
{"id":16215,"date":"2018-01-25T12:50:14","date_gmt":"2018-01-25T11:50:14","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=16215"},"modified":"2018-01-25T19:53:46","modified_gmt":"2018-01-25T18:53:46","slug":"niepospolita-polska","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/01\/25\/niepospolita-polska\/","title":{"rendered":"Niepospolita Polska"},"content":{"rendered":"<p>Du\u017c\u0105 przyjemno\u015b\u0107 w ostatnich dniach sprawia\u0142o mi wyobra\u017canie sobie min koleg\u00f3w recenzent\u00f3w zagranicznych magazyn\u00f3w, kt\u00f3rzy dostaj\u0105 do recenzji egzemplarz nowej p\u0142yty <strong>Jakuba Lemiszewskiego<\/strong>. Nie \u017cebym by\u0142 jako\u015b szczeg\u00f3lnie nacjonalistyczny czy ksenofobiczny (cho\u0107 ogl\u0105dam w\u0142a\u015bnie <em>La Casa de Papel\/Dom z papieru<\/em> &#8211; serial o bandzie z\u0142odziei, w kt\u00f3rym okazuje si\u0119, \u017ce jedynym prawdziwym \u0142achudr\u0105 by\u0142 jaki\u015b gangster z Polski, kt\u00f3ry gn\u0119bi\u0142 jednego z nich &#8211; za to facet o pseudo Moskwa okazuje si\u0119 milutkim mi\u015bkiem), ale odpocz\u0105\u0142em w \u0142adnym miejscu starej Unii i z\u0142o\u015bliwo\u015b\u0107 wr\u00f3ci\u0142a mi do normalnego poziomu, nie mog\u0119 si\u0119 wi\u0119c pozby\u0107 obrazka krytyka z Zachodu, kt\u00f3ry pr\u00f3buje wymy\u015bli\u0107 jaki\u015b termin dla muzyki Lemiszewskiego. I kiedy ten hipotetyczny krytyk jaki\u015b termin wymy\u015bla, ja si\u0119 tak nad nim pastwi\u0119, bo przecie\u017c krytyka polska nie przejmie \u017cadnego nieangloj\u0119zycznego terminu. No i kupili\u015bmy bez zgrzytania z\u0119bami ten juke i footwork, kt\u00f3re przegni\u0142y, zanim zd\u0105\u017cyli\u015bmy je do ko\u0144ca spolszczy\u0107, i nawet je\u015bli zesz\u0142oroczny, jeszcze stosunkowo taneczny materia\u0142 Lemiszewskiego (znanego te\u017c z &#8211; opisywanej r\u00f3wnie\u017c na Polifonii &#8211; grupy <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2015\/04\/13\/to-jest-wpis-na-temat-kultury-narodowej\/\">Z\u0142ota Jesie\u0144<\/a>) zatytu\u0142owany <em>Nielegal<\/em> by\u0142 jak na polskie warunki \u015bwietny, to pozostawia\u0142 za sob\u0105 cie\u0144 pretensji. A moja z\u0142o\u015bliwa przyjemno\u015b\u0107 bierze si\u0119 st\u0105d, \u017ce wraz z ukazaniem si\u0119 <em>Bubblegum New Age<\/em> dokona\u0107 mo\u017cna na zagranicznych sprzedawcach termin\u00f3w zemsty, bo teraz oni b\u0119d\u0105 sobie musieli do tego wymy\u015bli\u0107 termin. Tak oryginalna, albo raczej niepospolita (sk\u0142adnik <em>poli-<\/em>jeszcze si\u0119 przyda) jest to p\u0142yta. <!--more--><\/p>\n<p>Najkr\u00f3cej m\u00f3wi\u0105c: je\u015bli szukacie czego\u015b nowego, musicie si\u0119 przy tym na moment (rzecz trwa kr\u00f3tko sk\u0105din\u0105d, jakie\u015b p\u00f3\u0142 godziny) zatrzyma\u0107. Bo o ile poprzednie znane mi nagrania Lemiszewskiego na sw\u00f3j spos\u00f3b odnosi\u0142y si\u0119 do modnych nurt\u00f3w, te prezentuj\u0105 fascynuj\u0105c\u0105 muzyk\u0119, kt\u00f3ra przekracza barier\u0119 zagranicznych trend\u00f3w, wyzwala si\u0119 z modnej footworkowej rytmiki, stopniowo porzuca linie perkusji na rzecz pulsuj\u0105cych arpeggi\u00f3w syntezatorowych (cho\u0107 oczywi\u015bcie w syntezie d\u017awi\u0119ku granica mi\u0119dzy d\u017awi\u0119kami perkusyjnymi\/niemelodycznymi a melodycznymi jest raczej trudna do wyznaczenia), a do polirytmii dorzuca polimetri\u0119. Co nie ma nic wsp\u00f3lnego z politechnik\u0105 &#8211; prosz\u0119 mi wierzy\u0107, zazna\u0142em &#8211; bo chodzi o to, \u017ce do prowadzenia kilku niezale\u017cnych linii perkusyjnych, stale obecnego we wsp\u00f3\u0142czesnej muzyce elektronicznej, Lemiszewski dorzuca prowadzenie partii w r\u00f3\u017cnym metrum, a ju\u017c zawsze w r\u00f3\u017cnym tempie. Jasne, nie jest to rewolucja w muzyce. Szczeg\u00f3lnie XX wiek przetestowa\u0142 rzecz na r\u00f3\u017cne sposoby &#8211; od Strawi\u0144skiego i Nancarrowa, po Frippa i Zapp\u0119. Ale w obr\u0119bie tej postklubowej konwencji robi wra\u017cenie.<\/p>\n<p>Pomys\u0142, kt\u00f3ry spaja abstrakcyjn\u0105 momentami, chwilami odwo\u0142uj\u0105c\u0105 si\u0119 do nagra\u0144 ze studi\u00f3w eksperymentalnych, ale przy tym bardzo klarownie konstruowan\u0105 muzyk\u0119 Lemiszewskiego, jest do\u015b\u0107 prosty &#8211; ka\u017cdorazowo mamy przynajmniej dwa niezsynchronizowane ze sob\u0105 plany &#8211; zazwyczaj jeden z nich to utrzymane w wysokim tempie arpeggio, a drugi to snuj\u0105cy si\u0119 powoli motyw rodem z ambientu. Najpro\u015bciej to us\u0142ysze\u0107 w rewelacyjnym sk\u0105din\u0105d i dobrze wprowadzaj\u0105cym w klimat tej p\u0142yty utworze <em>\u21c8<\/em> (wszystkie tytu\u0142y to r\u00f3\u017cne co bardziej egzotyczne znaki kodu ASCII, wzgl\u0119dnie Unicode) albo w <a href=\"https:\/\/trzyszostki.bandcamp.com\/album\/transformation-singiel\">zapowiadaj\u0105cym album<\/a> <em>\u22f0<\/em>. Momentami tych poziom\u00f3w jest wi\u0119cej (pos\u0142uchajmy <em>\u263e<\/em>, gdzie \u0142atwo straci\u0107 rachub\u0119). Zarazem jednak jeden z tych poziom\u00f3w zwykle bywa oparty na bardziej maszynowych, technologicznych repetycjach, drugi &#8211; jest swobodniejszy. Tak jest w ko\u0144cz\u0105cym p\u0142yt\u0119 <em>\u56de <\/em>(po chi\u0144sku znaczy to <em>odwr\u00f3t<\/em> lub <em>powr\u00f3t <\/em>&#8211; o ile Lemiszewski pr\u00f3bowa\u0142 pod tym znakiem ukry\u0107 jaki\u015b dodatkowy komunikat), rozbudowanym nagraniu, kt\u00f3re zapewne mo\u017cna odbiera\u0107 jako sum\u0119 wszystkiego, co tu warszawski kompozytor powymy\u015bla\u0142. Lemowskie pulsomotory graj\u0105 podk\u0142ad do fantomatycznych podr\u00f3\u017cy, \u017ceby tak zosta\u0107 przy rodzimej terminologii. <\/p>\n<p>Ca\u0142e to liczenie plan\u00f3w i opisywanie komplikacji nie mia\u0142oby zapewne wi\u0119kszego sensu, gdyby nie to, \u017ce <em>Bubblegum New Age<\/em> sk\u0142ada si\u0119 przy okazji w atrakcyjn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107, w kt\u00f3r\u0105 nurkuje si\u0119 ka\u017cdorazowo z poczuciem, \u017ce spotka nas co\u015b przyjemnego i od\u015bwie\u017caj\u0105cego. Co\u015b jak masa\u017c m\u00f3zgu &#8211; przy czym obie p\u00f3\u0142kule symultanicznie dostaj\u0105 masa\u017c w innym wariancie. A my\u015bli w tym czasie b\u0142\u0105dz\u0105 wok\u00f3\u0142 min zagranicznych recenzent\u00f3w, kt\u00f3rzy wcze\u015bniej czy p\u00f3\u017aniej powinni si\u0119 z tym materia\u0142em zmierzy\u0107. <\/p>\n<p><strong>JAKUB LEMISZEWSKI <em>Bubblegum New Age<\/em><\/strong>, Trzy Sz\u00f3stki 2018, <strong>8-9\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=768552291\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/trzyszostki.bandcamp.com\/album\/bubblegum-new-age\">Bubblegum New Age by Jakub Lemiszewski<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Du\u017c\u0105 przyjemno\u015b\u0107 w ostatnich dniach sprawia\u0142o mi wyobra\u017canie sobie min koleg\u00f3w recenzent\u00f3w zagranicznych magazyn\u00f3w, kt\u00f3rzy dostaj\u0105 do recenzji egzemplarz nowej p\u0142yty Jakuba Lemiszewskiego. Nie \u017cebym by\u0142 jako\u015b szczeg\u00f3lnie nacjonalistyczny czy ksenofobiczny (cho\u0107 ogl\u0105dam w\u0142a\u015bnie La Casa de Papel\/Dom z papieru &#8211; serial o bandzie z\u0142odziei, w kt\u00f3rym okazuje si\u0119, \u017ce jedynym prawdziwym \u0142achudr\u0105 by\u0142 jaki\u015b [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":16220,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,31,3,312,120,107,7,3219,1139],"tags":[3250],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16215"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16215"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16215\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16227,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16215\/revisions\/16227"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/16220"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16215"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16215"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16215"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}