
{"id":16984,"date":"2018-03-23T08:40:48","date_gmt":"2018-03-23T07:40:48","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=16984"},"modified":"2018-03-23T09:18:07","modified_gmt":"2018-03-23T08:18:07","slug":"najwieksze-memy-z-jackiem-whiteem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/03\/23\/najwieksze-memy-z-jackiem-whiteem\/","title":{"rendered":"Najwi\u0119ksze memy z Jackiem White&#8217;em"},"content":{"rendered":"<p>Dzi\u015b od rana mo\u017cna ju\u017c legalnie s\u0142ucha\u0107 nowego <strong>Jacka White&#8217;a<\/strong>. To idealny moment, \u017ceby si\u0119 ujawni\u0107 z tym, \u017ce si\u0119 ten album zna i wzi\u0105\u0107 udzia\u0142 w og\u00f3lno\u015bwiatowej dyskusji na temat solowego White&#8217;a numer trzy. Dyskusji, kt\u00f3ra zar\u00f3wno w g\u0142osach s\u0142uchaczy, jak i krytyk\u00f3w p\u0142ytowych obfituje w recenzenckie memy. Oto, czym s\u0105 i jak je czyta\u0107 przy okazji [tu spoiler, ale niewielki] jednej ze s\u0142abszych p\u0142yt White&#8217;a. Doradz\u0119 te\u017c, jak z\u0142o\u017cy\u0107 z takich mem\u00f3w gotow\u0105 recenzj\u0119. <!--more--><\/p>\n<p><strong>D\u0142ugo wyczekiwany album dwunastokrotnego laureata Grammy, kt\u00f3ry jest instytucj\u0105 \u015bwiata muzyki.<\/strong> Robi\u0105ca wra\u017cenie informacja z liczb\u0105 w po\u0142\u0105czeniu z twierdzeniem trudnym do weryfikacji (&#8222;wyczekiwany&#8221;) i has\u0142em &#8222;instytucja&#8221; kre\u015bli sytuacj\u0119 cz\u0142owieka, wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rego wszystko si\u0119 kr\u0119ci. Tymczasem kariera solowa White&#8217;a to trudne \u015bciganie si\u0119 z w\u0142asnym cieniem tajemniczego rockowego partyzanta ostatniej fali, jakim Jack White by\u0142 jako cz\u0142onek The White Stripes. Bycie instytucj\u0105 albo liczba Grammy mog\u0105 pom\u00f3c w kategoriach operowych, ale nie w gara\u017cowych. Dlatego to, co w wypadku innych dzia\u0142a na plus, tu jest pot\u0119\u017cnym obci\u0105\u017ceniem. Poza tym kariera solowa White&#8217;a trwa stosunkowo kr\u00f3tko i jeszcze nie przynios\u0142a wyra\u017anego arcydzie\u0142a. <\/p>\n<p><strong>By pisa\u0107 te utwory, autor zamkn\u0105\u0142 si\u0119 w sparta\u0144skich warunkach, odci\u0105\u0142 od \u015bwiata i otoczy\u0142 sprz\u0119tem, jaki mia\u0142 do dyspozycji, gdy zaczyna\u0142, chc\u0105c w ten spos\u00f3b powr\u00f3ci\u0107 do \u017ar\u00f3de\u0142 swej kreatywno\u015bci.<\/strong> Tu ju\u017c jasny sygna\u0142 bloku tw\u00f3rczego, kt\u00f3ry sprawia, \u017ce autor nie by\u0142 w stanie napisa\u0107 piosenek w trasie, podczas przypadkowej rozmowy albo przez sen. Musia\u0142 zmieni\u0107 otoczenie (prawdopodobnie na wniosek drogich lekarzy albo dalekowschodniego coacha) i odkupi\u0107 z rynku sprz\u0119t, kt\u00f3ry dawno temu rozszed\u0142 si\u0119 na aukcjach jako &#8222;te klocki, na kt\u00f3rych artysta X napisa\u0142 najlepsze piosenki&#8221; i teraz jest wart tyle, \u017ce tylko du\u017cy sukces pozwoli uzupe\u0142ni\u0107 bud\u017cet. Cho\u0107 oczywi\u015bcie przy takim <em>Humoresque <\/em> jestem sk\u0142onny we wszystkie zapewnienia uwierzy\u0107.<\/p>\n<p><strong>Nast\u0119pnie skrzykn\u0105\u0142 doborowy zestaw wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w (tu nazwiska).<\/strong> To forma powiedzenia: kole\u015b nie ma zespo\u0142u i postanowi\u0142 \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 kogo si\u0119 da, bez \u0142adu i sk\u0142adu, wi\u0119c jego wsp\u00f3\u0142pracownicy najprawdopodobniej b\u0119d\u0105 gwiazdorzy\u0107 i wchodzi\u0107 sobie wzajemnie w drog\u0119. W wypadku tego albumu nie sprawdza si\u0119 to do ko\u0144ca, nikt nie przy\u0107mi lidera, cho\u0107 efekt zbyt du\u017cego nagromadzenia \u015brodk\u00f3w pojawia si\u0119 co i rusz. Mem ma jednak podstawowe znaczenie dla pisz\u0105cego recenzj\u0119, bo pozwala wymieni\u0107 du\u017co nazwisk i tym samym wyd\u0142u\u017cy\u0107 tekst, za kt\u00f3ry p\u0142ac\u0105 nam od wiersza. Na Polifonii nie ma takiego mechanizmu, wi\u0119c mog\u0119 sobie je darowa\u0107 (znajdziecie nazwiska gdzie indziej), koncentruj\u0105c si\u0119 na wyd\u0142u\u017caniu innych fragment\u00f3w.  <\/p>\n<p><strong>Go\u015bcie, tak samo jak ca\u0142a p\u0142yta, \u0142\u0105cz\u0105 w sobie bia\u0142e i czarne tradycje ameryka\u0144skiego Po\u0142udnia.<\/strong> To akurat mem, kt\u00f3ry sam stworzy\u0142em (mam przynajmniej tak\u0105 nadziej\u0119) dla potrzeb recenzji w &#8222;Polityce&#8221;. Rzecz m\u00f3wi o tym, \u017ce mamy sezon na takie pr\u00f3by po\u017cenienia obu tradycji. Podobn\u0105 by\u0142 &#8211; przy wszystkich r\u00f3\u017cnicach &#8211; popowy album Justina Timberlake&#8217;a. Maj\u0105 jedn\u0105 wsp\u00f3ln\u0105 cech\u0119: wysz\u0142o z tego po\u0142\u0105czenia niewiele. Beck jest naturalnym punktem odniesienia, podobnie jak bardzo wczesny Zappa. Gdzie\u015b pomi\u0119dzy te dwie postacie wstrzeliwuje si\u0119 White w utworach, kt\u00f3re zbudowa\u0142 tu z najwi\u0119kszym luzem, w tym moim ulubionym <em>Get in the Mind Shaft <\/em>&#8211; zabawn\u0105 wariacj\u0105 na temat rytmu z <em>Bonnie &#038; Clyde<\/em> Gainsbourga i Bardot. W tek\u015bcie, zamiast jakiej\u015b sensacyjnej historii, dostaniemy tu jednak troszk\u0119 megaloma\u0144sk\u0105 retrospekcj\u0119 o tym, jak to w opuszczonym domku (patrz punkt 2.) na podmiot liryczny spad\u0142a wielka muza.<\/p>\n<p><strong>Razem ci wszyscy muzycy stworzyli ekstrawagancki zestaw piosenek b\u0119d\u0105cych prawdziw\u0105 mieszanin\u0105 gatunk\u00f3w.<\/strong> Ekstrawagancki zestaw to jak nic mieszanka kurioz\u00f3w, w kt\u00f3rej najpewniej artysta ukry\u0142 odrzuty z poprzednich sesji reanimowane teraz udzia\u0142em \u015bwietnych instrumentalist\u00f3w. Mieszanina gatunk\u00f3w wr\u00f3\u017cy trudny do zniesienia eklektyzm, a has\u0142o &#8222;prawdziwa&#8221; sugeruje, \u017ce czego\u015b takiego jeszcze nie s\u0142yszeli\u015bmy. Wi\u0119c chyba tylko kompozytorski be\u0142kot, bo White w rzeczywisto\u015bci bywa\u0142 jednym z najbardziej eklektycznych wsp\u00f3\u0142czesnych artyst\u00f3w sceny muzycznej. Mam tu na my\u015bli cho\u0107by album Icky Thump, kt\u00f3ry pokaza\u0142 jeszcze jedno: White w eklektycznej wersji przestaje by\u0107 autorem \u0142atwych do zapami\u0119tania piosenek (wtedy na szcz\u0119\u015bcie odskoczni\u0105 by\u0142y dzia\u0142ania The Raconteurs). Cho\u0107 oczywi\u015bcie trzeba potwierdzi\u0107 obecno\u015b\u0107 na albumie element\u00f3w funku (najcz\u0119\u015bciej), bluesa, folku, rock&#8217;n&#8217;rolla, hard rocka, R&#038;B, a nawet hip-hopu. <\/p>\n<p><strong>Efekt ko\u0144cowy potwierdza warto\u015b\u0107 wsp\u00f3\u0142pracy w studiu.<\/strong> Czyli ostatecznie bohater wchodzi do studia bez jasnej koncepcji, decyduj\u0105c si\u0119, \u017ce kompozycje powstan\u0105 na etapie miksu. Jest to podej\u015bcie szczeg\u00f3lnie cz\u0119sto spotykane u instytucji \u015bwiata muzyki z wieloma nagrodami Grammy na koncie.  <\/p>\n<p><strong>Artysta szuka\u0142 nowych inspiracji i znacz\u0105co poszerzy\u0142 na tej p\u0142ycie palet\u0119 \u015brodk\u00f3w wyrazu.<\/strong> To znaczy, \u017ce skoncentrowa\u0142 si\u0119 na formie, a nie na tre\u015bci. Realnie bowiem wr\u00f3ci\u0142 do tej samej ulubionej stylistyki Led Zeppelin, na kt\u00f3rych patentach rytmicznych opar\u0142 kilka utwor\u00f3w na p\u0142ycie, w tym trzy bardzo wa\u017cne dla jej kszta\u0142tu (<em>Corporation<\/em>, <em>Ice Station Zebra<\/em>, <em>Respect Commander<\/em>). Wykorzysta\u0142 tez identyczne efekty gitarowe, z jakich korzysta od czas\u00f3w The White Stripes. Tego typu mem szczeg\u00f3lnie dobrze dzia\u0142a z jak\u0105\u015b ledwie uprawomocnion\u0105 (tutaj osadza j\u0105 w rzeczywisto\u015bciach <em>Ice Station Zebra<\/em>) plotk\u0105, \u017ce np. to b\u0119dzie hiphopowy album artysty. I dobrze zrobion\u0105 kampani\u0105 opart\u0105 na umiej\u0119tnie dozowanych teaserach. A z tak\u0105 mieli\u015bmy do czynienia w wypadku<em> Boarding House Reach<\/em>. Taka sensacja zdzia\u0142a cuda, szczeg\u00f3lnie w sytuacji, gdy praktycznie wszystko ju\u017c by\u0142o &#8211; w r\u00f3\u017cnych proporcjach &#8211; na poprzednich p\u0142ytach artysty.<\/p>\n<p><strong>Powsta\u0142a w ten spos\u00f3b wielowymiarowa p\u0142yta, kt\u00f3rej mo\u017cna s\u0142ucha\u0107 miesi\u0105cami, odnajduj\u0105c za ka\u017cdym razem co\u015b nowego.<\/strong> Jeszcze jedna pi\u0119kna fraza, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cna zgrabnie wszystko zamkn\u0105\u0107. Pozwol\u0119 tylko doda\u0107, \u017ce powodem czekania miesi\u0105cami na klucz interpretacyjny mo\u017ce by\u0107 brak klucza. Poniewa\u017c jednak takie zako\u0144czenie recenzji by\u0142oby zako\u0144czeniem zbyt otwartym, proponuj\u0119 jeszcze jedno s\u0142yszane tu i \u00f3wdzie zdanie: <strong>Ale je\u015bli nawet ten album do was nie dotrze, pami\u0119tajcie, \u017ce to ci\u0105gle stary dobry Jack White, a jego pomy\u0142ki s\u0105 ciekawsze ni\u017c wzloty innych.<\/strong> To ostatnie o tyle prawdzie, \u017ce potkni\u0119cia wa\u017cnych i popularnych rzeczywi\u015bcie bywaj\u0105 ciekawe. <\/p>\n<p>A teraz, na zako\u0144czenie, sk\u0142adamy z tego gotow\u0105 recenzj\u0119 i sprawdzamy, czy pasuje: <em>D\u0142ugo wyczekiwany album dwunastokrotnego laureata Grammy, kt\u00f3ry jest instytucj\u0105 \u015bwiata muzyki. By pisa\u0107 te utwory, autor zamkn\u0105\u0142 si\u0119 w sparta\u0144skich warunkach, odci\u0105\u0142 od \u015bwiata i otoczy\u0142 sprz\u0119tem, jaki mia\u0142 do dyspozycji, gdy zaczyna\u0142, chc\u0105c w ten spos\u00f3b powr\u00f3ci\u0107 do \u017ar\u00f3de\u0142 swej kreatywno\u015bci. Nast\u0119pnie skrzykn\u0105\u0142 doborowy zestaw wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w <\/em>(tu pami\u0119tajcie o nazwiskach)<em>. Go\u015bcie, tak samo jak ca\u0142a p\u0142yta, \u0142\u0105cz\u0105 w sobie bia\u0142e i czarne tradycje ameryka\u0144skiego Po\u0142udnia. Razem stworzyli ekstrawagancki zestaw piosenek b\u0119d\u0105cych prawdziw\u0105 mieszanin\u0105 gatunk\u00f3w. Efekt ko\u0144cowy potwierdza warto\u015b\u0107 wsp\u00f3\u0142pracy w studiu. Artysta szuka\u0142 nowych inspiracji i znacz\u0105co poszerzy\u0142 na tej p\u0142ycie palet\u0119 \u015brodk\u00f3w wyrazu. Powsta\u0142a w ten spos\u00f3b wielowymiarowa p\u0142yta, kt\u00f3rej mo\u017cna s\u0142ucha\u0107 miesi\u0105cami, odnajduj\u0105c za ka\u017cdym razem co\u015b nowego. Ale je\u015bli nawet ten album do was nie dotrze, pami\u0119tajcie, \u017ce to ci\u0105gle stary dobry Jack White, a jego pomy\u0142ki s\u0105 ciekawsze ni\u017c wzloty innych.<\/em><\/p>\n<p>Przy pisaniu niniejszego tekstu inspirowa\u0142em si\u0119 nie tyle gotowymi recenzjami, co szablonami z noty PR wytw\u00f3rni XL Recordings. I nie twierdz\u0119, \u017ce memy zwi\u0105zane z Jackiem White&#8217;em nie maj\u0105 w sobie odrobiny prawdy. <\/p>\n<p><strong>JACK WHITE <em>Boarding House Reach<\/em><\/strong>, Third Man\/XL 2018, <strong>5\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/WyWqEFeKX2E\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b od rana mo\u017cna ju\u017c legalnie s\u0142ucha\u0107 nowego Jacka White&#8217;a. To idealny moment, \u017ceby si\u0119 ujawni\u0107 z tym, \u017ce si\u0119 ten album zna i wzi\u0105\u0107 udzia\u0142 w og\u00f3lno\u015bwiatowej dyskusji na temat solowego White&#8217;a numer trzy. Dyskusji, kt\u00f3ra zar\u00f3wno w g\u0142osach s\u0142uchaczy, jak i krytyk\u00f3w p\u0142ytowych obfituje w recenzenckie memy. Oto, czym s\u0105 i jak je [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":16990,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,3,312,120,1,3219],"tags":[186],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16984"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16984"}],"version-history":[{"count":16,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16984\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":17003,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16984\/revisions\/17003"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/16990"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16984"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16984"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16984"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}