
{"id":16821,"date":"2018-03-13T08:59:03","date_gmt":"2018-03-13T07:59:03","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=16821"},"modified":"2018-03-17T18:02:17","modified_gmt":"2018-03-17T17:02:17","slug":"skoczno-mroczno-i-odpoczno-lista-21","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/03\/13\/skoczno-mroczno-i-odpoczno-lista-21\/","title":{"rendered":"Skoczno, mroczno i Odpoczno (lista 21)"},"content":{"rendered":"<p>Trzeba pisa\u0107, pracowa\u0107, bo bez pracy cz\u0142owiek nigdy nie zarobi na t\u0119 kart\u0119 kredytow\u0105, kt\u00f3rej posiadacz w przedsprzeda\u017cy mo\u017ce kupi\u0107 &#8211; na kredyt &#8211; bilet na koncert Beyonce i Jaya-Z nieco szybciej od posiadaczy innych kart kredytowych. I b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 ten bilet zdoby\u0107 chwil\u0119 po klientach Tidala, serwisu, kt\u00f3ry potrzebuje \u015bwie\u017cej krwi, bo ma podobno olbrzymie problemy z p\u0142ynno\u015bci\u0105 i rozrastaniem si\u0119. Strona g\u0142\u00f3wna Tidala chwilowo reklamuje koncert, chcia\u0142bym wierzy\u0107, \u017ce ten ostatni zarabia na serwis, ale jako\u015b nie bardzo mi si\u0119 to udaje &#8211; obawiam si\u0119, \u017ce, jak to bywa w interesach, pierwszym beneficjentem ca\u0142ej akcji jest Jay-Z, a drugim &#8211; jego ma\u0142\u017conka. Wyst\u0119p ju\u017c 30 czerwca na Stadionie Narodowym, kt\u00f3ry &#8211; jako sala koncertowa oferuj\u0105ca g\u0142\u00f3wnie dobre warunki wizualne &#8211; mo\u017ce si\u0119 okaza\u0107 jednym z najbardziej statusowych obiekt\u00f3w, na kt\u00f3rych pierwsza para muzycznej Ameryki si\u0119 pojawi. Czas oczekiwania na otwarcie sprzeda\u017cy bilet\u00f3w (wi\u0119cej o statusowych biletach na wielkie imprezy ju\u017c jutro w &#8222;Polityce&#8221;) mo\u017cna sobie wype\u0142ni\u0107, za darmo, s\u0142uchaniem utwor\u00f3w z poni\u017cszej listy.<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/1_sT6kw6aRk\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe>  <\/p>\n<p><strong>DAVID BYRNE <em>American Utopia<\/em><\/strong>, Todomundo\/Nonesuch 2018, <strong>7\/10<\/strong> Zaskakuj\u0105co udana p\u0142yta Byrne&#8217;a po latach do\u015b\u0107 chudych. Wchodzi wprawdzie w aurze g\u0142upiego do\u015b\u0107 zamieszania (artysta nagra\u0142 ten album w wy\u0142\u0105cznie m\u0119skim gronie, a po g\u0142osach krytyki przeprosi\u0142 za brak kobiet w sk\u0142adzie &#8211; kto w takim razie przeprosi za The Beatles?), ale zaspokoi potrzeby i fan\u00f3w jego solowych album\u00f3w sprzed lat, i fan\u00f3w Talking Heads. Du\u017co elektronicznych brzmie\u0144, ale rytmika wci\u0105\u017c inspirowana latynoskimi podzia\u0142ami &#8211; cho\u0107by w <em>Every Day Is a Miracle<\/em> (<em>4&#8217;46&#8221;<\/em>), nowym klasyku, kt\u00f3ry pewnie b\u0119dzie mo\u017cna us\u0142ysze\u0107 &#8211; i po\u015bpiewa\u0107 z Byrne&#8217;em &#8211; na Open&#8217;erze. Do moich ulubionych fragment\u00f3w nale\u017c\u0105 te\u017c <em>Doing the Right Thing <\/em>z delikatn\u0105 pulsacj\u0105 samby, a p\u00f3\u017aniej mocnym wej\u015bciem syntezator\u00f3w, a wreszcie <em>Everybody&#8217;s Coming to My House<\/em> z utrzyman\u0105 w stylu Moondoga parti\u0105 saksofonu w intro i blisk\u0105 stylistyki Talking Heads rytmik\u0105 i aran\u017cacj\u0105 w dalszej cz\u0119\u015bci. Ca\u0142o\u015b\u0107 na szcz\u0119\u015bcie nie ma &#8211; wbrew obawom wynikaj\u0105cym z tytu\u0142u &#8211; charakteru jakiego\u015b concept albumu. Bo operetce i musicalu w wykonaniu Byrne&#8217;a mam ju\u017c do\u015b\u0107 monotematycznych koncepcji, mia\u0142em ochot\u0119 na zgrabne piosenki i te dosta\u0142em.<br \/>\n[tu by\u0142a drobna zmiana &#8211; z nieznanych mi powod\u00f3w Byrne usun\u0105\u0142 swoj\u0105 p\u0142yt\u0119 z Bandcampa]<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3532939006\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/track=2668975566\/transparent=true\/\" width=\"300\" height=\"150\" seamless=\"\"><a href=\"http:\/\/torpur.bandcamp.com\/album\/split-w-mchy-i-porosty\">SPLIT W\/ MCHY I POROSTY by TORPUR<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>TORPUR \/ MCHY I POROSTY <em>split<\/em><\/strong>, Torpur 2018, <strong>6\/10<\/strong> \u0141ojenie krakowskiej &#8222;goblinpunkowej&#8221; (jak si\u0119 podpisuj\u0105) grupy <strong>Torpur <\/strong>to niezbyt oczywisty kontekst dla <strong>Mch\u00f3w i Porost\u00f3w <\/strong>Bartosza Zask\u00f3rskiego, ale dotychczasowy autor kola\u017cowych, sennych i surrealistycznych opowie\u015bci d\u017awi\u0119kowych zrobi\u0142 krok w kierunku mocniejszej, gara\u017cowo-punkowej estetyki. Niby dalej witaj\u0105 nas lektorskie sample wokalne w rodzaju tego z<em> Zakopmy si\u0119 w ziemi, b\u0105d\u017amy glizdami<\/em> (<em>2&#8217;33&#8221;<\/em>), ale muzyka jest bardziej agresywna i zrealizowana w konwencji domowej produkcji punka kola\u017cowo klejonego na kasprzaku albo innym amatorskim przeno\u015bnym magnetofonie. Sytuacj\u0119 wyja\u015bnia informacja o tym, \u017ce Zask\u00f3rski t\u0119 muzyk\u0119 produkowa\u0142 jeszcze w latach 2012-2013 pod szyldem Glizdy Glizdy Audio. Czyli nie tyle zrobi\u0142 krok w tym kierunku, co z tego wyszed\u0142. Jako ekscz\u0142onek formacji Psuj Nerwy, chwilowo skoncentrowany na dzia\u0142alno\u015bci dziennikarsko-popularyzatorskiej, serdecznie pozdrawiam.<\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1822728762\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/track=1404489693\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/sopharela.bandcamp.com\/album\/clean\">Clean by soccer mommy<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>SOCCER MOMMY <em>Clean<\/em><\/strong>, Fat Possum 2018, <strong>6\/10 <\/strong>Debiut Sophie Allison jako <strong>Soccer Mommy <\/strong>jest jak zwyci\u0119ski film oscarowy &#8211; ju\u017c to znacie, wiecie, co b\u0119dzie dalej i w\u0142a\u015bciwie wystarczy\u0142aby ta recenzja w gazecie, kt\u00f3r\u0105 przeczytali\u015bcie kilka tygodni wcze\u015bniej. Ju\u017c gdzie\u015b by\u0142y i te emocje, i te pomys\u0142y, i ten typ \u015bpiewania. Jak na debiut to niedobrze. Ale je\u015bli o tym zapomnimy, to trzeba przyzna\u0107, \u017ce w obr\u0119bie pewnej estetyki &#8211; taka alternatywa z okolic p\u00f3\u017anego MTV, rocznik 1995 &#8211; by\u0142oby to w satysfakcjonuj\u0105ce. Tym bardziej, \u017ce melodii tu nie brakuje. W tekstach mi\u0142o\u015b\u0107, zazdro\u015b\u0107, wykorzystywanie przewagi, kompleksy, a <em>Scorpio Rising<\/em> (<em>4&#8217;43&#8221;<\/em>) jest jednym z tych najlepszych moment\u00f3w, tu\u017c przed chwalonym <em>Windflowers<\/em>. I proponowa\u0142bym tego akurat nie s\u0142ucha\u0107 na Spotify &#8211; nie wiem, jaka wersja posz\u0142a do innych serwis\u00f3w streamingowych, ale od tej krew p\u0142ynie z uszu.<\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2752553492\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/track=2972298569\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/napeyes.bandcamp.com\/album\/im-bad-now\">I&#39;m Bad Now by Nap Eyes<\/a><\/iframe><br \/>\n<strong><br \/>\nNAP EYES <em>I&#8217;m Bad Now<\/em><\/strong>, Paradise of Bachelors 2018, <strong>6-7\/10<\/strong> W nawi\u0105zaniach, o kt\u00f3rych teraz napisz\u0119, jest to niew\u0105tpliwie najlepsza p\u0142yta, jak\u0105 mo\u017cna sobie wyobrazi\u0107: wokalnie Lou Reed, gitarowo troch\u0119 bardziej Neil Young wymieszany z The Modern Lovers, w stosunku do \u015bwiata troch\u0119 Billa Calahana, w tekstach nawi\u0105zania do Olafa Stapledona, Jorge Luisa Borgesa i Sokratesa. Kanadyjski zesp\u00f3\u0142 <strong>Nap Eyes<\/strong> nie\u017ale stylizuje swoje nagrania (czego dowodem za\u0142\u0105czone <em>Judgement <\/em>&#8211; <em>4&#8217;15&#8221; <\/em>&#8211; bardzo przypominaj\u0105ce utwory The Velvet Underground), a ich lider Nigel Chapman to niew\u0105tpliwy intelektualista dzisiejszego rocka. Tyle \u017ce jako\u015b nie podzielam zachwyt\u00f3w prasy muzycznej nad jego stylem wokalnym.    <\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1539656772\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/track=2687328810\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/natbirchalljazzman.bandcamp.com\/album\/cosmic-language\">Cosmic Language by Nat Birchall<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>NAT BIRCHALL <em>Cosmic Language<\/em><\/strong>, Jazzman 2018,<strong> 7-8\/10<\/strong> Nie ma ta p\u0142yta wiele wsp\u00f3lnego z <em>Nowym pocz\u0105tkiem<\/em> albo <em>Bliskimi spotkaniami trzeciego stopnia<\/em>, gdzie dochodzi do pr\u00f3b odtworzenia kosmicznego j\u0119zyka. Kto zna Brytyjczyka <strong>Nata Birchalla<\/strong>, ten wie, \u017ce to niegdysiejszy saksofonista reggae nawr\u00f3cony na uniwersaln\u0105 religi\u0119 spiritual jazzu, tutaj &#8211; po wielu albumach kr\u0105\u017c\u0105cych gdzie\u015b w okolicach p\u00f3\u017anego Coltrane&#8217;a, zupe\u0142nie otwarcie nawi\u0105zuje do muzyki Alice Coltrane. Brakuje w\u0142a\u015bciwie tylko tej ostatniej, jako pianistki. Jest bogaty, rozedrgany podk\u0142ad perkusyjny, s\u0105 uduchowione drony harmonium, kontrabas, no i partie 60-letniego lidera, kt\u00f3ry klas\u0119 jako instrumentalista osi\u0105gn\u0105\u0142 w wieku, jakiego Coltrane nie do\u017cy\u0142. W muzyce (wybra\u0142em <em>Humility &#8211; 8&#8217;50&#8221;<\/em>) jest spok\u00f3j, pewno\u015b\u0107, otwarto\u015b\u0107, medytacja, pogodzenie si\u0119 ze \u015bwiatem. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"100%\" height=\"300\" scrolling=\"no\" frameborder=\"no\" allow=\"autoplay\" src=\"https:\/\/w.soundcloud.com\/player\/?url=https%3A\/\/api.soundcloud.com\/tracks\/349444661&#038;color=%23ff5500&#038;auto_play=false&#038;hide_related=false&#038;show_comments=true&#038;show_user=true&#038;show_reposts=false&#038;show_teaser=true&#038;visual=true\"><\/iframe><br \/>\n<strong><br \/>\nTY <em>A Work of Heart<\/em><\/strong>, Jazz re:freshed 2018, <strong>7\/10<\/strong> Pod serduszkow\u0105, walentynkow\u0105 ok\u0142adk\u0105 troch\u0119 ju\u017c zapomnianego brytyjskiego rapera ukrywa si\u0119 bardzo udana p\u0142yta. Mo\u017ce jestem ska\u017cony sentymentem, bo <strong>Ty<\/strong> symbolizowa\u0142 dla mnie wiele lat temu progresywne my\u015blenie o rapie na Wyspach, a dzi\u015b sporo si\u0119 w produkcji zmieni\u0142o, ale nie da mu si\u0119 odm\u00f3wi\u0107 otwarto\u015bci, cho\u0107by na karaibskie wp\u0142ywy, jego rytmice &#8211; bujania, a melodiom syntezatorowym i partiom basu, kt\u00f3re od dawna s\u0105 wizyt\u00f3wk\u0105  &#8211; t\u0142ustego brzmienia. <em>A Work of Heart<\/em> to dopracowana p\u0142yta, kt\u00f3ra nie ko\u0144czy si\u0119 po trzech singlach, ale <em>Somehow Somewhere Someway<\/em> (<em>4&#8217;37&#8221;<\/em>) nagrany z udzia\u0142em Umara Bin Hassana (z The Last Poets) powinien skutecznie zach\u0119ci\u0107 do jej przes\u0142uchania. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/nS669WXNjSY\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><br \/>\n<strong><br \/>\nODPOCZNO <em>Odpoczno<\/em><\/strong>, Audio Cave 2018, <strong>7-8\/10 <\/strong>Z debiutanckiej p\u0142yty <strong>Odpoczna<\/strong> wzi\u0105\u0142em, co by\u0142o. St\u0105d akurat <em>Kowboj w kalinie<\/em> (<em>3&#8217;19&#8221;<\/em>) &#8211; kr\u00f3ciutki utw\u00f3r otwieraj\u0105cy ca\u0142\u0105 p\u0142yt\u0119. Ma w sobie t\u0119 sam\u0105 \u017cywio\u0142owo\u015b\u0107, jak\u0105 skrzy si\u0119 ca\u0142y ten album zawieraj\u0105cy oberki z Opoczna (st\u0105d nazwa) opakowane w jazzowe i rockowe &#8211; z dominacj\u0105 nerwowego math rocka. Na gitarze Marek K\u0105dziela maj\u0105cy tu taki sw\u00f3j moment Rogi\u0144skiego &#8211; przy wszystkich proporcjach, bo zostaje przy w\u0142asnym stylu, wykonuj\u0105c po prostu widowiskowy gest w stron\u0119 muzyki ludowej. Graj\u0105cy na skrzypcach Marcin Lorenc i \u015bpiewaj\u0105ca oraz graj\u0105ca na basach Joanna Gancarczyk s\u0105 tu frakcj\u0105 nieco bli\u017csz\u0105 tradycji, a perkusista Piotr Gwadera pozwala sobie na bardzo szerokie obieganie tej\u017ce tradycji w swoich mocnych, rockowych partiach. Do\u0142\u0105cza do nich w utworze <em>Rapowy<\/em> na syntezatorze Pawe\u0142 Cie\u015blak, kt\u00f3ry wyprodukowa\u0142 t\u0119 niecodzienn\u0105 p\u0142yt\u0119, dobrze balansuj\u0105c\u0105 stare z nowym. Ten moment pokazuje, \u017ce mo\u017cna jeszcze dalej i jeszcze wi\u0119cej &#8211; ci\u0105gle bez na\u015bladowania trik\u00f3w bi\u0142gorajskiego <em>Piejo kury, piejo<\/em> Grzegorza z Ciechowa (chocia\u017c ma\u0142e mrugni\u0119cie okiem w jednym z tytu\u0142\u00f3w jest).  <\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1647520167\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/track=719996435\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/submotionorchestra.bandcamp.com\/album\/kites\">Kites by Submotion Orchestra<\/a><\/iframe><br \/>\n<strong><br \/>\nSUBMOTION ORCHESTRA <em>Kites<\/em><\/strong>, SMO 2018, <strong>6\/10<\/strong> Mistrzowie wszystkiego mi\u0119kkiego, \u0142\u0105cz\u0105cy smooth jazz ze smooth elektronik\u0105, z zaskakuj\u0105co gwarantowanym skutkiem, bo to ma\u0142o wstydliwa muzyka do odpoczywania. S\u0142odko momentami, szczeg\u00f3lnie w partiach wokalnych, ale ta p\u0142yta to lekcja budowania eleganckich aran\u017cacji w czasach komputer\u00f3w. W szczeg\u00f3lno\u015bci wybrany tu utw\u00f3r <em>Bridge<\/em> (<em>4&#8217;05&#8221;<\/em>) &#8211; tu s\u0142uchacze odpoczn\u0105 od Odpoczno. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Trzeba pisa\u0107, pracowa\u0107, bo bez pracy cz\u0142owiek nigdy nie zarobi na t\u0119 kart\u0119 kredytow\u0105, kt\u00f3rej posiadacz w przedsprzeda\u017cy mo\u017ce kupi\u0107 &#8211; na kredyt &#8211; bilet na koncert Beyonce i Jaya-Z nieco szybciej od posiadaczy innych kart kredytowych. I b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 ten bilet zdoby\u0107 chwil\u0119 po klientach Tidala, serwisu, kt\u00f3ry potrzebuje \u015bwie\u017cej krwi, bo ma podobno [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":16862,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,18,12,2834,3,312,120,2613,558,3219,4,1249,106],"tags":[1137,2712,3346,2193,2355,3345,3344,3336],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16821"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16821"}],"version-history":[{"count":20,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16821\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16869,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16821\/revisions\/16869"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/16862"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16821"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16821"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16821"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}