
{"id":1649,"date":"2011-10-11T09:12:35","date_gmt":"2011-10-11T07:12:35","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=1649"},"modified":"2011-10-11T09:41:44","modified_gmt":"2011-10-11T07:41:44","slug":"unsound","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2011\/10\/11\/unsound\/","title":{"rendered":"Unsound!!!"},"content":{"rendered":"<p>No dobra, ka\u017cdy, nawet mniej pilny obserwator tego bloga, wie, \u017ce kupili mnie sprowadzeniem do Polski duetu Natural Snow Buildings &#8211; i jeszcze do tego Leylanda Kirby&#8217;ego. Znajomego redaktora H. kupili, jak s\u0105dz\u0119, zaproszeniem duetu Chris &#038; Cosey. Podejrzewam, \u017ce innych ten festiwal kupi\u0142 czym\u015b z jeszcze zupe\u0142nie innej p\u00f3\u0142ki. Bo krakowski <a href=\"http:\/\/unsound.pl\">Unsound<\/a>, kt\u00f3ry trwa od wczoraj (pierwszego dnia podobno by\u0142o nie\u017ale &#8211; \u017ca\u0142uj\u0119 szczeg\u00f3lnie Wojcka Czerna, kt\u00f3rego na scenie nie widzia\u0142em d\u0142ugo, na pewno grubo ponad 10 lat), ma bardzo szerokie pole ra\u017cenia. Dla spi\u0119cia klamr\u0105 takiego rozstrza\u0142u przydatne jest chocia\u017c chwytliwe has\u0142o, dobra przeno\u015bnia. Tym czym\u015b jest w roku 2011 ksi\u0105\u017cka Alvina Tofflera &#8222;Szok przysz\u0142o\u015bci&#8221; &#8211; o tym, jak \u017cycie milion\u00f3w ludzi zmieni si\u0119 na skutek gwa\u0142townego zderzenia z przysz\u0142o\u015bci\u0105 i jak epoka przemys\u0142owa ust\u0119puje innej. To ciekawe, ale chocia\u017c futurologia z regu\u0142y \u017ale si\u0119 starzeje, Toffler nie straci\u0142 zbyt wiele ze swojego wdzi\u0119ku &#8211; przynajmniej na og\u00f3lnym poziomie. &#8222;Szok przysz\u0142o\u015bci&#8221; ukaza\u0142 si\u0119 w roku 1970 i w tym momencie zach\u0119cam, by posiadacze programu festiwalowego, je\u015bli jeszcze tego nie robili, zerkn\u0119li do niego i sprawdzili dat\u0119 na ka\u017cdej stronie godzinowego rozk\u0142adu imprez. \ud83d\ude09<\/p>\n<p>Nie jestem pewny, kto kreuje w pierwszej kolejno\u015bci to koncepcyjne spoiwo Unsound (chocia\u017c podejrzenia mam), ale \u015bwietnie oddaje ono charakter imprezy, kt\u00f3ra &#8222;niepewno\u015b\u0107&#8221;, t\u0119 gatunkow\u0105, ma ju\u017c w nazwie. Nie zamyka programu na \u017caden styl. Przeciwnie. Mehdi Ameziane i Solange Gularte te\u017c tak my\u015bl\u0105 &#8211; mia\u0142em okazj\u0119 zapyta\u0107. Efekty tego spotkania z <strong>Natural Snow Buildings<\/strong> wkr\u00f3tce. Mam wra\u017cenie, \u017ce by\u0142 to pierwszy jak do tej pory wywiad robiony tylko i wy\u0142\u0105cznie na bloga. Poczu\u0142em si\u0119 przez chwil\u0119, jakby mi uciek\u0142o gdzie\u015b kilkana\u015bcie lat i jakbym zn\u00f3w pracowa\u0142 dla w\u0142asnej gazetki.<\/p>\n<p>Par\u0119 s\u0142\u00f3w na bardzo gor\u0105co po poniedzia\u0142kowych koncertach w Akademii Muzycznej. Natural Snow Buildings w sumie powy\u017cej oczekiwa\u0144 (poza d\u0142ugo\u015bci\u0105 koncertu, na co jeden z Czytelnik\u00f3w zwr\u00f3ci\u0142 mi uwag\u0119 na miejscu), nie przypuszcza\u0142em, \u017ce tyle klimatu nagra\u0144 s\u0105 w stanie odtworzy\u0107 na \u017cywo. No i us\u0142ysze\u0107 wokal Mehdiego na \u017cywo &#8211; to robi wra\u017cenie. Mark McGuire, kt\u00f3ry gra\u0142 jako drugi, mia\u0142 ci\u0119\u017ckie zadanie. Po onirycznych dronach NSB jego zap\u0119tlane warstwami partie gitary robi\u0142y na pocz\u0105tku wra\u017cenie dyskoteki. Ale mimo tego koncert, sk\u0142adaj\u0105cy si\u0119 w\u0142a\u015bciwie z dw\u00f3ch blok\u00f3w (po dwadzie\u015bcia par\u0119 minut) kola\u017cowo zlepionych motyw\u00f3w, m\u00f3g\u0142 si\u0119 podoba\u0107 &#8211; najbardziej wtedy, gdy zamiast wirtuozeri\u0105 gitarow\u0105 McGuire gra\u0142 budowaniem emocji. By\u0142o do\u015b\u0107 mocno, jak na McGuire&#8217;a, sporo popis\u00f3w, sol\u00f3wek &#8211; co\u015b, co zapowiada\u0142o si\u0119 na koncert w zbli\u017conym do NSB klimacie ostatecznie okaza\u0142o si\u0119 czym\u015b prawie kra\u0144cowo innym.<\/p>\n<p>Na koniec zagra\u0142 William Bennett z legendarnej formacji Whitehouse. Jako Cut Hands nagrywa dzi\u015b zgie\u0142kliwe afryka\u0144skie polirytmie. Zgie\u0142ku &#8211; szczeg\u00f3lnie po dw\u00f3ch pierwszych kontemplacyjnych koncertach &#8211; by\u0142o dla mnie ciut za du\u017co, ale wra\u017cenie Bennett robi. Wydaje mi si\u0119, \u017ce to mia\u0142o by\u0107 niejako powt\u00f3rzenie zesz\u0142orocznego patentu z Lustmordem (w sensie przypominania bohater\u00f3w kultury industrialnej), tyle \u017ce Lustmord jest tylko jeden.<\/p>\n<p>W weekend s\u0142ucha\u0142em <strong>Mastodona<\/strong>, sk\u0142adaj\u0105c nowe \u0142\u00f3\u017ceczko dla najm\u0142odszej pociechy i \u015bmiej\u0105c si\u0119, \u017ce to rodzaj odreagowania tej czynno\u015bci, kt\u00f3ra u\u015bwiadamia nam, \u017ce owszem, dzieci rosn\u0105, ale my si\u0119 starzejemy. Dok\u0142adnie to samo mo\u017cna powiedzie\u0107 w odniesieniu do mojego muzycznego wyboru. Ba, powiedzia\u0142bym, \u017ce w moim wypadku to ju\u017c nawet zdziecinnienie, skoro w\u0142\u0105czy\u0142em p\u0142yt\u0119, kt\u00f3ra pokazuje, \u017ce w komercyjnej muzyce metalowej nic si\u0119 nie zmieni\u0142o od lat 80. No, mo\u017ce od prze\u0142omu lat 80. i 90. Pod tym wzgl\u0119dem zawarto\u015b\u0107 &#8222;The Hunter&#8221; jest wr\u0119cz szokuj\u0105ca. Wsp\u00f3lnie z \u017con\u0105 zdiagnozowali\u015bmy to jako co\u015b mi\u0119dzy Metallic\u0105 a Alice In Chains. I m\u00f3g\u0142bym machn\u0105\u0107 r\u0119k\u0105 na swoje metalowe wyczucie, gdyby nie to, \u017ce dzi\u015b w &#8222;Przekroju&#8221; czytam recenzj\u0119 Jarka Szubrychta z do\u015b\u0107 podobn\u0105 diagnoz\u0105. Dowarto\u015bciowa\u0142em si\u0119. Cho\u0107 znaczy to te\u017c, \u017ce rzecz jest wyra\u017ana. Zostaje tylko problem oceny czego\u015b takiego i tutaj &#8211; pewnie zn\u00f3w jako niedzielny (nomen omen) s\u0142uchacz metalu &#8211; stoj\u0119 w pewnej opozycji, bo dla mnie to nie tyle pow\u00f3d do rado\u015bci, co do pewnego zawstydzenia &#8211; albo kolesie z Mastodona s\u0105 jeszcze kilka \u0142\u00f3\u017ceczek dzieci\u0119cych z ty\u0142u, albo ju\u017c szykuj\u0105 pos\u0142ania dla wnucz\u0105t. Najgorszy jest ten moment, gdy zaczynaj\u0105 przys\u0142adza\u0107 w nastroju (\u201eStargasm\u201d, \u201eOctopus Has No Friends\u201d). Bo je\u015bli to mia\u0142a by\u0107 parodia, to jak dla mnie nie do ko\u0144ca czytelna.<\/p>\n<p>Potem s\u0142ucha\u0142em nowego <strong>Wilco<\/strong>. Bardziej z ciekawo\u015bci ni\u017c obowi\u0105zku, chocia\u017c ostatnio nie bywa\u0142o z nimi najlepiej. Z zainteresowania tym, co taki zesp\u00f3\u0142 potrafi jeszcze zrobi\u0107, by ocali\u0107 \u015brednio zgrabn\u0105 piosenk\u0119. I tu zaskoczenie, bo i par\u0119 udanych piosenek na albumie &#8222;The Whole Love&#8221; si\u0119 znalaz\u0142o. We\u017amy \u201eBorn Alone\u201d &#8211; dawno nie s\u0142ysza\u0142em Tweedy&#8217;ego w takiej formie kompozytorskiej. Fakt, \u017ce kawa\u0142ekprzypomina repertuar Sonic Youth, jako\u015b specjalnie mi nie przeszkadza. P\u00f3\u0142 wpisu mo\u017cna by mu po\u015bwi\u0119ci\u0107, pisz\u0105c o harmonii dw\u00f3ch gitar w dw\u00f3ch kana\u0142ach, o pi\u0119knym b\u0142\u0105dz\u0105cym basie przypominaj\u0105cym lata 70. Ale to nie wszystko, alt-country&#8217;owy gigant \u201eOne Sunday Morning\u201d, kt\u00f3ry zamyka album, ze swoimi 12 minutami jest w\u0142a\u015bciwie jednym wielkim finiszem. Bez sprintu,je\u015bli chodzi o tempo, ale za to bardzo mocnym. Z wchodz\u0105cym co chwila \u2013 zamiast refrenu \u2013 motywem dw\u00f3ch gitar w dw\u00f3ch kana\u0142ach (zn\u00f3w), kt\u00f3ry robi za refren. S\u0105 jak zawsze momenty Beatlesowskie (\u201eCapital City\u201d), jest sporo \u0142adnych ballad. I bardzo dobre &#8222;Art of Almost&#8221; na pocz\u0105tek. Utw\u00f3r nie\u017ale t\u0142umacz\u0105cy si\u0142\u0119 krzesania ognia z niczego u grupy Wilco &#8211; nie macie wra\u017cenia, \u017ce zwyk\u0142y zesp\u00f3\u0142 sko\u0144czy\u0142by po czterech minutach z sekundami? Nie\u017ale brzmi te\u017c tytu\u0142owe \u201eThe Whole Love\u201d. Ta p\u0142yta ma kr\u0119gos\u0142up. Kiedy tak ostatnio by\u0142o u Wilco? Je\u015bli pomin\u0105\u0107 koncert\u00f3wk\u0119, to chyba na &#8222;A Ghost Is Born&#8221;.<\/p>\n<p>Tyle za wczoraj, bo pad\u0142em na twarz po koncertach i nie zd\u0105\u017cy\u0142em tego opublikowa\u0107. Teraz do poci\u0105gu, a na festiwal (i do festiwalu) wr\u00f3c\u0119 w czwartek. <\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/10\/mastodon_the_hunter.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/10\/mastodon_the_hunter-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"mastodon_the_hunter\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-1655\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/10\/mastodon_the_hunter-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/10\/mastodon_the_hunter.jpg 280w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>MASTODON \u201eThe Hunter\u201d<\/strong><br \/>\nRoadrunner 2011<br \/>\n<strong>6\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> \u201eCurl of the Burl\u201d. Wideo &#8211; nie mog\u0142em si\u0119 powstrzyma\u0107.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"460\" height=\"270\" src=\"http:\/\/www.youtube.com\/embed\/f3LLX9ThXjI\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/10\/wilco_the_whole_love.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/10\/wilco_the_whole_love-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"wilco_the_whole_love\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-1656\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/10\/wilco_the_whole_love-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/10\/wilco_the_whole_love.jpg 280w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>WILCO \u201eThe Whole Love\u201d<\/strong><br \/>\nAnti- 2011<br \/>\n<strong>8\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> \u201eArt of Almost\u201d, \u201eBorn Alone\u201d, \u201eOne Sunday Morning (Song For Jane Smiley&#8217;s Boyfriend)\u201d.<\/p>\n<p><object height=\"81\" width=\"100%\"><param name=\"movie\" value=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F23623654\"><\/param><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\"><\/param><embed allowscriptaccess=\"always\" height=\"81\" src=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F23623654\" type=\"application\/x-shockwave-flash\" width=\"100%\"><\/embed><\/object>  <span><a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/nduran\/wilco-born-alone\">Wilco &#8211; Born Alone<\/a> by <a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/nduran\">nduran<\/a><\/span> <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>No dobra, ka\u017cdy, nawet mniej pilny obserwator tego bloga, wie, \u017ce kupili mnie sprowadzeniem do Polski duetu Natural Snow Buildings &#8211; i jeszcze do tego Leylanda Kirby&#8217;ego. Znajomego redaktora H. kupili, jak s\u0105dz\u0119, zaproszeniem duetu Chris &#038; Cosey. Podejrzewam, \u017ce innych ten festiwal kupi\u0142 czym\u015b z jeszcze zupe\u0142nie innej p\u00f3\u0142ki. Bo krakowski Unsound, kt\u00f3ry trwa [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,12,120,7,435],"tags":[220,765,108,764],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1649"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1649"}],"version-history":[{"count":13,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1649\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1658,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1649\/revisions\/1658"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1649"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1649"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1649"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}