
{"id":15193,"date":"2017-10-17T10:03:49","date_gmt":"2017-10-17T08:03:49","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=15193"},"modified":"2017-10-17T20:55:45","modified_gmt":"2017-10-17T18:55:45","slug":"polifonia-po-kawalku-playlista-4","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/10\/17\/polifonia-po-kawalku-playlista-4\/","title":{"rendered":"10 utwor\u00f3w z nowych p\u0142yt (playlista 4)"},"content":{"rendered":"<p>10 utwor\u00f3w z 10 p\u0142yt. 9 tysi\u0119cy znak\u00f3w kr\u00f3tkich komentarzy i prawie godzina nowej muzyki z przer\u00f3\u017cnych p\u00f3\u0142ek. Tym razem z przewag\u0105 syntezator\u00f3w i pr\u00f3b odtwarzania prastarych opowie\u015bci w nowych wersjach. Przysz\u0142o\u015b\u0107 w przesz\u0142o\u015bci, przesz\u0142o\u015b\u0107 w przysz\u0142o\u015bci, po\u0142\u0105czenia mi\u0119dzykulturowe i mi\u0119dzygatunkowe. By\u0142oby grane w HCH, proponuj\u0119 tutaj. Mi\u0142ego s\u0142uchania. <!--more--><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3559103663\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/track=883043132\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/kaitlynaureliasmith.bandcamp.com\/album\/the-kid\">The Kid by Kaitlyn Aurelia Smith<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>KAITLYN AURELIA SMITH <em>To Follow &#038; Lead<\/em><\/strong> [z albumu <strong><em>The Kid<\/em><\/strong>, Western Vinyl 2017, <strong>6-7\/10<\/strong>] \u015amia\u0142a i pe\u0142na stosownych udziwnie\u0144 p\u0142yta wsp\u00f3\u0142czesnej mistrzyni syntezy d\u017awi\u0119ku &#8211; najbardziej piosenkowa z dotychczasowych. Najbardziej te\u017c chwilami skomplikowana, bior\u0105c pod uwag\u0119 po\u0142\u0105czenie skomplikowanych syntezatorowych aran\u017cy z partiami akustycznego kwartetu (flet, tr\u0105bka, puzon i wiolonczela) napisanymi przez sam\u0105 autork\u0119. <strong>Kaitlyn Aurelia Smith<\/strong> nie zawsze trafia tu tak precyzyjnie jak w wybranym <em>To Follow &#038; Lead<\/em>, gdzie wokaliz\u0119 w refrenie kapitalnie powi\u0105za\u0142a z parti\u0105&#8230; b\u0119bna basowego. Wiele fragment\u00f3w tej p\u0142yty os\u0142abia g\u0119sto\u015b\u0107 materii (to przypadek podobny do p\u00f3\u017anych nagra\u0144 Animal Collective czy The Knife), cz\u0119\u015b\u0107 refren\u00f3w grz\u0119\u017anie w pot\u0119\u017cnych wokoderach. Poza tym trudno przeskoczy\u0107 kapitaln\u0105 duetow\u0105 p\u0142yt\u0119 z Suzanne Ciani. Tym razem niby dla szerszej publiczno\u015bci, ale w efekcie wcale nie dla ka\u017cdego. <em>3&#8217;15&#8221;<\/em><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"300\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/334722353&amp;color=%23ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;show_teaser=true&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>MIDORI TAKADA &#038; MASAHIKO SATOH <em>Nahm<\/em><\/strong> [z albumu <em><strong>Lunar Cruise<\/strong><\/em>, WRWTFWW 2017, <strong>5-6\/10<\/strong>] Po <em>Through the Looking Glass <\/em>japo\u0144skiej perkusistki <strong>Midori Takady<\/strong> kupi\u0142bym wszystko, co ma jej nazwisko na ok\u0142adce. Pierwsza okazja przysz\u0142a z wydaniem przez t\u0119 sam\u0105 wytw\u00f3rni\u0119 (We Release Whatever The Fuck We Want ze Szwajcarii) duetu Takady z Masahiko Satohem &#8211; keyboardzist\u0105 o bardziej jazzowych inklinacjach. I nie jest to rzecz \u0142atwa do prze\u0142kni\u0119cia w ca\u0142o\u015bci, bo jako wydana w 1990 roku (w\u00f3wczas tylko w Japonii) przynosi muzyk\u0119 czas\u00f3w, kiedy syntezatory brzmia\u0142y karykaturalnie, wci\u0105\u017c s\u0142ycha\u0107 by\u0142o echa New Age, a sam jazz by\u0142 na mocnym zakr\u0119cie. Tutaj duet brzmi wi\u0119c jak gdyby odkrywa\u0142 na jazzowo world music, a momentami Satoh gra rzeczy trudne do zdzier\u017cenia dla kogo\u015b, kto nie ma du\u017cej odporno\u015bci na kicz (<em>Monody<\/em>). S\u0105 jednak na tej p\u0142ycie fragmenty takie jak w\u0142a\u015bnie <em>Nahm<\/em>, gdy \u015bwiat Yamahy DX i sampler\u00f3w harmonijnie przenika si\u0119 z galaktyk\u0105 marimby. I wtedy \u0142atwo sobie wyt\u0142umaczy\u0107, \u017ce by\u0142o warto. Ciekawe, \u017ce utw\u00f3r otwieraj\u0105cy ten album, <em>Iron Paradise<\/em>, kapitalnie koresponduje z muzyk\u0105 Kaitlyn Aurelii Smith. <em>4&#8217;23&#8221;<\/em><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/vrtLRHJOG7I\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>JON HASSELL <em>Dream Theory<\/em> <\/strong>[z albumu <strong><em>Dream Theory in Malaya<\/em><\/strong>, Tak:til 2017, <strong>8\/10<\/strong>] Podseri\u0119 futurystycznej muzyki plemiennej na dzisiejszej playli\u015bcie warto podsumowa\u0107 czym\u015b wybitnym, a ukaza\u0142a si\u0119 te\u017c reedycja albumu <strong>Jona Hassella<\/strong> &#8211; drugiego z serii <em>Fourth World<\/em>. Rzecz nale\u017cy do kategorii album\u00f3w, w wypadku kt\u00f3rych trudno wyznaczy\u0107 dat\u0119 publikacji. Mog\u0142aby by\u0107 to muzyka prastara, gdyby nie by\u0142a relatywnie (rok 1981) nowa. Przetwarzane brzmienia tr\u0105bki i syntezatora analogowego lidera, do tego perkusjonalia Briana Eno, b\u0119bny Waltera De Marii oraz bas Michaela Brooka oraz produkcja Daniela Lanois &#8211; wszystko to daje nie tylko muzyk\u0119 oryginaln\u0105, ale te\u017c tak\u0105, kt\u00f3rej bez zastrze\u017ce\u0144 co do strony brzmieniowej s\u0142ucha si\u0119 dzi\u015b. W zderzeniu z albumem Takady i Satoha brzmi perfekcyjnie, konfrontacj\u0119 z p\u0142yt\u0105 Kaitlyn Aurelii Smith te\u017c powinno znie\u015b\u0107 zwyci\u0119sko. <em>Dream Theory<\/em> to centralny fragment p\u0142yty. <em>5&#8217;15&#8221;<\/em><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/K5-f1Bnltu8\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>KING KRULE <em>Dum Surfer<\/em><\/strong> [z albumu <strong><em>The Ooz<\/em><\/strong>, XL 2017, <strong>7\/10<\/strong>] Lubi\u0119 <strong>Kinga Krule <\/strong>(Archy Ivan Marshall) za jedn\u0105 rzecz &#8211; za emocje i dynamik\u0119, kt\u00f3re przywraca muzyce sk\u0142adanej nowoczesnymi \u015brodkami, w tym wypadku krzy\u017c\u00f3wce post-punka, hip-hopu i soulu. Nawet jego spos\u00f3b \u015bpiewania, na kt\u00f3ry <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2013\/09\/05\/sierpien-2013-na-osemke\/\">narzeka\u0142em troch\u0119<\/a> przy okazji chwalenia debiutanckiej p\u0142yty &#8211; czyli z kolei krzy\u017c\u00f3wk\u0119 jakiej\u015b jamajskiej maniery i stylu Caleba Followilla &#8211; nie przeszkadza mi ju\u017c zbytnio. Z najnowszej p\u0142yty wybra\u0142em &#8211; troch\u0119 za spraw\u0105 dost\u0119pno\u015bci &#8211; kapitalny, cho\u0107 troch\u0119 ju\u017c znany singlowy utw\u00f3r <em>Dum Surfer<\/em>, ale ca\u0142y pocz\u0105tek albumu <em>The Ooz<\/em> &#8211; w tym moje ulubione <em>Biscuit Town <\/em>(troch\u0119 w stylu Barry&#8217;ego Adamsona) i <em>The Locomotive <\/em>&#8211; jest \u015bwietny, dalej bywa r\u00f3\u017cnie. <em>4&#8217;33&#8221;<\/em><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1354470374\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/track=847199832\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/matsor.bandcamp.com\/album\/half-light\">Half-Light by Rostam<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>ROSTAM <em>Don&#8217;t Let It Get To You<\/em><\/strong> [z albumu <em><strong>Half-Light<\/strong><\/em>, Nonesuch 2017, <strong>7\/10<\/strong>] Wydana we wrze\u015bniu solowa p\u0142yta Rostama Batmanglija to do\u015b\u0107 szalona, ale raczej przyst\u0119pna fuzja styl\u00f3w jego macierzystej grupy Vampire Weekend oraz Animal Collective, elektronicznej wokalistyki Jamesa Blake&#8217;a i Bon Iver oraz world music (dok\u0142adniej &#8211; muzyki hinduskiej, z brzmieniami tabli, sitaru i skrzypiec w <em>Wood<\/em>). Szalona, bo paleta mo\u017cliwo\u015bci wydaje si\u0119 nieograniczona, a przyst\u0119pna &#8211; bo wi\u0119kszo\u015b\u0107 pomys\u0142\u00f3w producenta i wokalisty kr\u0119ci si\u0119 wok\u00f3\u0142 partii wokalnych, mamy wi\u0119c do czynienia z formami piosenkowymi &#8211; z zaskakuj\u0105co wr\u0119cz tradycyjnymi, takimi jak odwo\u0142uj\u0105ca si\u0119 do country miniatura <em>I Will See You Again<\/em>. Utw\u00f3r <em>Don&#8217;t Let It Get To You <\/em>&#8211; bli\u017cej stylu Animal Collective &#8211; nie mo\u017ce robi\u0107 przy tej r\u00f3\u017cnorodno\u015bci za wizyt\u00f3wk\u0119 ca\u0142ej p\u0142yty, ale mo\u017ce do niej przyci\u0105ga\u0107 (jest jeszcze \u0142adna repryza tego utworu na ko\u0144cu). Ca\u0142a p\u0142yta brzmi zreszt\u0105 nie\u017ale, moim zdaniem ciekawiej ni\u017c zesz\u0142oroczny duet z Hamiltonem Leithauserem z The Walkmen. Angel Deradoorian go\u015bcinnie w jednym z utwor\u00f3w. <em>5&#8217;17&#8221;<\/em><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"300\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/326968948&amp;color=%23ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;show_teaser=true&amp;visual=true\"><\/iframe><br \/>\n<strong>ROBERT AIKI AUBREY LOWE <em>Audoghast<\/em><\/strong> [z albumu <em><strong>Two Orb Reel<\/strong><\/em>, More Than Human 2017, 7\/10] Artysta znany wcze\u015bniej jako Lichens i graj\u0105cy cz\u0119\u015bciej na gitarze, dzi\u015b nagrywa z du\u017c\u0105 regularno\u015bci\u0105 (to jedna z czterech bodaj p\u0142yt w tym roku) albumy z muzyk\u0105 elektroniczn\u0105 na modularne syntezatory. <em>Two Orb Reel<\/em>, wype\u0142niony ch\u0142odnymi pejza\u017cami elektronicznymi i abstrakcyjnymi motywami opatrzonymi w tytu\u0142y przywodz\u0105ce na my\u015bl ducha literatury Williama Burroughsa (<em>Innerzone Bureau Desk<\/em>) czy Bruce&#8217;a Sterlinga (w\u0142a\u015bnie proponowany <em>Audoghast<\/em>) albo filmowych <em>Poszukiwaczy zaginionej Arki<\/em> (<em>Tanis Ark<\/em>). Plus gar\u015b\u0107 skojarze\u0144 z konkretnymi punktami geograficznymi w Afryce. Album wyszed\u0142 tu\u017c przed wakacjami i mo\u017cna z\u0142apa\u0107 jeszcze jakie\u015b ostatnie sztuki na winylu. Warto &#8211; pod k\u0105tem kolekcji muzycznej sf w klimatach Afro i szukania ukrytych przez autora sens\u00f3w w instrumentalnych kompozycjach. <em>7&#8217;04&#8221;<\/em><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"300\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/332638864&amp;color=%23ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;show_teaser=true&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>JACASZEK &#038; TOMASZ BUDZY\u0143SKI <em>Dla ka\u017cdej samotnej godziny\/Gdzie ja tam b\u0119dziesz ty<\/em><\/strong> [z albumu <em><strong>Legenda<\/strong><\/em>, Narodowe Centrum Kultury 2017, <strong>6\/10<\/strong>] W stworzony przez poprzedni utw\u00f3r nastr\u00f3j nie\u017ale si\u0119 wpisuje duet <strong>Jacaszka i Tomasza Budzy\u0144skiego<\/strong>, kt\u00f3rzy reinterpretuj\u0105 w elektronicznym \u015bwiecie  album <em>Legenda<\/em>, stosownie legendarny ju\u017c, robi\u0105c to ambitnie, brawurowo i ca\u0142o\u015bciowo &#8211; nie ma \u015bwi\u0119tego elementu, od brzmienia, przez interpretacj\u0119 tekstu i uk\u0142ad uwtor\u00f3w. Najch\u0119tniej wybra\u0142bym otwieraj\u0105ce ca\u0142o\u015b\u0107 <em>Trzy bajki<\/em>, bo element, do kt\u00f3rego jestem przy okazji tej nowej wersji najmniej przekonany, to nagrane na nowo partie wokalne Budzego. Trudno mi si\u0119 tej p\u0142yty s\u0142ucha w ca\u0142o\u015bci, mo\u017ce chodzi o ten postapokaliptyczny klimat, mo\u017ce w\u0142a\u015bnie o wokale z troch\u0119 zbyt wymy\u015blnymi pog\u0142osami. W mniejszych fragmentach wypada lepiej. <em>6&#8217;36&#8221;<\/em><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/track\/4OgPCzDmnb0x4prVB9m8NZ\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>PAULINA PRZYBYSZ FEAT. KATARZYNA NOSOWSKA <em>Papadamy<\/em><\/strong> (z albumu<strong> <em>Chod\u017a tu<\/em><\/strong>, Kayax 2017, <strong>7-8\/10<\/strong>] <em>Mam wra\u017cenie, \u017ce to jeden z najmniej radiowych kawa\u0142k\u00f3w, ale mam wra\u017cenie, \u017ce umiem tylko szczero\u015b\u0107<\/em> &#8211; \u015bpiewa <strong>Paulina Przybysz<\/strong>, kt\u00f3ra na swojej najnowszej p\u0142ycie zatrudni\u0142a kilkoro spo\u015br\u00f3d najlepszych polskich producent\u00f3w (Marek P\u0119dziwiatr, Teielte, wreszcie Zamilska w znanym ju\u017c utworze <em>Dzielne kobiety<\/em>), a tutaj autotematycznie opowiada o nich: <em>Taki potencja\u0142 na dyskach zar\u00f3s\u0142<\/em>. Towarzyszy jej Kasia Nosowska. Poza wy\u017csz\u0105 &#8211; jak u siostry Natalii &#8211; spo\u0142eczn\u0105 temperatur\u0105 tej p\u0142yty jest w niej jaki\u015b luz i dystans. Ju\u017c sam nie wiem, czy jedna z lepszych w ostatnich miesi\u0105cach polskich p\u0142yt muzyki \u015brodka, czy mo\u017ce raczej jeden z lepiej brzmi\u0105cych krajowych album\u00f3w hiphopowych. <em>3&#8217;33&#8221;<\/em><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/CjBj5NFuLDY\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>MARRY WATERSON &#038; DAVID A. JAYCOCK <em>Small Ways and Slowly<\/em><\/strong> [z albumu <em><strong>Death Has Quicker Wings Than Love<\/strong><\/em>, One Little Indian 2017, <strong>7\/10<\/strong>] W znakomitym fragmencie ballady folkowej <em>The Vain Jackdaw<\/em> \u015bpiewanej a cappella brytyjska wokalistka <strong>Marry Waterson<\/strong> wydaje si\u0119 kobiec\u0105 konkurentk\u0105 dla Richarda Dawsona. Gitarowy akompaniament Davida Jaycocka utrzymuje nas w realiach brytyjskiego folku, ale ju\u017c w nieco bardziej konwencjonalnym tonie, bli\u017cej Nicka Drake&#8217;a czy Vashti Bunjan ni\u017c Dawsona. Produkcja Adriana Utleya (Portishead) niczego nie psuje, muzyk nie pr\u00f3buje te\u017c wyprowadza\u0107 nas z tej konwencji na si\u0142\u0119. Dlatego dla mi\u0142o\u015bnik\u00f3w folku b\u0119dzie to \u015bwietna p\u0142yta, a sceptyk\u00f3w zapraszam do przes\u0142uchania wspomnianej kompozycji na otwarcie p\u0142yty oraz zamykaj\u0105cego ca\u0142o\u015b\u0107 <em>Small Ways and Slowly<\/em>. <em>4&#8217;40&#8221;<\/em><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3765249079\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/track=1627419806\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/maalemmahmoudgania.bandcamp.com\/album\/colours-of-the-night\">Colours of the Night by Maalem Mahmoud Gania<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>MAALEM MAHMOUD GANIA <em>Sadati Houma El Bouhala<\/em><\/strong> [z albumu <em><strong>Colours of the Night<\/strong><\/em>, Hive Mind 2017, 8\/10] To akurat by\u0142o grane w Nokturnie, ale rozpowszechnia\u0107 rzecz trzeba za wszelk\u0105 cen\u0119. Po\u015bmiertna p\u0142yta maroka\u0144skiego mistrza stylu gnawa <strong>Mahmouda Ganii<\/strong>, \u015bpiewaj\u0105cego tu i graj\u0105cego na trzystrunowym guimbri natchnione, hipnotyczne pochody, to jego ostatnie, znakomicie zarejestrowane (w Casablance) nagrania, a zarazem esencja tego, co w maroka\u0144skim sufickim transie najlepsze. Na koniec, bo po tym dalsza playlista wydaje si\u0119 zb\u0119dna &#8211; trudno b\u0119dzie zamiast tego nie wys\u0142ucha\u0107 p\u0142yty <em>Colours of the Night<\/em> do ko\u0144ca. <em>8&#8217;59<\/em> <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>10 utwor\u00f3w z 10 p\u0142yt. 9 tysi\u0119cy znak\u00f3w kr\u00f3tkich komentarzy i prawie godzina nowej muzyki z przer\u00f3\u017cnych p\u00f3\u0142ek. Tym razem z przewag\u0105 syntezator\u00f3w i pr\u00f3b odtwarzania prastarych opowie\u015bci w nowych wersjach. Przysz\u0142o\u015b\u0107 w przesz\u0142o\u015bci, przesz\u0142o\u015b\u0107 w przysz\u0142o\u015bci, po\u0142\u0105czenia mi\u0119dzykulturowe i mi\u0119dzygatunkowe. By\u0142oby grane w HCH, proponuj\u0119 tutaj. Mi\u0142ego s\u0142uchania.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":15217,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,48,18,12,3,312,120,1,2696,4,1249,1059,557],"tags":[3046,551,1895,2383,994,1501,3052,3044,3045,3051,3050,3047,3053,3048,3049,2070],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15193"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15193"}],"version-history":[{"count":15,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15193\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15221,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15193\/revisions\/15221"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/15217"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15193"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15193"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15193"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}