
{"id":16548,"date":"2018-02-20T08:46:23","date_gmt":"2018-02-20T07:46:23","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=16548"},"modified":"2018-02-20T08:49:42","modified_gmt":"2018-02-20T07:49:42","slug":"pantera-lamara-jako-stracona-szansa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/02\/20\/pantera-lamara-jako-stracona-szansa\/","title":{"rendered":"Pantera Lamara jako stracona szansa"},"content":{"rendered":"<p><em>W komputerach jest za ma\u0142o Afryki<\/em> &#8211; brzmi s\u0142ynna uwaga Briana Eno. Warto j\u0105 sobie przypomnie\u0107 w kontek\u015bcie <em>Czarnej Pantery<\/em>. To film o pewnych s\u0142abo\u015bciach fabularnych &#8211; jak to historie o superbohaterach &#8211; ale zdumiewaj\u0105cy estetycznie. <strong>Kendrick Lamar<\/strong> nagra\u0142 do niego bardzo przyzwoit\u0105 p\u0142yt\u0119, kt\u00f3ra jest jego wariacj\u0105 na temat tej historii. Dla siebie wzajemnie te dwa byty pozostaj\u0105 jednak w znacznej mierze tylko reklam\u00f3wkami. \u015awiaty filmu i sk\u0142adanki zebranej przez Lamara maj\u0105 niewielk\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wsp\u00f3ln\u0105. Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce poczeka\u0142em z werdyktem na premier\u0119 filmu, bo wida\u0107 tu dobrze, \u017ce o ile <em>Czarna Pantera<\/em> zawiera ca\u0142kiem du\u017co Afryki w Afryce, Lamar nie wykorzysta\u0142 szansy, by na powa\u017cnie si\u0119 do muzyki afryka\u0144skiej odnie\u015b\u0107.<!--more--><\/p>\n<p>Film, jak przysta\u0142o na wsp\u00f3\u0142czesne superprodukcje Marvela, te\u017c jest wypolerowany i wyrenderowany w komputerze, ma\u0142o tu miejsca na afryka\u0144ski realizm. Ale prezentuje wizj\u0119 ciekaw\u0105, nawi\u0105zuj\u0105c\u0105 w imponuj\u0105cy spos\u00f3b do afrofuturyzmu, czyli idei wyprowadzenia czarnej rasy w technologiczn\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107 &#8211; mamy oto zagubione, a raczej ukryte afryka\u0144skie kr\u00f3lestwo \u017cyj\u0105ce w hi-techu, o jakim si\u0119 Zachodowi nie \u015bni\u0142o, ale zarazem w starej, tradycyjnej, plemiennej (z elementami feudalizmu) strukturze spo\u0142ecznej. Czyli klasyczne <em>ancient to the future<\/em>. Mamy te\u017c wcale nieoczywisty i zaskakuj\u0105co ma\u0142o czarno-bia\u0142y konflikt mi\u0119dzy polityk\u0105 zamkni\u0119cia i kontynuacji a otwarcia i ekspansji tej czarnej pot\u0119gi zbudowanej na z\u0142o\u017cach vibranium. Do tego du\u017co efektownych walk plemiennych, rytua\u0142\u00f3w i fantastycznie zaprojektowane kostiumy.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/JQbjS0_ZfJ0\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Towarzyszy temu muzyka &#8211; jak dobrze wiemy &#8211; stworzona w\u0142a\u015bnie pod kuratorsk\u0105 opiek\u0105 Kendricka Lamara. Z r\u00f3wnie fantastycznym co te stroje doborem go\u015bci. Od hiphopowych &#8211; poza samym Lamarem cho\u0107by Vince Staples i Jay Rock &#8211; przez R&#038;B w wykonaniu duetu Lamar-SZA (\u015bwietne <em>All the Stars<\/em>) albo gwiazdorski team Anderson.Paak\/James Blake (niez\u0142e <em>Bloody Waters<\/em>), po po\u015bcielowy pop The Weeknd (tu ju\u017c nu\u017c\u0105ce przy trzecim ods\u0142uchu <em>Pray for Me<\/em>). S\u0105 drobne afryka\u0144skie akcenty w postaci po\u0142udniowoafryka\u0144skich wykonawc\u00f3w zaproszonych tu na kr\u00f3tkie i, niestety, ma\u0142o znacz\u0105ce wyst\u0119py: Babes Wodumo, Saudi, Yugen Blakrok&#8230; (szerzej <a href=\"http:\/\/www.vulture.com\/2018\/02\/a-guide-to-black-panther-soundtracks-south-african-artists.html\">opisuje ich &#8222;Vulture&#8221;<\/a>) \u015awietnie, cho\u0107 by\u0142oby milej, gdyby kt\u00f3remukolwiek pozwolono przeci\u0105gn\u0105\u0107 ca\u0142o\u015b\u0107 muzycznie z bezpiecznych rejon\u00f3w wymierzonych w pierwsze miejsce listy &#8222;Billboardu&#8221; (kt\u00f3re uda\u0142o si\u0119 osi\u0105gn\u0105\u0107 w tygodniu debiutu) nieco dalej w swoj\u0105 stron\u0119. Skomplikowa\u0107 rytmy udaje si\u0119 w <em>Opps<\/em> i <em>Bloody Waters<\/em>, ca\u0142o\u015b\u0107 pozostaje jednak do szpiku ko\u015bci ameryka\u0144ska. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/v2gYaKdIhGA\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Muzyk\u0119 ze zbioru Lamara s\u0142yszymy podczas projekcji we fragmentach. Wi\u0119cej ornamentyki afryka\u0144skiej &#8211; cho\u0107 unurzanej w patetyzmie &#8211; przynosi towarzysz\u0105ca nam podczas ca\u0142ej projekcji oryginalna muzyka filmowa Ludwiga G\u00f6ranssona z Bab\u0105 Maalem \u015bpiewaj\u0105cym g\u0142\u00f3wny temat, a jeszcze wi\u0119cej &#8211; kilkoro wykonawc\u00f3w, kt\u00f3rych utwory (ju\u017c spoza p\u0142yty <em>Black Panther<\/em> Lamara) brzmi\u0105 podczas filmu, gdy kamera schodzi z poziomu CGI, by pokaza\u0107 nam fragment &#8222;prawdziwej&#8221; Afryki (kt\u00f3r\u0105 cz\u0119\u015bciowo gra tu Argentyna). Czyli Idrissa Soumaoro &#8211; malijski nauczyciel Amadou &#038; Mariam &#8211; z towarzyszeniem Ali Farka Tourego, a do tego mniej tradycyjni Bhizer i Busiswa w utworze <em>Gobisiqolo<\/em>, kt\u00f3ry by\u0142by jednym z ja\u015bniejszych moment\u00f3w kompilacji, gdyby wykorzysta\u0142 ten utw\u00f3r Lamar. No i wreszcie zn\u00f3w Babes Wodumo, gwiazda gqom, po\u0142udniowoafryka\u0144skiej odmiany house&#8217;u, kt\u00f3ra sama brzmi w\u0142a\u015bciwie tak, jak m\u00f3g\u0142by brzmie\u0107 ca\u0142y ten soundtrack &#8211; z tradycji wyprowadza nowoczesno\u015b\u0107, robi\u0105c wra\u017cenie bardziej futurystyczne ni\u017c wy\u015bwiechtane trapy. Jest jeszcze <em>Hangover<\/em> nagrany przez znanego z <em>Gangnam Style<\/em> Psy (tu ze Snoop Doggiem), utw\u00f3r, kt\u00f3ry pe\u0142ni wa\u017cn\u0105 rol\u0119 w epizodzie po\u0142udniowokorea\u0144skim. Jego te\u017c nie ma na p\u0142ytach, ale to ju\u017c inna para kaloszy. Wszystko to w ka\u017cdym razie zostaje w g\u0142owie po projekcji.  <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/kvRVHim8YkA\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Lamar \u015bwietnie wype\u0142ni\u0142 misj\u0119 tw\u00f3rcy przebojowego zestawu, kt\u00f3ry skutecznie przyci\u0105gnie uwag\u0119 do filmu, wchodz\u0105c z nim w synergiczn\u0105 reakcj\u0119 marketingow\u0105 i spodoba si\u0119 (bia\u0142ym zapewne) ksi\u0119gowym Marvela. Ale nie pomy\u015bla\u0142 o innej roli, by\u0107 mo\u017ce bardziej godnej swojego statusu &#8211; tw\u00f3rcy zbli\u017caj\u0105cego ludziom na Zachodzie afryka\u0144sk\u0105 muzyk\u0119 i odkrywaj\u0105cego j\u0105 dla siebie. P\u0142yta <em>Black Panther the Album<\/em> mog\u0142a by\u0107 czym\u015b takim jak zairskie koncerty przygotowane przez Hugh Masekel\u0119 z Jamesem Brownem na plakacie, albo nawet bia\u0142a wycieczka Paula Simona do RPA czy s\u0142ynna eskapada Briana Jonesa do Maroka. Pr\u00f3ba nie zosta\u0142a jednak podj\u0119ta. W pewnym stopniu p\u0142yta stworzona pod kuratorsk\u0105 opiek\u0105 Kendricka nie wpisuje si\u0119 wi\u0119c w filmie w narracj\u0119 o Wakandzie jako afryka\u0144skiej pot\u0119dze dumnej ze swojej tradycji &#8211; robi z niej, cho\u0107by niechc\u0105cy, kraj skolonizowany kulturowo przez Ameryk\u0119. To zreszt\u0105 paradoks ca\u0142ej tej superprodukcji i niew\u0105tpliwie jej s\u0142aba strona, kt\u00f3ra zagorza\u0142ym wielbicielom czarnej kultury mo\u017ce nieco utrudnia\u0107 odbi\u00f3r.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/hlkybvVEQ4g\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>W sumie soundtrack ma a\u017c trzy elementy, warto je sobie na koniec przypomnie\u0107: kompilacyjny album pod kuratorsk\u0105 opiek\u0105 Lamara, oryginaln\u0105 muzyk\u0119 do filmu autorstwa G\u00f6ranssona, kt\u00f3ry jako wsp\u00f3\u0142pracownik Childish Gambino stara si\u0119 po\u0142\u0105czy\u0107 atrakcyjno\u015b\u0107 dla hiphopowej publiki z wykorzystaniem perkusyjnych brzmie\u0144 Afryki, no i trzeci zestaw &#8211; z\u0142o\u017cony z innych wykorzystanych utwor\u00f3w, w tym rdzennie afryka\u0144skich. Zastan\u00f3wcie si\u0119 jednak, komu tu tak naprawd\u0119 zale\u017cy na Afryce i zgadnijcie, kt\u00f3rego z trzech powy\u017cszych zestaw\u00f3w nie dostaniecie &#8211; przynajmniej na razie &#8211; na \u017cadnej p\u0142ycie.  <\/p>\n<p>Warto pos\u0142ucha\u0107 Lamara, fani hip-hopu i nowoczesnego R&#038;B znajd\u0105 tu co\u015b dla siebie, ale akurat ten album artysty do historii nie przejdzie. Dlaczego? Tu musz\u0119 wr\u00f3ci\u0107 do uwagi Eno: za ma\u0142o Afryki.<\/p>\n<p><strong>R\u00d3\u017bNI WYKONAWCY <em>Black Panther the Album. Music From and Inspired By the Film<\/em><\/strong>, Top Dawg 2018, <strong>6\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/XrM2NmHt9Q8\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W komputerach jest za ma\u0142o Afryki &#8211; brzmi s\u0142ynna uwaga Briana Eno. Warto j\u0105 sobie przypomnie\u0107 w kontek\u015bcie Czarnej Pantery. To film o pewnych s\u0142abo\u015bciach fabularnych &#8211; jak to historie o superbohaterach &#8211; ale zdumiewaj\u0105cy estetycznie. Kendrick Lamar nagra\u0142 do niego bardzo przyzwoit\u0105 p\u0142yt\u0119, kt\u00f3ra jest jego wariacj\u0105 na temat tej historii. Dla siebie wzajemnie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":16553,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,3,312,120,3219,1059],"tags":[3294,3293,3295,1219],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16548"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16548"}],"version-history":[{"count":17,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16548\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16574,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16548\/revisions\/16574"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/16553"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16548"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16548"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16548"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}