
{"id":145,"date":"2010-07-27T13:11:30","date_gmt":"2010-07-27T11:11:30","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=145"},"modified":"2010-07-27T13:12:48","modified_gmt":"2010-07-27T11:12:48","slug":"czy-mezczyzna-ma-pupe","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2010\/07\/27\/czy-mezczyzna-ma-pupe\/","title":{"rendered":"Czy m\u0119\u017cczyzna ma pup\u0119?"},"content":{"rendered":"<p>Dzi\u015b takie zagadnienie z zakresu semantyki i psychologii, \u017ce prosz\u0119 siada\u0107. Rzecz o po\u015bladkach. Tyle plec\u00f3w, czy te\u017c miejscu, gdzie porzucaj\u0105 one sw\u0105 szlachetn\u0105 nazw\u0119. A m\u00f3wi\u0105c ju\u017c zupe\u0142nie wprost: o dupie. Nie o dupie Maryni, tylko jakiejkolwiek m\u0119skiej. Moje dwutygodniowe wakacje nie obfitowa\u0142y w jakie\u015b szczeg\u00f3lnie gor\u0105ce wymiany opinii, ale jedna, typowo wakacyjna, zdecydowanie spolaryzowa\u0142a uczestnik\u00f3w &#8211; o tym, czy na po\u015bladki m\u0119skie, skoro ju\u017c s\u0105 m\u0119skimi po\u015bladkami, powinno si\u0119 m\u00f3wi\u0107 per &#8222;pupa&#8221;, czy nale\u017cy jednak trzyma\u0107 si\u0119 twardszej, bardziej wulgarnej wersji. Z poparciem \u017cony (za kt\u00f3re dzi\u0119kuj\u0119, bo zauwa\u017cy\u0142em ostatnio, \u017ce czyta niniejszy blog) za\u017carcie broni\u0142em m\u0119skiej pupy.<\/br><\/p>\n<p>Argumenty za wulgaryzowaniem rozumiem, s\u0105 zreszt\u0105 do\u015b\u0107 oczywiste &#8211; nie do\u015b\u0107 kr\u0105g\u0142a, nie do\u015b\u0107 g\u0142adka, zaniedbana przez poezj\u0119, a czasem (przynajmniej stereotypowo) i przez higien\u0119 osobist\u0105. Ma wr\u0119cz &#8211; przepraszam za pewn\u0105 dos\u0142owno\u015b\u0107, ale ostrzegam, \u017ce w razie krytycznego ataku zas\u0142oni\u0119 si\u0119 celami naukowymi &#8211; niedob\u00f3r substancji, kt\u00f3ra stanowi o istocie pupy. Wersja wulgarna sugeruje pewn\u0105 twardo\u015b\u0107, na kt\u00f3r\u0105 jeszcze jestem w stanie si\u0119 zgodzi\u0107, ale jednocze\u015bnie jak\u0105\u015b licho\u015b\u0107 (&#8222;dupa&#8221; w wyra\u017ceniach w j\u0119zyku polskim, wo\u0142owa, blada czy jakakolwiek inna, to wyznacznik mizerii i pora\u017cki), na kt\u00f3r\u0105 w odniesieniu do m\u0119skich po\u015bladk\u00f3w ju\u017c si\u0119 nie zgadzam. A zupe\u0142nie nie rozumiem, dlaczego &#8211; tu przytocz\u0119 argument strony przeciwnej &#8211; pupa mia\u0142aby by\u0107 wstydliwa i niem\u0119ska. I na koniec czynnik wiekowy &#8211; wiele os\u00f3b b\u0119dzie uparcie twierdzi\u0107, \u017ce wszyscy rodzimy si\u0119 z pupami, a potem stopniowo przeobra\u017camy. M\u0119\u017cczy\u017ani &#8211; w wulgarnie opisuj\u0105cych sw\u00f3j zadek ju\u017c od okresu dojrzewania, a kobiety &#8211; p\u00f3\u017aniej, dopiero w miar\u0119 tracenia m\u0142odzie\u0144czego uroku. To smutny argument, ale chyba troch\u0119 ju\u017c przestarza\u0142y w z\u0142otej erze fitnessu i kosmetyk\u00f3w.<\/br> <\/p>\n<p>Poza tym &#8211; i to m\u00f3j koronny argument przemawiaj\u0105cy za m\u0119sk\u0105 pup\u0105 &#8211; m\u0119\u017cczy\u017ani te\u017c prze\u017cyli swoj\u0105 emancypacj\u0119 w sensie uwolnienia od pewnych stereotyp\u00f3w. I dla tych homo-, i dla tych heteroseksualnych takim okresem by\u0142y czasy disco, kiedy trzeba by\u0142o pomacha\u0107 tym czym\u015b, o nazw\u0119 czego toczy\u0142a si\u0119 ta moja wakacyjna debata. A je\u015bli macha\u0107, to w gr\u0119 &#8211; przy ca\u0142ej mojej wyobra\u017ani j\u0119zykowej innego wariantu nie jestem w stanie zaakceptowa\u0107 &#8211; wchodzi jednak tylko machanie pup\u0105. Dlatego tak si\u0119 ucieszy\u0142em, widz\u0105c ok\u0142adk\u0119 nowej p\u0142yty grupy <strong>Scissor Sisters<\/strong>, kt\u00f3r\u0105 dla cel\u00f3w pogl\u0105dowych umieszczam ni\u017cej. Oto ilustracja ca\u0142ego problemu.<\/br><\/p>\n<p>W\u0142a\u015bciwie muzycznie Scissor Sisters te\u017c nie\u017ale ilustruj\u0105 problem, jako rami\u0119 zabawowego gejowsko-lesbijskiego nowojorskiego towarzystwa z przynajmniej jednym (o ile dobrze pami\u0119tam) statecznym heteroseksualist\u0105 w sk\u0142adzie. Bezpretensjonalno\u015b\u0107 by\u0142a zawsze ich g\u0142\u00f3wn\u0105 broni\u0105 &#8211; ich pierwsza p\u0142yta w roku 2004 uj\u0119\u0142a mnie w\u0142a\u015bnie tym. Druga troch\u0119 mnie zawiod\u0142a. Ale na trzeciej, zatytu\u0142owanej &#8222;Night Work&#8221;, podejmuj\u0105 stare w\u0105tki, czyli \u0142\u0105cz\u0105 dyskotekowe rytmy z elementami rocka (co mo\u017ce si\u0119 kojarzy\u0107 momentami na przyk\u0142ad z ELO czy The Cars), pozostaj\u0105c jednak przede wszystkim wsp\u00f3\u0142czesnym wcieleniem Bee Gees (falset Jake&#8217;a Shearsa, prawdopodobnego bohatera ok\u0142adki, zn\u00f3w dominuje) i Eltona Johna. Stuart Price (z niezapomnianego projektu Les Rythmes Digitales, niez\u0142ej grupy Zoot Woman, potem producent Madonny) \u015bwietnie wywi\u0105za\u0142 si\u0119 z zadania realizacji przyjemnie kiczowatej muzyki i nie\u017ale tuszuje \u015brednie miejscami kompozycje &#8211; s\u0142aby punkt SS. S\u0142uchanie tej p\u0142yty w godzinach pracy i w ramach p\u0142atnie wykonywanego zawodu wyrywa j\u0105 na pewno z naturalnego imprezowego odbioru, ale za to przypomina mi, \u017ce dziennikarstwo to jednak interesuj\u0105ce zaj\u0119cie stosunkowo cz\u0119sto pozwalaj\u0105ce na \u0142\u0105czenie przyjemnego z po\u017cytecznym.<\/p>\n<p><a href='\/wp-content\/uploads\/2010\/07\/scissor_sisters_night_work.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/07\/scissor_sisters_night_work-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"scissor_sisters_night_work\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-146\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/07\/scissor_sisters_night_work-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/07\/scissor_sisters_night_work-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/07\/scissor_sisters_night_work.jpg 500w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>SCISSOR SISTERS &#8222;Night Work&#8221;<\/strong><br \/>\nPolydor 2010<br \/>\n<strong>6\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107<\/strong>: &#8222;Any Which Day&#8221; (i spr\u00f3bujcie powiedzie\u0107, \u017ce to nie Bee Gees)<\/br><\/p>\n<p><object width=\"450\" height=\"290\"><param name=\"movie\" value=\"http:\/\/www.youtube.com\/v\/NnGNQ8DAGrE&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1\"><\/param><param name=\"allowFullScreen\" value=\"true\"><\/param><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\"><\/param><embed src=\"http:\/\/www.youtube.com\/v\/NnGNQ8DAGrE&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1\" type=\"application\/x-shockwave-flash\" allowscriptaccess=\"always\" allowfullscreen=\"true\" width=\"450\" height=\"290\"><\/embed><\/object><\/p>\n<p><em>Powy\u017cej film z tegorocznego Glastonbury &#8211; idealny alians sceniczny Scissor Sisters z wokalistk\u0105, kt\u00f3ra jest ilustracj\u0105 fenomenu opisywanego w niniejszym wpisie, cho\u0107 <a href=\"http:\/\/www.przekroj.pl\/ludzie_sylwetki_artykul,4788.html\">z zupe\u0142nie innej strony<\/a>. <\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b takie zagadnienie z zakresu semantyki i psychologii, \u017ce prosz\u0119 siada\u0107. Rzecz o po\u015bladkach. Tyle plec\u00f3w, czy te\u017c miejscu, gdzie porzucaj\u0105 one sw\u0105 szlachetn\u0105 nazw\u0119. A m\u00f3wi\u0105c ju\u017c zupe\u0142nie wprost: o dupie. Nie o dupie Maryni, tylko jakiejkolwiek m\u0119skiej. Moje dwutygodniowe wakacje nie obfitowa\u0142y w jakie\u015b szczeg\u00f3lnie gor\u0105ce wymiany opinii, ale jedna, typowo wakacyjna, zdecydowanie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,120,7,9,106],"tags":[159],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/145"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=145"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/145\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=145"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=145"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=145"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}