
{"id":15077,"date":"2017-10-09T18:13:27","date_gmt":"2017-10-09T16:13:27","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=15077"},"modified":"2017-10-09T18:18:28","modified_gmt":"2017-10-09T16:18:28","slug":"plyta-ktora-utkwila-za-szafa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/10\/09\/plyta-ktora-utkwila-za-szafa\/","title":{"rendered":"P\u0142yta, kt\u00f3ra utkwi\u0142a za szaf\u0105"},"content":{"rendered":"<p>Przy du\u017cym obrocie p\u0142ytami zdarza si\u0119, \u017ce kt\u00f3ra\u015b nie trafi do odtwarzacza na czas. Tak by\u0142o z t\u0105. Data wysy\u0142ki wskazywa\u0142a jeszcze na g\u0142\u0119bokie wakacje, wi\u0119c albo poczta nie dopisa\u0142a, albo po prostu przesy\u0142ka niefartownie wpad\u0142a za redakcyjn\u0105 szaf\u0119 z korespondencj\u0105. Bo inaczej nie potrafi\u0119 sobie wyt\u0142umaczy\u0107 faktu, \u017ce dotar\u0142a do mnie dopiero tydzie\u0144 temu. A nie jest to p\u0142yta, kt\u00f3rej autor szed\u0142by do celu okr\u0119\u017cn\u0105 drog\u0105. Przeciwnie &#8211; <em>Brothers <\/em><strong>Adama Ba\u0142dycha<\/strong> i wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105cego z nim (druga wsp\u00f3lna p\u0142yta) norweskiego <strong>Helge Lien Trio<\/strong> to w dyskografii polskiego skrzypka rzecz jak dot\u0105d najdoskonalsza. Ale ujmuj\u0105ca prostot\u0105, kt\u00f3ra kojarzy\u0107 si\u0119 mo\u017ce z pr\u00f3b\u0105 przet\u0142umaczenia modnej zn\u00f3w konwencji spritual jazzu na nasze, nieco ch\u0142odniejsze s\u0142owia\u0144sko-skandynawskie realia. Dedykuj\u0119 t\u0119 propozycj\u0119 wszystkim tym, kt\u00f3rzy czasem komentuj\u0105, \u017ce na Polifonii nie chwal\u0119 muzyki \u0142adnej. Ta jest \u0142adna, \u0142adniutka nawet, ale gdzie\u017cbym tu chcia\u0142 cokolwiek &#8211; poza mo\u017ce paroma wej\u015bciami go\u015bcinnie graj\u0105cego tu saksofonisty Tore Brunborga &#8211; krytykowa\u0107.<!--more--><\/p>\n<p>Czyli jednak co\u015b skrytykowa\u0142em. Og\u00f3lnie jednak bezczelnie wirtuozerska gra Ba\u0142dycha prze\u0142amuje najtrudniejsze bariery &#8211; w szczeg\u00f3lno\u015bci t\u0119 wynikaj\u0105c\u0105 z faktu, \u017ce to ani awangarda, ani nawet &#8211; na poziomie odbioru &#8211; niespecjalnie trudne granie (nieco trudniejsze, cho\u0107 chyba z gorszym skutkiem, by\u0142o to na zesz\u0142orocznej <em>Trans-fuzji<\/em> z Bauerem, Duchnowskim i Konradem). Cho\u0107 do grania z pewno\u015bci\u0105 niespecjalnie \u0142atwe. Ale przebi\u0107 si\u0119 w materii bardziej skonwencjonalizowanej z pakietem szlachetnie klasycznych \u015brodk\u00f3w, uderzaj\u0105c subteln\u0105 liryk\u0105, urozmaicon\u0105 artykulacj\u0105, nawi\u0105zaniami do tradycji czy umiej\u0119tno\u015bci\u0105 wzruszania &#8211; to rzecz moim zdaniem na tyle warta docenienia, \u017ce t\u0119 zagubion\u0105 (cho\u0107by i za szaf\u0105) p\u0142yt\u0119 chcia\u0142bym jednak jako\u015b doceni\u0107. Bo trzeba byc nie lada chojrakiem, \u017ceby si\u0119 z dobrym skutkiem porusza\u0107 \u015brodkiem drogi.<\/p>\n<p>Przede wszystkim pos\u0142ucha\u0142bym tej p\u0142yty dla klamry otwieraj\u0105cego j\u0105 <em>Elegy<\/em>, kapitalnego tematu z mocn\u0105 prac\u0105 sekcji, ale rozwijaj\u0105cego si\u0119 ze spor\u0105 rozpi\u0119to\u015bci\u0105 dynamiczn\u0105, a na koniec &#8211; melancholijnej kody zatytu\u0142owanej w zgodzie z zawarto\u015bci\u0105 <em>Code<\/em> (jeste\u015bmy na \u015brodku drogi, to i komunikaty musz\u0105 by\u0107 proste). W kierunku obu szed\u0142bym &#8211; albo jecha\u0142 &#8211; dalej na miejscu g\u0142\u00f3wnego bohatera. Po drodze tylko z Cohenowskim <em>Hallelujah<\/em> mam pewien problem, ale wynika on raczej z oczywisto\u015bci wyboru tego w\u0142a\u015bnie utworu ni\u017c z oczywisto\u015bci samej interpretacji. W otwarto\u015bci i swobodzie gry samego Ba\u0142dycha nie ma odrobiny fa\u0142szu i jest to ten rzadki przypadek, kiedy chcia\u0142oby si\u0119 wi\u0119cej lidera. I chcia\u0142oby si\u0119 jeszcze zd\u0105\u017cy\u0107 przed wieczorem z tekstem, \u017ceby kto\u015b sobie tego pos\u0142ucha\u0142 po robocie. <\/p>\n<p>Poprzednio <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2012\/08\/17\/kapituluje-przed-gangiem-z-berklee\/\">skapitulowa\u0142em przed ocen\u0105 Ba\u0142dycha<\/a>, opisuj\u0105c jego <em>Imaginary Room<\/em>. W wypadku Brothers trudno si\u0119 nie czu\u0107 na si\u0142ach, tak samo, jak trudno si\u0119 zosta\u0107 zaproszonym do s\u0142uchania tej muzyki za spraw\u0105 czytelno\u015bci i intensywno\u015bci towarzysz\u0105cych jej emocji. Nie mam w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce obok <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/05\/18\/komeda-jakiego-jeszcze-nie-bylo\/\">EABS<\/a> i <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/05\/30\/rzeczpospolita-dunska\/\">sekstetu Franciszka Pospieszalskiego<\/a> jest to jeden z bardziej porywaj\u0105cych album\u00f3w ze sfery jazzowej, jakie do mnie trafi\u0142y w tym roku. I kolejny, kt\u00f3ry w sumie nawet ostatecznie zniech\u0119ca\u0142by mnie do \u015bledzenia w tym roku zachodnich premier (po co, skoro polscy arty\u015bci radz\u0105 sobie doskonale?), gdyby nie to, \u017ce domen\u0105 Ba\u0142dycha s\u0105 ju\u017c od lat w\u0142a\u015bciwie stricte zachodnie premiery.  <\/p>\n<p><strong>ADAM BA\u0141DYCH &#038; HELGE LIEN TRIO <em>Brothers<\/em><\/strong>, ACT 2017, 8\/10<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/tP6PKDtf4MY\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przy du\u017cym obrocie p\u0142ytami zdarza si\u0119, \u017ce kt\u00f3ra\u015b nie trafi do odtwarzacza na czas. Tak by\u0142o z t\u0105. Data wysy\u0142ki wskazywa\u0142a jeszcze na g\u0142\u0119bokie wakacje, wi\u0119c albo poczta nie dopisa\u0142a, albo po prostu przesy\u0142ka niefartownie wpad\u0142a za redakcyjn\u0105 szaf\u0119 z korespondencj\u0105. Bo inaczej nie potrafi\u0119 sobie wyt\u0142umaczy\u0107 faktu, \u017ce dotar\u0142a do mnie dopiero tydzie\u0144 temu. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":15080,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,312,120,7,2696,106],"tags":[1093,3029],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15077"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15077"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15077\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15087,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15077\/revisions\/15087"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/15080"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15077"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15077"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15077"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}