
{"id":15619,"date":"2017-11-22T12:51:14","date_gmt":"2017-11-22T11:51:14","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=15619"},"modified":"2017-11-22T14:22:01","modified_gmt":"2017-11-22T13:22:01","slug":"czarna-sroda-najlepsza-sharon-jones","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/11\/22\/czarna-sroda-najlepsza-sharon-jones\/","title":{"rendered":"Czarna \u015aroda. Najlepsza Sharon Jones"},"content":{"rendered":"<p>W takim tempie (by\u0142y ju\u017c dzi\u015b recenzje <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/11\/22\/czarna-sroda-niesamowita-jackie-shane\/\">Jackie Shane<\/a> i <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/11\/22\/czarna-sroda-naturalna-mavis-staples\/\">Mavis Staples<\/a>) po\u0142ow\u0119 tegorocznych afroameryka\u0144skich wydawnictw om\u00f3wi\u0119 tu jeszcze przed obiadem &#8211; i do Czarnego Pi\u0105tku ju\u017c nic nie zostanie, zapomnicie, \u017ce by\u0142o grane. Ale spokojnie: nie da si\u0119 zapomnie\u0107 o tej p\u0142ycie. Bo to jest ten moment, gdy Czarna \u015aroda robi si\u0119 jeszcze czarniejsza. Dok\u0142adnie rok temu w tym miejscu <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/11\/21\/sharon-jones-1956-2016\/\">\u017cegna\u0142em zmar\u0142\u0105 na raka <strong>Sharon Jones<\/strong><\/a>, opowiadaj\u0105c, dlaczego taka wa\u017cna &#8211; nie tylko dla mnie, ale dla ca\u0142ego renesansu R&#038;B i starego soulu. Na pierwsz\u0105 rocznic\u0119 \u015bmierci koledzy z The Dap-Kings sko\u0144czyli i wydali ostatni album, nad kt\u00f3rym Jones jeszcze pracowa\u0142a. Do samego ko\u0144ca. I ta p\u0142yta, zatytu\u0142owana <em>Soul of a Woman<\/em>, jest kolejnym &#8211; po po\u017cegnalnych albumach Bowiego i Cohena &#8211; przyk\u0142adem \u0142\u0105czenia si\u0119 z Moc\u0105 wykonawcy muzycznego \u015bwiadomego, \u017ce zaraz odchodzi. \u0106wiczeniem z odchodzenia. I owszem, zestawia\u0107 je ze sob\u0105 mo\u017cna, nawet nale\u017cy, bo przy okazji jest to najlepszy album w ca\u0142ej neosoulowej dyskografii <strong>Sharon Jones and the Dap-Kings<\/strong>.<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/ipynkBxtMOc\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Ani na moment Sharon Jones nie daje w stosunku do siebie zastosowa\u0107 taryfy ulgowej &#8211; a je\u015bli kto\u015b widzia\u0142 dokument <em>Miss Sharon Jones<\/em> (dost\u0119pny wci\u0105\u017c na Netfliksie), ten wie, \u017ce ostatnie miesi\u0105ce \u017cycia Jones nale\u017ca\u0142y do do\u015b\u0107 dramatycznych. Nie s\u0142ycha\u0107 tego ca\u0142ego \u017cyciowego znoju. Tak jak nie by\u0142o go nigdy s\u0142ycha\u0107 w lekkich liniach wokalnych, nawi\u0105zuj\u0105cych &#8211; jak ca\u0142a reszta &#8211; do tradycji klasycznego soulu z prze\u0142omu lat 60. i 70. Nie s\u0142ycha\u0107 te\u017c, m\u00f3wi\u0105c brutalniej, umierania. Mo\u017cna Jones mierzy\u0107 cho\u0107by miark\u0105 energii, \u017cywotno\u015bci i tradycji opisywanej przed kilkoma godzinami Jackie Shane. Archaizmy <em>Matter of Time<\/em> czy balladowego <em>Just Give Me Your Time<\/em> nawi\u0105zuj\u0105 do tworzonej w\u00f3wczas muzyki. Tylko powracaj\u0105cy w tytu\u0142ach czas mo\u017cna rozumie\u0107 na kilka sposob\u00f3w &#8211; jako sygna\u0142, \u017ce to muzyka duchem z innej epoki, nagrania oddaj\u0105ce wszechobecn\u0105 atmosfer\u0119 retromanii, albo jako sygna\u0142, \u017ce jaka\u015b zupe\u0142nie osobista walka z czasem mog\u0142a si\u0119 toczy\u0107 podczas sesji nagraniowych.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/1Ru-McU1zig\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>P\u0142yta nie jest d\u0142uga, trwa ledwie 36 minut, ale bardzo dopracowana &#8211; zreszt\u0105 podobnie jak poprzednie wydawnictwa nagrywane z The Dap-Kings, w wypadku kt\u00f3rych zawsze wa\u017cna by\u0142a perfekcyjna stylizacja na starocie, widoczna od ok\u0142adki, przez klasyczny longplayowy czas, a\u017c po ostatnie wej\u015bcie sekcji d\u0119tej, organ\u00f3w czy brzmienie basu kluczowej postaci zespo\u0142u, Gabriela Rotha. Ten ws\u0142uchiwa\u0142 si\u0119 w koncert Marvina Gaye&#8217;a z Los Angeles Philharmonic i w pewnym sensie dopracowa\u0142 rzecz na poziomie produkcji nawet mocniej ni\u017c poprzednie p\u0142yty &#8211; wykorzystuj\u0105c orkiestr\u0119 smyczkow\u0105 i ch\u00f3r gospel ze zgromadzenia, do kt\u00f3rego sama Jones nale\u017ca\u0142a. <\/p>\n<p>Ko\u0144czy ten album <em>Call on God<\/em> &#8211; refleksyjne gospel, piosenka napisana przez sam\u0105 Jones jeszcze w latach 70., w pewnym sensie prze\u0142amuj\u0105ca ca\u0142y ten dorobek p\u0142ytowy, bo tym samym Dap-Kings si\u0119gaj\u0105 po oryginaln\u0105 piosenk\u0119 z przesz\u0142o\u015bci, w dodatku jeszcze przy okazji oryginalnego, w\u0142asnego do\u015bwiadczenia. Ale nie jest to, mimo otwarcie religijnej tematyki, \u017ca\u0142obne zatrza\u015bni\u0119cie dorobku wyj\u0105tkowej, powoli rozwijaj\u0105cej si\u0119 i pn\u0105cej ku szczytom wokalistki (nie zd\u0105\u017cy\u0142a zagra\u0107 w Bia\u0142ym Domu, cho\u0107 by\u0142o zaproszenie). Bo wcze\u015bniej jest przecie\u017c pogodne, lekko funkuj\u0105ce <em>Searching for a New Day<\/em> z wdzi\u0119cznym, rozmarzonym refrenem. Jest <em>Rumours <\/em>ze swoj\u0105 ulotn\u0105 naiwno\u015bci\u0105. Najbardziej uderzaj\u0105ce pozostaje dla mnie to, \u017cen album jest najbardziej niezwyk\u0142\u0105 celebracj\u0105 \u017cycia, na jak\u0105 ostatnio trafi\u0142em.  <\/p>\n<p><strong>SHARON JONES AND THE DAP-KINGS <em>Soul of a Woman<\/em><\/strong>, Daptone 2017, <strong>8\/10<\/strong> <\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3966175198\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/sharonjonesandthedapkings.bandcamp.com\/album\/soul-of-a-woman\">Soul of a Woman by Sharon Jones &amp; The Dap-Kings<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W takim tempie (by\u0142y ju\u017c dzi\u015b recenzje Jackie Shane i Mavis Staples) po\u0142ow\u0119 tegorocznych afroameryka\u0144skich wydawnictw om\u00f3wi\u0119 tu jeszcze przed obiadem &#8211; i do Czarnego Pi\u0105tku ju\u017c nic nie zostanie, zapomnicie, \u017ce by\u0142o grane. Ale spokojnie: nie da si\u0119 zapomnie\u0107 o tej p\u0142ycie. Bo to jest ten moment, gdy Czarna \u015aroda robi si\u0119 jeszcze czarniejsza. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":15621,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,595,312,120,7,2696,1249],"tags":[104,417,105],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15619"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15619"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15619\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15635,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15619\/revisions\/15635"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/15621"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15619"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15619"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15619"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}