
{"id":16919,"date":"2018-03-20T08:26:08","date_gmt":"2018-03-20T07:26:08","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=16919"},"modified":"2018-03-20T09:03:15","modified_gmt":"2018-03-20T08:03:15","slug":"przyklady-nieudanych-plyt-zdjecia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/03\/20\/przyklady-nieudanych-plyt-zdjecia\/","title":{"rendered":"Przyk\u0142ady nieudanych p\u0142yt [zdj\u0119cia]"},"content":{"rendered":"<p>Nieprzyjemne w s\u0142uchaniu p\u0142yty charakteryzuj\u0105 si\u0119 tym, \u017ce, tak, zgadli\u015bcie &#8211; nieprzyjemnie si\u0119 ich s\u0142ucha. Wi\u0119c jako \u017ce pisz\u0119 ten blog po godzinach (lub przed godzinami) pracy, staram si\u0119 unika\u0107 pisania o nieudanych wydawnictwach. Mo\u017ce dlatego doprowadzi\u0142em do takiej sytuacji, gdy w skrzynce na listy znalaz\u0142y si\u0119 k\u0105\u015bliwe komentarze. <em>Wyb\u00f3r jest tendencyjny, oceny zawy\u017cone. Wszystko jest dobrze i wszystko w sam raz, jak u Janerki<\/em>. Albo: <em>Komentuj\u0105cych nie szanujesz, a artyst\u00f3w przechwalasz. Gust ci si\u0119 sko\u0144czy\u0142, zanim si\u0119 wykszta\u0142ci\u0142<\/em> &#8211; m\u00f3wi\u0142 inny. Cytuj\u0119 oczywi\u015bcie tylko te naj\u0142agodniejsze fragmenty. Te mocniejsze sprawi\u0142y, \u017ce z niedzieli na poniedzia\u0142ek niezbyt dobrze spa\u0142em. Obudzi\u0142em si\u0119 zlany zimnym potem i przez ca\u0142y dzie\u0144 z poczucia obowi\u0105zku s\u0142ucha\u0142em tylko trzech wydanych ostatnio p\u0142yt: denerwuj\u0105cej, nudnej i z\u0142ej.<!--more--><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=997276920\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/decemberists.bandcamp.com\/album\/ill-be-your-girl\">I&#39;ll Be Your Girl by The Decemberists<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>THE DECEMBERISTS <em>I&#8217;ll Be Your Girl<\/em><\/strong>, Capitol\/Rough Trade 2018, <strong>5\/10<\/strong> Denerwuj\u0105cy album &#8211; jak ka\u017cdy, o kt\u00f3rym, gdy ju\u017c go ostatecznie skre\u015blicie, kto\u015b wam b\u0119dzie m\u00f3wi\u0142, \u017ce zawiera nieoszlifowane diamenty i \u017ce na przyk\u0142ad takie <em>Everything Is Awful<\/em> (nomen omen!) ma przepi\u0119kny Beatlesowski klimat. No, dobra, mnie na przyk\u0142ad nie razi utw\u00f3r tytu\u0142owy. Ale dajmy spok\u00f3j. To nie apteka, to jest album z muzyk\u0105, ma si\u0119 tego da\u0107 s\u0142ucha\u0107 w ca\u0142o\u015bci, bez rozbioru na playlisty. Tymczasem prawie wszystkiego jest tu za du\u017co w aran\u017cach, tylko g\u0142\u00f3wnej idei brak. <em>Once In My Life<\/em> to na przyk\u0142ad fascynuj\u0105co nieudana pr\u00f3ba skrzy\u017cowania <em>Walk On the Wild Side<\/em> Lour Reeda z <em>With Or Without You<\/em> U2 i <em>Pictures of You<\/em> grupy The Cure oraz becz\u0105cym wibratem w stylu Eddiego Veddera. A prawdopodobnie znajdziecie tu jeszcze jak\u0105\u015b wasz\u0105 ulubion\u0105 piosenk\u0119. W dodatku ca\u0142o\u015b\u0107 nie brzmi dobrze, mimo produkcji wychwalanego tu niedawno Johna Congletona. Owszem, z \u0142atwo\u015bci\u0105 wska\u017c\u0119 gorsz\u0105 od tego p\u0142yt\u0119 debiutuj\u0105cego polskiego zespo\u0142u amator\u00f3w. Aran\u017cacje polskich hit\u00f3w z lat 80. na wczorajszych nagrodach ZAiKS-u by\u0142y przy tym mistrzostwem minimalizmu. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/B2VEb8FNSB4\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>JB DUNCKEL <em>H+<\/em><\/strong>, Sony France 2018, <strong>4\/10<\/strong> Kto czeka na kolejn\u0105 przyjemn\u0105 p\u0142yt\u0119 Air, ten najpewniej jest idealist\u0105. Panowie najwyra\u017aniej pogodzili si\u0119 ze spadkiem autorskiej formy, bo koncertuj\u0105 aktualnie z piosenkami z <em>Moon Safari<\/em> w ramach rocznicowej przypominajki najwi\u0119kszego wzlotu w karierze. Niestety, przy okazji po\u0142owa duetu, czyli <strong>Jean-Benoit Dunckel<\/strong>, proponuje w\u0142asne piosenki &#8211; rozwodnione elektro-ballady b\u0119d\u0105ce dalekim echem wsp\u00f3lnego stylu. Mgie\u0142kowe wokale w stylu Pink Floyd os\u0142abianym mocnym francuskim akcentem (to gorszy z wokalist\u00f3w w duecie) na fortepianowym i smyczkowym tle s\u0142u\u017c\u0105 tu za marne do\u015b\u0107 uzasadnienie powoli budowanych syntezatorowych kulminacji. Nawet je\u015bli na poziomie kompozycji rzecz jest bardziej zwarta (<em>Transhumanity<\/em>), wokale to psuj\u0105. Warto pos\u0142ucha\u0107 <em>H+<\/em> po to, \u017ceby si\u0119 przekona\u0107, \u017ce s\u0142aba promocja p\u0142yty mo\u017ce by\u0107 zalet\u0105. I \u017ce gdyby streaming stworzono do tego, \u017ceby nas ostrzega\u0107 przed takimi p\u0142ytami, by\u0142oby to wystarczaj\u0105ce uzasadnienie dla tej technologii. To bardziej naiwne ni\u017c scenariusz filmu <em>Anihilacja<\/em>.<\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1159788888\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/creep-show.bandcamp.com\/album\/mr-dynamite\">Mr Dynamite by Creep Show<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><strong>CREEP SHOW <em>Mr. Dynamite<\/em><\/strong>, Bella Union 2018, <strong>4\/10<\/strong> O ile poprzednia p\u0142yta jest nu\u017c\u0105ca, ale <em>s\u0142uchalna<\/em>, supergrupa <strong>Creep Show<\/strong> uderza tym, co supergrupy maj\u0105 w swoim DNA: frustruj\u0105cym p\u00f3j\u015bciem na \u017cywio\u0142 i po\u0142\u0105czonym z pewno\u015bci\u0105 siebie brakiem pomys\u0142\u00f3w. To elektroniczna muzyka pop, kt\u00f3ra raz czy drugi mi\u0142o funkuje w sferze rytmicznej, ale prawda jest taka, \u017ce nawet przypadkowo zaprogramowany automat perkusyjny raz do roku zagra kapitalny funkowy przebieg. Tak jak zepsuty zegar&#8230; &#8211; wiadomo. Creep Show to zesp\u00f3\u0142 muzyk\u00f3w, kt\u00f3rych bardzo szanuj\u0119: z jednej strony trio Wrangler (Phil Winter, Benge i przede wszystkim znany jeszcze z Cabaret Voltaire Stephen Mallinder), z drugiej &#8211; John Grant, jeden z moich ulubionych wokalist\u00f3w ostatnich lat. I nawet temu ostatniemu tu nic nie wychodzi. Obaj z Mallinderem u\u017cywaj\u0105 wokoder\u00f3w, przetwarzaj\u0105 g\u0142os, uciekaj\u0105 od \u0142adnych i prostych partii w kierunku do\u015b\u0107 odpychaj\u0105cej przypadkowo\u015bci. Ponadto <em>Endangered Species<\/em> przynosi jedn\u0105 z gorszych syntezatorowych sol\u00f3wek, jakie kiedykolwiek s\u0142ysza\u0142em. Nudny i pozbawiony sensownego klucza interpretacyjnego album <em>Mr. Dynamite<\/em> \u0142\u0105czy w sobie zasadniczo wady obu poprzednich p\u0142yt. I nale\u017cy do takich wydawnictw, kt\u00f3re powoduj\u0105, \u017ce odechciewa mi si\u0119 pisa\u0107 tego bloga &#8211; pozwolicie wi\u0119c, \u017ce b\u0119d\u0119 unika\u0142.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nieprzyjemne w s\u0142uchaniu p\u0142yty charakteryzuj\u0105 si\u0119 tym, \u017ce&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":16944,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[29,8,3,312,120,132,311,3219,1059],"tags":[3356,3357,496],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16919"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16919"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16919\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16943,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16919\/revisions\/16943"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/16944"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16919"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16919"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16919"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}