
{"id":15564,"date":"2017-11-17T09:22:35","date_gmt":"2017-11-17T08:22:35","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=15564"},"modified":"2017-11-17T09:20:27","modified_gmt":"2017-11-17T08:20:27","slug":"potencjal-niewyczerpany","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/11\/17\/potencjal-niewyczerpany\/","title":{"rendered":"Potencja\u0142 niewyczerpany"},"content":{"rendered":"<p>Pewnie macie ju\u017c swoj\u0105 ulubion\u0105 polsk\u0105 p\u0142yt\u0119 tego roku &#8211; dronow\u0105, alternatywno-rockow\u0105, rapow\u0105 albo punkowo-przedwojenn\u0105. Ja te\u017c par\u0119 mia\u0142em, gdy wtem pojawi\u0142 si\u0119 album, na kt\u00f3ry powoli przestawa\u0142em ju\u017c liczy\u0107, s\u0105dz\u0105c, \u017ce perfekcjonizm autor\u00f3w wykatapultuje ich poza bie\u017c\u0105ce 12 miesi\u0119cy. I powiem szczerze, \u017ce poza piosenkami z film\u00f3w \u015bpiewanymi przez mojego dziadka i pami\u0119ci\u0105 wdrukowanego w dzieci\u0144stwo cyklu &#8222;Stare kino&#8221; nie mia\u0142em zbyt emocjonalnego stosunku do mi\u0119dzywojennej piosenki. Ale wszystko si\u0119 zmieni\u0142o. Wprawdzie <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/1727214,1,mlynarski-masecki-udany-powrot-w-lata-20.read\">swoje ju\u017c napisa\u0142em<\/a> w papierowym wydaniu, ale jednak sprawy to nie wyczerpuje. <strong>Jazz Band M\u0142ynarski-Masecki<\/strong> to cud. Mamy tu do czynienia z &#8211; powiem brzydko &#8211; potencjalnym <em>game changerem<\/em>. Albumem, kt\u00f3ry &#8211; jak, nie przymierzaj\u0105c, p\u0142yta Mitch\u00f3w z Wodeckim &#8211; ma szanse kompletnie zmyli\u0107 \u015bcie\u017cki, jakimi chadza ca\u0142kiem szeroka, wielopokoleniowa publiczno\u015b\u0107, zarazem wywo\u0142uj\u0105c radosne koneserskie westchnienia i odda\u0107 w aplauzie to, co jej tw\u00f3rcom od dawna si\u0119 nale\u017cy. I jak tegoroczna gra <em>Cuphead <\/em>z przedwojenn\u0105 animacj\u0105 i bigbandow\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 d\u017awi\u0119kow\u0105 mo\u017ce pokaza\u0107 widowni co\u015b, o czym nawet nie wiedzia\u0142a, \u017ce tego chce. Bo potencja\u0142 tego zjawiska &#8211; co charakterystyczne &#8211; trudno oceni\u0107. <!--more--><\/p>\n<p>Jan Emil M\u0142ynarski (\u015bpiew i band\u017cola) z Marcinem Maseckim (pianino i aran\u017cacje) kazali mi odrobi\u0107 lekcje z przedwojennej piosenki, odkurzy\u0107 ceg\u0142\u0119 <em>By\u0142 jazz<\/em> <a href=\"https:\/\/www.wydawnictwoliterackie.pl\/ksiazka\/2789\/Byl-jazz---Krzysztof-Karpinski\">Krzysztofa Karpi\u0144skiego<\/a>, poczyta\u0107 o Adamie Astonie, Fanny Gordon (brak biogramu u Karpi\u0144skiego!) i orkiestrze Henryka Golda. \u015aledzi\u0142em projekt M&#038;M na ka\u017cdym etapie &#8211; od otwartej pr\u00f3by w Barze Studio, przez znakomity koncert w Studiu im. Lutos\u0142awskiego w kwietniu, a\u017c po p\u0142yt\u0119, kt\u00f3ra brzmienie siedmioosobowego bandu z Piotrem Wr\u00f3blem (precyzyjny suzafon) i Jerzym Rogiewiczem (delikatna perkusja) oraz trzema saksofonistami\/klarnecistami (Tomasz Duda, Micha\u0142 Fetler, Jaros\u0142aw Bothur, cho\u0107 przez chwil\u0119 jeszcze Wies\u0142aw Wysocki) wyglansowa\u0142a do granic mo\u017cliwo\u015bci. Cho\u0107 to krzywdz\u0105ce o tyle, \u017ce ca\u0142a zwinna orkiestra gra w lekkich pastelach, aksamitach &#8211; bez krzykliwo\u015bci niekontrolowanych blach &#8211; a nagrana jest z nakre\u015bleniem ram lokalu w spos\u00f3b tak perfekcyjny i dosadny, \u017ce kto w tym knajpy nie us\u0142yszy, ten musi by\u0107 oporny albo g\u0142uchy. M\u0142ynarski dodaje zaawansowany kurs logopedii, z lekkim, ale jednak mi\u0142osnym dystansem demonstracyjnie wr\u0119cz wyra\u017anych ko\u0144c\u00f3wek i zaokr\u0105gle\u0144 (<em>Czarna kawa<\/em> &#8211; najlepsza), kt\u00f3re uzupe\u0142niaj\u0105 si\u0119 ze znan\u0105 ju\u017c muzyczn\u0105 geometri\u0105 Maseckiego, kt\u00f3ry troch\u0119 charakterystycznych dla siebie ci\u0119\u0107 i przeakcentowa\u0144 wszywa w zupe\u0142nie nowe aran\u017cacje szlagier\u00f3w Gordon czy Warsa &#8211; z d\u0142ugim popisem w najbardziej sk\u0105din\u0105d znanym <em>Nikodemie<\/em>. Ale wycina zaraz obok liryczne sola w stylu Errolla Garnera (<em>Noc w wielkim mie\u015bcie<\/em> &#8211; jedyny utw\u00f3r wyj\u0119ty z pierwszych sesji p\u0142yty).<\/p>\n<p>Bo tu trzeba powiedzie\u0107, \u017ce wersje s\u0105 zupe\u0142nie inne od tych, kt\u00f3re s\u0142ycha\u0107 w filmie albo na trzeszcz\u0105cych pr\u00f3bkach z Syrena Record. D\u0142u\u017csze, przeorientowane &#8211; o czym ju\u017c pisa\u0142em w &#8222;Polityce&#8221; &#8211; instrumentalnie. Przesuni\u0119te w kierunku Zachodu (bez skrzypiec i akordeonu) i unowocze\u015bnione, owszem, ale o kilka, kilkana\u015bcie lat, \u017ceby zasugerowa\u0107 alternatywn\u0105 histori\u0119 jazzu &#8211; niezerwanie linii szlagier\u00f3w przedwojennej Warszawy przez wojn\u0119. Precyzja, z jak\u0105 Profesjonalizm (Maseckiego) podaje tu r\u0119k\u0119 Warszawskiemu Combo (M\u0142ynarskiego), by zabudowa\u0107 kolejny fragment straconej tradycji, jest wstrz\u0105saj\u0105cy. Czytelnicy tego bloga mog\u0105 wiedzie\u0107, \u017ce Profesjonalizm by\u0142 tym projektem Maseckiego, kt\u00f3ry przypad\u0142 mi szczeg\u00f3lnie do gustu, licz\u0119 wi\u0119c na cich\u0105 zemst\u0119 &#8211; tamto mas nie porwa\u0142o, ta wersja ma na to szanse, cho\u0107by dzi\u0119ki profesjonalnemu, nienagannemu technicznie podej\u015bciu do materia\u0142u z DNA polskiej piosenki (a przy tym DNA piosenki \u015bwiatowej, bo to jedyny moment, kiedy wp\u0142yw polskiego, czy raczej polsko-\u017cydowskiego songwritingu realnie znaczy\u0142). Sam prawdopodobnie \u017cadnej p\u0142yty w tym roku nie s\u0142ucha\u0142em tak wiele razy (a wydawcy udost\u0119pnili mi link streamingowy, wi\u0119c widz\u0119 licznik), ca\u0142y tydzie\u0144 gania\u0142em po redakcji, nuc\u0105c <em>Abdu\u0142 Beja<\/em> (zaskakuj\u0105cy nie tylko poprzez obyczajowy kontrast) albo <em>How Do You Do Mr Brown?<\/em>, prawdziwy popis, utw\u00f3r, kt\u00f3ry rozpoczyna najlepsze pierwsze zdanie \u015bwiata muzyki, jakie ostatnio s\u0142ysza\u0142em &#8211; a w\u0142a\u015bciwie kr\u00f3tki dialog mi\u0119dzy pianinem lidera a reszt\u0105 orkiestry.  <\/p>\n<p>Mamy ostatnio sporo fenomen\u00f3w zwi\u0105zanych z przedwojniem. W wi\u0119kszo\u015bci bardzo ciekawych, bo skoro dwudziestolecie wraca w nastrojach spo\u0142ecznych i my\u015bli politycznej, to dlaczego mia\u0142oby nie wraca\u0107 w muzyce? Jest niez\u0142a Warszawska Orkiestra Sentymentalna &#8211; z now\u0105 p\u0142yt\u0105 <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=gf6OWOsOug8\">Ta\u0144cz m\u00f3j z\u0142oty<\/a><\/em> &#8211; ostatnio tak\u017ce <a href=\"https:\/\/youtu.be\/TooKOoWMtHg\">Bodo<\/a>, po trosze Warszawskie Combo Taneczne, do tego jeszcze sensacja 2-3 ostatnich sezon\u00f3w, czyli <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/1717378,1,hanba-punk-rock-ktory-najlepiej-opisuje-dzisiejsza-polske.read\">szeroko ju\u017c opisywana<\/a> Ha\u0144ba! Jazz Band M\u0142ynarskiego i Maseckiego to w czysto muzycznych kategoriach Himalaje tego zjawiska. Z ca\u0142ym szacunkiem dla reszty. I nie dopuszczam my\u015bli, by mieli odnie\u015b\u0107 tylko moralne, a nie realne, rynkowe zwyci\u0119stwo. Dlatego wyrzuc\u0119 na st\u00f3\u0142 najwi\u0119kszego gabarytu komplement, jaki mnie, blogowemu robotnikowi s\u0142owa, przychodzi do g\u0142owy: to jest, drodzy Pa\u0144stwo, nie tylko muzyka, kt\u00f3rej nie chce si\u0119 przesta\u0107 s\u0142ucha\u0107. To muzyka, o kt\u00f3rej nie chce si\u0119 przesta\u0107 pisa\u0107. <\/p>\n<p><strong>JAZZ BAND M\u0141YNARSKI-MASECKI <em>Noc w wielkim mie\u015bcie<\/em><\/strong>, Lado ABC\/Agora 2017, <strong>9\/10<\/strong> <\/p>\n<p>PS Ch\u0119tnie bym te\u017c pos\u0142ucha\u0142 na p\u0142ycie <a href=\"https:\/\/youtu.be\/CS_4-F6lO30\">tego<\/a>. Kto\u015b wyda?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pewnie macie ju\u017c swoj\u0105 ulubion\u0105 polsk\u0105 p\u0142yt\u0119 tego roku &#8211; dronow\u0105, alternatywno-rockow\u0105, rapow\u0105 albo punkowo-przedwojenn\u0105. Ja te\u017c par\u0119 mia\u0142em, gdy wtem pojawi\u0142 si\u0119 album, na kt\u00f3ry powoli przestawa\u0142em ju\u017c liczy\u0107, s\u0105dz\u0105c, \u017ce perfekcjonizm autor\u00f3w wykatapultuje ich poza bie\u017c\u0105ce 12 miesi\u0119cy. I powiem szczerze, \u017ce poza piosenkami z film\u00f3w \u015bpiewanymi przez mojego dziadka i pami\u0119ci\u0105 wdrukowanego [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":15565,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[31,3,312,120,107,7,2696,1139],"tags":[3122,3124,3125,3123,3120,3121,332],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15564"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15564"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15564\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15570,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15564\/revisions\/15570"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/15565"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15564"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15564"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15564"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}