
{"id":15842,"date":"2017-12-15T14:14:17","date_gmt":"2017-12-15T13:14:17","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=15842"},"modified":"2017-12-15T15:35:07","modified_gmt":"2017-12-15T14:35:07","slug":"przypowiesc-o-dobrym-producencie-ktory-oddawal-najlepsze-kawalki-innym","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/12\/15\/przypowiesc-o-dobrym-producencie-ktory-oddawal-najlepsze-kawalki-innym\/","title":{"rendered":"Przypowie\u015b\u0107 o dobrym producencie, kt\u00f3ry oddawa\u0142 najlepsze kawa\u0142ki innym"},"content":{"rendered":"<p>Temat mam dzi\u015b tak gor\u0105cy, \u017ce mog\u0119 zaryzykowa\u0107 emisj\u0119 spotu reklamowego. Youtuberzy maj\u0105 reklamy przed klipami, u mnie trzeba przeczyta\u0107 o Radio Azja &#8211; festiwalu, kt\u00f3ry zaczyna si\u0119 w niedziel\u0119 i w ramach kt\u00f3rego mo\u017cna b\u0119dzie zobaczy\u0107 m.in. japo\u0144skiego tw\u00f3c\u0119 &#8222;zombie music&#8221;, konstruktora i kompozytora <a href=\"https:\/\/www.piecsmakow.pl\/film.do?id=434&#038;mid=937\">Taro Yasuno<\/a>, a dzie\u0144 p\u00f3\u017aniej &#8211; sensacj\u0119 Unsoundu sprzed roku, czyli indonezyjski duet <a href=\"https:\/\/www.piecsmakow.pl\/film.do?id=431&#038;mid=936\">Senyawa<\/a>. Pozwol\u0119 sobie na troch\u0119 prywaty i przypomn\u0119 o <a href=\"https:\/\/www.piecsmakow.pl\/film.do?id=470&#038;mid=983\">prezentacjach znajomych<\/a>: Mariusza Hermy i Artura Szareckiego, kt\u00f3rzy opowiedz\u0105 o muzyce Japonii, oraz Krzysztofa Dziuby, kt\u00f3ry przyniesie do CSW cz\u0119\u015b\u0107 swojej kolekcji muzyki z Indonezji. Znaj\u0105 si\u0119 na rzeczy. Ca\u0142\u0105 reszt\u0119 wpisu po\u015bwi\u0119c\u0119 jednak cz\u0142owiekowi, kt\u00f3ry po\u015bwi\u0119ca si\u0119 dla innych jak nikt inny, czyli <strong>Pharrellowi Williamsowi<\/strong>.<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/L_u97PqWX6g\" frameborder=\"0\" gesture=\"media\" allow=\"encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Z tym po\u015bwi\u0119ceniem to oczywi\u015bcie taka figura. Williams inkasuje za utwory w rodzaju <em>Blurred Lines<\/em>, <em>Happy<\/em>, <em>Drop It Like It&#8217;s Hot<\/em> czy <em>Get Lucky<\/em> takie tantiemy, \u017ce mo\u017cna by za nie przej\u0105\u0107 bud\u017cet polskiego ministerstwa kultury razem z samym ministerstwem i jeszcze ministrem. Nie m\u00f3wi\u0105c o tym, \u017ce Williams jest w dzisiejszej zglobalizowanej kulturze postaci\u0105 lepiej rozpoznawaln\u0105 w\u015br\u00f3d polskiej m\u0142odzie\u017cy ni\u017c ktokolwiek, kto wchodzi\u0142 do ministerstwa albo z niego wychodzi\u0142 w ostatnich paru latach, \u017ce tak zaryzykuj\u0119. A najlepsze jest to, \u017ce 44-letni dzi\u015b producent i raper wyrobi\u0142 sobie wizerunek, oddaj\u0105c najlepsze utwory innym wykonawcom &#8211; cho\u0107, przyzna\u0107 trzeba, zwykle pojawia\u0142 si\u0119 w nich go\u015bcinnie &#8211; i dopiero dzi\u015b proponuje (st\u0105d ten wpis) najlepszy album swojego tria <strong>N*E*R*D<\/strong> w jego prawie 20-letniej ju\u017c historii.<\/p>\n<p>Pami\u0119tam jak kilkana\u015bcie lat temu fascynowa\u0142em si\u0119 opowie\u015bci\u0105 o Williamsie i jego muzycznym partnerze Chadzie Hugo z producenckiego duetu The Neptunes &#8211; o tym, jak to mieli czelno\u015b\u0107 przygotowa\u0107 materia\u0142 specjalnie dla Michaela Jacksona, a odrzucony przez ich idola zestaw sprzedali Justinowi Timberlake&#8217;owi, robi\u0105c z niego &#8211; na moment przynajmniej &#8211; owego Jacksona nast\u0119pc\u0119. Wtedy sam por\u00f3wnywa\u0142em Williamsa z Quincym Jonesem. Dzi\u015b to por\u00f3wnanie brzmi jak jaka\u015b oczywisto\u015b\u0107, bo mamy do czynienia z cz\u0142owiekiem, kt\u00f3ry dla ameryka\u0144skiego mainstreamu zrobi\u0142 nie mniej i zarobi\u0142 dla przemys\u0142u p\u0142ytowego nie mniej pieni\u0119dzy ni\u017c Quincy Jones. Pom\u00f3g\u0142 pewnie etos pracy Williamsa, kt\u00f3rego mia\u0142em okazj\u0119 pozna\u0107 i przeprowadzi\u0107 z nim wywiad, gdy by\u0142 jeszcze nieco bardziej dost\u0119pn\u0105 <\/p>\n<p>\u2013 <em>Jeste\u015bmy skromni<\/em> \u2013 t\u0142umaczy\u0142 mi wtedy Pharrell, ze z\u0142oto-platynowym wisiorkiem deskorolki na szyi. \u2013 <em>Pracujemy troch\u0119 jak masoni. To w og\u00f3le grupa, kt\u00f3rej historia bardzo mnie fascynuje. Budowniczowie. Byli zorganizowan\u0105 grup\u0105 ludzi i wszystko, co zrobili, oznaczali tak, \u017ceby mo\u017cna by\u0142o to rozpozna\u0107<\/em>. No wi\u0119c to, co robili The Neptunes, te\u017c mo\u017cna by\u0142o rozpozna\u0107, cz\u0119\u015bciowo pewnie tak\u017ce z innego powodu: zlece\u0144 producenckich mieli tyle, \u017ce &#8211; jak gdzie\u015b wyznawa\u0142 Chad Hugo &#8211; nie mieli nawet czasu, \u017ceby si\u0119 uczy\u0107 obs\u0142ugi nowego sprz\u0119tu, wi\u0119c pracowali na tym samym. <em>[materia\u0142 z 2004 r. z &#8222;Przekroju&#8221; mog\u0119 nawet wrzuci\u0107 do sieci, je\u015bli trzeba]<\/em><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/ARhblzz5Hrs\" frameborder=\"0\" gesture=\"media\" allow=\"encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Nowa p\u0142yta &#8211; zatytu\u0142owana nie bez kozery jak rozwini\u0119cie nazwy grupy, <em>No_One Ever Really Dies<\/em> (w ko\u0144cu jest rodzajem nowego otwarcia) &#8211; r\u00f3\u017cni si\u0119 mocno od pierwszych wydawnictw N*E*R*D, kt\u00f3re klasyfikowano jako hybryd\u0119 funku, hip-hopu i rocka. Idzie raczej w stron\u0119 producenckich sukces\u00f3w The Neptunes z rejon\u00f3w hiphopowych. Czasem brzmi jak minimalistyczny i lekko oldskulowy styl Missy Elliott z prze\u0142omu wiek\u00f3w (<em>Lemon<\/em>), czasem goni za modnymi, bardziej wsp\u00f3\u0142czesnymi patentami rytmicznymi (d\u0142ugie i imponuj\u0105ce w sumie <em>Lightning Fire Magic Prayer<\/em>), ale nie to jest najwa\u017cniejsze. Kluczowe s\u0105 najbardziej b\u0142yskotliwe fragmenty tego albumu &#8211; takie jak <em>Don&#8217;t Don&#8217;t Do It!<\/em> z Kendrickiem Lamarem i Frankiem Oceanem, zbudowany na lekkim groovie soulowym wypisz-wymaluj jak z solowej \u015bcie\u017cki Williamsa (<em>Happy<\/em>), z ledwie male\u0144kim uk\u0142onem w stron\u0119 mocniejszego brzmienia N*E*R*D w refrenie. To bardzo swobodna wariacja na temat tego, czym by\u0142 ten zesp\u00f3\u0142. Ka\u017ce wr\u0119cz na powa\u017cnie zada\u0107 sobie pytanie, czy to jeszcze w og\u00f3le N*E*R*D?<\/p>\n<p>Zarazem &#8211; mimo \u015blad\u00f3w przej\u0119cia sytuacj\u0105 polityczn\u0105 w tekstach &#8211; mamy tu zabaw\u0119 na ca\u0142ego w gronie imponuj\u0105cego wianuszka znajomych (poza Lamarem &#8211; m.in. Rihanna, M.I.A., Andre 3000, Gucci Mane i Ed Sheeran, no ale kt\u00f3\u017c inny ma tylu przyjaci\u00f3\u0142), dostajemy album niezwykle otwarty, popowy do szpiku ko\u015bci, kt\u00f3ry spodoba si\u0119 dzieciarni wychowanej na <em>Minionkach <\/em>, ale i rozczarowanym tegoroczn\u0105 p\u0142yt\u0105 fanom Gorillaz. Gesty takie jak \u015bci\u0105gni\u0119cie do <em>Lifting You<\/em> &#8211; zabawnej dancehallowej kompozycji &#8211; Eda Sheerana powinny si\u0119 spodoba\u0107 tej samej publiczno\u015bci. Gorzej mo\u017ce z tekstami, przyda\u0142by si\u0119 tej dru\u017cynie jaki\u015b Albarn. No ale jeste\u015bmy w \u015bwiecie superproducent\u00f3w, ale nie supertek\u015bciarzy. <\/p>\n<p>Bior\u0105c pod uwag\u0119 fakt, \u017ce dwa utwory z Kendrickiem Lamarem maj\u0105 poziom konkurencyjny w stosunku do p\u0142yty roku, jak\u0105 w wielu opublikowanych ju\u017c zestawieniach jest <em>Damn.<\/em> (tu akurat tak\u017ce pod wzgl\u0119dem tekst\u00f3w, s\u0105 takie linijki jak <em>Pac-man wanna prosecute you\/Raise your hand up, and they&#8217;ll shoot ya\u2019<\/em>), mamy do czynienia z klasyczn\u0105 ju\u017c sytuacj\u0105, gdy cz\u0119\u015b\u0107 podsumowa\u0144 roku trzeba b\u0119dzie teraz zr\u0119cznie remiksowa\u0107, albo robi\u0107 do nich zastrze\u017cenia, \u017ceby uwzgl\u0119dni\u0107 premier\u0119 z po\u0142owy grudnia. Bo to ca\u0142y czas rok 2017, nie ca\u0142kiem jeszcze martwy. A zdolny producent rozdaj\u0105cy pomys\u0142y na prawo i lewo wreszcie nagra\u0142 album, kt\u00f3ry wywinduje jego grup\u0119 na pierwsze miejsce listy &#8222;Billboardu&#8221; i jeszcze zapewne zbierze dobre recenzje. Karma wraca. <\/p>\n<p><strong>N.E.R.D. <em>No_One Ever Really Dies<\/em><\/strong>, Sony 2017, <strong>8\/10  <\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/hVNXGjwZO30\" frameborder=\"0\" gesture=\"media\" allow=\"encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Temat mam dzi\u015b tak gor\u0105cy, \u017ce mog\u0119 zaryzykowa\u0107 emisj\u0119 spotu reklamowego. Youtuberzy maj\u0105 reklamy przed klipami, u mnie trzeba przeczyta\u0107 o Radio Azja &#8211; festiwalu, kt\u00f3ry zaczyna si\u0119 w niedziel\u0119 i w ramach kt\u00f3rego mo\u017cna b\u0119dzie zobaczy\u0107 m.in. japo\u0144skiego tw\u00f3c\u0119 &#8222;zombie music&#8221;, konstruktora i kompozytora Taro Yasuno, a dzie\u0144 p\u00f3\u017aniej &#8211; sensacj\u0119 Unsoundu sprzed roku, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":15847,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,3,312,120,444,7,2696,106],"tags":[3190,2015],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15842"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15842"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15842\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15852,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15842\/revisions\/15852"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/15847"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15842"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15842"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15842"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}