
{"id":16883,"date":"2018-03-16T11:31:54","date_gmt":"2018-03-16T10:31:54","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=16883"},"modified":"2018-03-16T12:00:26","modified_gmt":"2018-03-16T11:00:26","slug":"piatek-oceniam-w-skali-1-10","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/03\/16\/piatek-oceniam-w-skali-1-10\/","title":{"rendered":"Pi\u0105tek oceniam w skali 1-10"},"content":{"rendered":"<p>Nie uda\u0142o mi si\u0119 jeszcze wynale\u017a\u0107 wehiku\u0142u czasu, cho\u0107 maj\u0105 go w jednej z polskich redakcji (tej najmocniej obsadzonej pisarzami SF &#8211; \u017ce tak podpowiem), gdzie kilka dni temu ukaza\u0142o si\u0119 obszerne om\u00f3wienie i ocena serialu, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie kr\u0119ci Agnieszka Holland dla Netflixa. Tak, to w\u0142a\u015bnie chc\u0119 powiedzie\u0107, cho\u0107 brzmi niewiarygodnie: autor wiedzia\u0142, co zmontowa\u0142a i ud\u017awi\u0119kowi\u0142a re\u017cyserka, cho\u0107 dopiero trwaj\u0105 zdj\u0119cia (w ostatni weekend kr\u0119cili przy mojej ulicy, wi\u0119c wiem). W ka\u017cdym razie, \u017ce tak lekko zaspoiluj\u0119, rzecz &#8211; zdaniem podr\u00f3\u017cuj\u0105cego w czasie autora &#8211; <em>godzi w polsk\u0105 racj\u0119 stanu<\/em>. \u015amiem twierdzi\u0107, \u017ce gdybym sam mia\u0142 tak\u0105 maszynk\u0119, wykorzysta\u0142bym j\u0105 lepiej. Polecia\u0142bym do soboty lub niedzieli i na spokojnie pos\u0142ucha\u0142 wszystkich pi\u0105tkowych premier. A p\u00f3\u017aniej zd\u0105\u017cy\u0142 wr\u00f3ci\u0107 na \u015brod\u0119 po po\u0142udniu, \u017ceby spokojnie to wszystko opisa\u0107 przed pi\u0105tkiem rano. Niestety, aparat dosta\u0142 si\u0119 w r\u0119ce konkurencji, wi\u0119c trzeba zasuwa\u0107 od rana i opisa\u0107 z grubsza premierowy dzie\u0144, kt\u00f3ry mo\u017ce w niczyj\u0105 racj\u0119 nie godzi, ale r\u00f3\u017cne gusty musi pogodzi\u0107 z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105. Dzi\u015b b\u0119dzie mniej p\u0142yt ni\u017c przed tygodniem, chwilami nieco g\u0142\u0119biej, bo po \u0142ebkach si\u0119 nie godzi.<!--more--><\/p>\n<p>Na pocz\u0105tek powa\u017cne sprawy. Nieprzypadkowo nowy album <strong>MOUNT EERIE <\/strong>zaczyna si\u0119 od linijki <em>\u015apiewam dla ciebie, Genevi\u00e8ve<\/em>. <em><strong>Now Only<\/strong> <\/em>to kolejna p\u0142yta tak intymna, \u017ce czujemy si\u0119 intruzami, a w najlepszym razie podgl\u0105daczami czyich\u015b uczu\u0107 i na szybko sk\u0142adanych my\u015bli. Tyle \u017ce &#8211; mam takie wra\u017cenie &#8211; tym razem rzecz zosta\u0142a staranniej zaplanowana. Albo przynajmniej z wi\u0119ksz\u0105 staranno\u015bci\u0105 uformowana w zestaw utwor\u00f3w.<\/p>\n<p>\u015aledzenie tego, jak stopniowo Phil Elverum wychodzi z depresji po \u015bmierci chorej na raka trzustki \u017cony (zmar\u0142a w lipcu 2016 r.), to materia\u0142 g\u0142\u00f3wnie dla psycholog\u00f3w. Cho\u0107 nie tylko &#8211; od strony artystycznej najciekawsze jest dla mnie to, jak zaczyna si\u0119 na nowo interesowa\u0107 muzyk\u0105. Po do b\u00f3lu zgrzebnym zesz\u0142orocznym <em>A Crow Looked at Me<\/em> ta p\u0142yta wpuszcza do tego samego wn\u0119trza (akustyka rodzinnego domu jest tu zn\u00f3w pieczo\u0142owicie ogrywana) nieco wi\u0119cej barw r\u00f3\u017cnych instrument\u00f3w i wi\u0119cej pomys\u0142\u00f3w. Pojawia si\u0119 pierwszy cie\u0144 dystansu, razem z l\u017cejsz\u0105, mniej przygn\u0119biaj\u0105c\u0105 melodi\u0105: <em>Ludzie dostaj\u0105 raka i umieraj\u0105 \/ Ludzie s\u0105 potr\u0105cani przez ci\u0119\u017car\u00f3wki i umieraj\u0105<\/em> &#8211; \u015bpiewa Elverum w <em>Now Only<\/em>, cho\u0107 jednak wi\u0119ksza cz\u0119\u015b\u0107 p\u0142yty to smutne opowie\u015bci zwi\u0105zane z umieraniem, poch\u00f3wkiem i wspominaniem zmar\u0142ej. Cie\u0144 s\u0142owotoku Marka Kozelka unosi si\u0119 nad ameryka\u0144sk\u0105 muzyk\u0105 w ostatnich latach, a Mount Eerie wpisuje si\u0119 w ten s\u0142owotok w spos\u00f3b do\u015b\u0107 rozdzieraj\u0105cy, wi\u0119c cho\u0107 sp\u0119dzicie z t\u0105 p\u0142yt\u0105 emocjonalny pi\u0105tek, to ju\u017c nie pi\u0105teczek (a samoch\u00f3d jeszcze w tym wpisie wr\u00f3ci).<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/ul-gSdnQnlg\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>KR\u00d3L<\/strong> te\u017c nie u\u0142atwia \u017cycia &#8211; <em><strong>Przewijanie na podgl\u0105dzie<\/strong><\/em> to kolejny zestaw kr\u00f3tkich i jakby niedomkni\u0119tych piosenek, kt\u00f3re jak zwykle maj\u0105 w sobie co\u015b uwodz\u0105cego i kompletnie przy tym zwodz\u0105cego. Musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce zd\u0105\u017cy\u0142em si\u0119 ju\u017c bardzo oswoi\u0107 z nieco inn\u0105 konwencj\u0105 Kobiety z Wydm, gdy tymczasem B\u0142a\u017cej Kr\u00f3l na tej nowej p\u0142ycie solowej (miks: Emade, co by\u0107 mo\u017ce dodaje tu troch\u0119 finalnego b\u0142ysku) jest muzycznie bardziej p\u0142aski &#8211; to nie zarzut, to odnotowanie pewnej brzmieniowej warto\u015bci, bardzo retro &#8211; prostszy, bardziej oszcz\u0119dny, w paru momentach ta p\u0142yta spodoba si\u0119 tym z jego s\u0142uchaczy, kt\u00f3rzy t\u0119skni\u0105 za UL\/KR &#8211; cho\u0107by <em>Niemo\u017cliwe<\/em> jest takim sygna\u0142em &#8211; cho\u0107 i niespodzianki b\u0119d\u0105, np. <em>Spr\u00f3buj\u0119 <\/em>ze swoj\u0105 rytmik\u0105 Johnny&#8217;ego Casha przeniesionego w \u015bwiat automat\u00f3w perkusyjnych. Wi\u0119cej country, a ju\u017c na pewno pastelowego folku i mrocznej Americany, jest jednak na p\u0142ycie <strong>DANIELA SPALENIAKA<\/strong> <strong><em>Life Is Somewhere Else<\/em><\/strong>, kt\u00f3ra te\u017c ukazuje si\u0119 dzisiaj i mo\u017ce si\u0119 okaza\u0107 &#8211; z r\u00f3\u017cnych wzgl\u0119d\u00f3w &#8211; prze\u0142omowa dla \u0142odzianina. Z kilkorgiem go\u015bci (m.in. udzielaj\u0105ca si\u0119 tu wokalnie Kacha Kowalczyk) stworzy\u0142 album o bardzo intensywnym klimacie, nieco bardziej rozmyty brzmieniowo, impresyjny, ale intryguj\u0105cy &#8211; mnie przynajmniej spo\u015br\u00f3d tych dotychczasowych nagra\u0144 Spaleniaka przekonuje ten zestaw najbardziej. Podobnie rozmyte wydaje si\u0119 sk\u0105din\u0105d brzmienie nowego <strong>YO LA TENGO <em>There&#8217;s a Riot Going On<\/em><\/strong>, tyle \u017ce ten zesp\u00f3\u0142 darz\u0119 tak wielk\u0105 osobist\u0105 sympati\u0105 i tak du\u017co czasu sp\u0119dzi\u0142em ju\u017c, s\u0142uchaj\u0105c nowego materia\u0142u, \u017ce pewnie wkr\u00f3tce kilka s\u0142\u00f3w wi\u0119cej.    <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/Y7bx8yaPsTk\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Poza tym dzie\u0144 przebiega pod dyktando polskiego rapu. <strong>TEN TYP MES<\/strong> i jego capslockami tytu\u0142owany <em><em>RAPERSAMPLER<\/em><\/em> to p\u0142yta wywo\u0142ana najwyra\u017aniej emocjami typu bardzo osobistego &#8211; por\u00f3wnywalnymi chyba z tymi, kt\u00f3re O.S.T.R.-owi przynios\u0142y inspiracje na kilka ju\u017c p\u0142yt. Wszystko si\u0119 wyja\u015bnia w pierwszej linijce, wi\u0119c nie b\u0119d\u0119 zdradza\u0142. Ale p\u00f3\u017aniej te emocje Typ przetwarza jednak inaczej &#8211; jest to rozrywka z gwarantowan\u0105 mocn\u0105 linijk\u0105 w ka\u017cdym tek\u015bcie, cho\u0107 czasem s\u0105 to takie linijki, \u017ce nie zacytuj\u0119, a czasem takie, \u017ce z trudem si\u0119 przyznam (cho\u0107 przyznaj\u0119: ta o Marinie Ambramovi\u0107 nie wychodzi \u0142atwo z g\u0142owy). Czasem &#8211; to trzecia kategoria &#8211; takie, \u017ce nie \u0142api\u0119, o co dok\u0142adnie chodzi. I jeszcze czwarta kategoria &#8211; taka, \u017ce wszystko, ka\u017cda linijka si\u0119 udaje, jak w tek\u015bcie <em>Po t\u0119 tu<\/em>. Autor pozostaje, je\u015bli chodzi o ogarnianie \u017cycia kulturalnego w Polsce, kategori\u0105 sam dla siebie, na co wskazuj\u0105 rozrzucane tu odniesienia do r\u00f3\u017cnych bohater\u00f3w tego\u017c \u017cycia. Beaty s\u0105 w\u0142asne i niewiele mi w tej kwestii brakuje: czasem s\u0142ycha\u0107 zgrzebno\u015b\u0107, ale i bardzo du\u017cy stopie\u0144 u\u017cytkowo\u015bci, bo ka\u017cdy beat eksponuje tekst. No, mo\u017ce przesadzi\u0142 Ten Typ Mes z tymi zastrze\u017ceniami o nieu\u017cywaniu protez do \u015bpiewania &#8211; <em>a\u0142to tjuna<\/em> nie ma, ale szlachetniejszy wokoder to jednak obecny. Og\u00f3lnie ma ta p\u0142yta u mnie d\u0142ugi i ca\u0142kiem przyjemny przebieg s\u0142uchania w redakcji. \u015acisza\u0142em tylko parokrotnie na <em>Nie b\u0105d\u017a kurw\u0105<\/em>, kiedy kto\u015b wchodzi\u0142 do pokoju, \u017ceby czasem nie wzi\u0105\u0142 tego do siebie.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/mJw8SoD868k\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Na ok\u0142adce mamy Typa w limuzynie w \u015bniegu, s\u0105dz\u0105c po wy\u015bwietlaczu autobusu obok &#8211; na Bielanach. I to jest leitmotiv tego pi\u0105tku. Wprawdzie \u015bniegu chyba w ko\u0144cu nie b\u0119dzie, przynajmniej w centralnej Polsce, ale <strong>PRO8L3M <\/strong>now\u0105 p\u0142yt\u0119 <strong><em>Ground Zero Mixtape<\/em><\/strong> sprzedaje dwiema typowymi pojazdami polskiej drogowej husarii, czyli beemkami na \u015bniegu (<em>Auta na Allegro, kt\u00f3re musz\u0105 mi pozwoli\u0107 na przekroczenie 24 punkt\u00f3w<\/em> &#8211; \u017ce zacytuj\u0119 autor\u00f3w). Po pierwszym ods\u0142uchu wygl\u0105da mi na to, \u017ce ten nieco rwany mixtape to ostateczna pr\u00f3ba wyj\u015bcia w stron\u0119 empik\u00f3w w miejscowo\u015bciach r\u00f3\u017cnej wielko\u015bci i ostateczne rozwi\u0105zanie kwestii przysz\u0142otygodniowego OLiS-u, bez utraty dotychczasowych s\u0142uchaczy. Bo opowie\u015b\u0107 &#8211; co wnioskuj\u0119 ju\u017c po pierwszym kontakcie &#8211; w samych utworach brzmi na tyle mocno, by poruszy\u0107 i pogodzi\u0107 Polsk\u0119 A, B i C, a monologi, kt\u00f3rymi jest przerywana, ocieraj\u0105 si\u0119 ju\u017c o styl polskiego kina sensacyjnego, z Pasikowskim i Veg\u0105. I tu ma\u0142a uwaga, bo nag\u0142y przeskok od Elveruma do PRO8L3MU &#8211; cho\u0107 niby mo\u017cna ich sobie wyobrazi\u0107 na tym samym festiwalu &#8211; grozi szokiem emocjonalnym.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/ltH9IgyZKbw\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>FISZ EMADE TWORZYWO<\/strong>, kt\u00f3rych \u0142adnie wydany zestaw retrospektywny (z ma\u0142ym dodatkiem) <em><strong>Numer 1. 2000-2011<\/strong><\/em> ukaza\u0142 si\u0119 przed tygodniem, te\u017c maj\u0105 samoch\u00f3d na ok\u0142adce &#8211; tyle \u017ce Lamborghini. W \u015brodku jest nawet kartonowy model do wyci\u0119cia i sklejenia &#8211; mo\u017cna sobie poje\u017adzi\u0107 w rytmie wybranej, ulubionej hiphopowej p\u0142yty tygodnia. W tym do tej nieopakowanej w samoch\u00f3d, czyli do albumu, kt\u00f3ry firmuje <strong>L.U.C.<\/strong>. Ma\u0142o czasu przy pi\u0105tku, ale zd\u0105\u017cy\u0142em si\u0119 zorientowa\u0107, \u017ce \u0141ukasz Rostkowski jak zwykle ma koncepcyjny pomys\u0142 na nowe wydawnictwo &#8211; <em><strong>Good LUCK<\/strong><\/em> w sprytnym ge\u015bcie zbiera popularnych aktor\u00f3w (m.in. Katarzyna Figura, Tomasz Kot, Arkadiusz Jakubik &#8211; kr\u00f3tkie) i kilkoro bardzo r\u00f3\u017cnych muzycznych go\u015bci (Bovska, a obok np. Laboratorium Pie\u015bni), a ma by\u0107 chyba czym\u015b w rodzaju filmu w wersji audio. Zacz\u0105\u0142em p\u00f3\u017ano, zd\u0105\u017cy\u0142em wi\u0119c przejrze\u0107 czo\u0142\u00f3wk\u0119 z list\u0105 najwi\u0119kszych nazwisk, ale nie dotar\u0142em jeszcze do napis\u00f3w ko\u0144cowych. Wyr\u00f3\u017cniaj\u0105 si\u0119 znane ju\u017c <em>Kompromisy<\/em>. Ca\u0142o\u015b\u0107 wyda\u0142a mi si\u0119 zaskakuj\u0105co refleksyjna i osobista, wi\u0119c je\u015bli fabu\u0142a, to nieco jednak autobiograficzna. Ale mi\u0119dzy jedn\u0105 a drug\u0105 w\u0142asn\u0105 p\u0142yt\u0105 L.U.C. m\u00f3g\u0142by z pewno\u015bci\u0105 za\u0142o\u017cy\u0107 jak\u0105\u015b fabryk\u0119 pomys\u0142\u00f3w na sprzeda\u017c. By\u0142oby wtedy na jaki\u015b wypasiony samoch\u00f3d, a nie tam jakie\u015b &#8211; \u017ceby zacytowa\u0107 &#8211; <em>ja dalej swoj\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 tocz\u0119 si\u0119 monocyklem<\/em>.<\/p>\n<p>Jak ju\u017c zauwa\u017cyli\u015bcie, brakuje w te pi\u0105tkowe przedpo\u0142udnia ocen przy tytu\u0142ach. No bo jak to tak &#8211; ocenia\u0107 po pierwszym kontakcie? Zreszt\u0105 po co si\u0119 ogranicza\u0107 do oceniania p\u0142yt? Oceniajmy ca\u0142e pi\u0105tki. Ten ma \u015brednio korzystne po\u0142o\u017cenie w roku (tagi #zimno, #zachmurzenie, #ponuro) i atmosfer\u0119 mocno ska\u017con\u0105 smutkiem, a przy okazji spor\u0105 ofert\u0119 dla mi\u0142o\u015bnik\u00f3w hip hopu o zabarwieniu uliczno-intelektualnym i kilka potencjalnych niespodzianek (jak p\u0142yty The Decemberists czy JB Dunckela, kt\u00f3rych jeszcze nie s\u0142ysza\u0142em, debiut krajowej Linii Nocnej). Ilo\u015bciowo bez szale\u0144stw, jako\u015bciowo &#8211; bardzo przyzwoicie. Brak mi mo\u017ce w tej chwili punktu odniesienia, ale powiedzmy, \u017ce mocne <strong>7\/10<\/strong> w dziedzinie pi\u0105tk\u00f3w.  <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie uda\u0142o mi si\u0119 jeszcze wynale\u017a\u0107 wehiku\u0142u czasu, cho\u0107 maj\u0105 go w jednej z polskich redakcji (tej najmocniej obsadzonej pisarzami SF &#8211; \u017ce tak podpowiem), gdzie kilka dni temu ukaza\u0142o si\u0119 obszerne om\u00f3wienie i ocena serialu, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie kr\u0119ci Agnieszka Holland dla Netflixa. Tak, to w\u0142a\u015bnie chc\u0119 powiedzie\u0107, cho\u0107 brzmi niewiarygodnie: autor wiedzia\u0142, co zmontowa\u0142a [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":16889,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,312,120,3319,107,3309,3219,4,1139,1249,1059,557],"tags":[3348,2594,1913,2864,1220,2039,1739,1227],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16883"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16883"}],"version-history":[{"count":22,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16883\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16906,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16883\/revisions\/16906"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/16889"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16883"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16883"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16883"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}