
{"id":16044,"date":"2018-01-04T09:28:25","date_gmt":"2018-01-04T08:28:25","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=16044"},"modified":"2018-01-04T09:40:47","modified_gmt":"2018-01-04T08:40:47","slug":"tata-rap","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/01\/04\/tata-rap\/","title":{"rendered":"Tata rap"},"content":{"rendered":"<p>Hej, wreszcie jaka\u015b prawda w krajowym hip-hopie &#8211; i to jaka niewygodna: o pieluchach, o zakupach, o trudnych rozmowach z dzie\u0107mi. Co\u015b jak <em>Niewiemjakonomanaimi\u0119 <\/em>\u0141ony widziane z drugiej strony, z perspektywy przedszkola, rosn\u0105cej rodziny i znikaj\u0105cego nocnego \u017cycia. Nie chc\u0119 m\u00f3wi\u0107, \u017ce p\u0142yta <strong>Kamila Pivota<\/strong> jest jakim\u015b prze\u0142omem, ale paradoksalnie broni j\u0105 to, \u017ce jest bli\u017cej rzeczywisto\u015bci ni\u017c mno\u017c\u0105ce si\u0119 ostatnio kopie afroameryka\u0144skiego snu &#8211; z b\u0142yszcz\u0105cymi felgami, smugami marihuany i dziewczynami w bikini.<!--more--><\/p>\n<p>Wydana w grudniu p\u00f3\u0142godzinna p\u0142yta Kamila Pivota w pewnym sensie autotematycznie t\u0142umaczy jej autora, kt\u00f3ry na jaki\u015b czas znikn\u0105\u0142 z radaru prasy rapowej. Bo osiem utwor\u00f3w, kt\u00f3re tu zebra\u0142 &#8211; nagrawszy je wcze\u015bniej do bardzo dobrych, lekkich, funkuj\u0105cych bit\u00f3w Urba &#8211; to concept-album (a w\u0142a\u015bciwie: albumik) po\u015bwi\u0119cony rodzinie. Ale bez uderzania w pojawiaj\u0105cy si\u0119 tu i \u00f3wdzie &#8211; szczeg\u00f3lnie u rapowych pseudotwardzieli &#8211; \u0142zawy ton z kalkami polskiego bogoojczy\u017anianego patetyzmu. Raczej z dystansem, bezpretensjonalno\u015bci\u0105, mo\u017ce tylko w kilku miejscach na granicy lekkiego infantylizmu.<\/p>\n<p>Opowie\u015b\u0107 zaczyna si\u0119 od pierwszej randki &#8211; z poznan\u0105 przez internet dziewczyn\u0105, na warszawskim Ursynowie (<em>Znale\u017a\u0107 tutaj adres &#8211; to nie misja \/ To trzynasta praca Asteriksa<\/em>), a p\u00f3\u017aniej szybko przechodzi do tego, co by\u0142o jej konsekwencj\u0105 (<em>W 01 &#8211; wtedy\u015b mi si\u0119 wyklika\u0142a \/ W siedemnastym &#8211; zbieramy na minivana<\/em>), czyli potomstwa, kt\u00f3re ro\u015bnie, wymaga piel\u0119gnacji, odbiera czas i sen, po czym zadaje najbardziej absurdalne pytania, na kt\u00f3re oczekuje logicznej i jasnej odpowiedzi &#8211; tu z kapitalnym s\u0142uchem odtworzone, rytmiczne: <em>Czemu taka, taka chuda mapa Chile? \/ Czemu taka d\u0142uga mapa Chile? \/ Czemu taki taki taki cudak mapa Chile?<\/em>. W\u0142a\u015bnie, Pivot odnajduje w tym familijnym \u015bwiecie naturalny nap\u0119d dla hip-hopu &#8211; ba, nagle banalne staje si\u0119 przy materiale z <em>Taty Hemingwaya<\/em> to, czym polski hip-hop zajmuje si\u0119 na co dzie\u0144. Cho\u0107 \u017ceby to udowodni\u0107 autor musi podj\u0105\u0107 ryzyko wi\u0119ksze ni\u017c nocne ucieczki przed policj\u0105 &#8211;  musi si\u0119 mocno ods\u0142oni\u0107. Spojrze\u0107 na swoje \u015brodowisko z ukosa: <em>Widzia\u0142em na Insta, \u017ce raperom daj\u0105 buty (\u2026) mog\u0119 by\u0107 pierwszym, kt\u00f3ry przyjmie pieluchy<\/em> \u2013 opisuje rodzinne mno\u017cniki wydatk\u00f3w. \u2013 <em>Stopy rosn\u0105 jak szalone \/ Balcerowicz musi odej\u015b\u0107<\/em>. <\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie mi\u0142ym bonusem tego materia\u0142u jest to, \u017ce sk\u0142ada si\u0119 na jedn\u0105 z nielicznych polskich p\u0142yt rapowych, kt\u00f3rych mo\u017cecie sobie pos\u0142ucha\u0107 z ma\u0142ymi dzie\u0107mi podczas wyjazdu za miasto bez konieczno\u015bci g\u0142o\u015bnego chrz\u0105kania w znanych sobie miejscach. Namierzy\u0142em ledwie jeden, dyskretny zreszt\u0105, wulgaryzm, w jak\u017ce sk\u0105din\u0105d prawdziwym spostrze\u017ceniu z <em>Tylko po chleb<\/em>: <em>Na paragon zerkam, d\u0142o\u0144 na czo\u0142o jeb \/ 48 zeta, tylko wyszed\u0142em po chleb<\/em>. Wielkie to nie jest na pewno, ale jakie zgrabne i niezobowi\u0105zuj\u0105ce, z dobr\u0105 puent\u0105 w postaci nagrania <em>Kt\u00f3ry rocznik?<\/em> o mierzeniu w\u0142asnych odp\u0142ywaj\u0105cych marze\u0144 karierami wielkich gwiazd i zarazem naszych r\u00f3wie\u015bnik\u00f3w. Kto tak nie mia\u0142? No i kto w og\u00f3le nie potrzebowa\u0142 w trudnej pr\u00f3bie tacierzy\u0144stwa identyfikacji pokoleniowej, kt\u00f3r\u0105 oferuje ca\u0142y ten albumik?   <\/p>\n<p>Kr\u0105\u017cy\u0142y ostatnio polskie hiphopowe p\u0142yty wok\u00f3\u0142 \u015bwie\u017cej w tej bran\u017cy tematyki dzieci\u0119cej, ale do\u015b\u0107 nie\u015bmia\u0142o \u2013 tutaj mamy tacierzy\u0144sk\u0105 p\u0142yt\u0119 od A do Z. Zapewne trudno b\u0119dzie o kontynuacj\u0119, rzecz mo\u017ce si\u0119 pod tym wzgl\u0119dem okaza\u0107 \u015blep\u0105 uliczk\u0105 i szybko wyeksploatowa\u0107 temat. Ale dobrze, \u017ce si\u0119 ukaza\u0142a. Cho\u0107by dlatego, \u017ce przypomnia\u0142a mi jedno: 30 lat temu gatunek w albumowej wersji startowa\u0142 przecie\u017c u nas dok\u0142adnie w takiej familijnej tonacji &#8211; albumem Ma\u0142ego Wuwu, je\u015bli kto\u015b nie pami\u0119ta. I je\u015bli tak por\u00f3wna\u0107 je ze sob\u0105, to nawet nie trzeba wychodzi\u0107 z pokoju dzieci\u0119cego, \u017ceby si\u0119 dowiedzie\u0107, jak\u0105 drog\u0119 przeszed\u0142.<\/p>\n<p><strong>KAMIL PIVOT <em>Tato Hemingway<\/em><\/strong>, Pivot 2017, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/-pfa0dm48dQ\" frameborder=\"0\" gesture=\"media\" allow=\"encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Hej, wreszcie jaka\u015b prawda w krajowym hip-hopie &#8211; i to jaka niewygodna: o pieluchach, o zakupach, o trudnych rozmowach z dzie\u0107mi. Co\u015b jak Niewiemjakonomanaimi\u0119 \u0141ony widziane z drugiej strony, z perspektywy przedszkola, rosn\u0105cej rodziny i znikaj\u0105cego nocnego \u017cycia. Nie chc\u0119 m\u00f3wi\u0107, \u017ce p\u0142yta Kamila Pivota jest jakim\u015b prze\u0142omem, ale paradoksalnie broni j\u0105 to, \u017ce jest [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":16045,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,312,120,107,7,3219,1139,106],"tags":[3224],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16044"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16044"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16044\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16050,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16044\/revisions\/16050"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/16045"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16044"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16044"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16044"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}