
{"id":16228,"date":"2018-01-26T15:37:33","date_gmt":"2018-01-26T14:37:33","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=16228"},"modified":"2018-01-26T15:37:33","modified_gmt":"2018-01-26T14:37:33","slug":"6-6-6","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/01\/26\/6-6-6\/","title":{"rendered":"6 &#8211; 6 &#8211; 6"},"content":{"rendered":"<p>To nie jest kolejny wpis po\u015bwi\u0119cony wykonawcom z wytw\u00f3rni Trzy Sz\u00f3stki, bo by\u0142o ostatnio co nieco. I nie o tym, jak diabelnie \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce nie s\u0142ucha\u0142em w \u017cyciu wi\u0119cej The Fall, bo w sumie z czego tu si\u0119 t\u0142umaczy\u0107? Nie by\u0142o komu wprowadzi\u0107 polskiej publiczno\u015bci do \u015bwiata zmar\u0142ego w\u0142a\u015bnie Marka E. Smitha w tym stopniu, w jakim wprowadzano nas do \u015bwiata 4AD czy Marka Knopflera. Ani o problemach Behemotha ze zniewa\u017caj\u0105cym uczucia patriotyczne plakatem, bo poradz\u0105 sobie na pewno &#8211; w\u0142a\u015bnie zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce dostali zaproszenie na po\u017cegnaln\u0105 tras\u0119 Slayera. Ani wreszcie o po\u017cegnaniu owego Slayera ze scen\u0105, ani o po\u017cegnaniu Eltona Johna. To b\u0119dzie kr\u00f3tki i zwi\u0119z\u0142y przedweekendowy wpis z trzema sz\u00f3stkami, czyli p\u0142ytami w du\u017cej cz\u0119\u015bci przyjemnymi, ale do sprawdzenia na w\u0142asn\u0105 odpowiedzialno\u015b\u0107. <!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/TU1lFU__2fI\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Pierwsza sz\u00f3stka dla <strong>Calexico<\/strong>. Bo zespo\u0142y z nurtu Americana wygrywa\u0142y przez lata, odmawiaj\u0105c gry w du\u017c\u0105 rockow\u0105 gr\u0119 o pieni\u0105dze i s\u0142aw\u0119. Calexico te\u017c to dotyczy\u0142o, ale pod \u0142adnymi fragmentami s\u0142ycha\u0107 te ambicje na nowym albumie. S\u0142ycha\u0107 je &#8211; jak ju\u017c pisa\u0142em gdzie\u015b na Facebooku &#8211; w pierwszym muzycznym zdaniu, czyli w pierwszych sekundach pierwszego nagrania: <em>End of the World with You<\/em> zaczyna si\u0119 mianowicie jak <em>With Or Without You<\/em> U2. P\u00f3\u017aniej do stylu tej formacji nawi\u0105zuje <em>Eyes Wide Awake<\/em>, <em>Antoher Space<\/em> brzmi jak Springsteen eksperymentuj\u0105cy z elektronik\u0105, a <em>Bridge to Nowhere <\/em>prowadzi nas w stron\u0119 (to si\u0119 akurat pojawia u Calexico nie po raz pierwszy) gitarowego \u015bwiata Radiohead czy Muse. <em>Flores y Tamales <\/em>to otwarte nawi\u0105zanie do stylu Los Lobos &#8211; ale i tak du\u017co lepsze ni\u017c niezno\u015bna cyfrowa cumbia\/polka <em>Under the Wheels<\/em>. Wszystkie te utwory s\u0105 jednak pisane wielkimi ambicjami &#8211; je\u015bli nie podbicia rynku, to przynajmniej opowiedzenia czego\u015b bardzo wa\u017cnego o wsp\u00f3\u0142czesnej Ameryce. Bo ta ambicja mo\u017ce p\u0142yn\u0105\u0107 albo z ch\u0119ci zaj\u0119cia stanowiska w wa\u017cnej sprawie, albo potrzeby zysku. I tylko pod nogami tych du\u017cych temat\u00f3w &#8211; kt\u00f3rym hitowo\u015bci nie odbieram &#8211; pl\u0105cz\u0105 si\u0119 folkowe drobiazgi, prawie jak skity na raperskiej p\u0142ycie: \u015bliczny <em>Unconditional Waltz<\/em> (ten do polubienia bezwarunkowo) czy <em>The Town &#038; Miss Lorraine<\/em>. \u017bal troch\u0119 tego mniejszego Calexico.<\/p>\n<p><strong>CALEXICO <em>The Thread That Keeps Us<\/em><\/strong>, Anti- 2018, <strong>6\/10 <\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/M21ALoLPbH4\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Druga sz\u00f3stka dla <strong>Django Django<\/strong>, kt\u00f3rzy mogliby si\u0119 zaj\u0105\u0107 po prostu graniem new romantic. Naprawd\u0119 nie\u017ale im to wychodzi w najlepszych momentach nowej p\u0142yty, takich jak tytu\u0142owy <em>Marble Skies<\/em> czy <em>Real Gone<\/em>. Czuj\u0105 temat, nie rozbijaj\u0105c noworomantycznej lekko\u015bci doci\u0105\u017con\u0105 w niskich tonach i podkr\u0119con\u0105 kompresj\u0105 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 produkcj\u0105. Poprzednio pisa\u0142em o tym zespole jako potencjalnej ofierze kl\u0105twy w rodzaju tej, kt\u00f3ra ci\u0105\u017cy\u0142a nad The Beta Band &#8211; czyli jako o dostarczycielach przebojowego materia\u0142u, kt\u00f3rym nie uda si\u0119 przebi\u0107 poza sfer\u0119 zainteresowanej krytyki. Pod tym wzgl\u0119dem niewiele si\u0119 zmieni\u0142o: pomys\u0142y i melodie dalej s\u0105, cho\u0107 nie mo\u017cna ju\u017c powiedzie\u0107, by p\u0142yta <em>Marble Skies<\/em> by\u0142a pouk\u0142adana w r\u00f3wnym stopniu co poprzednie. Tym razem ju\u017c tylko wycina\u0142bym single. <\/p>\n<p><strong>DJANGO DJANGO <em>Marble Skies<\/em><\/strong>, Because 2018, <strong>6\/10<\/strong> <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/T9lGlbTMOXg\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Trzecia sz\u00f3stka dla <strong>Half Japanese<\/strong>. Taka wzmianka w randze symbolu, bo jest to zesp\u00f3\u0142 z tej samej co The Fall generacji, cho\u0107 jeszcze mniej rozpoznawalny w Polsce. Ba, reprezentuj\u0105cy momentami nawet podobne podej\u015bcie &#8211; z nie tak wcale odleg\u0142ym i te\u017c zmieniaj\u0105cym wielokrotnie sk\u0142ad liderem (Jad Fair). Mo\u017ce bli\u017cej Pere Ubu ni\u017c The Fall, ale za to z por\u00f3wnywalnym pod wzgl\u0119dem rozmiar\u00f3w dorobkiem. Wprawdzie mieli d\u0142u\u017csz\u0105 przerw\u0119, ale od kilku lat wydaj\u0105 p\u0142yty z du\u017c\u0105 regularno\u015bci\u0105. Tworz\u0105 muzyk\u0119 pe\u0142n\u0105 artystycznego niepokoju i poczucia humoru, kt\u00f3rego i Smithowi nie brakowa\u0142o. To przy tym drugi, a mo\u017ce nawet trzeci plan sceny muzycznej, kt\u00f3ry jednak co rusz pisze i nagrywa utwory bli\u017cej pierwszego planu &#8211; na <em>Why No?<\/em> udowadniaj\u0105 to szczeg\u00f3lnie dwie kompozycje: wyko\u0144czony s\u0142odk\u0105 parti\u0105 dzwonk\u00f3w melodyjny <em>Amazing<\/em> (dla tego jednego warto) i gara\u017cowy<em> The Face<\/em>. W sumie najbli\u017cej si\u00f3demki ze wszystkich dzisiejszych sz\u00f3stek. I kolejny przyczynek do dyskusji o tym, po co s\u0142ucha\u0107 nowych rockowych zespo\u0142\u00f3w, skoro tyle jest starych, kt\u00f3re trzymaj\u0105 poziom &#8211; i czy mo\u017ce za par\u0119 lat nie b\u0119dziemy dorobku Half Japanese odkurza\u0107 w tempie ekspresowym i z wi\u0119kszym ni\u017c dot\u0105d zachwytem tylko dlatego, \u017ce przejd\u0105 do archiwum. A zreszt\u0105: dlaczego nie? Byle tylko okazja nie by\u0142a z gatunku tych ponurych. <\/p>\n<p><strong>HALF JAPANESE <em>Why Not?<\/em><\/strong>, Fire 2018, <strong>6\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/haM6aI3XRD4\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To nie jest kolejny wpis po\u015bwi\u0119cony wykonawcom z wytw\u00f3rni Trzy Sz\u00f3stki, bo by\u0142o ostatnio co nieco. I nie o tym, jak diabelnie \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce nie s\u0142ucha\u0142em w \u017cyciu wi\u0119cej The Fall, bo w sumie z czego tu si\u0119 t\u0142umaczy\u0107? Nie by\u0142o komu wprowadzi\u0107 polskiej publiczno\u015bci do \u015bwiata zmar\u0142ego w\u0142a\u015bnie Marka E. Smitha w tym stopniu, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":16233,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,3,312,120,3219,1249,1059],"tags":[1134,984,3251],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16228"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16228"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16228\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16234,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16228\/revisions\/16234"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/16233"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16228"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16228"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16228"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}