
{"id":15368,"date":"2017-10-29T09:30:41","date_gmt":"2017-10-29T08:30:41","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=15368"},"modified":"2017-10-29T10:16:09","modified_gmt":"2017-10-29T09:16:09","slug":"swobodna-fuzja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/10\/29\/swobodna-fuzja\/","title":{"rendered":"Swobodna fuzja"},"content":{"rendered":"<p>Dodatkowy niedzielny odcinek zacz\u0105\u0142bym najch\u0119tniej z pewn\u0105 doz\u0105 zarozumialstwa, czyli z przydatn\u0105 podczas pracy w niedziele dobr\u0105 samoocen\u0105. Ot\u00f3\u017c na \u015bwiecie nie jest jak na Polifonii &#8211; ilo\u015b\u0107 nie zawsze przekuwa si\u0119 w jako\u015b\u0107. Zdarzaj\u0105 si\u0119 jednak wyj\u0105tki. Na przyk\u0142ad grupa <strong>King Gizzard and the Lizard Wizard<\/strong>. Wydali ju\u017c trzy z pi\u0119ciu zapowiadanych na ten rok album\u00f3w. O <em><a href=\"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/03\/09\/7-calkiem-legalnych-psychodelikow\/\">Flying Microtonal Banana<\/a><\/em> by\u0107 mo\u017ce niekt\u00f3rzy ju\u017c zd\u0105\u017cyli zapomnie\u0107, ale sobie przypomn\u0105 &#8211; pod koniec roku. Wydane w czerwcu <em>Murder of the Universe<\/em> by\u0142o moim zdaniem troch\u0119 przekombinowany. I gdy ju\u017c chcia\u0142em ponarzeka\u0107 na Australijczyk\u00f3w i og\u0142osi\u0107, \u017ce ich pi\u0105tka zamienia si\u0119 w r\u00f3wni\u0119 pochy\u0142\u0105, <em>Sketches of Brunswick East<\/em> okazuje si\u0119 p\u0142yt\u0105 zaskakuj\u0105co udan\u0105. Cho\u0107 stawia pewne warunki.<!--more--><\/p>\n<p>O ile przy <em>Flying&#8230;<\/em> trzeba by\u0142o lubi\u0107 psychodeli\u0119, to \u017ceby by\u0107 fanem nowego albumu nale\u017ca\u0142oby lubi\u0107 scen\u0119 Canterbury &#8211; to wyj\u0105tkowe brytyjskie \u015brodowisko z lat 60. i 70., kt\u00f3re uprawia\u0142o swoi\u015bcie pojmowane fusion. Ciep\u0142e, piosenkowe, troch\u0119 bardziej romantyczne, marzycielskie. Zaskakuj\u0105ca u King Gizzard jest lekko\u015b\u0107, z jak\u0105 weszli w t\u0119 konwencj\u0119 i rozbudowali j\u0105 (w takich utworach jak<em> A Journey to (S)hell<\/em>). Na instrumentalnym w wi\u0119kszo\u015bci albumie odgrywaj\u0105 bardzo \u0142adne, chwilami nawet troch\u0119 cukierkowe tematy o niemal filmowym charakterze, buduj\u0105 pow\u0142\u00f3czyste, harmonijne ch\u00f3rki, daj\u0105c pogra\u0107 gitarom przetworzonym przez wah-wah, daj\u0105c te\u017c wybrzmie\u0107 mocno szarpanemu basowi i kapitalnie postarzaj\u0105c brzmienie ca\u0142o\u015bci &#8211; a\u017c zaczyna sprawia\u0107 zagubionej p\u0142yty Soft Machine albo Roberta Wyatta. Z mi\u0119kkimi partiami pianina elektrycznego i fletowymi melodiami (jak w znakomitym <em>Rolling Stoned<\/em>). Cho\u0107 pewnie estetyka ok\u0142adki wskazywa\u0142aby bardziej na analogiczne tropy ameryka\u0144skie, czyli jazzrockow\u0105 muzyk\u0119 Franka Zappy.<br \/>\n<em><br \/>\nSketches&#8230;<\/em> rozkr\u0119ca si\u0119 powoli, wy\u017cszy bieg \u0142apie &#8211; tu w zale\u017cno\u015bci od naszych upodoba\u0144 &#8211; albo przy wpadaj\u0105cym w ucho utworze <em>Tezeta<\/em>, albo wraz ze swingow\u0105 drug\u0105 (z trzech) cz\u0119\u015bci\u0105 tytu\u0142owego utworu, kt\u00f3ry ma w sobie i jak\u0105\u015b naiwno\u015b\u0107 soundtrack\u00f3w z Disneya, i rockowy modernizm Stereolab. <em>Cranes, Planes and Migranes<\/em> zaskakuje podj\u0119ciem w\u0105tk\u00f3w etiopskiego jazzu (rytmika) i wej\u015bciami nieparzystego metrum. Wszystko pe\u0142ne muzykalno\u015bci i naturalno\u015bci, pozbawione zad\u0119cia &#8211; i wysilenia, w szczeg\u00f3lno\u015bci jak na trzeci\u0105 p\u0142yt\u0119 w roku i pr\u00f3b\u0119 bicia rekordu. Utw\u00f3r <em>The Book<\/em> ucieszy tych wszystkich, kt\u00f3rzy t\u0119sknili za mikrotonowo\u015bci\u0105 <em>Flying&#8230;<\/em> &#8211; pozbawione natarczywego, drapie\u017cnego charakteru i tempa tamtego albumu, utrzymane w rytmie bossa novy (!), nastawione na lekko\u015b\u0107 i kanapowe, jest to nagranie idealnym \u0142\u0105cznikiem mi\u0119dzy dwoma z tegorocznych album\u00f3w King Gizzard. Je\u015bli tak dalej p\u00f3jdzie, to na przysz\u0142orocznym Off Festivalu King Gizzard b\u0119d\u0105 mogli codziennie gra\u0107 koncert z innym &#8211; ci\u0105gle jednak nowym &#8211; repertuarem.<\/p>\n<p><strong>KING GIZZARD AND THE LIZARD WIZARD with MILD HIGH CLUB <em>Sketches of Brunswick East<\/em><\/strong>, Heavenly 2017, <strong>8\/10<\/strong> <\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 350px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1255749163\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/kinggizzard.bandcamp.com\/album\/sketches-of-brunswick-east\">Sketches Of Brunswick East by King Gizzard &amp; The Lizard Wizard with Mild High Club<\/a><\/iframe><\/p>\n<p>PS Gdyby kto\u015b chcia\u0142 sobie rozwin\u0105\u0107 temat <strong>Mild High Club<\/strong> (Alexander Brettin, go\u015b\u0107 na powy\u017cszej p\u0142ycie), to dobrzy ludzie zwracaj\u0105 mi uwag\u0119 na t\u0119 dyskografi\u0119: <a href=\"https:\/\/mildhighclub.bandcamp.com\">mildhighclub.bandcamp.com<\/a> <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dodatkowy niedzielny odcinek zacz\u0105\u0142bym najch\u0119tniej z pewn\u0105 doz\u0105 zarozumialstwa, czyli z przydatn\u0105 podczas pracy w niedziele dobr\u0105 samoocen\u0105. Ot\u00f3\u017c na \u015bwiecie nie jest jak na Polifonii &#8211; ilo\u015b\u0107 nie zawsze przekuwa si\u0119 w jako\u015b\u0107. Zdarzaj\u0105 si\u0119 jednak wyj\u0105tki. Na przyk\u0142ad grupa King Gizzard and the Lizard Wizard. Wydali ju\u017c trzy z pi\u0119ciu zapowiadanych na ten [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":15371,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,312,120,7,2696],"tags":[2755,3081],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15368"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15368"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15368\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15379,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15368\/revisions\/15379"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/15371"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15368"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15368"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15368"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}