
{"id":14669,"date":"2017-09-04T10:15:20","date_gmt":"2017-09-04T08:15:20","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=14669"},"modified":"2017-09-03T22:16:41","modified_gmt":"2017-09-03T20:16:41","slug":"co-by-bylo-gdyby-tamten-czlowiek-nagrywal-ten-zespol","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/09\/04\/co-by-bylo-gdyby-tamten-czlowiek-nagrywal-ten-zespol\/","title":{"rendered":"Co by by\u0142o, gdyby TAMTEN cz\u0142owiek nagrywa\u0142 TEN zesp\u00f3\u0142?"},"content":{"rendered":"<p>Bardzo lubi\u0119 alternatywne warianty historii muzyki. Bo prosz\u0119 sobie wyobrazi\u0107 (nawi\u0105zuj\u0119 tu do <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/09\/02\/zycie-po-zyciu-to-jest-zycie\/\">weekendowego wpisu o \u015bwietnym albumie LCD Soundsystem<\/a>), \u017ce Martin Hannett produkuje debiutancki album U2. W sobot\u0119 zastanawia\u0142em si\u0119, co by by\u0142o, gdyby grup\u0105 U2 zaj\u0105\u0142 si\u0119 James Murphy. To co by si\u0119 w takim razie sta\u0142o, gdyby od pocz\u0105tku produkowa\u0142 ich nagrania jeden ze \u015bwietnych patron\u00f3w Murphy&#8217;ego, wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rca brzmienia Joy Division, New Order i A Certain Ratio? Nietrudno dzi\u015b to sobie wyobrazi\u0107 &#8211; Hannett wyprodukowa\u0142 w ko\u0144cu pierwszego singla U2 dla Island (a drugiego w og\u00f3le) <em>11 O&#8217;Clock Tick Tock<\/em> i mia\u0142 pracowa\u0107 przy pierwszej p\u0142ycie <em>Boy<\/em> &#8211; tyle \u017ce nie by\u0142 w stanie si\u0119 zebra\u0107 po samob\u00f3jczej \u015bmierci Iana Curtisa. Nie to \u017cebym nie lubi\u0142 Steve&#8217;a Lillywhite&#8217;a, an kt\u00f3rego ostatecznie pad\u0142o &#8211; przeciwnie, tyle \u017ce nie by\u0142 nigdy producentem tak mocno wp\u0142ywaj\u0105cym na brzmienie zespo\u0142u jak legendarny pod tym wzgl\u0119dem Hannett. Re\u017cyser <em>24 Hour Party People<\/em> Michael Winterbottom mo\u017ce troch\u0119 przeholowa\u0142 w poni\u017cszych scenach, ale ta legenda mia\u0142a oparcie w tym, co ludzie m\u00f3wili:<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/zGA6rmsnDkQ\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Hannett zmar\u0142 bardzo m\u0142odo (42 lata), ale pozostawi\u0142 po sobie sporo nagra\u0144, tak\u017ce prywatnych. I jestem od kilku dni ogromnie zaskoczony, s\u0142uchaj\u0105c jego <em>Homage to Delia Derbyshire<\/em> &#8211; wydanych w\u0142a\u015bnie nagra\u0144 wyj\u0119tych z ta\u015bm, kt\u00f3re namagnesowa\u0142 w roku 1982, czyli ju\u017c po rozstaniu z New Order. W chwili, gdy nagrywa\u0142 drugoligowych, cho\u0107 brzmi\u0105cych bardzo w stylu Joy Division Belg\u00f3w z The Names. Wiedzia\u0142em, \u017ce Hannett podczas pracy z New Order kupowa\u0142 r\u00f3\u017cne syntezatory, nie zna\u0142em jednak efekt\u00f3w jego sesji, podczas kt\u00f3rych usi\u0142owa\u0142 si\u0119 zbli\u017cy\u0107 do brzmienia BBC Radiophonic Workshop, ulubionej czo\u0142\u00f3wki serialu <em>Dr Who<\/em> i nagra\u0144 Derbyshire. I jakkolwiek na polu muzyki elektronicznej to \u017cadne osi\u0105gni\u0119cie &#8211; bo jest jasn\u0105 w swoich zamierzeniach wycieczk\u0105 wstecz &#8211; to jednak potwierdza, jak dobre ucho mia\u0142 Hannett. Osi\u0105gn\u0105\u0142 dok\u0142adnie to, co chcia\u0142, cho\u0107by efekt tego mia\u0142 by\u0107 wa\u017cny tylko dla niego i ukaza\u0107 si\u0119 po\u015bmiertnie jako zestaw w wi\u0119kszo\u015bci lekkich miniatur retro lu\u017ano zestawionych w 18-cz\u0119\u015bciowy zbi\u00f3r. Od utwor\u00f3w z BBC r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 g\u0142\u00f3wnie prac\u0105 sekcji rytmicznej. Wzbogacony tu zreszt\u0105 zosta\u0142 kr\u00f3tkim s\u0142owem wst\u0119pnym, w kt\u00f3rym Hannett wyja\u015bnia swoj\u0105 filozofi\u0119: <em>Najwa\u017cniejsze elementy rock and rolla?? Syntezator, bas, efekt pog\u0142osowy i werbel<\/em>.   <\/p>\n<p><strong>MARTIN HANNETT <em>Hannett&#8217;s Electronic Recordings &#8211; Homage to Delia Derbyshire<\/em><\/strong>, Ozit\/Strawberry Studios 2017, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/bCEej965M0M\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce w pi\u0105tek ukaza\u0142a si\u0119 nowa p\u0142yta innej grupy, z kt\u00f3r\u0105 mia\u0142 zwi\u0105zek Hannett &#8211; <strong>Orchestral Manoeuvres In The Dark<\/strong>, czyli <strong>OMD<\/strong>. Wprawdzie zwi\u0105zani byli bardzo kr\u00f3tko (\u015bwietne, cho\u0107 grane wtedy do\u015b\u0107 amatorsko singlowe <em><a href=\"https:\/\/youtu.be\/MNXru5c2OCg\">Almost<\/a><\/em>), a za najbardziej charakterystyczne cechy brzmienia Anglik\u00f3w odpowiedzialny by\u0142 p\u00f3\u017aniej kto\u015b inny (Mike Howlett z Gongu &#8211; TEGO Gongu, te\u017c z niez\u0142\u0105 kart\u0105 studyjnych nagra\u0144 nowej fali), ale zn\u00f3w mo\u017cna da\u0107 si\u0119 ponie\u015b\u0107 gdybaniu &#8211; co by by\u0142o, gdyby to Hannett poprowadzi\u0142 zesp\u00f3\u0142 Andy&#8217;ego McCluskeya i Paula Humphreysa? <\/p>\n<p>W tym wypadku gdybanie jest zreszt\u0105 po prostu du\u017co ciekawsze ni\u017c s\u0142uchanie. Do\u015b\u0107 regularnie nagrywaj\u0105cy Anglicy nie schodz\u0105 ostatnimi czasy poni\u017cej poziomu wstydu, ale te\u017c nie prezentuj\u0105 niczego zaskakuj\u0105cego. McCluskey jako wokalista starzeje si\u0119 nie\u017ale &#8211; jego m\u0142odzie\u0144cza maniera (z nut\u0105 Presleya) w po\u0142\u0105czeniu z melodyjnymi partiami syntezator\u00f3w pozwala b\u0142yskawicznie zidentyfikowa\u0107 ka\u017cde nagranie. Teksty zaz\u0119biaj\u0105 si\u0119 z tym, o czym nowi romantycy \u015bpiewali w latach 80. &#8211; od tytu\u0142owego <em>The Punishment of Luxury<\/em> mamy tutaj historyjki o technologii ze spo\u0142ecznym, humanistycznym t\u0142em. S\u0105 te\u017c nawi\u0105zania do brzmieniowej prehistorii OMD &#8211; z efektami d\u017awi\u0119kowymi kojarz\u0105cymi si\u0119 z p\u0142yt\u0105 <em>Dazzle Ships<\/em> (w <em>La Mitrailleuse<\/em>) i wspaniale rozwijaj\u0105cym si\u0119 utworem <em>Ghost Star<\/em>, przynajmniej do momentu wej\u015bcia perkusji, psuj\u0105cej ca\u0142y efekt delikatnej stylizacji na Kraftwerk. Bo to, co odrzuca w nowym OMD, to g\u0142\u00f3wnie dosadno\u015b\u0107, mi\u0119sisto\u015b\u0107 dzisiejszych brzmie\u0144 elektronicznych, no i produkcja &#8211; wszystko z przodu, wszystko jednakowo mocne i wyra\u017ane, a przez to p\u0142askie. Nowy romantyzm w Ultra HD. Tyle \u017ce to nie przejdzie. Bez mgie\u0142ki d\u017awi\u0119kowej nieostro\u015bci, lekkiego oddalenia trudno odbudowa\u0107 wra\u017cliwo\u015b\u0107 tamtej nowej fali. Co\u015b tu jest nie tak &#8211; i wystarczy jeden kiks z Auto-tune&#8217;em (jak w 59. sekundzie <em>The View From Here<\/em>), jedno ewidentnie cyfrowe, wsp\u00f3\u0142czesne brzmienie syntezatora, \u017ceby czar prys\u0142 i ca\u0142a ta misterna kontynuacja nagle osun\u0119\u0142a si\u0119 w tani\u0105 podr\u00f3bk\u0119 orygina\u0142u. <\/p>\n<p>Trzeba przyzna\u0107, \u017ce Hannett odda\u0142 ho\u0142d Delii Derbyshire precyzyjniej ni\u017c OMD samym sobie.<br \/>\n<strong><br \/>\nORCHESTRAL MANOEUVRES IN THE DARK <em>The Punishment of Luxury<\/em><\/strong>, White Noise\/Sony 2017,<strong> 6\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/2cU53wWb6UI\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bardzo lubi\u0119 alternatywne warianty historii muzyki. Bo prosz\u0119 sobie wyobrazi\u0107 (nawi\u0105zuj\u0119 tu do weekendowego wpisu o \u015bwietnym albumie LCD Soundsystem), \u017ce Martin Hannett produkuje debiutancki album U2. W sobot\u0119 zastanawia\u0142em si\u0119, co by by\u0142o, gdyby grup\u0105 U2 zaj\u0105\u0142 si\u0119 James Murphy. To co by si\u0119 w takim razie sta\u0142o, gdyby od pocz\u0105tku produkowa\u0142 ich nagrania [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":14671,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,312,120,7,2696,4],"tags":[2677,1595,2960,811,2961,2962,877],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14669"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14669"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14669\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14674,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14669\/revisions\/14674"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/14671"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14669"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14669"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14669"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}