
{"id":14465,"date":"2017-08-18T09:15:56","date_gmt":"2017-08-18T07:15:56","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=14465"},"modified":"2017-08-18T09:22:37","modified_gmt":"2017-08-18T07:22:37","slug":"111-czyli-ostatni-krzyk-wakacji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/08\/18\/111-czyli-ostatni-krzyk-wakacji\/","title":{"rendered":"1+1+1, czyli ostatni krzyk wakacji"},"content":{"rendered":"<p>Ostatni krzyk, albo raczej ostatnie westchnienie wakacji, czyli przyjemna p\u0142yta duetu <strong>Bluszcz<\/strong>. Pisz\u0119 &#8222;duetu&#8221; nie tylko ze wzgl\u0119du na informacj\u0119 o tym, \u017ce za\u0142o\u017cyli t\u0119 grup\u0119 bracia (Jarek Zagrodny i Romek Zagrodny), ale te\u017c dlatego, \u017ce nie bardzo s\u0142ysz\u0119 tu zaj\u0119cie dla wi\u0119cej ni\u017c dw\u00f3ch os\u00f3b. Nie ma w tym oczywi\u015bcie nic zdro\u017cnego &#8211; przeciwnie, elektronika to rzadko zaj\u0119cie dla wi\u0119kszej grupy. Nie \u0142ud\u017acie si\u0119, \u017ce ci nadmiarowi cz\u0142onkowie Kraftwerk zawsze mieli r\u0119ce pe\u0142ne roboty. Nie na darmo historia nie zna wielu laptopowych czy syntezatorowych kolektyw\u00f3w, a je\u015bli ju\u017c si\u0119 pojawiaj\u0105, ich cz\u0142onkowie cz\u0119sto po prostu wzajemnie wchodz\u0105 sobie w parad\u0119. I nic nie zmienia fakt pojawienia si\u0119 gitary w sk\u0142adzie, a momentami nawet dw\u00f3ch gitar. Reszt\u0119 instrumentarium stanowi\u0105 syntezatory, automaty i g\u0142os, kt\u00f3ry naprowadza na pewien trop. Tym tropem (i zn\u00f3w: nie tylko ze wzgl\u0119du na t\u0119 ok\u0142adkow\u0105 stylizacj\u0119) jest zwalnianie PRL, a raczej pr\u00f3ba stworzenia &#8222;wychilloutowanej&#8221; wersji takiego Papa Dance na przyk\u0142ad &#8211; wpisanie si\u0119 w star\u0105 polsk\u0105 fal\u0119 syntezatorow\u0105, ale z misj\u0105 zwalniania tempa i robienia z tego lounge&#8217;u. Tyle \u017ce tutaj zn\u00f3w sami muzycy pomagaj\u0105, pisz\u0105c o sobie &#8222;PRL synth-wave&#8221;. Czyli &#8211; jak by to opisa\u0142a Olga Drenda &#8211; mamy wakacje w bursztynowym \u015bwietle wspomnie\u0144. Z tak \u015bwiadomymi tw\u00f3rcami recenzent du\u017co si\u0119 zatem nie napracuje, za to czeka go na albumie <em>Junior<\/em> sporo przyjemno\u015bci.<!--more--><\/p>\n<p>Jedno si\u0119 w tej wizji oczywi\u015bcie nie zgadza &#8211; produkcja. P\u0142ytowe brzmienie Bluszczu &#8211; niestety umkn\u0105\u0142 mi koncert na Off Festivalu &#8211; wydaje si\u0119 dopieszczone jak wszystko, co wydaje Brennnessel, w spos\u00f3b oczywisty wyprzedza PRL, a mo\u017ce nawet wyrasta ponad wytw\u00f3rnian\u0105 \u015bredni\u0105. Pog\u0142osy brzmi\u0105 stylowo, ale sekcja ju\u017c odpowiednio zwarcie, wszystko razem nagrane jest g\u0142o\u015bno, ale w granicach normy, z odrobin\u0105 powietrza. A je\u015bli nie wiadomo, o kogo chodzi, to z pewno\u015bci\u0105 chodzi o Micha\u0142a Kupicza. Nie wiem, jak cz\u0119sto ten cz\u0142owiek bywa w domu, ale w tym wypadku przynajmniej pracowa\u0142 na starych \u015bmieciach, bo zesp\u00f3\u0142 pochodzi z Wroc\u0142awia. Zreszt\u0105 w spos\u00f3b naturalny dobrali si\u0119 z reszt\u0105 towarzystwa, cho\u0107by jako krajanie innego obiecuj\u0105cego duetu &#8211; Oxford Drama. Cz\u0142owiek zdaje sobie w takich chwilach spraw\u0119, \u017ce z centrum dzia\u0142a\u0144 Kamp! wytw\u00f3rnia sta\u0142a si\u0119 stajni\u0105 dla r\u00f3\u017cnych tego typu formacji. W <em>Oslo <\/em>cz\u0142onkowie Bluszczu troch\u0119 przekraczaj\u0105 granice normy, goni\u0105c za New Order, a w\u0142a\u015bciwie to mo\u017ce ju\u017c nawet Joy Division, w pozosta\u0142ych por\u00f3wnania nie s\u0105 ju\u017c tak natr\u0119tne. Nast\u0119pnym razem si\u0119 nie sp\u00f3\u017ani\u0119 na koncert.<\/p>\n<p><strong>BLUSZCZ <em>Junior<\/em><\/strong>, Brennnessel 2017, <strong>7\/10 <\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/HzMdB0kq50U\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Znalaz\u0142yby si\u0119 mocne podobie\u0144stwa mi\u0119dzy muzykami Bluszczu a duetem Rysy &#8211; <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2015\/09\/07\/wyjatkowo-rowny-szczyt\/\">opisywanym przeze mnie przy okazji albumu <em>Traveler<\/em><\/a>. Ale \u0142atwo zauwa\u017cy\u0107 te\u017c r\u00f3\u017cnice, bo cho\u0107 r\u00f3wnie melodyjni melancholijni, cz\u0142onkowie tej drugiej formacji jednak id\u0105 do przodu, szukaj\u0105c barw futurystycznych, a nie nostalgicznych. Nie inaczej jest na solowej p\u0142ycie Wojtka Urba\u0144skiego (1\/2 Rys), kt\u00f3ry pozostaje blisko macierzystej formacji, zachowuj\u0105c w solowym programie <em>Selected Works<\/em> wszystkie prawie atuty &#8211; z wyj\u0105tkiem partii wokalnych. Owszem, s\u0105 i te &#8211; w remiksie piosenki <em>Wracam<\/em> Sorry Boys, ale to akurat najs\u0142abszy utw\u00f3r na p\u0142ycie. Mamy proste odwo\u0142anie do <em>The Fib <\/em> (to ten s\u0142ynny cho\u0107by z faktu <a href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/7,75410,20605457,polski-duet-rysy-padl-ofiara-plagiatu-zobacz-jak-amerykanie.html\">powielania za granic\u0105 pomys\u0142u na klip<\/a>) z p\u0142yty Rys w postaci <em>Drive Me Home<\/em>, a m\u00f3j ulubiony fragment to bardziej rozchybotany rytmicznie <em>Orle<\/em>, bli\u017cszy ju\u017c cho\u0107by muzyce kolegi z wytw\u00f3rni, Teielte. Wol\u0119 to oblicze Urba\u0144skiego ni\u017c atakuj\u0105cy miarowym, nieprzeakcentowanym beatem utw\u00f3r <em>Void<\/em>. Cho\u0107 w ka\u017cdym s\u0142ycha\u0107 opanowanie sztuki subtelnego rozwijania melodii, czasem uchwytnej tylko jako wypadkowa zap\u0119tlonych, delikatnie zmieniaj\u0105cych si\u0119 linii syntezatorowych, my\u015blenia trudnymi kategoriami elektroniki do ta\u0144ca i s\u0142uchania zarazem &#8211; jak od lat czyni\u0105 to cho\u0107by The Chemical Brothers. <\/p>\n<p>Figury i p\u0119tle Urba\u0144skiego sprawiaj\u0105 wra\u017cenie pewniejszych i dojrzalszych ni\u017c na p\u0142ycie Bluszczu, pewnego minimalizmu si\u0119 nie boj\u0105, ale s\u0142ycha\u0107, \u017ce po <em>Traveler <\/em>trudno z kolei o ca\u0142kowit\u0105 zmian\u0119 kursu, zaskoczenie, wracaj\u0105 nawet podobne brzmienia. C\u00f3\u017c, zgodnie z tytu\u0142em mamy na tej epce rzeczy tworzone przez ostatnie lata solo. Wi\u0119c raczej \u015bwiat r\u00f3wnoleg\u0142y do tego z albumu Rys. Co to wszystko m\u00f3wi o Urba\u0144skim? Ma \u0142atwo identyfikowalny styl, jak ma\u0142o kto z polskich tw\u00f3rc\u00f3w przydatnej do ta\u0144ca elektroniki. Gdybym musia\u0142 wylicza\u0107 kolejnych, wskaza\u0142bym pewnie Bartosza Kruczy\u0144skiego (The Phantom) i na pewno jakich\u015b wykonawc\u00f3w z Brennnessel. Czy kiedykolwiek by\u0142o tak dobrze?<\/p>\n<p><strong>URBANSKI <em>Selected Works<\/em><\/strong>, U Know Me 2017, <strong>7\/10 <\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/Pci8rTL0Pcs\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ostatni krzyk, albo raczej ostatnie westchnienie wakacji, czyli przyjemna p\u0142yta duetu Bluszcz. Pisz\u0119 &#8222;duetu&#8221; nie tylko ze wzgl\u0119du na informacj\u0119 o tym, \u017ce za\u0142o\u017cyli t\u0119 grup\u0119 bracia (Jarek Zagrodny i Romek Zagrodny), ale te\u017c dlatego, \u017ce nie bardzo s\u0142ysz\u0119 tu zaj\u0119cie dla wi\u0119cej ni\u017c dw\u00f3ch os\u00f3b. Nie ma w tym oczywi\u015bcie nic zdro\u017cnego &#8211; przeciwnie, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":14509,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,312,120,2696,1139],"tags":[2946,2944,2945],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14465"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14465"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14465\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14513,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14465\/revisions\/14513"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/14509"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14465"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14465"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14465"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}