
{"id":15133,"date":"2017-10-12T08:30:40","date_gmt":"2017-10-12T06:30:40","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=15133"},"modified":"2017-10-12T08:32:40","modified_gmt":"2017-10-12T06:32:40","slug":"brygady-samozaglady-czyli-koncert-bez-muzyki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/10\/12\/brygady-samozaglady-czyli-koncert-bez-muzyki\/","title":{"rendered":"Brygady samozag\u0142ady, czyli grupa, kt\u00f3ra zniszczy\u0142a sama siebie"},"content":{"rendered":"<p>Do Polski przyjecha\u0142 w\u0142a\u015bnie guru zniszczenia. Jest gorszy ni\u017c muzycy rozwalaj\u0105cy gitary na scenie, pal\u0105cy Bibli\u0119 albo sikaj\u0105cy na publiczno\u015b\u0107, bo do\u015b\u0107 metodycznie pokaza\u0142, jak zniszczy\u0107 mit kariery muzycznej. Razem z koleg\u0105 odnie\u015bli sukces, w szczytowym momencie, w roku 1990 maj\u0105c singlowe nagranie na szczycie brytyjskiej listy bestseller\u00f3w (<em>3 AM Eternal<\/em> &#8211; dzi\u015b bodaj jedyny ich utw\u00f3r legalnie dost\u0119pny w obiegu, w serwisach streamingowych), a p\u00f3\u017aniej symbolicznie otworzyli ogie\u0144 do publiczno\u015bci &#8211; strzelaj\u0105c \u015blepymi nabojami &#8211; podczas gali BRIT Awards. Na koniec prawie ca\u0142kowicie usun\u0119li z oficjalnego obiegu nagrania swojej grupy, uniemo\u017cliwiaj\u0105c wznowienia. Bill Drummond z anarchizuj\u0105cego duetu <strong>KLF<\/strong> <a href=\"http:\/\/www.unsound.pl\/flower-power\/events\/artist-talk-bill-drummond\">b\u0119dzie dzi\u015b w Krakowie opowiada\u0107<\/a> o tym, jak wykasowa\u0142 sw\u00f3j zesp\u00f3\u0142 i poka\u017ce film dokumentalny <em>Wyobra\u017a sobie \u015bwiat bez muzyki<\/em>, na kt\u00f3rego planie zagl\u0105da do swojej \u201eizby pami\u0119ci\u201d, czyli kontenera, w kt\u00f3rym obaj z Jimmym Cautym zamkn\u0119li ca\u0142e archiwum nagra\u0144 i pami\u0105tek po jednym z bardziej znanych brytyjskich zespo\u0142\u00f3w prze\u0142omu lat 80. i 90. Je\u015bli b\u0119dzie szansa na pytania, opowie te\u017c by\u0107 mo\u017ce, jak dokona\u0142 najbardziej brawurowego aktu w historii muzyki pop, czyli spalenia miliona funt\u00f3w.<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/p5mNzOtm24I\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Nie wiedz\u0105c do ko\u0144ca, co zrobi\u0107 z zarobionymi na sprzeda\u017cy swoich piosenek (wykorzystuj\u0105cych nierzadko sample z innych znanych utwor\u00f3w), panowie Drummond i Cauty wybrali si\u0119 w sierpniu 1994 roku na szkock\u0105 wysepk\u0119 Jura, z plecakami wype\u0142nionymi banknotami o \u0142\u0105cznej warto\u015bci miliona funt\u00f3w szterling\u00f3w. Podczas dwugodzinnej akcji nagrywanej dla potrzeb filmu <em>Watch K Foundation Burn a Million Quid<\/em> spalili wszystkie pieni\u0105dze (filmowa\u0142 ich techniczny, trzecia osoba zabrana na wycieczk\u0119). Nie pr\u00f3bowali tego g\u0142\u0119biej t\u0142umaczy\u0107, cho\u0107 &#8211; jak sam Drummond przyznawa\u0142 w ksi\u0105\u017cce <em>The KLF: Chaos, Magic and the Band who Burned a Million Pounds<\/em> &#8211; trudno si\u0119 po czym\u015b takim otrz\u0105sn\u0105\u0107. Ludzie reagowali na pomys\u0142 z wrogo\u015bci\u0105, cho\u0107 w tym samym czasie Elton John og\u0142osi\u0142, \u017ce w 12 miesi\u0119cy wyda\u0142 40 mln funt\u00f3w. Rzecz jasna KLF nie chcieli z nim konkurowa\u0107. Powodem by\u0142a raczej ucieczka w chaos &#8211; kto czyta\u0142 <em>Trylogi\u0119 <\/em><em>Illuminatus!<\/em> Roberta Shea i Roberta Antona Wilsona (dawno chyba w Polsce niewznawian\u0105), dowie si\u0119 z niej o odwiecznych zmaganiach si\u0142, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych s\u0105 dyskordianie &#8211; i to z nimi, anarchistycznym, wolno\u015bciowym ruchem, uto\u017csamiali si\u0119 KLF. Niedawno <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/10\/06\/muzyka-z-philipa-k-dicka-10-utworow\/\">pisa\u0142em tu o Dicku<\/a> &#8211; ot\u00f3\u017c w wypadku KLF, The Justified Ancients of Mu Mu albo The Timelords (jak kto woli &#8211; sk\u0142ad ten sam, ostatnia nazwa odnosi si\u0119 do innej obsesji duetu &#8211; <em>Doctora Who<\/em>) prze\u0142o\u017cenie ksi\u0105\u017ckowej rzeczywisto\u015bci Wilsona i Shea na muzyk\u0119 jest wyj\u0105tkowo wierne. Rozsadzaj\u0105c\u0105 ich energi\u0119 tw\u00f3rcz\u0105 wykorzystali na zaatakowanie \u015bwiata, po dyskordia\u0144sku, nielegalnym samplingiem, wymy\u015blnymi performansami i ostatecznym doprowadzeniem zespo\u0142u do samozag\u0142ady. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/IiUgXgmP20c\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Po zako\u0144czeniu dzia\u0142alno\u015bci Drummond mia\u0142 na siebie kilka wariackich pomys\u0142\u00f3w. Pisa\u0142 ksi\u0105\u017ck\u0119 <em>Why Andy Warhol Is Shite<\/em> (co przerwa\u0142 jednak, by po raz kolejny rzuci\u0107 si\u0119 do czytania <em>Trylogii Illuminatus!<\/em>). Rozpocz\u0105\u0142 te\u017c wielki &#8211; obliczony na wiele lat &#8211; projekt polerowania but\u00f3w nieznajomym, warto wi\u0119c do Krakowa przyjecha\u0107 w butach nadaj\u0105cych si\u0119 do czyszczenia, bo mo\u017cna zaliczy\u0107 poza spotkaniem us\u0142ug\u0119 od niegdysiejszego milionera z KLF. Drummond przyje\u017cd\u017ca do nas na Unsound, co jest zaskakuj\u0105co logicznym pomys\u0142em, bior\u0105c pod uwag\u0119, \u017ce od lat wa\u017cnym w\u0105tkiem tej imprezy jest zadawanie sobie pyta\u0144 o sens do\u015bwiadcze\u0144 zwi\u0105zanych z odbiorem muzyki w dzisiejszych czasach. A g\u0142\u00f3wny w\u0105tek pracy eks-cz\u0142onka KLF to w\u0142a\u015bnie zadawanie sobie powa\u017cnego pytania &#8211; o sens dystrybucji muzyki w og\u00f3le. Poni\u017cej co\u015b, co przybli\u017cy ide\u0119 wyst\u0119pu bez koncertu, tym, kt\u00f3rzy do Krakowa nie dojad\u0105:<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/JlSqV8nqmuk\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Dokument <em>Wyobra\u017a sobie \u015bwiat bez muzyki<\/em> dotyka w\u0142a\u015bnie tej ostatniej sprawy. W tym <strong>No Music Day<\/strong> &#8211; dnia bez muzyki, kt\u00f3ry Drummond wymy\u015bli\u0142 i nawet umie\u015bci\u0142 w kalendarzu (\u015bwi\u0119to przypada 21 listopada). Gdy artysta dosta\u0142 pierwszego iPoda, zauwa\u017cy\u0142, \u017ce nie s\u0142ucha, tylko prze\u0142\u0105cza kolejne utwory, sparali\u017cowany olbrzymim wyborem. <em>Gdy tylko muzyka sta\u0142a si\u0119 og\u00f3lnodost\u0119pna w ka\u017cdej chwili, stracili\u015bmy poczucie jej znaczenia<\/em> &#8211; zauwa\u017cy\u0142. St\u0105d jego inicjatywa Dnia Bez Muzyki id\u0105ca w\u0142a\u015bciwie dalej nawet ni\u017c likwidacja KLF &#8211; ma nie by\u0107 nie tylko ich nagra\u0144, ale i \u017cadnych innych. Mo\u017cna za to po\u015bpiewa\u0107 samemu. Drummond za\u0142o\u017cy\u0142 w tym celu ch\u00f3r o nazwie The17. Sk\u0142ada si\u0119 on z przypadkowych ludzi, kt\u00f3rych Szkot nagrywa w ramach r\u00f3\u017cnych koncepcyjnych projekt\u00f3w, metod, kt\u00f3re opisuje jako &#8222;partytury&#8221;, np. je\u017cd\u017c\u0105c po Wyspach Brytyjskich wzd\u0142u\u017c 53 r\u00f3wnole\u017cnika. Idea jest taka, \u017ce ludzie \u015bpiewaj\u0105 mu pojedyncze frazy, a on p\u00f3\u017aniej, na koniec projektu sk\u0142ada z nich utw\u00f3r, kt\u00f3ry zostanie przes\u0142uchany tylko raz, a potem &#8211; uwaga, bo to leitmotiv dzia\u0142alno\u015bci duetu &#8211; zniszczony. Nie trafi do \u017cadnej dystrybucji, nigdzie. A jedynymi \u015bwiadomymi ca\u0142ego wydarzenia lud\u017ami b\u0119d\u0105 uczestnicy projektu. <em>The 17 nie mo\u017cna b\u0119dzie us\u0142ysze\u0107 w radiu ani \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 z Internetu. \u017beby tego zespo\u0142u pos\u0142ucha\u0107, trzeba wzi\u0105\u0107 w tym przedsi\u0119wzi\u0119ciu udzia\u0142<\/em> &#8211; t\u0142umaczy Drummond. Wi\u0119cej w samym filmie.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/ce4Lrr52bYw\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>S\u0142ysz\u0105c o Drummondzie w programie Unsoundu (trudno sk\u0105din\u0105d dla tego cz\u0142owieka znale\u017a\u0107 festiwal o lepszej nazwie ni\u017c <em>unsound<\/em>) przez chwil\u0119 mia\u0142em nadziej\u0119 na zwyk\u0142y koncert. Bo grupa KLF teoretycznie wr\u00f3ci\u0142a do \u017cycia &#8211; w sierpniu zorganizowa\u0142a nawet trzydniow\u0105 imprez\u0119 w Liverpoolu, na kt\u00f3r\u0105 bilet kosztowa\u0142 100 funt\u00f3w (wszystkie 400 sztuk sprzedano), i &#8211; jak donosi najnowsze wydanie &#8222;Uncuta&#8221; &#8211; zamiast koncertu stworzyli tam rodzaj wsp\u00f3lnego performatywnego dzia\u0142ania, w ramach kt\u00f3rego podzielili si\u0119 na role, w tym role zespo\u0142u rockowego i jego fan\u00f3w, poprzebierali si\u0119, a potem wystawili co\u015b, co mo\u017cna by chyba nazwa\u0107 (bazuj\u0119 na tym opisie) kr\u00f3tk\u0105 teatralizacj\u0105 dziej\u00f3w KLF wraz z dyskusj\u0105 na temat spalenia miliona funt\u00f3w. Wszystko okaza\u0142o si\u0119 rodzajem akcji promocyjnej wydanej w\u0142a\u015bnie ksi\u0105\u017cki <em>2023: A Trilogy<\/em>, kt\u00f3ra jest powie\u015bci\u0105, rzekomo napisan\u0105 w 1984 roku (na wyspie Jura) przez Robert\u0119 Antoni\u0119 Wilson, u\u017cywaj\u0105c\u0105 pseudonimu George Orwell, kt\u00f3ra zainspirowa\u0142a w istocie dw\u00f3ch szale\u0144c\u00f3w do sformowania zespo\u0142u KLF. Drummond i Cauty &#8211; \u017ceby wszystko by\u0142o bardziej skomplikowane &#8211; s\u0105 bohaterami wyst\u0119puj\u0105cymi w ksi\u0105\u017cce, kt\u00f3rej akcja (jak z kolei donosi &#8222;The Wire&#8221;, sam waham si\u0119 jeszcze, czy t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 kupi\u0107) rozgrywa si\u0119 w sygnalizowanej w tytule niedalekiej przysz\u0142o\u015bci.     <\/p>\n<p>Muzykami najwyra\u017aniej ju\u017c nie bardzo chc\u0105 by\u0107, wychodzi wi\u0119c na to, \u017ce Drummond jest w takim razie jedn\u0105 z najciekawszych os\u00f3b w\u015br\u00f3d niemuzyk\u00f3w.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/IMG_20171011_204425_edit.jpg\" alt=\"\" width=\"1694\" height=\"1700\" class=\"aligncenter size-full wp-image-15136\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/IMG_20171011_204425_edit.jpg 1694w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/IMG_20171011_204425_edit-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/IMG_20171011_204425_edit-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/IMG_20171011_204425_edit-768x771.jpg 768w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/IMG_20171011_204425_edit-1020x1024.jpg 1020w\" sizes=\"(max-width: 1694px) 100vw, 1694px\" \/><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Do Polski przyjecha\u0142 w\u0142a\u015bnie guru zniszczenia. Jest gorszy ni\u017c muzycy rozwalaj\u0105cy gitary na scenie, pal\u0105cy Bibli\u0119 albo sikaj\u0105cy na publiczno\u015b\u0107, bo do\u015b\u0107 metodycznie pokaza\u0142, jak zniszczy\u0107 mit kariery muzycznej. Razem z koleg\u0105 odnie\u015bli sukces, w szczytowym momencie, w roku 1990 maj\u0105c singlowe nagranie na szczycie brytyjskiej listy bestseller\u00f3w (3 AM Eternal &#8211; dzi\u015b bodaj jedyny [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":15136,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[2834,3,607,4],"tags":[2022,3041,2027,3040,3042,290],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15133"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15133"}],"version-history":[{"count":19,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15133\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15154,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15133\/revisions\/15154"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/15136"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15133"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15133"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15133"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}