
{"id":16243,"date":"2018-01-29T09:40:06","date_gmt":"2018-01-29T08:40:06","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=16243"},"modified":"2018-01-31T15:31:18","modified_gmt":"2018-01-31T14:31:18","slug":"czego-nie-bylo-na-grammy-co-bedzie-na-sankach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/01\/29\/czego-nie-bylo-na-grammy-co-bedzie-na-sankach\/","title":{"rendered":"Czego nie by\u0142o na Grammy, co b\u0119dzie na Sankach"},"content":{"rendered":"<p>Grammy wr\u00f3ci\u0142y przy okazji 60. edycji do Nowego Jorku. W roku bardzo interesuj\u0105cym artystycznie, kt\u00f3ry jednak nagrody ameryka\u0144skiego przemys\u0142u muzycznego opowiedzia\u0142y ma\u0142o ekscytuj\u0105co. Przynios\u0142y werdykty do\u015b\u0107 bezpieczne, ale te\u017c rozczarowuj\u0105ce. Wprawdzie Bruno Mars podzi\u0119kowania napisa\u0142 r\u00f3wnie zgrabne i wdzi\u0119czne, co swoje przebojowe piosenki, to 6 statuetek dla jego p\u0142yty <em>24K Magic<\/em> trudno uzna\u0107 za rozstrzygni\u0119cie sprawiedliwe w kontek\u015bcie ca\u0142ego roku. Poza tym rok, kt\u00f3ry zako\u0144czy\u0142 si\u0119 dyskusj\u0105 o pozycji kobiet w show biznesie, Grammy sko\u0144czy\u0142y jeszcze wi\u0119ksz\u0105 ni\u017c zwykle nadreprezentacj\u0105 m\u0119\u017cczyzn. O ile w zesz\u0142ym roku emocje budzi\u0142a przynajmniej gwiazdorska rywalizacja Adele i Beyonce, to tym razem faworytki w swoich kategoriach takie jak SZA i Kesha musia\u0142y si\u0119 oby\u0107 bez nagrody. W wypadku tej pierwszej, zdolnej i bardzo dobrze ocenianej debiutantki, pisze si\u0119 ju\u017c, \u017ce zosta\u0142a wr\u0119cz &#8222;obrabowana&#8221; przez Akademi\u0119.<!--more--><\/p>\n<p>Kesha &#8211; jako g\u0142\u00f3wna muzyczna bohaterka #metoo (skandal z producentem Dr. Lukiem) &#8211; zamieni\u0142a, owszem, wykonanie nominowanej piosenki <em>Praying <\/em>w koncertowy performance z symbolicznymi bia\u0142ymi r\u00f3\u017cami i udzia\u0142em innych gwiazd. Ale atmosfer\u0119 jeszcze przed Grammy zepsu\u0142 przypadek Lorde &#8211; nominowanej tylko w jednej (co s\u0142abo oddaje jej wp\u0142yw na scen\u0119 muzyczn\u0105 w ubieg\u0142ym roku), cho\u0107 najwa\u017cniejszej kategorii. Nowozelandzka gwiazda jeszcze przed gal\u0105 za\u017c\u0105da\u0142a warunk\u00f3w podobnych do tych, kt\u00f3re maj\u0105 jej m\u0119scy konkurenci w kategorii Album roku, czyli normalnego, solowego wyst\u0119pu z w\u0142asnym repertuarem, a nie tylko (o co j\u0105 poproszono) udzia\u0142 w muzycznym ho\u0142dzie dla Toma Petty&#8217;ego. Najmocniejszym akcentem w spo\u0142eczno-politycznym wymiarze (poza has\u0142em &#8222;Jay na prezydenta!&#8221; rzuconym przez Kendricka Lamara odbieraj\u0105cego statuetk\u0119 za album roku w sekcji hiphopowej, no i czytaniem ze sceny fragment\u00f3w po\u015bwi\u0119conej trumpowi ksi\u0105\u017cki <em>Fire and Fury<\/em>) by\u0142o wykonanie songu <em>1-800-273-8255<\/em> promuj\u0105cego ju\u017c w tytule prewencyjn\u0105 infolini\u0119 dla samob\u00f3jc\u00f3w. P\u0142omienne przem\u00f3wienie Logica z has\u0142em <em>You are not a shithole!<\/em> skierowanym do ojczyzn przyje\u017cd\u017caj\u0105cych do USA imigrant\u00f3w, kt\u00f3re niedawno podobnym terminem opisa\u0142 Donald Trump. Co znamienne, ton poprawno\u015bciowy jak zwykle przegra\u0142 &#8211; w tym pozytywnym przekazie ze sceny s\u0142owo <em>shithole<\/em> zosta\u0142o w ko\u0144cu przez telewizj\u0119 CBS ocenzurowane. <\/p>\n<p>\u017badnej nagrody nie dosta\u0142 nominowany w o\u015bmiu kategoriach Jay-Z. Nie by\u0142o te\u017c statuetki dla przeboju <em>Despacito<\/em>. W\u015br\u00f3d ciekawszych werdykt\u00f3w &#8211; Grammy za album z muzyka alternatywn\u0105 przypad\u0142 grupie The National, za nagranie muzyki tanecznej\/elektronicznej statuetk\u0119 odebra\u0142 LCD Soundsystem, w analogicznej kategorii albumowej wygra\u0142a grupa Kraftwerk z albumem <em>3D The Catalogue<\/em>. Realnej alternatywy i realnego eksperymentu oczywi\u015bcie nie ma sensu nawet szuka\u0107 w\u015br\u00f3d nagr\u00f3d ameryka\u0144skiej Akademii Fonograficznej. Trofeum za soundtrack odebra\u0142 Justin Hurwitz za <em>La La Land<\/em>. Nie by\u0142o Grammy dla Polaka &#8211; jedyn\u0105 szans\u0119 mia\u0142 w tym roku nasz czo\u0142owy baryton Mariusz Kwiecie\u0144, ale kategorii operowej nagrodzono nagranie <em>Wozzecka <\/em>Albana Berga.<\/p>\n<p>I bez w\u0105tk\u00f3w spo\u0142ecznych Grammy maj\u0105 do\u015b\u0107 problem\u00f3w: zbyt d\u0142uga lista kategorii, cz\u0119sto nieprzystaj\u0105cych ju\u017c do reali\u00f3w wsp\u00f3\u0142czesnego rynku (kategoria New Age, w kt\u00f3rej Brian Eno rywalizowa\u0142 z Kitaro i Steve&#8217;em Roachem), lektorzy niepotrafi\u0105cy czyta\u0107 francuskich czy hiszpa\u0144skich nazwisk (w muzyce powa\u017cnej) i wr\u0119czaj\u0105cy, kt\u00f3rzy z trudem radz\u0105 sobie z nazwiskami angielskimi (np. z nazwiskiem nagrodzonego w kategorii jazzowej Johna McLaughlina), du\u017ce op\u00f3\u017anienie i przedziwn\u0105 klasyfikacj\u0119 doprowadzaj\u0105c\u0105 do sytuacji, w kt\u00f3rych Leonard Cohen by\u0142 dzi\u015b nominowany &#8211; i zosta\u0142 nagrodzony &#8211; za <em>najlepszy wyst\u0119p rockowy<\/em>, a wreszcie wybi\u00f3rczych charakter nominacji, pomijaj\u0105cych du\u017c\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 oklaskiwanych premier popowych roku &#8211; cho\u0107by album Lorde, kt\u00f3ra siedzia\u0142a na widowni, za to przygotowa\u0142a przyszyty do wieczorowej sukni w\u0142asny feministyczny manifest. Dziennikarka &#8222;New York Timesa&#8221; obliczy\u0142a, \u017ce podczas sze\u015bciu ostatnich ceremonii Grammy kobiety stanowi\u0142y 9,3 proc. Nie lubi\u0119 na kultur\u0119 patrze\u0107 tylko z perspektywy parytet\u00f3w, ale c\u00f3\u017c &#8211; odsetek zwyci\u0119\u017cczy\u0144 na pewno nie wzr\u00f3s\u0142 po tegorocznej.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2018\/01\/flashback_cd_front.jpg\" alt=\"\" width=\"800\" height=\"800\" class=\"aligncenter size-full wp-image-16245\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/01\/flashback_cd_front.jpg 800w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/01\/flashback_cd_front-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/01\/flashback_cd_front-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/01\/flashback_cd_front-768x768.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 800px) 100vw, 800px\" \/><\/p>\n<p>Warto skorzysta\u0107 z nieproporcjonalnie rozgrzanej maszyny promocyjnej Grammy, by podpromowa\u0107 polsk\u0105 artystk\u0119. Tym bardziej, \u017ce jest i druga, krajowa okazja &#8211; w pi\u0105tek &#8222;Gazeta Wyborcza&#8221; og\u0142osi\u0142a Sanki &#8211; nazwany na cze\u015b\u0107 zmar\u0142ego w ubieg\u0142ym roku Roberta Sankowskiego plebiscyt maj\u0105cy na celu, niczym analogiczne doroczne zestawienie BBC, wskazywa\u0107 m\u0142ode postacie, wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rych najwi\u0119cej b\u0119dzie si\u0119 dzia\u0142o w muzycznym nowym roku. <a href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/7,162578,22948084,sanki-2018-oglaszamy-plebiscyt-na-nowe-twarze-w-polskiej.html\">Znamy ju\u017c tegoroczn\u0105 dziesi\u0105tk\u0119<\/a>, laureaci &#8211; pod koniec tygodnia. O kilku spo\u015br\u00f3d wykonawc\u00f3w, kt\u00f3rych chcia\u0142bym wesprze\u0107 (Niemoc, Sorja Morja) ju\u017c pisa\u0142em, dzi\u015b s\u0142owo o Rosalie. A w\u0142a\u015bciwie <strong>Rosalie.<\/strong> &#8211; z kropk\u0105 na ko\u0144cu nawet wtedy, gdy nie ko\u0144czy zdania.<\/p>\n<p>Nie wiem, po co dok\u0142adnie jest ta kropka, ale nie jestem w kropce, gdy chodzi o potencja\u0142 artystyczny urodzonej w Berlinie Polki, znanej ju\u017c z EP-ki <em>Enuff<\/em>. Ot\u00f3\u017c jest Rosalie. jedn\u0105 z tych d\u0142ugo oczekiwanych wokalistek, kt\u00f3re zamiast kolejnego pakietu idealnie za\u015bpiewanych cover\u00f3w maj\u0105 do zaoferowania ciekawy w\u0142asny gust i widzimisi\u0119. Tu opisywane zestawem wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w. O ile przy okazji Pauliny Przybysz pisa\u0142em ostatnio o pokazywaniu mo\u017cliwo\u015bci polskich m\u0142odych producent\u00f3w, to tu mamy cz\u0119\u015b\u0107 drug\u0105 tego procederu &#8211; nawet bardziej w tym wyborze odkrywcz\u0105. Bo Rosalie. wspomagaj\u0105 tu m.in. Hatti Vatti, Lasy, 1988, Bartosz Kruczy\u0144ski (jako Pejza\u017c), Chloe Martini i Bitamina. Do tego Envee, autor miksu ca\u0142o\u015bci. Autorka <em>Flashbacku <\/em>jest w\u0142a\u015bciwie nawet odwrotno\u015bci\u0105 wokalistek z talent show\u00f3w &#8211; bo wie, czego chce, i odnajduje si\u0119 w konkretnej formule (nowoczesnym R&#038;B), ale zarazem nie pokazuje tu jakich\u015b wybitnych umiej\u0119tno\u015bci w sferze czysto wokalnej. <\/p>\n<p>Trudno powiedzie\u0107, jak z tym jest do ko\u0144ca: mo\u017ce Rosalie. nie jest g\u0142osem pokroju Edyty G\u00f3rniak, mo\u017ce nie ma jeszcze tak rozpoznawalnego stylu jak Justyna \u015awi\u0119s, ale mo\u017ce po prostu wybra\u0142a sobie formu\u0142\u0119, kt\u00f3ra nie atakuje cudzych pozycji, buduje w\u0142asn\u0105. Bez spektakularnych szar\u017c, dobrze kontroluj\u0105c sw\u00f3j ciep\u0142y g\u0142os gdzie\u015b mi\u0119dzy sopranem a altem. Cz\u0119\u015b\u0107 z tego, co robi muzycznie, ju\u017c gdzie\u015b by\u0142o. <em>Spokojnie<\/em> nie zaskakuje w stosunku do polskiej sceny R&#038;B, <em>Holding Back<\/em> nie robi wielkiego wra\u017cenia, je\u015bli to rzuci\u0107 na t\u0142o sceny \u015bwiatowej. Ale ju\u017c <em>Home<\/em>, wykorzystuj\u0105ce talent Kruczy\u0144skiego do produkcji leniwych, chilloutowych beat\u00f3w i przyprawiania ich motywami pokroju tego fortepianowego pasa\u017cu gestem niedba\u0142ym i naturalnym, to jest mistrzostwo, i to nie tylko w krajowych kategoriach. I tu Rosalie. odnajduje si\u0119 \u015bwietnie &#8211; podobnie jak w dw\u00f3ch utworach napisanych przez Bitamin\u0119: <em>Po co?<\/em> i <em>About Us<\/em>. <\/p>\n<p>Jest mi\u0119dzy Rosalie. i Bitamin\u0105 jaki\u015b rodzaj synergii &#8211; uzupe\u0142niaj\u0105 swoje ewentualne braki, wzmagaj\u0105c zalety. To wszystko, co uderza\u0142o przesadnym ju\u017c bana\u0142em na niez\u0142ej sk\u0105din\u0105d <em>Kawalerce<\/em>, w tej konwencji kompletnie zaskakuje. Typuj\u0119 fraz\u0119 <em>Po co mi si\u0119 kr\u0119cisz ko\u0142o dupy?<\/em> na cichy hit tej p\u0142yty, adresowanej w ko\u0144cu do m\u0142odszej publiki, kt\u00f3ra i przewrotne refrenowe <em>Mam wyje&#8230;ane na ciebie<\/em> przyswoi jak mocnego mema. S\u0142abszym ju\u017c momentem tego rodzaju jest <em>\u017cycie musi zmienia\u0107 rolk\u0119&#8230; <\/em>w piosence <em>Kr\u00f3lowa <\/em>, ale ta produkcja Moo Late zalet ma te\u017c mn\u00f3stwo i ca\u0142y \u015brodkowy fragment albumu <em>Flashback <\/em>uwa\u017cam za najmocniejszy i \u015bwietnie rokuj\u0105cy na przysz\u0142o\u015b\u0107. Rosalie. jest realn\u0105 nadziej\u0105 na ten rok, cho\u0107 bardziej jako wokalistka \u015bpiewaj\u0105ca po polsku, i bardziej na podstawie tej najlepszej cz\u0119\u015bci swojego debiutanckiego albumu. I&#8230; kropka.<\/p>\n<p><strong>ROSALIE. <em>Flashback<\/em><\/strong>, Alkopoligamia 2018, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/nCmcEfwAfZc\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rok, kt\u00f3ry zako\u0144czy\u0142 si\u0119 dyskusj\u0105 o prawach kobiet, Grammy sko\u0144czy\u0142y jeszcze wi\u0119ksz\u0105 ni\u017c zwykle nadreprezentacj\u0105 m\u0119\u017cczyzn.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,3,312,120,107,7,3219],"tags":[3252],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16243"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16243"}],"version-history":[{"count":25,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16243\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16293,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16243\/revisions\/16293"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16243"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16243"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16243"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}