
{"id":162,"date":"2010-08-11T18:18:42","date_gmt":"2010-08-11T16:18:42","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=162"},"modified":"2010-08-11T18:19:08","modified_gmt":"2010-08-11T16:19:08","slug":"arcade-fire-jako-amerykanski-pulp","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2010\/08\/11\/arcade-fire-jako-amerykanski-pulp\/","title":{"rendered":"Arcade Fire jako kanadyjski Pulp"},"content":{"rendered":"<p>Polski podzia\u0142 na tych, co pod krzy\u017cem, i tych, co z daleka, czeka na pierwszego wykonawc\u0119, kt\u00f3ry podejmie trudny, ale nieprawdopodobnie ciekawy spo\u0142ecznie, wr\u0119cz rewolucyjny temat. Ameryka\u0144skie przedmie\u015bcia z ich l\u0119kami, chorymi ambicjami skazanymi na kl\u0119sk\u0119, bylejako\u015bci\u0105, szablonowo\u015bci\u0105, tekturowo\u015bci\u0105 znalaz\u0142y takich wykonawc\u00f3w sporo. <strong>Arcade Fire<\/strong> nie melduj\u0105 si\u0119 wi\u0119c pierwsi na pustej ziemi, ale za to podchodz\u0105 do tematu &#8211; jak to oni &#8211; niesamowicie powa\u017cnie, doci\u0105\u017caj\u0105c go osobistymi prze\u017cyciami Wina Butlera (i zapewne tak\u017ce jego brata Williama) i wyciskaj\u0105c do ostatniej kropli.<\/br><\/p>\n<p>W zasadzie napisa\u0142em ju\u017c kr\u00f3tk\u0105 recenzj\u0119 trzeciej p\u0142yty Arcade Fire na \u0142amy &#8222;Polityki&#8221;, ale uka\u017ce si\u0119 ona (recenzja, p\u0142yta ju\u017c jest) dopiero w przysz\u0142\u0105 \u015brod\u0119, a to jeden z takich album\u00f3w, nielicznych w ci\u0105gu ca\u0142ego roku, kt\u00f3re wywo\u0142uj\u0105 dyskusj\u0119 od razu. Status kanadyjskiej grupy jest taki, \u017ce teraz formuj\u0105 si\u0119 dwa obozy: jeden odrzucaj\u0105cy grup\u0119 (w\u0142a\u015bciwie za cokolwiek &#8211; najcz\u0119\u015bciej za domniemane sprzedanie si\u0119), drugi &#8211; zmierzaj\u0105cy w stron\u0119 dziennikarza z BBC, kt\u00f3ry og\u0142osi\u0142, \u017ce p\u0142yta detronizuje &#8222;OK Computer&#8221;. Nie b\u0119d\u0119 polemizowa\u0142 z tym drugim skrajnym pogl\u0105dem, bo nie ma p\u0142aszczyzny, na jakiej mo\u017cna by by\u0142o sensownie por\u00f3wnywa\u0107 te dwa albumy. Ciekawa jest pierwsza. Arcade Fire to zesp\u00f3\u0142, kt\u00f3ry dojrza\u0142 b\u0142yskawicznie, pozornie konserwuj\u0105c wiele parametr\u00f3w swojego stylu (emocjonalne wokale, symfoniczn\u0105 opraw\u0119, prost\u0105 budow\u0119 piosenek i do\u015b\u0107 bogat\u0105 instrumentacj\u0119). Pisz\u0119 &#8222;pozornie&#8221;, bo &#8211; co uwa\u017cam za wielk\u0105 zalet\u0119 &#8211; nie porzucaj\u0105c swoich cech wyr\u00f3\u017cniaj\u0105cych zesp\u00f3\u0142 ca\u0142y czas si\u0119 zmienia. Na &#8222;The Suburbs&#8221; wydaje si\u0119 znacznie bardziej pow\u015bci\u0105gliwy ni\u017c na &#8222;Neon Bible&#8221; (nale\u017c\u0119 do tych, kt\u00f3rzy wyznaj\u0105 wy\u017cszo\u015b\u0107 p\u0142yty &#8222;Funeral&#8221; nad dw\u00f3jk\u0105), Butler zmieni\u0142 nawet spos\u00f3b \u015bpiewania, mn\u00f3stwo jest nawi\u0105za\u0144 do lat 80., kt\u00f3re kapitalnie komponuj\u0105 si\u0119 ze wspomnieniami z dzieci\u0144stwa na przedmie\u015bciu &#8211; i to wszystko gra. Zarzuty dotycz\u0105ce komercjalizacji mo\u017cna sobie zachowa\u0107 na jakie\u015b hipotetyczne nowe czasy, kiedy zm\u0119czony stadionem zesp\u00f3\u0142 zboczy na manowce jak ich starsi koledzy z U2.<\/br><\/p>\n<p>G\u0142owi\u0142em si\u0119, pisz\u0105c t\u0119 kr\u00f3tk\u0105 recenzj\u0119 na \u0142amy papierowej gazety, z czym naj\u0142atwiej zestawi\u0107 tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Arcade Fire. Neil Young &#8211; wiadomo, epickie opowie\u015bci z \u017cycia Ameryki. David Bowie &#8211; wiadomo, nie do\u015b\u0107, \u017ce fani, to jeszcze s\u0142ycha\u0107 to by\u0142o nie\u017ale w liniach wokalnych. Ale ol\u015bnieniem dla mnie s\u0105 analogie do brytyjskiej grupy Pulp. S\u0142ycha\u0107 je w niemal ka\u017cdym aspekcie muzyki, je\u015bli oczywi\u015bcie wzi\u0105\u0107 poprawk\u0119 na to, \u017ce AF to brzmienie z natury bardziej ameryka\u0144skie. Os\u0142uchanie Butlera nie ust\u0119puje temu, kt\u00f3re prezentowa\u0142 zawsze Jarvis Cocker. Artystowskie zaci\u0119cie przy jednoczesnej postpunkowej prostocie&#8230; Damsko-m\u0119ski sk\u0142ad, klawisze, d\u0119ciaki, skrzypce&#8230; A teraz dochodzi jeszcze ta obsesja przedmie\u015b\u0107. I wizja kariery w stylu Pulp &#8211; to moja odpowied\u017a dla tych, kt\u00f3rzy ju\u017c wr\u00f3\u017c\u0105 koniec kariery AF &#8211; mo\u017ce mie\u0107 zastosowanie w tym wypadku. Wzloty, upadki &#8211; ale nigdy poni\u017cej pewnego poziomu &#8211; i zaskoczenia w p\u00f3\u017anym &#8222;wieku&#8221; zespo\u0142u, a wreszcie \u015bwiadome i dojrza\u0142e panowanie nad swoj\u0105 karier\u0105. &#8222;The Suburbs&#8221; jest wystarczaj\u0105co dojrza\u0142a, a zarazem chwyta jakiego\u015b ducha epoki, w\u0142\u0105cznie z wyblak\u0142ymi przeb\u0142yskami dzieci\u0144stwa s\u0142yszalnymi u artyst\u00f3w z r\u00f3\u017cnych najmodniejszych nurt\u00f3w (zwr\u00f3\u0107cie uwag\u0119 na _fanowskie_ wideo poni\u017cej!). Ma co\u015b, co sprawia, \u017ce nie trzeba wielu przes\u0142ucha\u0144, \u017ceby przesta\u0107 sobie  wyobra\u017ca\u0107 rok 2010 bez tej p\u0142yty. Jak dla mnie jest raczej powrotem do formy ni\u017c jej utrat\u0105, i mo\u017ce wcale nie by\u0107 jeszcze szczytem ich mo\u017cliwo\u015bci. No ale tu ko\u0144czy si\u0119 dywagowanie o p\u0142ycie, a zaczyna przepowiadanie przysz\u0142o\u015bci, w kt\u00f3re mo\u017cemy si\u0119 r\u00f3wnie dobrze zabawi\u0107 w komentarzach.<\/p>\n<p><a href='\/wp-content\/uploads\/2010\/08\/arcade_fire_the_suburbs.png'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/08\/arcade_fire_the_suburbs-150x150.png\" alt=\"\" title=\"arcade_fire_the_suburbs\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-163\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/08\/arcade_fire_the_suburbs-150x150.png 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/08\/arcade_fire_the_suburbs-300x297.png 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2010\/08\/arcade_fire_the_suburbs.png 519w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>ARCADE FIRE &#8222;The Suburbs&#8221;<\/strong><br \/>\nMerge\/Mercury 2010<br \/>\n<strong>9\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> jak leci.<\/p>\n<p><object width=\"450\" height=\"290\"><param name=\"movie\" value=\"http:\/\/www.youtube.com\/v\/T4JrQpzno5Y&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1\"><\/param><param name=\"allowFullScreen\" value=\"true\"><\/param><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\"><\/param><embed src=\"http:\/\/www.youtube.com\/v\/T4JrQpzno5Y&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1\" type=\"application\/x-shockwave-flash\" allowscriptaccess=\"always\" allowfullscreen=\"true\" width=\"450\" height=\"290\"><\/embed><\/object><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Polski podzia\u0142 na tych, co pod krzy\u017cem, i tych, co z daleka, czeka na pierwszego wykonawc\u0119, kt\u00f3ry podejmie trudny, ale nieprawdopodobnie ciekawy spo\u0142ecznie, wr\u0119cz rewolucyjny temat. Ameryka\u0144skie przedmie\u015bcia z ich l\u0119kami, chorymi ambicjami skazanymi na kl\u0119sk\u0119, bylejako\u015bci\u0105, szablonowo\u015bci\u0105, tekturowo\u015bci\u0105 znalaz\u0142y takich wykonawc\u00f3w sporo. Arcade Fire nie melduj\u0105 si\u0119 wi\u0119c pierwsi na pustej ziemi, ale za [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[31,7,9,106],"tags":[184],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/162"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=162"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/162\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=162"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=162"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=162"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}