
{"id":15266,"date":"2017-10-23T09:55:38","date_gmt":"2017-10-23T07:55:38","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=15266"},"modified":"2017-10-23T11:56:59","modified_gmt":"2017-10-23T09:56:59","slug":"wisisz-mi-za-soundtrack-czyli-muzyka-w-grze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/10\/23\/wisisz-mi-za-soundtrack-czyli-muzyka-w-grze\/","title":{"rendered":"Wisisz mi za soundtrack, czyli muzyka w grze"},"content":{"rendered":"<p>Kompozytor muzyki do gry wideo odbiera honorarium na ko\u0144cu. Taka my\u015bl wynika ze \u015bwietnego zreszt\u0105 dokumentu Borysa Nie\u015bpielaka <em>Wszystko z nami w porz\u0105dku<\/em>, kt\u00f3ry widzia\u0142em w ten weekend i polecam, cho\u0107 na razie jest w obiegu festiwalowym i okazji do obejrzenia tego filmu <a href=\"https:\/\/www.facebook.com\/Wszystkoznamiwporzadku\/\">nie b\u0119dzie du\u017co<\/a>. Rzecz opowiada histori\u0119 ostatnich tygodni przed premier\u0105 wsp\u00f3\u0142czesnego <em>indyka<\/em>, czyli gry wideo wyprodukowanej niezale\u017cnie przez dw\u00f3jk\u0119 zdolnych &#8211; a przy tym naprawd\u0119 ciekawych na planie ludzkim &#8211; polskich tw\u00f3rc\u00f3w, zatytu\u0142owanej <em>Lichtspeer<\/em>. Jest ten dokument niez\u0142ym i niebanalnym psychologicznym portretem bran\u017cy, a przy tym w pe\u0142nej dystansu, w\u0142a\u015bciwie nawet komicznej formie (<em>A ty wisisz mi za soundtrack<\/em> &#8211; odpowiada autor muzyki, kiedy jeden z deweloper\u00f3w wypomina mu jaki\u015b drobny d\u0142ug) pokazuje, jak muzyka znajduje si\u0119 cz\u0119sto na ko\u0144cu biznesowego &#8211; cho\u0107 niekoniecznie tw\u00f3rczego* &#8211; \u0142a\u0144cucha. <!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/ikQDFR-QPZ4\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Sprawdzi\u0142em raz jeszcze soundtrack tej gry. <strong>Marcin Sonnenberg<\/strong>, autor muzyki do <em>Lichtspeer<\/em>, w pewnym sensie zagra\u0142 na nosie rynkowym standardom, w my\u015bl kt\u00f3rych \u015bcie\u017cka d\u017awi\u0119kowa jest tu w pierwszej kolejno\u015bci dope\u0142nieniem \u015bci\u015ble okre\u015blonej konwencji, ale zaraz w drugiej &#8211; no\u015bnikiem nostalgii. W zwi\u0105zku z tym wygrywa zwykle chiptune z lat 80. Brzmieniowo charakterystyczny, dobrze zwi\u0105zany z grami i powtarzany do znudzenia, najcz\u0119\u015bciej bezu\u017cyteczny poza gr\u0105. A i tw\u00f3rcy <em>Lichtspeer <\/em>chcieli gra\u0107 na sentymentach &#8211; w wymownej scenie przygotowuj\u0105 specjaln\u0105 edycj\u0119 swojego tytu\u0142u wysy\u0142an\u0105 w pude\u0142ku kasety VHS. Sonnenberg poprzez kilka monumentalnych ornament\u00f3w sugeruje tu temat gry, czyli potraktowane z humorem teuto\u0144skie sny o pot\u0119dze &#8211; ale brzmienia stricte &#8222;ejtisowe&#8221; s\u0105 w rzeczywisto\u015bci rzadko\u015bci\u0105 (w <em>Ancient Cart<\/em> ledwie przez moment, s\u0105 jeszcze lata 80. w <em>Disco Express<\/em> i <em>This Track Is So Hidden<\/em>, ale zdecydowanie na prawach obecnego r\u00f3wnie\u017c w grze pastiszu). Soundtrack jest ca\u0142kiem wsp\u00f3\u0142czesny, modelowany raczej z inspiracji nurtami future bass, wonky czy post-dubstep, czyli wynalazkami sceny tanecznej ostatnich dziesi\u0119ciu lat. Co czyni z tego \u015bcie\u017ck\u0119 d\u017awi\u0119kow\u0105 do\u015b\u0107 r\u00f3\u017cnorodn\u0105, a przede wszystkim &#8211; zaskakuj\u0105co jak na rynek gier nowoczesn\u0105, pe\u0142n\u0105 nieoczywistych, cz\u0119sto pozaeuropejskich trop\u00f3w rytmicznych i odniesie\u0144 (czasem niezamierzonych, bo to arpeggio w <em>Deep Drum Dunes<\/em> musia\u0142o powstawa\u0107 niezale\u017cnie od motywu <em>Stranger Things<\/em>, zapewne nawet wcze\u015bniej). A co wa\u017cne, im dalej &#8211; tym ciekawsz\u0105.<\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=4130227262\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/lichthund.bandcamp.com\/album\/lichtspeer-soundtrack\">Lichtspeer Soundtrack by Marcin Sonnenberg<\/a><\/iframe><\/p>\n<p>No wi\u0119c g\u0142upio troch\u0119 bagatelizowa\u0107 znaczenie muzyki, gdy p\u00f3\u017aniej za ni\u0105 (i jeszcze za oryginaln\u0105 opraw\u0119 graficzn\u0105) gry niezale\u017cne &#8211; od superprodukcji r\u00f3\u017cni\u0105ce si\u0119 cz\u0119sto tym, \u017ce s\u0105 bardziej do\u015bwiadczeniem ni\u017c rozrywk\u0105 na wiele tygodni, ci\u0105gle maj\u0105ce co\u015b z ducha demosceny &#8211; dostaj\u0105 najwi\u0119cej komplement\u00f3w. Mam nadziej\u0119, \u017ce tw\u00f3rcy tych element\u00f3w dostaj\u0105 p\u00f3\u017aniej tyle samo nowych propozycji co programi\u015bci. <\/p>\n<p>Przypomnia\u0142a mi si\u0119 te\u017c bardzo wa\u017cna wydana ostatnio \u015bcie\u017cka gry wideo, o kt\u00f3rej mia\u0142em ju\u017c dawno napisa\u0107 &#8211; by\u0107 mo\u017ce nawet jedna z najlepszych w tym roku. Towarzyszy <em>Everything <\/em>&#8211; grze b\u0119d\u0105cej w\u0142a\u015bciwie, hm, w\u0142a\u015bnie rodzajem do\u015bwiadczenia z poznawania natury i \u017cycia tocz\u0105cego si\u0119 &#8211; dos\u0142ownie tocz\u0105cego si\u0119, <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=JYHp8LwBUzo\">prosz\u0119 sprawdzi\u0107<\/a> &#8211; na Ziemi, gr\u0105 generowan\u0105 proceduralnie (czyli cz\u0119\u015b\u0107 \u015bwiata gry nie tyle jest stworzona, co sama si\u0119 stwarza za ka\u017cdym razem), ilustruj\u0105c\u0105 znakomicie s\u0142owa jednego z bohater\u00f3w <em>Wszystko z nami w porz\u0105dku<\/em>: <em>Najlepiej by by\u0142o, gdyby\u015bmy mieli co\u015b jak renesans we W\u0142oszech, gdyby jedni bogaci magnaci sponsorowali <em>artsy <\/em>gry, \u017ceby imponowa\u0107 innym bogatym magnatom<\/em>. Tutaj najwyra\u017aniej kto\u015b taki inwestowa\u0142. U mnie <em>Everything <\/em>wy\u015bwietla\u0142o si\u0119 na Steamie z adnotacj\u0105: <em>Ta gra nie jest podobna do tych, w kt\u00f3re gra\u0142e\u015b(-a\u015b) w przesz\u0142o\u015bci. Z tego powodu nie mamy wystarczaj\u0105cych informacji, by okre\u015bli\u0107, czy mo\u017ce ci si\u0119 ona spodoba\u0107<\/em>, kt\u00f3ra (to mo\u017ce clou tych problem\u00f3w z <em>indykami<\/em>) zaciekawia, <a href=\"https:\/\/waypoint.vice.com\/en_us\/article\/xw8w44\/first-oscar-qualifying-game-allows-you-to-be-everything-even-poop\">ma nawet szanse na pionierskiego Oscara<\/a>, ale nie daje gwarancji na dobrze wydane 14,99 euro. Obok do \u015bci\u0105gni\u0119cia jest za 6,99 soundtrack, kt\u00f3ry &#8211; wierzcie lub nie &#8211; tak\u0105 gwarancj\u0119 daje. Zarazem b\u0119d\u0105c te\u017c artsy soundtrackiem i bardzo u\u017cyteczn\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 gry wideo. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/RKqIUXWKBGI\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Ostatnio du\u017ca cz\u0119\u015b\u0107 tych growych &#8211; \u017ce pozwol\u0119 sobie na \u015brodowiskowy neologizm &#8211; soundtrack\u00f3w, kt\u00f3re chcia\u0142em p\u00f3\u017aniej dokupi\u0107 sobie na p\u0142ytach, w tym <em>Journey <\/em>czy <em>The Last of Us<\/em> (ale do pewnego stopnia te\u017c np. <a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2015\/12\/28\/rok-2015-w-muzyce-10-uwag-koncowych\/\">wspominany ju\u017c tutaj<\/a> zaskakuj\u0105co dobry OST <em>Minecrafta<\/em>) to szczyty subtelno\u015bci &#8211; muzyka, kt\u00f3ra nie wyciera si\u0119 z czasem i nie zaczyna denerwowa\u0107 po kilku godzinach, a to w wypadku gier niezwykle wa\u017cna cecha. W\u0142a\u015bnie taki impresyjny, subtelny charakter ma muzyka b\u0119d\u0105ca po\u0142\u0105czeniem nagra\u0144 klasycznego instrumentarium i brzmie\u0144 elektronicznych, kt\u00f3r\u0105 zaproponowali w <em>Everything <\/em><strong>Ben Lukas Boysen i Sebastian Plano<\/strong>. Melodyjna &#8211; owszem, ale powolna i dyskretna. No i wstrzemi\u0119\u017aliwa w mno\u017ceniu przewrot\u00f3w akordowych i arpeggi\u00f3w, we wprowadzaniu nowych motyw\u00f3w, w pewnym sensie skupiona na tym, co w grach ci\u0105gle jest w mniejszo\u015bci, czyli spowalnianiu, a nie przyspieszaniu rozgrywki. <\/p>\n<p>Boysen, 36-latek z muzycznej rodziny (syn \u015bpiewaczki operowej Deirdre Boysen), mia\u0142by szanse na spor\u0105 karier\u0119 w eleganckim \u015bwiecie <em>modern classical<\/em>, wydaje mi si\u0119 cz\u0142owiekiem r\u00f3wnie wszechstronnym co Max Richter, ale je\u015bli na tym etapie interesuje si\u0119 soundtrackami do gier, to warto zauwa\u017cy\u0107, co z nich mo\u017ce mie\u0107 wsp\u00f3\u0142czesny kompozytor. A to moim zdaniem rodzaj niepowtarzalnego do\u015bwiadczenia. Na p\u0142ycie CD soundtrack <em>Everything <\/em>to 10 wybranych temat\u00f3w. W wersji cyfrowej (link dostajemy wraz z p\u0142yt\u0105, tak\u017ce w wersji CD!) to a\u017c 43 utwory. To pokazuje, jakiego rodzaju zadaniem jest napisanie muzyki do gry wideo. Przestaje nas hamowa\u0107 czas trwania medium, a utwory musz\u0105 si\u0119 wykazywa\u0107 wi\u0119ksz\u0105 elastyczno\u015bci\u0105 (naturalne zap\u0119tlanie &#8211; jak w przyk\u0142adzie poni\u017cej, gdzie zosta\u0142 wykorzystany jeden temat z <em>Everything<\/em>, jest wskazane), ale zarazem nie zostanie tak zmasakrowana jak w filmie. Czas przechodzenia gry mo\u017ce si\u0119gn\u0105\u0107 kilkudziesi\u0119ciu &#8211; i wi\u0119cej &#8211; godzin. Muzyka oprawia zwykle wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 tego czasu. Gracz b\u0119dzie si\u0119 wi\u0119c w ni\u0105 zanurza\u0142 pe\u0142niej i na d\u0142u\u017cej (i cz\u0119\u015bciej chodzi mu o to, \u017ceby go od powtarzanej w k\u00f3\u0142ko muzyki nie zemdli\u0142o ni\u017c o to, \u017ceby za drugim razem j\u0105 nuci\u0107 &#8211; ale to tym ju\u017c pisa\u0142em). Ta d\u017awi\u0119kowa mg\u0142a na pograniczu ambientu, nad jak\u0105 pracowa\u0142 Boysen, gwarantuje senne zanurzenie, nie spadaj\u0105c przy tym do roli muzaka, kt\u00f3rego autora mo\u017cna by zaniedba\u0107. A co si\u0119 dzieje, je\u015bli autora muzyki nie mo\u017cna zapomnie\u0107?<\/p>\n<p>Trzeba mu zap\u0142aci\u0107.  <\/p>\n<p><strong>MARCIN SONNENBERG <em>Lichtspeer<\/em><\/strong>, Lichthund 2016, <strong>7\/10<\/strong><br \/>\n<strong>BEN LUKAS BOYSEN, SEBASTIAN PLANO <em>Everything<\/em><\/strong>, Erased Tapes 2017, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/B7THZYfDqg4\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>*Edit tu by\u0142. Bo chodzi\u0142o bardziej o biznesowy ni\u017c tw\u00f3rczy \u0142a\u0144cuch. A jak podpowiedzieli mi tw\u00f3rcy, muzyka powstawa\u0142a na bardzo wczesnym etapie gry.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kompozytor muzyki do gry wideo odbiera honorarium na ko\u0144cu. Taka my\u015bl wynika ze \u015bwietnego zreszt\u0105 dokumentu Borysa Nie\u015bpielaka Wszystko z nami w porz\u0105dku, kt\u00f3ry widzia\u0142em w ten weekend i polecam, cho\u0107 na razie jest w obiegu festiwalowym i okazji do obejrzenia tego filmu nie b\u0119dzie du\u017co. Rzecz opowiada histori\u0119 ostatnich tygodni przed premier\u0105 wsp\u00f3\u0142czesnego indyka, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":15271,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,537,3068,3,312,120,1,2696,1139,106],"tags":[3066,3064,3065,3067],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15266"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15266"}],"version-history":[{"count":28,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15266\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15295,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15266\/revisions\/15295"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/15271"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15266"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15266"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15266"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}