rendered":"<p>Gdy doje\u017cd\u017ca\u0142em wczoraj do Wroc\u0142awia, wszystko sta\u0142o pod znakiem walki. PKP walczy\u0142a o ka\u017cde pi\u0119\u0107 minut sp\u00f3\u017anienia i uda\u0142o jej si\u0119 \u017cmudnie wypracowa\u0107 75 na trasie Warszawa-Wroc\u0142aw, co da\u0142o siedem godzin jazdy InterCity i zosta\u0142o przez jedn\u0105 z moich wsp\u00f3\u0142pasa\u017carek skomentowane &#8222;akurat zd\u0105\u017cyliby\u015bmy dolecie\u0107 do Nowego Jorku&#8221;.<\/p>\n<p>Wprawdzie przy wyj\u015bciu z peron\u00f3w prawie weszli\u015bmy na namiot Europejskiego Kongresu Kultury, ale pierwszy napotkany wroc\u0142awianin u\u015bwiadomi\u0142 mnie, \u017ce tyle ludzi w mie\u015bcie to nie z powodu kongresu, tylko pojedynku bokserskiego. Czyli walka. Z drugiej strony &#8211; kolejna walka, pomy\u015bla\u0142em, potoczy si\u0119 zaocznie mi\u0119dzy publiczno\u015bci\u0105 kongresu i widowni\u0105 meczu. Zaocznie, bo to grupy prawie idealnie rozdzielne.<\/p>\n<p>Trop kolejnej walki podrzuci\u0142a mi rano &#8222;Rzeczpospolita&#8221;, kt\u00f3ra pi\u00f3rem Rafa\u0142a Ziemkiewicza og\u0142osi\u0142a EKK Europejskim Kongresem Cha\u0142tury, uznaj\u0105c go za zbi\u00f3r marksistowskich fanaberii w tradycji stalinowskiego kongresu z 1948 roku. <a href=\"http:\/\/blog.rp.pl\/ziemkiewicz\/2011\/09\/08\/europejski-kongres-chaltury\/#comments\">Tutaj mo\u017cna klika\u0107<\/a>, cho\u0107 z g\u00f3ry ostrzegam, \u017ce ten brawurowy tekst jest nastawiony na sensacyjn\u0105 klikalno\u015b\u0107, wi\u0119c tym, kt\u00f3rzy takiej nie lubi\u0105, najzabawniejszy fragment przecytowuj\u0119 ju\u017c poni\u017cej:<\/p>\n<blockquote><p>Europejski Kongres Kultury? Ta kultura, kt\u00f3rej pozory pot\u0119gi usi\u0142uje si\u0119 stworzy\u0107 za ci\u0119\u017ckie pieni\u0105dze i w atmosferze niezno\u015bnego propagandowego zad\u0119cia dzi\u015b we Wroc\u0142awiu, ju\u017c wyda\u0142a owoce. To rozwydrzona g\u00f3wniarzeria na ulicach Berlina, podpalaj\u0105ca samochody, bo sama by chcia\u0142a mie\u0107 takie, ale jej nie sta\u0107. To pijany mot\u0142och w Hiszpanii atakuj\u0105cy pielgrzym\u00f3w i pl\u0105druj\u0105cy w Londynie sklepy, to protesty bezrobotnej m\u0142odzie\u017cy, kt\u00f3ra sama nie wie, czego chce, ale domaga si\u0119, \u017ceby starczy\u0142o i dla niej, \u017ceby mia\u0142a tak samo, jak starsze pokolenie, kt\u00f3re zabalowa\u0142o na jej koszt, i \u017ceby d\u0142ug\u00f3w nie trzeba by\u0142o oddawa\u0107. Nic nie wskazuje, by by\u0142a w stanie da\u0107 cokolwiek lepszego.<\/p><\/blockquote>\n<p>W pewnym sensie jest to udany opis oddolnego dziania si\u0119 w kulturze, sk\u0105din\u0105d, mniej wi\u0119cej od p\u00f3\u0142 wieku. A raczej idealna diagnoza stosunku do kultury pokolenia, kt\u00f3re obserwuje j\u0105 jak ostatni wagon odje\u017cd\u017caj\u0105cego poci\u0105gu. EKK w moim mniemaniu pr\u00f3buje &#8211; mniej lub bardziej skutecznie &#8211; te pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat nadrobi\u0107. Ale nie brakuje przy tym g\u0142os\u00f3w &#8211; nawet w moim bezpo\u015brednim otoczeniu &#8211; typu: &#8222;Kongres Kultury?? Przecie\u017c to same dziwactwa jakie\u015b s\u0105!&#8221;. Uciekaj\u0105cy poci\u0105g. W tej metaforze nawet rz\u0119ch z PKP zamienia si\u0119 w TGV. Najbardziej mnie dziwi, \u017ce ludzie maj\u0105cy bezpo\u015bredni kontakt z kultur\u0105, tacy jak autor &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;, przez pewien czas m\u00f3j kolega redakcyjny z &#8222;Nowej Fantastyki&#8221; (i pierwsza linia polskiego cyberpunka &#8211; gatunku z za\u0142o\u017cenia antykorporacyjnego, hakerskiego, anarchizuj\u0105cego i, cholera, lewackiego), tego odjazdu nie zauwa\u017caj\u0105.<\/p>\n<p>W ka\u017cdym razie Penderecki-Greenwood-Aphex Twin (ten ostatni nazywany ostatnio w polskich mediach \u00a0&#8211; \u017ce niby od nazwiska &#8211; Twinem) to pewnie ostatni wagon tego odje\u017cd\u017caj\u0105cego poci\u0105gu. Wczoraj na pierwszym koncercie cyklu stary awangardzista &#8211; jak s\u0142usznie odnotowa\u0142a ju\u017c moja redakcyjna kole\u017canka <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/\">Dorota Szwarcman<\/a> &#8211; powali\u0142 na deski m\u0142odego przynajmniej raz. Bardzo ciekawe zestawienie w ka\u017cdym razie, ale ja bym da\u0142 2:1 dla mistrza, bo &#8222;Ofiarom Hiroszimy &#8211; tren&#8221; troch\u0119 si\u0119 miejscami zestarza\u0142, ale &#8222;Kanon&#8221; i &#8222;Polimorfia&#8221; maj\u0105 wci\u0105\u017c brutalny ci\u0119\u017car wagon\u00f3w z w\u0119glem, a jednocze\u015bnie finezj\u0119 i liryk\u0119. A Greenwoodowi da\u0142bym po p\u00f3\u0142 punktu za &#8222;Popcorn Superhet Receiver&#8221; i za fina\u0142owe takty &#8222;48 Responses to Polymorphia&#8221; z wykorzystaniem po\u0142udniowoameryka\u0144skich instrument\u00f3w pacay &#8211; charakterystycznych, wytwarzanych z zasuszonego miejscowego warzywa (daleki i do\u015b\u0107 gigantyczny krewny fasolki szparagowej). O tym, \u017ce wyobra\u017ani\u0119 ma, to ju\u017c wiemy. Pytanie tylko: gdzie ten cz\u0142owiek w tak kr\u00f3tkim czasie nauczy\u0142 si\u0119 kompozycji?<\/p>\n<p>A skoro ju\u017c o walkach mowa, to musz\u0119 si\u0119 wyspowiada\u0107 ze s\u0142uchania nowej p\u0142yty <strong>Rya Coodera<\/strong>. To lewacki stek wyzwisk pod adresem wsp\u00f3\u0142czesnej Ameryki z przepi\u0119kn\u0105 folkow\u0105 pie\u015bni\u0105 &#8222;No Banker Left Behind&#8221; o tym, jak bankierzy, kt\u00f3rzy ukradli miliony dolar\u00f3w, odje\u017cd\u017caj\u0105 (najwidoczniej poci\u0105giem), pij\u0105c szampana i zagryzaj\u0105c krewetkami. Oraz z hymnem &#8222;John Lee Hooker for President&#8221;, w kt\u00f3rym autor kre\u015bli sen o bluesmanach rz\u0105dz\u0105cych Ameryk\u0105. Cooder nawi\u0105zuje bezpo\u015brednio do Woody&#8217;ego Guthriego (wprost nawi\u0105zuje do jego tekst\u00f3w w finale p\u0142yty), a bardziej jeszcze do Pete&#8217;a Seegera. Ale zarazem swoj\u0105 bluesow\u0105 stylistyk\u0119 wzbogaca obficie elementami muzyki meksyka\u0144skie, nawet reggae. Mi\u0142o\u015bnicy bluesa ju\u017c pewnie maj\u0105 ten album na celowniku, ale stanowczo powinien on zainteresowa\u0107 szersz\u0105 publiczno\u015b\u0107. Nawet t\u0119, kt\u00f3ra Coodera zna tylko z &#8222;Bluena Vista Social Club&#8221;.<\/p>\n<p>&#8222;Jak na mnie, ten album jest stosunkowo pow\u015bci\u0105gliwy. Gdybym za\u015bpiewa\u0142, co naprawd\u0119 my\u015bl\u0119, nikt nie chcia\u0142by tego s\u0142ucha\u0107&#8221; &#8211; m\u00f3wi w jednym z wywiad\u00f3w Cooder. A\u017c si\u0119 boj\u0119 pomy\u015ble\u0107, co by napisa\u0142 Ziemkiewicz, gdyby\u015bmy mieli \u015awiatowy Kongres Kultury i zaprosili Coodera. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/09\/ry_cooder_pull_up.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/09\/ry_cooder_pull_up-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"ry_cooder_pull_up\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-1433\" \/><\/a><strong>RY COODER &#8222;Pull Up Some Dust and Sit Down&#8221;<\/strong><br \/>\nNonesuch 2011<br \/>\n<strong>8\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;No Banker Left Behind&#8221;.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"460\" height=\"270\" src=\"http:\/\/www.youtube.com\/embed\/ZXHckAFMzaw\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Gdy doje\u017cd\u017ca\u0142em wczoraj do Wroc\u0142awia, wszystko sta\u0142o pod znakiem walki. PKP walczy\u0142a o ka\u017cde pi\u0119\u0107 minut sp\u00f3\u017anienia i uda\u0142o jej si\u0119 \u017cmudnie wypracowa\u0107 75 na trasie Warszawa-Wroc\u0142aw, co da\u0142o siedem godzin jazdy InterCity i zosta\u0142o przez jedn\u0105 z moich wsp\u00f3\u0142pasa\u017carek skomentowane &#8222;akurat zd\u0105\u017cyliby\u015bmy dolecie\u0107 do Nowego Jorku&#8221;. Wprawdzie przy wyj\u015bciu z peron\u00f3w prawie weszli\u015bmy na [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,435,106],"tags":[721],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1428"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1428"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1428\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1438,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1428\/revisions\/1438"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1428"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1428"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1428"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}