
{"id":16113,"date":"2018-01-11T12:05:51","date_gmt":"2018-01-11T11:05:51","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=16113"},"modified":"2018-01-11T12:09:59","modified_gmt":"2018-01-11T11:09:59","slug":"drumo-drumo-i-jeszcze-raz-drumo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/01\/11\/drumo-drumo-i-jeszcze-raz-drumo\/","title":{"rendered":"Drumo, drumo i jeszcze raz drumo"},"content":{"rendered":"<p>S\u0142ucha\u0142em tego zupe\u0142nie bez przygotowania, wi\u0119c ze zdziwieniem liczy\u0142em perkusist\u00f3w: jeden, dw\u00f3ch, trzech. A w\u0142a\u015bciwie powinienem liczy\u0107 inaczej: unu, du, tri. Bo kluczem do tej perkusyjnej p\u0142yty jest j\u0119zyk esperanto, z czego zda\u0142em sobie spraw\u0119 dopiero wtedy, gdy spr\u00f3bowa\u0142em si\u0119 wczyta\u0107 w list\u0119 p\u0142ac. Wsz\u0119dzie <em>drumo <\/em>&#8211; jak &#8222;perkusja&#8221;. A\u017c si\u0119 zawstydzi\u0142em, gdy musia\u0142em sprawdzi\u0107, w jakim to j\u0119zyku. A przecie\u017c do warszawskiej siedziby Polskiego Zwi\u0105zku Esperanto mam tak blisko, \u017ce m\u00f3g\u0142bym jego pracownik\u00f3w spotyka\u0107, wychodz\u0105c rano po chleb (<em>pano<\/em>). I pewnie min\u0119liby\u015bmy si\u0119 dodatkowo gdzie\u015b w okolicy ul. Zamenhofa. Kt\u00f3rego osoba nadaje zreszt\u0105 sens trudnej rynkowo dacie premiery albumu supergrupy Rito &#8211; 15 grudnia to dzie\u0144 urodzin Ludwika Zamenhofa w\u0142a\u015bnie. Nie wiem nawet, czy to by\u0142o zamierzone, ale \u017ceby t\u0119 premier\u0119 polubi\u0107, nie trzeba tak znowu du\u017co wyja\u015bnia\u0107. <!--more--><\/p>\n<p>Rito to w esperanto &#8222;rytua\u0142&#8221;. Tytu\u0142y utwor\u00f3w i dok\u0142adny zestaw instrument\u00f3w prosz\u0119 sobie prze\u0142o\u017cy\u0107 we w\u0142asnym zakresie. Ja tylko przedstawi\u0119 personel. Na r\u00f3\u017cnego typu perkusji graj\u0105 Kuba Staruszkiewicz (znany m.in. z Pink Freud), Micha\u0142 Gos (przede wszystkim z r\u00f3\u017cnych band\u00f3w oko\u0142ojassowych) i Jacek Stromski (kiedy\u015b w Aptece, ostatnio cho\u0107by na p\u0142ycie zespo\u0142u Ortalion), wi\u0119c &#8211; jak zaryzykowa\u0142em na Facebooku &#8211; wasz ulubiony perkusista z du\u017cym prawdopodobie\u0144stwem ju\u017c tu jest. Ca\u0142\u0105 reszt\u0119 przestrzeni wype\u0142nia jedyny znany mi polski gitarzysta, kt\u00f3ry potrafi wype\u0142ni\u0107 dowoln\u0105 przestrze\u0144, czyli Piotr Pawlak, kt\u00f3ry niedawno przypomnia\u0142 si\u0119 w sk\u0142adzie \u0141oskotu i kt\u00f3rego dzi\u015b \u0142atwiej dzi\u015b chyba znale\u017a\u0107 w studiu ni\u017c na scenie, ale przez lata by\u0142 ze swoj\u0105 efektown\u0105 gr\u0105 sta\u0142\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 koncertowego krajobrazu sceny tr\u00f3jmiejskiej. Tu &#8211; jak przyzwyczai\u0142 nas wcze\u015bniej &#8211; kreuje rozleg\u0142e soundscape&#8217;y, przetwarzaj\u0105c mocno brzmienie gitary za pomoc\u0105 elektroniki &#8211; s\u0142ycha\u0107, \u017ce ta daje dzi\u015b wi\u0119ksze mo\u017cliwo\u015bci ni\u017c w czasach pami\u0119tnych koncert\u00f3w Kur i \u0141oskotu.<\/p>\n<p>Dobra atmosfera tej tr\u00f3jmiejskiej sceny najwyra\u017aniej wci\u0105\u017c sprzyja muzykom, bo ca\u0142y ten materia\u0142 &#8211; nagrany ponad 2 lata temu na koncercie w Sopocie (i wydany dzi\u0119ki sprzyjaj\u0105cemu klimatowi paru tr\u00f3jmiejskich instytucji) &#8211; imponuje synergiczn\u0105 wr\u0119cz wsp\u00f3\u0142prac\u0105 muzyk\u00f3w w budowaniu atmosfery i kontrolowaniu dynamiki, co w takiej opowie\u015bci o rytuale wydaje si\u0119 istotne. Paradoksalne wr\u0119cz jest to, \u017ce perkusji jest du\u017co, ale nigdy zbyt du\u017co.  A dynamiczna konstrukcja najlepszych fragment\u00f3w &#8211; tr\u00f3jki (<em>Urbo<\/em>) i pi\u0105tki (<em>Fino<\/em>) &#8211; nie opiera si\u0119 na jednym prostym crescendo, tylko na paru zgrabnych kulminacjach z prze\u0142amaniami nastroju. Transowo\u015b\u0107 wsysa tu wi\u0119c i hipnotyzuje, ale co kilka minut przenosi te\u017c na nowy poziom. Muzycy m\u00f3wi\u0105 do nas tym samym j\u0119zykiem, kt\u00f3ry &#8211; jak esperanto &#8211; szuka jakiego\u015b wsp\u00f3lnego mianownika, pozostaje zrozumia\u0142y, cho\u0107 zarazem nieco dziwny. Troch\u0119 daleki, a troch\u0119 bliski &#8211; dok\u0142adnie jak Zamenhof to wymy\u015bli\u0142. W paru momentach &#8211; szczeg\u00f3lnie na pocz\u0105tku p\u0142yty &#8211; zahacza o wizje muzyki z &#8222;Czwartego \u015awiata&#8221; (Eno, Byrne, Hassell &#8211; wiadomo), ale ostatecznie okazuje si\u0119 wypraw\u0105 w krain\u0119 rytmu, w kt\u00f3rej nie jest najwa\u017cniejszy cel, ukryte konteksty i znaczenia, tylko sama podr\u00f3\u017c. Czyli <em>voja\u011do<\/em>.<\/p>\n<p><strong>RITO <em>Rito<\/em><\/strong>, Nasiono Records 2017, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2400261004\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/ritoband.bandcamp.com\/album\/rito\">Rito by rito<\/a><\/iframe>  <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>S\u0142ucha\u0142em tego zupe\u0142nie bez przygotowania, wi\u0119c ze zdziwieniem liczy\u0142em perkusist\u00f3w: jeden, dw\u00f3ch, trzech. A w\u0142a\u015bciwie powinienem liczy\u0107 inaczej: unu, du, tri. Bo kluczem do tej perkusyjnej p\u0142yty jest j\u0119zyk esperanto, z czego zda\u0142em sobie spraw\u0119 dopiero wtedy, gdy spr\u00f3bowa\u0142em si\u0119 wczyta\u0107 w list\u0119 p\u0142ac. Wsz\u0119dzie drumo &#8211; jak &#8222;perkusja&#8221;. A\u017c si\u0119 zawstydzi\u0142em, gdy musia\u0142em sprawdzi\u0107, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":16114,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,312,120,107,7,2696,1139],"tags":[3238],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16113"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16113"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16113\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16118,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16113\/revisions\/16118"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/16114"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16113"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16113"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16113"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}