
{"id":14490,"date":"2017-08-17T15:55:18","date_gmt":"2017-08-17T13:55:18","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=14490"},"modified":"2017-08-17T17:39:57","modified_gmt":"2017-08-17T15:39:57","slug":"polska-prasa-ocala-dobre-imie-presleya","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/08\/17\/polska-prasa-ocala-dobre-imie-presleya\/","title":{"rendered":"Polska prasa ocala dobre imi\u0119 Presleya"},"content":{"rendered":"<p>Wczorajsz\u0105 rocznic\u0119 \u015bmierci Elvisa Presleya najg\u0142o\u015bniej chyba &#8211; w kategoriach \u015bwiatowych &#8211; celebrowa\u0142 tygodnik &#8222;Do Rzeczy&#8221;. Autor wspomnieniowego tekstu, Waldemar \u0141ysiak, by\u0142 &#8211; jak sam pisze &#8211;<br \/>\n w USA, gdy Kr\u00f3l umiera\u0142, po czym napisa\u0142 prosto z Memphis tekst o piosenkarzu, kt\u00f3ry wydrukowa\u0142y &#8222;Literatura&#8221; i &#8222;Na Prze\u0142aj&#8221;. Po\u015bwi\u0119ca samemu sobie zreszt\u0105 znaczn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 siedmiostronicowej opowie\u015bci, przy pisaniu kt\u00f3rej najwyra\u017aniej pozosta\u0142 przy subiektywnej optyce, definiuj\u0105c Presleya jako antylewaka i nies\u0142uszny obiekt oskar\u017ce\u0144 lewicy, kt\u00f3ra mia\u0142a go z kolei niesprawiedliwie opisywa\u0107 jako narkomana i mi\u0142o\u015bnika orgii seksualnych. Ofiar\u0119 biograf\u00f3w <em>kalumniarzy<\/em> i jeszcze <em>cudzo\u0142o\u017cnej po\u0142owicy<\/em> (cytaty z tekstu), kt\u00f3ra rozpowiada\u0142a straszne historie po \u015bmierci Elvisa 16 sierpnia 1977 roku. Podczas gdy autor artyku\u0142u wie, jak by\u0142o. Jest to do\u015b\u0107 konsekwentne, tekst zawiera bowiem spor\u0105 doz\u0119 niewiary w autorytety, s\u0142owo pisane czy zeznania zebrane w procesach. Dla mnie to spojrzenie by\u0142o jednak tak zaskakuj\u0105ce, \u017ce przeczyta\u0142em dwa razy.<!--more--><\/p>\n<p>Uj\u0105\u0142 mnie oczywi\u015bcie spos\u00f3b przedstawienia tematu narkotyk\u00f3w. \u0141ysiak postanowi\u0142 oto wierzy\u0107 na s\u0142owo Presleyowi, kt\u00f3ry &#8211; to powszechna wiedza &#8211; od narkotyk\u00f3w si\u0119 przez ca\u0142e \u017cycie odcina\u0142. Cho\u0107 zarazem by\u0142 w tej dziedzinie prawdziwym rekordzist\u0105: 5 tys. pigu\u0142ek przepisa\u0142 mu sam tylko s\u0142ynny dr Nichopoulos, nadworny dostarczyciel towaru, kt\u00f3rego tu\u017c przed \u015bmierci\u0105 Presley odebra\u0142 &#8211; w r\u00f3\u017cnych odmianach &#8211; kilka karton\u00f3w. Informacje, kt\u00f3re przekazuje autor tekstu z &#8222;Do Rzeczy&#8221; s\u0105 wi\u0119c &#8211; by to delikatnie opisa\u0107 &#8211; bardzo delikatn\u0105 i poprawn\u0105 politycznie wersj\u0105 historii. A autor wykorzystuje fakt, \u017ce \u015bmier\u0107 Presleya jest wyj\u0105tkowo zmitologizowanym tematem. \u0141ysiak opisuje j\u0105 tak: <em>Przedawkowanie by\u0142o istotnie przyczyn\u0105, ale przedawkowanie lek\u00f3w &#8211; \u015brodk\u00f3w nasennych (cierpia\u0142 na chroniczn\u0105 bezsenno\u015b\u0107), \u015brodk\u00f3w odchudzaj\u0105cych (pod koniec \u017cycia dopad\u0142a go straszna oty\u0142o\u015b\u0107) i \u015brodk\u00f3w przeciwb\u00f3lowych (dzie\u0144 wcze\u015bniej przeszed\u0142 ci\u0119\u017cki zabieg dentystyczny)<\/em>. Problem w tym, \u017ce substancje, kt\u00f3re bierze si\u0119 na odchudzanie powoduj\u0105 zarazem bezsenno\u015b\u0107 &#8211; a Presley, jako by\u0142y kierowca, a potem eksploatowany artysta koncertowy, w latach 50. i 60., czyli szczycie dost\u0119pno\u015bci i powszechno\u015bci amfetaminy, zna\u0142 si\u0119 z t\u0105 substancj\u0105 d\u0142ugo i dobrze. Problem r\u00f3wnie\u017c w tym, \u017ce leki podawane po ci\u0119\u017ckich zabiegach dentystycznych zasadniczo r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 od tych, kt\u00f3re bior\u0105 narkomani, g\u0142\u00f3wnie zawarto\u015bci\u0105 \u015brodk\u00f3w aktywnych. Nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o tym, \u017ce tak, amfetamina, jak i LSD czy heroina powstawa\u0142y jako leki w\u0142a\u015bnie. Naiwno\u015b\u0107 albo brak wiedzy w tej dziedzinie s\u0105 powszechne, ale zrzucam to na karb luk w edukacji szkolnej, kt\u00f3ra o narkotykach nic nie m\u00f3wi\u0142a kiedy\u015b, a i teraz m\u00f3wi niewiele. Z braku tej\u017ce polecam \u0141ysiakowi kompetentne i bogate w \u017ar\u00f3d\u0142a opracowanie Harry&#8217;ego Shapiro <em>Waiting for the Man. The Story of Drugs and Popular Music<\/em>, kt\u00f3rego fragment pozwalam sobie wklei\u0107 poni\u017cej.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/IMG_20170817_084847_edit-1024x613.jpg\" alt=\"\" width=\"620\" height=\"371\" class=\"aligncenter size-large wp-image-14492\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/IMG_20170817_084847_edit-1024x613.jpg 1024w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/IMG_20170817_084847_edit-300x180.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/IMG_20170817_084847_edit-768x460.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/p>\n<p>Presley r\u00f3\u017cni\u0142 si\u0119 wi\u0119c od reszty ofiar narkotyk\u00f3w g\u0142\u00f3wnie tym, \u017ce sta\u0107 go by\u0142o na recepty. A Shapiro wydaje si\u0119 tu nie tylko lepiej udokumentowany, ale i sprawiedliwszy ni\u017c \u0141ysiak, bo oddaje Presleyowi jego niech\u0119\u0107 do heroiny &#8211; przy s\u0142abo\u015bci do mn\u00f3stwa innych u\u017cywek. Od razu zaznacz\u0119, \u017ce s\u0105 \u017ar\u00f3d\u0142a znacznie bardziej krytyczne wobec Presleya, kt\u00f3re zarzucaj\u0105 mu pe\u0142n\u0105 hipokryzj\u0119 i przebyte terapie metadonowe, co oznacza\u0142oby, \u017ce i z heroin\u0105 bywa\u0142o r\u00f3\u017cnie. A nie mam w sumie wielkich powod\u00f3w, by wierzy\u0107 ca\u0142kiem bezkrytycznie w tekst z &#8222;Do Rzeczy&#8221;, kt\u00f3ry na przyk\u0142ad sesj\u0119 singla <em>That&#8217;s All Right, Mama<\/em> opisuje jako pierwsze pojawienie si\u0119 Presleya w studiu Sun Records (tymczasem oba wydarzenia dzieli\u0142 niemal rok, <em>That&#8217;s All Right&#8230;<\/em> by\u0142o pierwsz\u0105 profesjonaln\u0105, a w sumie <a href=\"https:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/List_of_songs_recorded_by_Elvis_Presley_on_the_Sun_label\">bodaj trzeci\u0105 sesj\u0105 dla Sun<\/a>). No ale to &#8211; rozumiem &#8211; dla dynamiki i dla potrzeb opowie\u015bci. Nie b\u0119d\u0119 si\u0119 czepia\u0142, bo biografem Presleya nie jestem. Cho\u0107 Robert Kasprzycki na \u0142amach wczorajszego &#8222;Tygodnika Powszechnego&#8221; rzecz ca\u0142\u0105 opowiada we w\u0142a\u015bciwej chronologii, t\u0142umacz\u0105c przy tym rozs\u0105dnie kwesti\u0119 narkotyk\u00f3w.<\/p>\n<p>Gorzej jeszcze z samym momentem \u015bmierci, o kt\u00f3rym w 40. rocznic\u0119 \u0141ysiak pisze tak: <em>Znaleziono go w kilka godzin p\u00f3\u017aniej le\u017c\u0105cego obok wanny, z ksi\u0105\u017ck\u0105 w r\u0119ku, bo chcia\u0142 czyta\u0107 podczas k\u0105pieli. T\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105 by\u0142y rozwa\u017cania religijne<\/em>. Bardzo to oczywi\u015bcie wzruszaj\u0105ce i podnosz\u0105ce na duchu &#8211; znacznie bardziej ni\u017c informacja o tym, \u017ce Elvis siedzia\u0142 w toalecie, bo cierpia\u0142 na potworne zaparcia. W czym nie ma ju\u017c w og\u00f3le nic \u015bmiesznego &#8211; to przypad\u0142o\u015b\u0107 zwi\u0105zana w\u0142a\u015bnie z nadu\u017cywaniem narkotyk\u00f3w i wraca czasem przy okazji r\u00f3\u017cnych zgon\u00f3w z okolic przemys\u0142u rozrywkowego (cho\u0107by Judy Garland, te\u017c uzale\u017cniona od narkotyk\u00f3w). Ksi\u0105\u017ck\u0105, kt\u00f3r\u0105 czyta\u0142 Elvis w ostatnich chwilach &#8211; jak podaje wiele \u017ar\u00f3de\u0142 &#8211; by\u0142a historia Ca\u0142unu Tury\u0144skiego, pisana raczej od strony naukowej ni\u017c religijnej: <em>The Scientific Search for the Face of Jesus<\/em>. <\/p>\n<p>G\u0142upio tak pisa\u0107 o zgonie i niepowspomina\u0107 przewag artystycznych Elvisa Presleya, kt\u00f3ry by\u0142 kluczow\u0105 postaci\u0105 czas\u00f3w rock&#8217;n&#8217;rolla, nie tylko wyj\u0105tkowym wokalist\u0105, ale i sprawnym gitarzyst\u0105 (cho\u0107 Waldemar \u0141ysiak &#8211; na podstawie dost\u0119pnej sobie wiedzy &#8211; utrzymuje, \u017ce pianist\u0105 lepszym). Ale uspokaja mnie to, \u017ce siedmiostronicowy <em>Ho\u0142d \u0141ysiaka dla Elvisa Presleya<\/em> sam\u0105 muzyk\u0119 traktuje jako background dla opowie\u015bci o antylewactwie i pogn\u0119bieniu przez salon (pragn\u0119 nie\u015bmia\u0142o zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce je\u015bli kto\u015b odwiedza prezydenta w Bia\u0142ym Domu, to mo\u017ce jest raczej salonowcem ni\u017c antysalonowcem &#8211; logika). C\u00f3\u017c, ka\u017cdy ma inne podej\u015bcie do sztuki &#8211; niekt\u00f3rzy aprobuj\u0105 artyst\u0119 wtedy, gdy to, co m\u00f3wi, jest zgodne z ich \u015bwiatopogl\u0105dem. Ja szanuj\u0119 Elvisa mimo do\u015b\u0107 fundamentalnych niezgodno\u015bci.<\/p>\n<p><em>(Autor niniejszej notki nie identyfikuje si\u0119 z podklejanymi pod ni\u0105 kontekstowo przez Google reklamami z has\u0142em &#8222;Prze\u0142om w odchudzaniu&#8221;)  <\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wczorajsz\u0105 rocznic\u0119 \u015bmierci Elvisa Presleya najg\u0142o\u015bniej chyba &#8211; w kategoriach \u015bwiatowych &#8211; celebrowa\u0142 tygodnik &#8222;Do Rzeczy&#8221;. Autor wspomnieniowego tekstu, Waldemar \u0141ysiak, by\u0142 &#8211; jak sam pisze &#8211; w USA, gdy Kr\u00f3l umiera\u0142, po czym napisa\u0142 prosto z Memphis tekst o piosenkarzu, kt\u00f3ry wydrukowa\u0142y &#8222;Literatura&#8221; i &#8222;Na Prze\u0142aj&#8221;. Po\u015bwi\u0119ca samemu sobie zreszt\u0105 znaczn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 siedmiostronicowej opowie\u015bci, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":14495,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[2943],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14490"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14490"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14490\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14504,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14490\/revisions\/14504"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/14495"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14490"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14490"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14490"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}