
{"id":15863,"date":"2017-12-19T13:07:27","date_gmt":"2017-12-19T12:07:27","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=15863"},"modified":"2017-12-19T13:08:02","modified_gmt":"2017-12-19T12:08:02","slug":"playlista-13","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2017\/12\/19\/playlista-13\/","title":{"rendered":"Ha\u0142a\u015bliwie i jednostajnie (playlista 13)"},"content":{"rendered":"<p>Je\u015bli jest ha\u0142a\u015bliwie, to powinno by\u0107 jednostajnie &#8211; staram si\u0119 kierowa\u0107 t\u0105 dewiz\u0105 przy doborze nagra\u0144 i rzadko mnie zawodzi. W tym tygodniu przynios\u0142a spore zauroczenie albumem grupy Dead Neanderthals. Ale znajdziecie go dopiero na ko\u0144cu listy. Jak zwykle we wtorek jest troch\u0119 rzeczy do odkrycia. Bo czy zauroczenie nowym wydawnictwem p\u0142ytowym w drugiej po\u0142owie grudnia to ju\u017c perwersja, panie doktorze? Proponuj\u0119 ju\u017c ostatni\u0105 w tym roku playlist\u0119: siedem nagra\u0144 z siedmiu nowych p\u0142yt, w sumie 50 minut muzyki. Prosz\u0119 pami\u0119ta\u0107 o dwunastu poprzednich:<br \/>\n<a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/09\/26\/polifonia-po-kawalku-vol-1-playlista\/\">1<\/a> <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/10\/03\/polifonia-po-kawalku-vol-2-playlista\/\">2<\/a> <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/10\/10\/polifonia-po-kawalku-vol-3-playlista\/\">3<\/a> <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/10\/17\/polifonia-po-kawalku-playlista-4\/\">4<\/a> <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/10\/24\/70-minut-nowej-muzyki-playlista-5\/\">5<\/a> <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/10\/31\/10-najlepszych-utworow-z-nowych-plyt-playlista-6\/\">6<\/a> <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/11\/07\/najlepsze-utwory-same-sie-nie-przesluchaja-playlista-7\/\">7<\/a> <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/11\/14\/zadnych-wielkich-przebojow-playlista-8\/\">8<\/a> <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/11\/21\/dziwny-upor-ale-upor-playlista-9\/\">9<\/a> <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/11\/28\/alez-to-jest-playlista-10\/\">10<\/a> <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/12\/05\/jeszcze-sie-kreci-playlista-11\/\">11<\/a> <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/12\/12\/siedem-nagran-i-jedno-chrzakniecie-playlista-12\/\">12<\/a><br \/>\nZa to na koniec miesi\u0105ca szykuj\u0119 jak zwykle par\u0119 podsumowa\u0144 i troch\u0119 niespodzianek. A je\u015bli dalej rzecz b\u0119dzie si\u0119 cieszy\u0142a wzi\u0119ciem, a mnie starczy zdrowia, wtorkowe playlisty na pewno wr\u00f3c\u0105.<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/1QDRGSgOOm4\" frameborder=\"0\" gesture=\"media\" allow=\"encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>MOEBIUS <em>Video Soldier<\/em><\/strong> [z albumu <em><strong>Welcome to World. Complete Studio Recordings 1979-82<\/strong><\/em>, Chickadisk\/GAD Records 2017, <strong>7\/10<\/strong>] Warto zacz\u0105\u0107 od jakiego\u015b intryguj\u0105cego nagrania, w tym wypadku &#8211; z przesz\u0142o\u015bci. Wydana w listopadzie retrospektywna p\u0142yta zbieraj\u0105ca nagrania ameryka\u0144skiego tria Moebius jest pod tym wzgl\u0119dem wdzi\u0119czna. Zawiera kilka niedosz\u0142ych szlagier\u00f3w prze\u0142omu lat 70. i 80., z do\u015b\u0107 brawurow\u0105 syntetyczn\u0105 wersj\u0105 <em>Light My Fire<\/em> The Doors i pakietem w\u0142asnych kompozycji, wcale niez\u0142ych, z kt\u00f3rych wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 <em>Video Soldier<\/em> z drugiej, (jeszcze) mniej znanej p\u0142yty, wydaje si\u0119 dobry na pocz\u0105tek. Znacznie bardziej znane ni\u017c nagrania tej grupy, by\u0142y solowe wydawnictwa Steve&#8217;a Roacha, jednego z jej cz\u0142onk\u00f3w. Mnie jednak bli\u017cej do Moebiusa &#8211; z tym zaci\u0119ciem na now\u0105 syntezatorow\u0105 fal\u0119, pomi\u0119dzy Numanem a Devo. Wa\u017cne zastrze\u017cenie: na p\u0142ycie Chickadisk zdecydowanie lepiej to brzmi ni\u017c w klipie powy\u017cej, wyci\u0105gni\u0119tym najwyra\u017aniej z oryginalnego winyla. <em>4&#8217;27&#8221;<\/em> <\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1483155390\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/track=3438866302\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/nyegenyegetapes.bandcamp.com\/album\/sounds-of-sisso\">Sounds of Sisso by Dogo Niga<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>DOGO NIGA <em>Nikwite Nan<\/em><\/strong> (z albumu <strong><em><a href=\"https:\/\/nyegenyegetapes.bandcamp.com\/album\/sounds-of-sisso\">Sounds of Sisso<\/a><\/em><\/strong>, Nyege Nyege Tapes 2017, 8\/10] Mocne i agresywne brzmienie imprezy na sterydach, przyspieszone, nieoszcz\u0119dzaj\u0105ce parkietu rytmy, a wreszcie brak gotyckich czy be\u0142kotliwie awangardowych nalecia\u0142o\u015bci dzisiejszej sceny klubowej na Zachodzie &#8211; to sprawi\u0142o, \u017ce ugandyjskie i tanza\u0144skie brzmienia s\u0105 realnie od\u015bwie\u017caj\u0105cym elementem ko\u0144cz\u0105cego si\u0119 roku. Kompilacja <em>Sounds of Sisso<\/em> dokumentuj\u0105ca scen\u0119 Dar es Salaam, tanza\u0144skiej stolicy, to rzecz imponuj\u0105ca w swojej koncentracji na tu i teraz, styl singeli ma o\u017cywczo wariack\u0105 rytmik\u0119, a w czasach streamingu zjawisko ma te\u017c wszelkie dane ku temu, by kiedy\u015b zamieni\u0107 si\u0119 w globalny trend. Na razie na popularnych serwisach tego materia\u0142u nie znajdziecie. Jest na Bandcampie, kasetowa wersja (wydana w czerwcu) dawno wyprzedana, za to pojawi\u0142 si\u0119 w\u0142a\u015bnie winyl &#8211; pierwszy w kolekcji Nyege Nyege z Kampali. I to jest dla mnie pretekst do prezentacji tego materia\u0142u przy okazji grudniowej playlisty. <em>3&#8217;55&#8221;<\/em><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1993384\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/track=1400823807\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/toomanyfireworks.bandcamp.com\/album\/gorzki-to-chleb-jest-polsko\">Gorzki to chleb jest polsko\u015b\u0107 by Giorgio Fazer<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>GIORGIO FAZER <em>W czterech \u015bcie\u017ckach du\u017co b\u00f3lu<\/em><\/strong> [z albumu <strong><em>Gorzki to chleb jest polsko\u015b\u0107<\/em><\/strong>, Too Many Fireworks 2017, <strong>7\/10<\/strong>] Ca\u0142kiem intryguj\u0105cy polski Bon Iver wyszed\u0142 z tego kawa\u0142ka &#8211; post-rock miesza si\u0119 z folkiem w ca\u0142ym duetowym projekcie Mirona Grzegorkiewicza i Mateusza Franczaka znanych m.in. z grup Daktari i How How. Zosta\u0142a tu jaka\u015b swoboda s\u0142yszalna na solowej p\u0142ycie Franczaka <em>Long Story Short<\/em> (kt\u00f3r\u0105 <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/05\/23\/krotka-historia-barbarzynstwa\/\">opisywa\u0142em tutaj<\/a>). Grzegorkiewicz te\u017c ma zreszt\u0105 na koncie bardzo ciekawe nagrania solowe jako M8N (do znalezienia <a href=\"https:\/\/soundcloud.com\/m8nmusic\">na Soundcloudzie<\/a>). Tutaj w by\u0107 mo\u017ce przedostatniej naprawd\u0119 licz\u0105cej si\u0119 polskiej p\u0142ycie tego roku. Po ostatni\u0105 trzeba si\u0119gn\u0105\u0107 nieco ni\u017cej. <em>7&#8217;33&#8221;<\/em><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2391212862\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/track=2338542975\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/nadahelshazly.bandcamp.com\/album\/ahwar\">Ahwar by Nadah El Shazly<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>NADAH EL SHAZLY <em>Barzakh (Limen)<\/em><\/strong> [z albumu <em><strong><a href=\"https:\/\/nadahelshazly.bandcamp.com\/album\/ahwar\">Ahwar<\/a><\/strong><\/em>, Nawa 2017, <strong>7\/10<\/strong>] Bardzo oryginalna, co wi\u0105\u017ce si\u0119 ze \u015brodowiskiem egipskiej sceny muzycznej, kombinacja tradycji i nowoczesno\u015bci w wyj\u0105tkowym wykonawczo (arabskie techniki wokalne) wydaniu. Nadah El Shazly, kairska wokalistka, zrealizowa\u0142a ten album z pomoc\u0105 2\/3 sk\u0142adu The Dwarfs of East Agouza (Sam Shalabi, Maurice Louca), a nagra\u0142a w montrealskim studiu Hotel2Tango. Brzmienie jest rewelacyjne, muzyka co najmniej intryguj\u0105ca, ale jak zwykle w przypadku egipskich artyst\u00f3w uprzedzi\u0142 mnie \u0141ukasz Kom\u0142a, kt\u00f3ry na \u0142amach Nowej Muzyki opisa\u0142 ten album tak dok\u0142adnie, \u017ce spokojnie <a href=\"http:\/\/www.nowamuzyka.pl\/2017\/11\/12\/nadah-el-shazly-ahwar\/\">mog\u0119 do tej recenzji odes\u0142a\u0107<\/a>. Sam szczeg\u00f3lnie polecam jeszcze utwory <em>Palmyra <\/em>i ka-pi-tal-ny, cho\u0107 mo\u017ce niereprezentatywny dla p\u0142yty <em>Koala<\/em>. <em>8&#8217;19&#8221;<\/em><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"300\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/360885923&amp;color=%23ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;show_teaser=true&amp;visual=true\"><\/iframe><\/p>\n<p><strong>BUBA BADJIE KUYATEH &#038; MICHA\u0141 G\u00d3RCZY\u0143SKI <em>Through<\/em><\/strong> [z albumu <em><strong>Cut the Air<\/strong><\/em>, Multikulti 2017, <strong>8\/10<\/strong>] P\u00f3\u017ana p\u0142yta, kt\u00f3rej pewnie wi\u0119kszo\u015b\u0107 krajowych podsumowa\u0144 nie odnotuje, ale mocna. Bub\u0119 Kuyateha, gambijskiego wirtuoza kory, zd\u0105\u017cyli\u015bmy ju\u017c nie\u017ale pozna\u0107 &#8211; zreszt\u0105 nie ma w Polsce du\u017cej konkurencji, je\u015bli chodzi o ten prastary afryka\u0144ski instrument o dostojnym brzmieniu. Ale niesamowite jest to, co Kuyateh wydobywa ze wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105cych z nim artyst\u00f3w &#8211; klarnecista Micha\u0142 G\u00f3rczy\u0144ski gra tu jedne z najbardziej lirycznych partii w swoim dorobku. W <em>Inside<\/em> i <em>Under<\/em> &#8211; jedne z najlepszych rzeczy, kt\u00f3re w og\u00f3le nagra\u0142, a to muzyk z bardzo du\u017cym dorobkiem. Nie bardzo tylko rozumiem, dlaczego akurat ta miniatura, najmniej chyba reprezentatywna dla energii tych w wi\u0119kszo\u015bci d\u0142ugich kompozycji, promuje album. Wklejam j\u0105 z konieczno\u015bci, na pocz\u0105tek polecaj\u0105c w\u0142a\u015bciwie ka\u017cdy inny fragment p\u0142yty, ze wskazaniem na dwa wymienione wy\u017cej utwory. <em>2&#8217;46&#8221;<\/em><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/3BXDsVD6O10\" frameborder=\"0\" gesture=\"media\" allow=\"encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>EMINEM <em>River <\/em>feat. Ed Sheeran<\/strong> [z albumu <em><strong>Revival<\/strong><\/em>, Aftermath 2017, <strong>4\/10<\/strong>] By\u0142y ju\u017c gorsze p\u0142yty Eminema, ale tej warto pos\u0142ucha\u0107 dla jednej rzeczy: \u017ceby si\u0119 przekona\u0107, jak nieprawdopodobnie zestarza\u0142y si\u0119 jego beaty, p\u0142yn\u0105ce dzi\u015b chwilami z &#8211; nie przesadzam &#8211; przewidywalno\u015bci\u0105 i siermi\u0119g\u0105 hiphopolo. Po\u0142\u0105czenie tych zbyt mocno lukrowanych podk\u0142ad\u00f3w z r\u00f3wnie mocn\u0105 ekspresj\u0105, czasem nawet afektacj\u0105 g\u0142\u00f3wnego bohatera (technicznie &#8211; przyznajmy &#8211; ci\u0105gle rewelacyjnego), robi z tej produkcji rzecz trudn\u0105 do przej\u015bcia &#8211; zreszt\u0105 Dr. Dre i Rick Rubin nie popisali si\u0119 tu w rolach &#8222;executive producers&#8221;. Rubin nawet parokrotnie pr\u00f3buje si\u0119 popisywa\u0107 sztuk\u0105 turntablizmu, co daje wyobra\u017cenie o ca\u0142o\u015bci. Utw\u00f3r z Edem Sheeranem jest pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem i tak stosunkowo bezpieczny, bo nie przynosi przynajmniej ani tych przeokropnych fortepianowych pasa\u017cy, ani sampli w stylu <em>I Love Rock&#8217;n&#8217;roll<\/em>. Szybko przejd\u017acie lepiej do nast\u0119pnej pozycji. <em>3&#8217;40&#8221;  <\/em><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3253679043\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/track=47699133\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/deadneanderthals.bandcamp.com\/album\/womb-of-god\">Womb Of God by Dead Neanderthals<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>DEAD NEANDERTHALS <em>Womb of God I<\/em><\/strong> [z albumu <strong><em><a href=\"https:\/\/deadneanderthals.bandcamp.com\/album\/womb-of-god\">Womb of God<\/a><\/em><\/strong>, Burning World 2017, <strong>8\/10<\/strong>] Je\u015bli jest ha\u0142a\u015bliwie, to powinno by\u0107 jednostajnie &#8211; powt\u00f3rz\u0119. Tutaj te dwa sk\u0142adniki graj\u0105 ze sob\u0105 w spos\u00f3b fenomenalny, przy czym \u015bciana d\u017awi\u0119ku budowana jest przez nietypowy sk\u0142ad: perkusja i dwa saksofony. Ale to s\u0105 saksofony z piek\u0142a rodem i taka\u017c perkusja &#8211; od pierwszych sekund wiemy, \u017ce co\u015b z\u0142ego si\u0119 wydarzy, nast\u0119pnie si\u0119 wydarza, po czym trwa. Holenderscy muzycy (Otto Kokke, Colin Webster i Ren\u00e9 Aquarius) s\u0105 w tym diabelnie konsekwentni i ca\u0142kowicie ograniczaj\u0105 si\u0119 do pracy zespo\u0142owej, po\u015bwi\u0119caj\u0105c wszystkie indywidualne ambicje. Maj\u0105 w tym co\u015b z paru polskich projekt\u00f3w, dlatego Instant Classic powinno przej\u0105\u0107 ten zesp\u00f3\u0142 natychmiast. Nie mog\u0119 si\u0119 nie zgodzi\u0107 z Philem Freemanem: za t\u0105 \u015bcian\u0105 agresji d\u017awi\u0119kowej kryje si\u0119 g\u0142\u0119bokie uduchowienie. Bo powi\u0105zanie ha\u0142asu z jednostajno\u015bci\u0105 pozwala wej\u015b\u0107 w stan medytacji. A cisza jest kapitaln\u0105 opraw\u0105 dla tej p\u0142yty. Odpocznijcie troch\u0119 i zapraszam znowu niebawem. <em>19&#8217;16&#8221;<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Je\u015bli jest ha\u0142a\u015bliwie, to powinno by\u0107 jednostajnie &#8211; staram si\u0119 kierowa\u0107 t\u0105 dewiz\u0105 przy doborze nagra\u0144 i rzadko mnie zawodzi. W tym tygodniu przynios\u0142a spore zauroczenie albumem grupy Dead Neanderthals. Ale znajdziecie go dopiero na ko\u0144cu listy. Jak zwykle we wtorek jest troch\u0119 rzeczy do odkrycia. Bo czy zauroczenie nowym wydawnictwem p\u0142ytowym w drugiej po\u0142owie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":15867,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[29,18,12,3,312,120,2613,1,558,2696,1139,1249,1059,106],"tags":[2772,3191,3192,3196,129,3193,2439,2369,3195,3198,3194,3197],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15863"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15863"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15863\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15874,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15863\/revisions\/15874"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/15867"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15863"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15863"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15863"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}