
{"id":14408,"date":"2017-08-07T08:30:17","date_gmt":"2017-08-07T06:30:17","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=14408"},"modified":"2017-08-07T22:37:33","modified_gmt":"2017-08-07T20:37:33","slug":"uff-festival","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/08\/07\/uff-festival\/","title":{"rendered":"Uff Festival"},"content":{"rendered":"<p>\u0141atwy temat dla dziennikarza jest wtedy, gdy si\u0119 co\u015b wydarzy. Zwykle gdy wyskoczy co\u015b nieoczekiwanego, a ju\u017c szczeg\u00f3lnie z\u0142ego &#8211; lub przynajmniej dramatycznego. Pora\u017cki, skandale, zawody czy trudno\u015bci to ju\u017c tematy murowane. Dlatego (paradoksalnie) Off Festival przed rokiem mia\u0142 wyj\u0105tkowo du\u017co prasy &#8211; cho\u0107by z powodu odwo\u0142a\u0144 koncert\u00f3w. Dzi\u015b z tej perspektywy mieli\u015bmy flaut\u0119. Mili ludzie, murowana pogoda, koncerty praktycznie bez pud\u0142a, na kt\u00f3re mo\u017cna by\u0142o chodzi\u0107 z przyjemno\u015bci\u0105 &#8211; uczucie ulgi nie ust\u0119powa\u0142o w\u0142a\u015bciwie ani na moment, a ponarzeka\u0107 mo\u017cna by\u0142o co najwy\u017cej na to, \u017ce w kt\u00f3rym\u015b food trucku gdzie\u015b podali czerstwe pieczywo albo \u017ce kino festiwalowe przeszkadza\u0142o komu\u015b w odbiorze koncert\u00f3w na Scenie Miasta Muzyki, czyli tej g\u0142\u00f3wnej. <!--more--><\/p>\n<p>Po pierwszym dniu by\u0142y g\u0142osy, \u017ce w\u0142a\u015bciwie taki jeden dzie\u0144 mo\u017ce robi\u0107 za ca\u0142y festiwal. Dla mnie w\u0142a\u015bciwie ca\u0142y festiwal mog\u0142yby zrobi\u0107 &#8211; na du\u017cym kontra\u015bcie stylistycznym &#8211; znakomity koncert reaktywowanego <strong>\u0141oskotu <\/strong>z publiczno\u015bci\u0105, kt\u00f3ra wyra\u017anie wczu\u0142a si\u0119 w to, jak pilnie muzycy siebie s\u0142uchaj\u0105 (przy czym by\u0142 to \u0141oskot znacznie bardziej pow\u015bci\u0105gliwy ni\u017c ten przed 12 laty), a potem <strong>Shellac <\/strong>na g\u0142\u00f3wnej scenie, z charakterystycznym brzmieniem gitary Steve&#8217;a Albiniego &#8211; \u015bwidruj\u0105cym, a zarazem maj\u0105cym oparcie w gara\u017cowym, do\u015b\u0107 archaicznym fuzzie.<\/p>\n<p>Albini rozpocz\u0105\u0142 seri\u0119 popis\u00f3w przedziwnej, nieco momentami abstrakcyjnej festiwalowej konferansjerki, z filozofowaniem i (to ju\u017c w wydaniu Boba Westona) nabijaniem si\u0119 ze starych rockowych zespo\u0142\u00f3w &#8211; Lynyrd Skynyrd, Thin Lizzy czy REO Speedwagon, a ich pod\u015bmiechujki zderza\u0142y si\u0119 z monologami Henry&#8217;ego Rollinsa z wy\u015bwietlanego obok filmu <em>Kaseta: dokumentalna sk\u0142adanka<\/em>. Wszystko zatem w duchu DIY. W pewnym sensie &#8211; zadaj\u0105c publiczno\u015bci zaskakuj\u0105ce pytania o r\u00f3\u017cne intymne sytuacje (w kim w danym roku byli\u015bcie zakochani? z kim wyjedziecie z tego festiwalu? &#8211; itd.) &#8211; zachowywa\u0142a si\u0119 <strong>Feist<\/strong>, sw\u00f3j repertuar graj\u0105c bardzo solidnie i mo\u017ce nawet ze zbytnim pietyzmem przetwarzaj\u0105c swoje wokale na lekko archaiczn\u0105, ale z czasem wpadaj\u0105c\u0105 w rutyn\u0119 mod\u0142\u0119. <\/p>\n<p>Drugiego dnia t\u0119 lini\u0119 kontaktu z publiczno\u015bci\u0105 doprowadzi\u0142 do perfekcji <strong>Richard Dawson<\/strong>, kt\u00f3ry pyta\u0142 s\u0142uchaczy, czy widzieli UFO (tylko po to, by si\u0119 do tego zabawnie odnie\u015b\u0107 &#8211; \u017ce on te\u017c co\u015b widzia\u0142 i z pewno\u015bci\u0105 by\u0142 to efekt dzia\u0142ania si\u0142 pozaziemskich&#8230; albo cz\u0142owieka), opowiada\u0142, \u017ce czu\u0142 si\u0119 \u017ale pi\u0119\u0107 minut temu, a potem znowu dobrze i narzeka\u0142, \u017ce wsz\u0119dzie dooko\u0142a te moleku\u0142y, co m\u0119czy jego, cz\u0142owieka idei. Dawson \u015bpiewa\u0142 lepiej ni\u017c Feist (jeden z koleg\u00f3w s\u0142usznie zauwa\u017cy\u0142, \u017ce potrafi z g\u0142osem zrobi\u0107 to, co Kanye West, ale bez Auto-Tune&#8217;a), gra\u0142 na gitarze (ma\u0142e, sfatygowane pud\u0142o z wmontowanym przetwornikiem znane z klip\u00f3w w sieci) lepiej ni\u017c Albini i w\u0142a\u015bciwie cokolwiek sobie wymy\u015blimy, posiad\u0142 to w stopniu najwy\u017cszym. Mo\u017ce poza wygl\u0105dem zewn\u0119trznym, bo wygl\u0105da\u0142 mniej okazale ni\u017c na zdj\u0119ciach i gdy zacz\u0105\u0142 niepewnie zapowiada\u0107 sw\u00f3j solowy wyst\u0119p, mo\u017cna by\u0142o pomy\u015ble\u0107, \u017ce to jaki\u015b zak\u0142opotany techniczny Dawsona. Nie\u0142atwy gatunek &#8211; na nowo pisane niby-folkowe pie\u015bni, wykonywane a cappella, z gitar\u0105 (by\u0142 <em>Soldier<\/em> z ostatniej p\u0142yty), albo te\u017c popisy na gitarze solo (by\u0142 <em>Judas Iscariot<\/em> z albumu <em>Nothing Important<\/em>) &#8211; artysta zamienia w pora\u017caj\u0105cy spektakl dla prawie ka\u017cdej publiczno\u015bci. Ta off-festiwalowa, poniewa\u017c nie jest &#8222;prawie ka\u017cd\u0105&#8221;, przyj\u0119\u0142a go po prostu doskonale. Pod tym wzgl\u0119dem Scen\u0119 Eksperymentaln\u0105 imprezy nale\u017cy zaliczy\u0107 pewnie do czo\u0142\u00f3wki najlepszych klub\u00f3w koncertowych w Polsce. <\/p>\n<p>P\u0142ynnie przeskoczy\u0142em jednak do drugiego dnia, a tu jeszcze pierwszy ledwie napocz\u0119ty. Du\u017ca cz\u0119\u015b\u0107 publiczno\u015bci doskonale bawi\u0142a si\u0119 przy <strong>Idles <\/strong>(o czym poczytacie w <a href=\"http:\/\/muzyka.onet.pl\/koncerty\/off-festival-2017-legendy-schodza-z-pomnikow-zdjecia-i-relacja\/eeqlkx\">bardzo ciekawej relacji Onet.pl<\/a>), gdy ja s\u0142ucha\u0142em grupy <strong>Trupa Trupa<\/strong> &#8211; dobrze przygotowanej do zagrania fragmentu swojego repertuaru (ze kilkoma dobrze wr\u00f3\u017c\u0105cymi utworami z nowej, zapowiadanej na jesie\u0144 p\u0142yty), cho\u0107 zabrak\u0142o tu mo\u017ce tego momentu, gdy wykonania koncertowe kto\u015b \u015bmielej przeobra\u017ca w jak\u0105\u015b zupe\u0142nie inn\u0105 jako\u015b\u0107. Tak by\u0142o na koncercie <strong>Beak><\/strong>, bardzo chwalonego zespo\u0142u Geoffa Barrowa. Tyle \u017ce jego pocz\u0105tek znu\u017cy\u0142 mnie wt\u00f3rno\u015bci\u0105 &#8211; dopiero dalsze fragmenty, s\u0142uchane ju\u017c z oddali, wydawa\u0142y si\u0119 organizowa\u0107 w du\u017co ciekawsze, d\u0142ugie formy. Ale trzeba czasem co\u015b zje\u015b\u0107 i czego\u015b si\u0119 napi\u0107, a poza tym wygra\u0142a ciekawo\u015b\u0107 (skarcona nieco, bo nie by\u0142 to wyst\u0119p szczeg\u00f3lnie odkrywczy, podobnie jak wcze\u015bniej solowy koncert <strong>Normana Westberga<\/strong> ze Swans) zobaczenia <strong>Hexy <\/strong>w namiocie eksperymentalnym. Cho\u0107 mo\u017ce przy bardziej ceremonialnym, pilniejszym uczestnictwie te wypisy z fascynacji scen\u0105 industrialn\u0105 robi\u0142y wi\u0119ksze wra\u017cenie.<\/p>\n<p>To nie by\u0142 ostatni akcent zwi\u0105zany z tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 Davda Lyncha (Hexa ilustrowa\u0142a muzycznie jego cykl <em>Factory Photographs<\/em>), kolejnym by\u0142 sobotni wyst\u0119p <strong>Kwadrofonik <\/strong>z <strong>Arturem Rojkiem<\/strong>, bardziej ju\u017c poetycki i bardzo wierny tw\u00f3rczo\u015bci duetu Badalamenti-Lynch. Wcze\u015bniej nie mia\u0142em szcz\u0119\u015bcia do namiotu Tr\u00f3jki, gdzie omin\u0119\u0142y mnie wyst\u0119py Royal Trux i Silver Apples, odrzucone na korzy\u015b\u0107 <strong>PJ Harvey<\/strong> i <strong>Mitch &#038; Mitch<\/strong>. Czy s\u0142usznie? Trudno wyrokowa\u0107, ale zar\u00f3wno Harvey ze swoim dziewi\u0119cioosobowym zespo\u0142em zbudowanym na podobie\u0144stwo The Bad Seeds, z du\u017c\u0105 wymienno\u015bci\u0105 r\u00f3l i szerok\u0105 palet\u0105 instrument\u00f3w, jak i Mitche zaprezentowali si\u0119 jako perfekcjoni\u015bci. PJ Harvey gra na tej trasie od dawna praktycznie ten sam materia\u0142, z lekkimi modyfikacjami w ko\u0144c\u00f3wce koncertu (tu mieli\u015bmy <em>50ft Queenie, Down By the Water<\/em> i <em>To Bring You My Love<\/em>), Mitche musieli si\u0119 jako\u015b odnie\u015b\u0107 do \u015bmierci Wodeckiego i zrobili to w spos\u00f3b \u0142adny, nienachalny i pe\u0142en swoistego luzu. <\/p>\n<p>Nie zapominam oczywi\u015bcie o <strong>Ryleyu Walkerze<\/strong>, kt\u00f3ry po po\u0142udniu da\u0142 znakomity koncert pokazuj\u0105cy, jak m\u0142odzi muzycy (\u015bwietny perkusista) mog\u0105 dzi\u015b gra\u0107 mi\u0119kkiego, swobodnego southern rocka z brzmieniow\u0105 kompozycj\u0105 gitar dwunastostrunowej i elektrycznej. Bez pretensji i doskonale technicznie. Ani o zaocznym pojedynku dw\u00f3ch r\u00f3\u017cnych kulturowo wokalistek na Scenie Eksperymentalnej, kt\u00f3ra tego dnia by\u0142a Folkow\u0105 Eksperymentaln\u0105 &#8211; <strong>Genowefa Lenarcik<\/strong> (<strong>\u017bywizna<\/strong>, Rogi\u0144ski \u015bwietny jak zwykle, a nawet bardziej) moim zdaniem lekko wygra\u0142a na punkty z <strong>Nour\u0105 Mint Seymali<\/strong>, co wydawa\u0142a si\u0119 potwierdza\u0107 reakcja publiczno\u015bci. No ale zn\u00f3w &#8211; to ten najbardziej unerwiony punkt Off Festivalu, tu ludzie nie pow\u015bci\u0105gaj\u0105 emocji. <\/p>\n<p>Na temat <strong>Siksy <\/strong>(kt\u00f3ra &#8211; poza brzmieniem Shellac, moim zdaniem dobrze oddanym w nag\u0142o\u015bnieniu koncertu &#8211; sta\u0142a si\u0119 jedn\u0105 z festiwalowych kontrowersji) nie mam nic do powiedzenia. No ale Dawson gra\u0142 w tym samym czasie. W og\u00f3le troch\u0119 mniej uwagi po\u015bwi\u0119ci\u0142em w tym roku polskim &#8222;porankom&#8221;. Troch\u0119 mi przykro, ale naprawd\u0119 &#8211; p\u00f3\u017aniejszy program nie pozostawia\u0142 przerw rekreacyjnych. <\/p>\n<p>Nie inaczej by\u0142o w niedziel\u0119, kt\u00f3r\u0105 na festiwalu uda\u0142o mi si\u0119 zacz\u0105\u0107 od bardzo pouk\u0142adanej koncertowo i zr\u0119cznie wykorzystuj\u0105cej potencja\u0142 p\u0142yty <strong>Kobiety z Wydm<\/strong>, fragment\u00f3w rozbrykanego rockandrollowo <strong>Bastard Disco<\/strong> i wzbogaconego o ch\u00f3r<strong> L.Stadt<\/strong>, a p\u00f3\u017aniej tria <strong>Circuit des Yeux<\/strong>, kt\u00f3re gra\u0142o \u0142adnie, z akcentem na zdoln\u0105 i oryginalnie brzmi\u0105c\u0105 (rewers Antony&#8217;ego &#8211; zauwa\u017cy\u0142 znajomy redaktor) Haley Fohr. Tyle \u017ce do po\u0142owy by\u0142o troch\u0119 jakby bez werwy, w ko\u0144c\u00f3wce &#8211; bardzo dobrze. <\/p>\n<p><strong>Idris Ackamoor<\/strong>, wystylizowany niczym Sun Ra, zgodnie z przewidywaniami zagra\u0142 bardzo dobry koncert ze swoim zespo\u0142em po afryka\u0144sku nieco poluzowanym rytmicznie, co w zestawieniu z jazzmanami zachodnimi mo\u017ce wypada\u0107 jak niedopi\u0119ta koszula przy takiej dopi\u0119tej na ostatni guzik. Ponad przewidywania wyros\u0142y nowe nagrania, kt\u00f3re zaprezentowa\u0142 podczas tego nied\u0142ugiego wyst\u0119pu. <strong>Mapa<\/strong> po powrocie brzmia\u0142a dobrze, mimo \u017ce czasy si\u0119 zmieni\u0142y. No ale w \u015brodku festiwalowego dnia skoncentrowa\u0107 si\u0119 na takim koncercie trudniej.<\/p>\n<p>Niedziela by\u0142a dniem najtrudniejszych chyba wybor\u00f3w. Zestawione o tej samej porze koncerty <strong>Conora Obersta<\/strong> (g\u0142\u00f3wna scena) z zespo\u0142em i grupy <strong>Preoccupations <\/strong>(namiot) r\u00f3wnie dobrze mo\u017cna by by\u0142o zamieni\u0107 miejscami. M\u0142odsza publiczno\u015b\u0107 wybra\u0142a chyba raczej Kanadyjczyk\u00f3w (i podobno by\u0142 to jeden z najlepszych koncert\u00f3w imprezy), ja poszed\u0142em na pozbawionego ju\u017c dawnego hajpu Obersta, kt\u00f3ry najpierw gra\u0142 dla garstki s\u0142uchaczy, ale si\u0119 rozwin\u0105\u0142 w okolicach politycznego <em>Too Late To Fixate<\/em>, rozgada\u0142 na temat Trumpa, a potem pokaza\u0142, \u017ce na scenie nie jest ju\u017c introwertycznym ch\u0142opakiem z Bright Eyes. <\/p>\n<p>Dobre wra\u017cenie poprzednich wykonawc\u00f3w przygasi\u0142, a kolejnym podebra\u0142, wyst\u0119p <strong>Thee Oh Sees<\/strong>. Cztery lata temu chwali\u0142em ich raczej bazuj\u0105c na g\u0142osach znajomych, bo samemu widzia\u0142em tylko przez chwil\u0119. Teraz zagrali tak, \u017ce mo\u017cna by na temat tego koncertu napisa\u0107 dysertacj\u0119. Nigdy nie my\u015bla\u0142em, \u017ce mieszanin\u0119 starej, gara\u017cowej psychodelii i space rocka da si\u0119 tak dobrze zamieni\u0107 w nowoczesny show, kt\u00f3re zabija tempem, a zarazem budzi podziw technik\u0105 grania i intensywn\u0105 choreografi\u0105 dw\u00f3ch perkusist\u00f3w (kt\u00f3rzy grali zasadniczo to samo). TOS na \u017cywo prze\u015bcigaj\u0105 sami siebie, to co\u015b o klas\u0119 lepszego ni\u017c ten sam zesp\u00f3\u0142 w wersji p\u0142ytowej, a kr\u00f3tkie spodenki i Gibson SG (uwaga, dzi\u0119ki obywatelskiej korekcie mog\u0119 dopisa\u0107, \u017ce to instrument zbli\u017cony kszta\u0142tem do SG wyprodukowany przez Electrical Guitar Company) b\u0119d\u0105 mi si\u0119 teraz kojarzy\u0107 nie z AC\/DC, tylko z Johnem Dwyerem. <\/p>\n<p>Ka\u017cda relacja po przekroczeniu tej miary punktu kulminacyjnego staje si\u0119 jako\u015b mniej wa\u017cna, a dopisuj\u0105c ostatnie zdania do tej, wiedzia\u0142em ju\u017c, \u017ce ani <strong>Boris<\/strong>, ani przyjemnie brzmi\u0105cy <strong>Arab Strap<\/strong>, ani nawet <strong>This Heat <\/strong>(spokojnie mo\u017cna zaniedba\u0107 to &#8222;This Is Not&#8221;) nie przebili trzeciego dnia dzia\u0142aj\u0105cej ju\u017c 20 lat za\u0142ogi Dwyera z San Francisco. Czy uda\u0142o si\u0119 to grupie <strong>Swans <\/strong>w ko\u0144cz\u0105cym festiwal 2,5-godzinnym secie? Czy sko\u0144czy\u0142o si\u0119 trz\u0119sieniem ziemi, rozruchami w Katowicach, a mo\u017ce kto\u015b zachorowa\u0142, cho\u0107 muzycy Swans chyba nie choruj\u0105, prawda? &#8211; w ko\u0144cu przed ostatnim wyst\u0119pem festiwalu, gdy stawiam kropk\u0119 w tym ko\u0144cowym akapicie (prosz\u0119 wybaczy\u0107 liter\u00f3wki!), ryzyko, \u017ce co\u015b si\u0119 jednak wydarzy, jest niema\u0142e. No ale je\u015bli macie te s\u0142owa przeczyta\u0107 przy \u015bniadaniu, to musz\u0119 zaryzykowa\u0107. Je\u015bli wi\u0119c nic z\u0142ego si\u0119 nie sta\u0142o, a o czo\u0142owej muzycznej imprezie w kraju nie m\u00f3wili w TVN24, to znaczy, \u017ce Off Festival odblokowa\u0142 si\u0119 na dobre i teraz jego tw\u00f3rc\u00f3w (kt\u00f3rzy pewnie odetchn\u0119li z ulg\u0105) czeka zadanie znacznie trudniejsze ni\u017c naprawa z\u0142ego wra\u017cenia &#8211; dor\u00f3wnanie za rok tej jednej z lepszych edycji w historii imprezy. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u0141atwy temat dla dziennikarza jest wtedy, gdy si\u0119 co\u015b wydarzy. Zwykle gdy wyskoczy co\u015b nieoczekiwanego, a ju\u017c szczeg\u00f3lnie z\u0142ego &#8211; lub przynajmniej dramatycznego. Pora\u017cki, skandale, zawody czy trudno\u015bci to ju\u017c tematy murowane. Dlatego (paradoksalnie) Off Festival przed rokiem mia\u0142 wyj\u0105tkowo du\u017co prasy &#8211; cho\u0107by z powodu odwo\u0142a\u0144 koncert\u00f3w. Dzi\u015b z tej perspektywy mieli\u015bmy flaut\u0119. Mili [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":14416,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,13,120,4],"tags":[2780,2924,2701,2805,2921,490,771,2920,2918,2475,2818,2922,377,2250,2648,175,459,1916,1743,2699,297,2055,2923,620,2919],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14408"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14408"}],"version-history":[{"count":14,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14408\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14423,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14408\/revisions\/14423"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/14416"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14408"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14408"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14408"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}