
{"id":158,"date":"2010-08-09T20:54:50","date_gmt":"2010-08-09T18:54:50","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=158"},"modified":"2010-08-10T12:26:17","modified_gmt":"2010-08-10T10:26:17","slug":"i-po-offie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2010\/08\/09\/i-po-offie\/","title":{"rendered":"I po Offie"},"content":{"rendered":"<p>Mo\u017cna odetchn\u0105\u0107. Organizatorzy dlatego, \u017ce maj\u0105 sukces frekwencyjny. Publiczno\u015b\u0107 dlatego, \u017ce sko\u0144czy\u0142o si\u0119 dla niej wyczerpuj\u0105ce bieganie od sceny do sceny. No i mo\u017cna wreszcie podsumowa\u0107 to, co si\u0119 wydarzy\u0142o na tegorocznej edycji Off Festivalu w naprawd\u0119 udanej (poza paroma szczeg\u00f3\u0142ami zwi\u0105zanymi z rozmieszczeniem scen, no i aptekarsk\u0105 prac\u0105 nadgorliwej agencji ochrony) nowej lokalizacji.<\/br> <\/p>\n<p>Festiwal muzyczny ma dla mnie trzy etapy. Zanim dorzuc\u0119 s\u0142owo o Offie, napisz\u0119, na czym polegaj\u0105.<\/br><\/p>\n<p>Pierwszy etap zaczyna si\u0119, gdy og\u0142osz\u0105 list\u0119 artyst\u00f3w. To najbardziej idealistyczny okres, kiedy \u017cyjemy tym, \u017ce w ci\u0105gu trzech lub czterech dni obejrzymy i zobaczymy kilkadziesi\u0105t fajnych zespo\u0142\u00f3w, z czego przynajmniej kilkana\u015bcie takich, kt\u00f3rych koncerty b\u0119dziemy pami\u0119ta\u0107 przez p\u00f3\u0142 \u017cycia.<\/br\n\nDrugi etap wprowadza do tego idealistycznego obrazu drobne korekty. Zaczyna si\u0119, gdy og\u0142oszony zostaje godzinowy rozk\u0142ad koncert\u00f3w. Nieuchronno\u015b\u0107 w wypadku ka\u017cdego festiwalu. To wtedy okazuje si\u0119, \u017ce wasze dwa ulubione zespo\u0142y graj\u0105 o tej samej porze, a wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u017celaznych typ\u00f3w nie wiedzie\u0107 czemu zgromadzi\u0142a si\u0119 jednego dnia w ci\u0105gu czterech godzin, przy czym wszystkie koncerty b\u0119d\u0105 si\u0119 odbywa\u0142y po p\u00f3\u0142nocy. Na tym etapie przygotowujecie sobie godzinow\u0105 marszrut\u0119, zostawiaj\u0105c jedno czy dwa momenty w ci\u0105gu dnia, \u017ceby odsapn\u0105\u0107.<\/br><\/p>\n<p>A potem przychodzi trzeci etap &#8211; festiwal w\u0142a\u015bciwy. Na pierwszy z wa\u017cnych koncert\u00f3w si\u0119 sp\u00f3\u017aniacie, drugiego s\u0142uchacie ze strefy piwnej, bo trzeba si\u0119 jako\u015b nastroi\u0107 na odbi\u00f3r, poza tym w strefie s\u0142ycha\u0107 w sumie nie\u017ale. Trzeci koncert odpuszczacie, bo w strefie piwnej spotkali\u015bcie dawno nie widzianego znajomego. Ju\u017c wychodzicie na czwarty, gdy nagle zaczyna la\u0107 rz\u0119sisty deszcz, wi\u0119c z musu l\u0105dujecie pod namiotem na zupe\u0142nie innym koncercie. Wychodzi s\u0142o\u0144ce, ale trzeba zaliczy\u0107 toalet\u0119 i co\u015b zje\u015b\u0107, w zwi\u0105zku z czym koncerty pi\u0105ty i sz\u00f3sty ogl\u0105dacie po dziesi\u0119\u0107 minut, l\u0105duj\u0105c z tej zgryzoty zn\u00f3w w strefie piwnej, zap\u0142akani, \u017ce niczego nie widzieli\u015bcie do ko\u0144ca. Si\u00f3dmy koncert odpuszczacie, bo przy kolejnym piwie \u015bwietnie si\u0119 narzeka, \u017ce ten pocz\u0105tek festiwalu to jednak nie to, bo jako\u015b nic was nie ruszy\u0142o. No ale jak mog\u0142o ruszy\u0107, skoro niczego nie widzieli\u015bcie. Wpadacie wi\u0119c w bolesn\u0105 p\u0119tl\u0119, kt\u00f3ra niekt\u00f3rych zamknie w strefie piwnej do ko\u0144ca trwania festiwalu i na zmian\u0119 b\u0119d\u0105 rozpacza\u0107 nad swoim nieszcz\u0119\u015bciem i poziomem imprezy. Ci najbardziej wytrwali wyrywaj\u0105 si\u0119 i na trze\u017awo \u015bledz\u0105 koncerty \u00f3smy i dziewi\u0105ty. Podoba im si\u0119 \u015brednio, za to na dziesi\u0105tym usypiaj\u0105. A potem wracaj\u0105 do domu i okazuje si\u0119, \u017ce nawet planu minimum nie zrealizowali.<\/br><\/p>\n<p>Musia\u0142em si\u0119 wda\u0107 w drobn\u0105 dygresj\u0119, \u017ceby opowiedzie\u0107, \u017ce ka\u017cda impreza &#8211; tak\u017ce Off Festival &#8211; przynosi nieuchronn\u0105 porcj\u0119 rozczarowa\u0144. Nie dlatego, \u017ce \u017ale, tylko dlatego, \u017ce nie uda si\u0119 wszystkiego zobaczy\u0107. Nie obejrza\u0142em wi\u0119c w ca\u0142o\u015bci przynajmniej po\u0142owy z zaznaczonych koncert\u00f3w i ju\u017c nigdy nie b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 rozstrzygn\u0105\u0107 sporu w\u015br\u00f3d moich znajomych, kt\u00f3rzy w proporcjach 50:50 m\u00f3wi\u0105, \u017ce koncert The Fall by\u0142 najwi\u0119kszym wydarzeniem festiwalu albo jego najwi\u0119ksz\u0105 wtop\u0105. Nie b\u0119d\u0119 wi\u0119c m\u00f3g\u0142 te\u017c powiedzie\u0107, kt\u00f3re zespo\u0142y by\u0142y NAJLEPSZE, skoro wszystkich nie widzia\u0142em. Mog\u0119 powiedzie\u0107, kt\u00f3ry dzie\u0144 by\u0142 najlepszy &#8211; trzeci. Ostatecznie potwierdzi\u0142, \u017ce hitem roku w kategorii &#8222;Stosunek frekwencji do wielko\u015bci sali&#8221; by\u0142 namiot eksperymentalny. Od udanych i dobrze przyjmowanych wyst\u0119p\u00f3w Tin Pan Alley i The Psychic Paramount na samym wst\u0119pie, poprzez odbijanie si\u0119 od zbitego t\u0142umu na \u015bwietnie przyj\u0119tym Fenneszu, po zjawiskowy show Tune-Yards. No i The Flaming Lips przywie\u017ali sw\u00f3j niezawodny cyrk, kt\u00f3ry brzmi w tej chwili na tyle pot\u0119\u017cnie, \u017ce Wayne Coyne nie musi ju\u017c opiera\u0107 wyst\u0119p\u00f3w na repertuarze p\u0142yty &#8222;The Soft Bulletin&#8221; (na kt\u00f3rym kiedy\u015b ten koncertowy cyrk zbudowa\u0142). M\u0142ode polskie zespo\u0142y by\u0142y w dobrym wyborze i w wi\u0119kszo\u015bci sprawdza\u0142y si\u0119 scenicznie, a z go\u015bci \u015bredniego kalibru \u015bwietnie moim zdaniem wypad\u0142 Art Brut. Zawi\u00f3d\u0142 za to Toro Y Moi, ale jako\u015b nie mam \u017calu do tw\u00f3rcy projektu, bo przynajmniej pr\u00f3bowa\u0142 jako\u015b zmieni\u0107 sceniczn\u0105 formu\u0142\u0119 i nie urz\u0105dzi\u0142 setu did\u017cejskiego. A propos set\u00f3w &#8211; ten w wykonaniu Mouse On Mars by\u0142 znakomity. The Tallest Man On Earth zyska\u0142 sporo fan\u00f3w. A Dinosaur Jr. udowodnili, \u017ce nawet na cudzym sprz\u0119cie mo\u017cna zagra\u0107 dobry koncert &#8211; chocia\u017c nie daruj\u0119 im, \u017ce mi odebrali koncert Radio Dept. No ale jak ju\u017c pisa\u0142em &#8211; nie ma festiwalu bez strat. Z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 zaraz mi tu kto\u015b napisze, \u017ce \u017ale wybra\u0142em i nawet nie b\u0119d\u0119 mia\u0142 argument\u00f3w. Dlatego zamiast skrupulatnej relacji &#8211; ka\u017cdy ma swoj\u0105 &#8211; zostawiam na temat programu Offa tych kilka zda\u0144. Z pozdrowieniami dla wszystkich tych, kt\u00f3rych spotykam tylko na Offie, no i dla tych, kt\u00f3rych na tegorocznym Offie pozna\u0142em.<\/br><\/p>\n<p>Wr\u00f3ci\u0142em z paroma ciekawymi wydawnictwami i jedn\u0105 kupion\u0105 ostatniego dnia p\u0142yt\u0105 festiwalowego odkrycia, grupy <strong>Tune-Yards<\/strong>. Tak oryginalnej wokalistki jak Merrill Garbus, potrafi\u0105cej w dodatku robi\u0107 z g\u0142osem tak r\u00f3\u017cne rzeczy, dawno nie s\u0142ysza\u0142em. W ca\u0142o\u015bci &#8211; troch\u0119 rejony CocoRosie momentami (tak\u017ce make-up sceniczny), ale prostsze i chwilami jeszcze mocniej przemawiaj\u0105ce, akompaniament z przesterowanym ukelele to z kolei fajne nawi\u0105zanie do muzyki afryka\u0144skiej. Sam fakt przywiezienia do domu jednego takiego nowego odkrycia to dla mnie (a w zasadzie dla mojej \u017cony, bo ona to zwerbalizowa\u0142a pierwsza, a ja tylko podchwyci\u0142em, jak wi\u0119kszo\u015b\u0107 pomys\u0142\u00f3w zreszt\u0105) najlepszy namacalny dow\u00f3d, \u017ce co\u015b ciekawego si\u0119 z takiej imprezy wyci\u0105gn\u0119\u0142o. <\/br><\/p>\n<p>Aha, jest jeszcze czwarty etap &#8211; kupujecie sobie jedn\u0105 z tradycyjnych festiwalowych koszulek, w kt\u00f3rych na plecach stoi, \u017ce te wszystkie posortowane w kolejno\u015bci alfabetycznej zespo\u0142y gra\u0142y na imprezie, na kt\u00f3rej byli\u015bcie. Spokojna g\u0142owa, min\u0105 2-3 lata i zaczniecie wierzy\u0107, \u017ce widzieli\u015bcie wszystkie na w\u0142asne oczy.<\/br><\/p>\n<p><a href='\/wp-content\/uploads\/2010\/08\/tune_yards_bird_brains.jpg'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/08\/tune_yards_bird_brains-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"tune_yards_bird_brains\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-159\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/08\/tune_yards_bird_brains-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/08\/tune_yards_bird_brains-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/08\/tune_yards_bird_brains.jpg 320w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>TUNE-YARDS &#8222;Bird-Brains&#8221;<\/strong><br \/>\nMarriage\/4AD 2009<br \/>\n<strong>8\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Lions&#8221;, &#8222;Real Live Flesh&#8221; (poni\u017cej)<\/p>\n<p><object width=\"450\" height=\"290\"><param name=\"movie\" value=\"http:\/\/www.youtube.com\/v\/YqV5KzbNYIQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1\"><\/param><param name=\"allowFullScreen\" value=\"true\"><\/param><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\"><\/param><embed src=\"http:\/\/www.youtube.com\/v\/YqV5KzbNYIQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1\" type=\"application\/x-shockwave-flash\" allowscriptaccess=\"always\" allowfullscreen=\"true\" width=\"450\" height=\"290\"><\/embed><\/object><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mo\u017cna odetchn\u0105\u0107. Organizatorzy dlatego, \u017ce maj\u0105 sukces frekwencyjny. Publiczno\u015b\u0107 dlatego, \u017ce sko\u0144czy\u0142o si\u0119 dla niej wyczerpuj\u0105ce bieganie od sceny do sceny. No i mo\u017cna wreszcie podsumowa\u0107 to, co si\u0119 wydarzy\u0142o na tegorocznej edycji Off Festivalu w naprawd\u0119 udanej (poza paroma szczeg\u00f3\u0142ami zwi\u0105zanymi z rozmieszczeniem scen, no i aptekarsk\u0105 prac\u0105 nadgorliwej agencji ochrony) nowej lokalizacji. Festiwal [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,13,120,7,176],"tags":[180,175,50,181,179,182,178,177],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/158"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=158"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/158\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=158"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=158"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=158"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}