
{"id":14860,"date":"2017-09-21T08:47:43","date_gmt":"2017-09-21T06:47:43","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=14860"},"modified":"2017-09-21T10:23:27","modified_gmt":"2017-09-21T08:23:27","slug":"uchodzcy-wewnetrzni-w-krakowie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/09\/21\/uchodzcy-wewnetrzni-w-krakowie\/","title":{"rendered":"Uchod\u017acy wewn\u0119trzni w Krakowie"},"content":{"rendered":"<p>O \u015bmierci Juliusa Eastmana nawet jego dawni przyjaciele dowiedzieli si\u0119 z gazety &#8211; po o\u015bmiu miesi\u0105cach. \u015amier\u0107 Moondoga ameryka\u0144skie gazety odnotowa\u0142y z kilkudniowym po\u015blizgiem. Pierwszy zmar\u0142 na serce w Buffalo, przewieziony do szpitala jako bezdomny. Drugi by\u0142 bezdomnym z wyboru przez niemal 30 lat i &#8211; jako \u017ce r\u00f3g ruchliwej nowojorskiej Sz\u00f3stej Alei wykorzystywa\u0142 z dnia na dzie\u0144 niczym scen\u0119, stoj\u0105c w he\u0142mie wikinga i z w\u0142\u00f3czni\u0105 w r\u0119ce &#8211; paradoksalnie to w\u0142a\u015bnie dawa\u0142o mu rozpoznawalno\u015b\u0107. Zmar\u0142 w szpitalu w niemieckim M\u00fcnster, otoczony w sumie bliskimi lud\u017ami, ale zapomniany przez publiczno\u015b\u0107 w USA. Pierwszy by\u0142 rozpolitykowanym czarnosk\u00f3rym gejem w \u015bwiecie kompozycji wsp\u00f3\u0142czesnej, drugi przyjecha\u0142 do Nowego Jorku jako 27-latek z dalekiej prowincji, w dodatku niewidomy, wchodz\u0105cy w \u015bwiat kompozycji p\u00f3\u017ano. Mimo \u017ce wa\u017cne osobisto\u015bci &#8211; jak polski dyrygent Artur Rodzi\u0144ski &#8211; wcze\u015bnie rozpoznawa\u0142y jego talent, dla wi\u0119kszo\u015bci pozostawa\u0142 ekscentryczn\u0105 maskotk\u0105. 26 wrze\u015bnia spotkaj\u0105 si\u0119 w Krakowie jako bohaterowie <a href=\"http:\/\/sacrumprofanum.com\/program\">festiwalu Sacrum Profanum<\/a> &#8211; z kr\u0119gu tych bardziej popularnych po \u015bmierci ni\u017c za \u017cycia.<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/OXukha5vrKo\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>O <strong>Moondogu<\/strong>, czyli Louisie Thomasie Hardinie (1916-1999), na Polifonii pisywa\u0142em ju\u017c parokrotnie, \u015bwi\u0119tuj\u0105c w zesz\u0142ym roku stulecie jego urodzin <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/05\/26\/7-tematow-na-100-lat-moondoga\/\">specjaln\u0105 jubileuszow\u0105 playlist\u0105<\/a>. Pami\u0119tam jednak dobrze pierwszy kontakt z jego kompozycjami &#8211; zawsze rysowanymi delikatnie, maj\u0105cymi w sobie nut\u0119 naiwno\u015bci &#8211; cho\u0107 ju\u017c nie prymitywno\u015bci &#8211; ale zarazem zgrabnie \u0142\u0105cz\u0105cymi ducha bebopu (genialna muzyka saksofonowa M. na ko\u0144cu wpisu) i muzyki dawnej. Mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce s\u0105 mi dobrze znane, \u017ce to jaki\u015b standardowy repertuar, cho\u0107by jeszcze wtedy trudny do skompletowania. Za spraw\u0105 niekonwencjonalnych pomys\u0142\u00f3w, konstruowania nowych instrument\u00f3w (oo, trimba, yukh) czy inspirowania si\u0119 przez niego brzmieniami nowojorskiej ulicy klasyfikowano Moondoga zwykle do grupy wielkich indywidualist\u00f3w, orygina\u0142\u00f3w ameryka\u0144skiej muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej &#8211; gdzie\u015b obok Conlona Nancarrowa czy Harry&#8217;ego Partcha &#8211; ale czasem, mo\u017ce troch\u0119 z lenistwa, zapisywano zaocznie do grupy minimalist\u00f3w. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/E2XtFZMpwm0\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Minimalist\u0105 by\u0142 ju\u017c z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 <strong>Julius Eastman<\/strong> (1940-1990) &#8211; pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem, nawet pokoleniowym. Tyle \u017ce &#8211; jak pisa\u0142 kilka miesi\u0119cy temu Alex Ross na \u0142amach &#8222;New Yorkera&#8221; &#8211; ten jego minimalizm szed\u0142 \u015bcie\u017ck\u0105 nieco inn\u0105 ni\u017c reszta nurtu, kt\u00f3ry po tym, jak sta\u0142 si\u0119 ostatni\u0105 wywo\u0142uj\u0105c\u0105 skandale rewolucj\u0105 XX-wiecznej muzyki, szybko przeszed\u0142 na pozycje kanonu i muzyki niekontestowanej, a nawet (to ju\u017c od siebie dodam) komercyjnej i salonowej. Eastman, kt\u00f3ry \u0142\u0105czy\u0142 kariery kompozytora i wokalisty (a zaczyna\u0142 jako pianista &#8211; i tu by\u0142 polski w\u0105tek: nauczyciel Mieczys\u0142aw Horszowski), z czasem przesta\u0142 liczy\u0107 na jak\u0105kolwiek wielk\u0105 karier\u0119. Trudno by\u0142o bowiem o przebicie si\u0119 z utworami podbudowanymi ideologi\u0105 walki o prawa podw\u00f3jnej mniejszo\u015bci, do kt\u00f3rej si\u0119 zalicza\u0142 (tytu\u0142y <em>Gay Guerilla<\/em> czy <em>Evil Nigger <\/em>&#8211; oba z lat 70. &#8211; ju\u017c zasadniczo streszczaj\u0105 k\u0142opot, powy\u017csza mowa zarchiwizowana na YT sugeruje wr\u0119cz gotowo\u015b\u0107 przelania krwi dla sprawy), a prowokacje w rodzaju tej z zaproszeniem i rozebraniem na scenie m\u0142odego m\u0119\u017cczyzny podczas koncertu <em>Song Books<\/em> Cage&#8217;a, te\u017c nie otwiera\u0142y mu drogi do filharmonii. Nie\u0142atwo by\u0142o j\u0105 utorowa\u0107 tak\u017ce poprzez wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z artystami pokroju Arthura Russella, kt\u00f3ry sam w sobie by\u0142 raczej outsiderem. Sko\u0144czy\u0142o si\u0119 tak, \u017ce Eastman uwa\u017ca\u0142 si\u0119 pono\u0107 za m\u0119czennika i &#8211; jak powtarza za jego zesz\u0142oroczn\u0105 biografi\u0105 Ross &#8211; w bezdomno\u015b\u0107 wp\u0119dzi\u0142y go nie tylko alkohol i narkotyki, ale te\u017c pr\u00f3ba nauczenia samego siebie pokory.<\/p>\n<p>Eastman z Moondogiem byli wi\u0119c uchod\u017acami wewn\u0119trznymi jako arty\u015bci totalnie bezkompromisowi. Ten drugi w nie mniejszym stopniu &#8211; zas\u0142yn\u0105\u0142 na przyk\u0142ad tym, \u017ce gdy na pocz\u0105tku kariery zaproponowano mu uczestnictwo w telewizyjnym show, nie zgodzi\u0142 si\u0119 ze wzgl\u0119du na to, \u017ce oznacza\u0142oby to dla niego jako dla tw\u00f3rcy kontakt z pieni\u0119dzmi. Teraz za jednego i za drugiego (kompozycje Eastmana odnajdywano przez lata w procesie w\u0142a\u015bciwie detektywistycznym) licz\u0105 pieni\u0105dze &#8211; po raz pierwszy znacz\u0105ce &#8211; osoby trzecie. W wypadku Eastmana brat (ciekaw jestem, jakie by\u0142y miedzy nimi stosunki za \u017cycia Juliusa), w wypadku Moondoga &#8211; niemiecki prawnik wyznaczony przez zmar\u0142\u0105 przyjaci\u00f3\u0142k\u0119 artysty.<\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 100%; height: 120px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1265430461\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/artwork=small\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/frozenreeds.bandcamp.com\/album\/joy-boy\">Joy Boy by Julius Eastman<\/a><\/iframe><\/p>\n<p>W wypadku Eastmana fascynuj\u0105ce jest samo stopniowe odkrywanie utwor\u00f3w, kt\u00f3re nagrali niedawno tak\u017ce polscy muzycy &#8211; Lutos\u0142awski Piano Duo oraz Joanna Duda i Mischa Koz\u0142owski. W Krakowie us\u0142yszymy grupy Apartment House i Arditti Quartet oraz najs\u0142ynniejszych interpretator\u00f3w tw\u00f3rczo\u015bci Eastmana &#8211; grup\u0119 S.E.M. Ensemble pod dyr. Petra Kotika. Wszystkie utwory &#8211; co szczeg\u00f3lnie nie dziwi w tym wypadku &#8211; to polskie premiery. B\u0119dzie jednak kompozycja, kt\u00f3rej nagranie pojawi\u0142o si\u0119, i to tylko w wersji cyfrowej, niewiele ponad miesi\u0105c temu, czyli <em>Joy Boy<\/em>. Pochodzi z Composers Forum w Albany z 1974 roku, zosta\u0142o wykonane przed d\u0142ugim <em>Femenine<\/em> i mo\u017cna je odbiera\u0107 jako rodzaj singla poprzedzaj\u0105cego obcowanie z wi\u0119ksz\u0105 form\u0105, a utrzymanego w podobnym duchu, mo\u017ce nieco bardziej zwiewnego i bezpretensjonalnego, w centrum uwagi umieszczaj\u0105cego partie wokalne. Jedna i druga s\u0105 przyk\u0142adami wczesnych utwor\u00f3w Eastmana, oddalaj\u0105cych si\u0119 od minimalizmu w wersji bardziej suchej i klinicznej w kierunku jego organicznej odmiany (poj\u0119cie sam kompozytor wyja\u015bnia w linkowanym wy\u017cej klipie). Dystrybuuje t\u0119 cyfrow\u0105 wersj\u0119 odpowiedzialna za CD <em>Femenine <\/em>fi\u0144ska wytw\u00f3rnia Frozen Reeds.  <\/p>\n<p>Moondog pojawi si\u0119 w programie SP &#8211; znacznie szerszym w ca\u0142o\u015bci, bo w\u015br\u00f3d w\u0105tk\u00f3w mamy jeszcze m.in. rumu\u0144ski spektralizm, afryka\u0144skie \u015bcie\u017cki Steve&#8217;a Reicha, utw\u00f3r Eliane Radigue, bardzo atrakcyjny wiecz\u00f3r duet\u00f3w na pocz\u0105tek itd. &#8211; w dw\u00f3ch ods\u0142onach. W koncercie Tribute to Moondog, z m.in. Raphaelem Rogi\u0144skim i Natali\u0105 Przybysz w gronie wykonawc\u00f3w, oraz w wersji madryga\u0142owej, zaproponowanej przez formacje Dedalus i Muzzix Ensemble. T\u0119 pierwsz\u0105 mog\u0119 sobie tylko wyobrazi\u0107, co do drugiej, pewno\u015b\u0107, \u017ce b\u0119dzie to \u015bwietna okazja poznania kompozytorskiego dorobku, daje zesz\u0142oroczny album, kt\u00f3ry zreszt\u0105 umie\u015bci\u0142em ju\u017c w linkowanym wy\u017cej wpisie urodzinowym. <\/p>\n<p>Samo wej\u015bcie do strefy dyskomfortu, jak reklamuje si\u0119 festiwal &#8211; i czego przynajmniej w stosunku do Moondoga i Eastmana nie nale\u017cy si\u0119 ba\u0107 &#8211; w pewnym sensie u\u0142atwia\u0107 b\u0119dziemy na miejscu z red. JH, wi\u0119c do us\u0142yszenia w Krakowie. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/drvv8CSSFFo\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/eZKk9mbu8A8\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O \u015bmierci Juliusa Eastmana nawet jego dawni przyjaciele dowiedzieli si\u0119 z gazety &#8211; po o\u015bmiu miesi\u0105cach. \u015amier\u0107 Moondoga ameryka\u0144skie gazety odnotowa\u0142y z kilkudniowym po\u015blizgiem. Pierwszy zmar\u0142 na serce w Buffalo, przewieziony do szpitala jako bezdomny. Drugi by\u0142 bezdomnym z wyboru przez niemal 30 lat i &#8211; jako \u017ce r\u00f3g ruchliwej nowojorskiej Sz\u00f3stej Alei wykorzystywa\u0142 z [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":14861,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,13,120,2696],"tags":[2683,44,1207],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14860"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14860"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14860\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14866,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14860\/revisions\/14866"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/14861"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14860"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14860"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14860"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}