
{"id":16653,"date":"2018-02-27T08:42:18","date_gmt":"2018-02-27T07:42:18","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=16653"},"modified":"2018-02-27T10:04:23","modified_gmt":"2018-02-27T09:04:23","slug":"kto-to-slyszal","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/02\/27\/kto-to-slyszal\/","title":{"rendered":"Kto to s\u0142ysza\u0142?!"},"content":{"rendered":"<p>Po pierwsze, kto to s\u0142ysza\u0142, \u017ceby w 2018 roku gra\u0107 jeszcze Ethio-jazz, t\u0119 dziwn\u0105, pokryt\u0105 kurzem historii lokaln\u0105 odmian\u0119 jazzu, kt\u00f3ra zdobywa\u0142a popularno\u015b\u0107 w Addis Abebie w latach 60. i 70. Gdyby nie francuski muzykolog Francis Falceto, a p\u00f3\u017aniej ameryka\u0144ski re\u017cyser Jim Jarmusch (i jego <em>Broken Flowers<\/em>), nie by\u0142oby dzi\u015b mowy o powrocie etiopskiej muzyki tamtej epoki, kt\u00f3r\u0105 swego czasu <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/1687120,1,polsko-etiopska-przyjazn-w-jazzowych-rytmach.read\">opisywa\u0142 w tek\u015bcie dla &#8222;Polityki&#8221; Jakub Knera<\/a>. Przynajmniej nie w tym nat\u0119\u017ceniu. Po drugie, kto to s\u0142ysza\u0142, by z jedn\u0105 z wa\u017cniejszych postaci gatunku, klawiszowcem Hailu Mergi\u0105 &#8211; kt\u00f3ry kiedy\u015b grywa\u0142 z najwa\u017cniejszymi postaciami Ethio-jazzu, Mulatu Astatke czy Mahmoudem Ahmedem &#8211; teraz gra\u0142 Australijczyk z improwizuj\u0105cego The Necks (graj\u0105 w marcu w Warszawie, o dziwo <a href=\"https:\/\/www.bilety24.pl\/koncert\/australijskie-trio-the-necks-w-polskim-radiu-38881?id=188632\">s\u0105 jeszcze bilety<\/a>) i obie\u017cy\u015bwiat Mike Majkowski graj\u0105cy na co dzie\u0144 w polskim Lotto. Po trzecie &#8211; kto to s\u0142ysza\u0142, m\u00f3wi dzi\u015b, \u017ce znakomite. <!--more--><\/p>\n<p>Chodzi o nowy album Hailu Mergii, wydany przez Awesome Tapes From Africa, wcze\u015bniej przypominaj\u0105c\u0105 archiwalne nagrania Etiopczyka, a nagrany w sk\u0142adzie, kt\u00f3ry jeszcze niedawno opisywano bodaj jako Hailu Mergia Trio (obaj grali te\u017c podczas nieco inaczej brzmi\u0105cej <a href=\"https:\/\/hailumergia.bandcamp.com\/album\/yegle-nesh-hailu\">sesji dla Philophonu<\/a>). Sam nestor etiopskiego grania pos\u0142uguje si\u0119 tu ca\u0142\u0105 gam\u0105 barw rhodesa, fortepianu, organ\u00f3w, akordeonu i syntezatora. Chwal\u0105 w r\u00f3\u017cnych miejscach &#8211; cho\u0107by <a href=\"https:\/\/pitchfork.com\/reviews\/albums\/hailu-mergia-lala-belu\/\">tutaj<\/a> &#8211; Mergi\u0119, kt\u00f3rego g\u0119sty styl &#8211; cz\u0119sto ka\u017c\u0105cy mu kre\u015bli\u0107 ten sam motyw melodyczny w mn\u00f3stwie wariant\u00f3w &#8211; pozostaje natychmiastowym \u0142\u0105cznikiem ze \u015bwiatem dawnego Ethio-jazzu. Ale za ma\u0142o pisze si\u0119 o jego partnerach. A z tym wi\u0105\u017ce si\u0119 troch\u0119 niespodzianek &#8211; bo kto to s\u0142ysza\u0142, \u017ceby nobliwego Mergi\u0119 wyprowadza\u0107 w stron\u0119 krzy\u017c\u00f3wki swingu z rockiem psychodelicznym, jak to mamy w finale <em>Tizity<\/em>? Zar\u00f3wno Buck, jak i Majkowski, zrywaj\u0105 si\u0119 tu niepostrze\u017cenie &#8211; gdzie\u015b podczas nerwowej sol\u00f3wki tego drugiego &#8211; z uwi\u0119zi etiopskiego groove&#8217;u. Tego pos\u0142ucha\u0107 trzeba, nawet je\u015bli kto\u015b zjad\u0142 z\u0119by na muzycznej etiopszczy\u017anie.<\/p>\n<p>Buck i Majkowski graj\u0105 tu od pocz\u0105tku do ko\u0144ca &#8211; pomijaj\u0105c fortepianowe <em>Yefikir Engurguro<\/em> &#8211; nieco mocniej ni\u017c afryka\u0144scy muzycy, ale co istotne nie pr\u00f3buj\u0105 si\u0119 w nich wciela\u0107, nie staraj\u0105 si\u0119 udawa\u0107 kogo\u015b, kim nie s\u0105. Zarazem jednak towarzysz\u0105 liderowi. Buck (kt\u00f3rego zmiennikiem bywa na \u017cywo <a href=\"https:\/\/youtu.be\/v41Jf7KWirU\">Pawe\u0142 Szpura<\/a>) wydaje si\u0119 tu wyj\u0105tkowo pow\u015bci\u0105gliwy &#8211; bodaj tylko w <em>Gum Gum<\/em> poszerza palet\u0119 brzmie\u0144, wychodz\u0105c \u015bmielej poza standardowy zestaw perkusyjny. Majkowski te\u017c rzadko si\u0119ga po techniki, kt\u00f3re znamy z album\u00f3w Lotto, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o przetwarzaniu barwy kontrabasu, kt\u00f3re tak dobrze wychodzi mu na albumach solowych. Obaj ze swoj\u0105 \u017celazn\u0105 dyscyplin\u0105 i wr\u0119cz knajpianym &#8211; je\u015bli ocenia\u0107 to w europejskich kategoriach &#8211; leniwym swingiem s\u0105 tu jak kameleony. Rzecz jest zupe\u0142nie inna ni\u017c to, z czego ich znamy. Ale zarazem wszystko si\u0119 zgadza. Kameleony, podobnie jak jazzmani, wyst\u0119puj\u0105 mi\u0119dzy innymi w Etiopii. Ludzie podobno pochodz\u0105 gdzie\u015b z Etiopii, albo przynajmniej z okolic. Przyst\u0119pny i pogodny album<em> Lala Belu<\/em> ka\u017ce nam my\u015ble\u0107, \u017ce nie odjechali\u015bmy szczeg\u00f3lnie daleko.<\/p>\n<p><strong>HAILU MERGIA <em>Lala Belu<\/em><\/strong>, Awesome Tapes From Africa 2018,<strong> 7-8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=207919215\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" width=\"300\" height=\"150\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/hailumergia.bandcamp.com\/album\/lala-belu\">Lala Belu by Hailu Mergia<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po pierwsze, kto to s\u0142ysza\u0142, \u017ceby w 2018 roku gra\u0107 jeszcze Ethio-jazz, t\u0119 dziwn\u0105, pokryt\u0105 kurzem historii lokaln\u0105 odmian\u0119 jazzu, kt\u00f3ra zdobywa\u0142a popularno\u015b\u0107 w Addis Abebie w latach 60. i 70. Gdyby nie francuski muzykolog Francis Falceto, a p\u00f3\u017aniej ameryka\u0144ski re\u017cyser Jim Jarmusch (i jego Broken Flowers), nie by\u0142oby dzi\u015b mowy o powrocie etiopskiej muzyki [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":16658,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,312,120,7,3219,106],"tags":[2000,1159,1143],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16653"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16653"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16653\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16666,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16653\/revisions\/16666"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/16658"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16653"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16653"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16653"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}