
{"id":17021,"date":"2018-03-25T09:30:52","date_gmt":"2018-03-25T07:30:52","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=17021"},"modified":"2018-03-24T16:38:38","modified_gmt":"2018-03-24T15:38:38","slug":"jak-samplowano-polske-czyli-skutek-i-przyczyna","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/03\/25\/jak-samplowano-polske-czyli-skutek-i-przyczyna\/","title":{"rendered":"Jak samplowano Polsk\u0119, czyli skutek i przyczyna"},"content":{"rendered":"<p>W ramach s\u0142owa na niedziel\u0119 par\u0119 akapit\u00f3w o dw\u00f3ch p\u0142ytach: ca\u0142kiem starej i zupe\u0142nie nowej. Ta pierwsza to prawdopodobnie najcz\u0119\u015bciej samplowany polski album wszech czas\u00f3w. A przynajmniej \u015bcis\u0142a czo\u0142\u00f3wka w tej dziedzinie. Polski hip hop i muzyka elektroniczna &#8211; O.S.T.R., Stare Miasto, Skalpel i inni &#8211; wycinali st\u0105d fragmenty, niczym ich ameryka\u0144scy koledzy z album\u00f3w Isaaca Hayesa. Znalaz\u0142o si\u0119 te\u017c paru artyst\u00f3w zagranicznych ze sceny klubowej prze\u0142omu wiek\u00f3w, bo wtedy naj\u0142atwiej by\u0142o trafi\u0107 na <strong>Jerzego Miliana<\/strong> na kompilacji <em>Polish Jazz<\/em> firmowanej przez Jazzanova Compost Records. Po latach polowa\u0144 na album <em>Jerzy Milian &#8211; Orkiestra Rozrywkowa PRiTV w Katowicach<\/em> z 1975 roku jest oficjalne wznowienie winylowe. <!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/P7dS6o8Rukw\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Ci\u0119\u017cka kanonada b\u0119bn\u00f3w na pocz\u0105tek, charakterystyczny motyw fortepianu i dynamicznie prowadzona linia zmniejszonej nieco sekcji d\u0119tej &#8211; intro utworu <em>W\u015br\u00f3d pampas\u00f3w<\/em> mog\u0142oby pewnie robi\u0107 tak\u017ce za niez\u0142\u0105 muzyczn\u0105 &#8222;ok\u0142adk\u0119&#8221; historii polskiego jazzu. Na pierwszej p\u0142ycie nagranej z katowick\u0105 orkiestr\u0105 PRiTV Milian potwierdza wyj\u0105tkowy talent konstruktora takich du\u017cych sk\u0142ad\u00f3w i aran\u017cera lekkiej, ale niebanalnej muzyki rozrywkowej. W 12 zebranych na albumie kompozycjach si\u0119ga po najr\u00f3\u017cniejsze \u015brodki wyrazu, prowadz\u0105c utwory od wokaliz Teresy Sikory i Jana Opyrcha\u0142a do partii fletu Jerzego Jarosika (razem z pianist\u0105 Piotrem Ka\u0142u\u017cnym by\u0142 te\u017c sta\u0142ym dostarczycielem materia\u0142u dla formacji) lub w\u0142asnej partii wibrafonu. Nawi\u0105zuje do R&#038;B, ameryka\u0144skiego funku i k\u0142adzie na tym albumie fundament pod przysz\u0142y rozw\u00f3j muzyki dyskotekowej. Poza <em>W\u015br\u00f3d pampas\u00f3w<\/em> do tych najcz\u0119\u015bciej &#8222;cytowanych&#8221; utwor\u00f3w nale\u017c\u0105 <em>Szkic dla choreografa<\/em> i <em>Czasem bez tercji<\/em>. Ca\u0142a strona A zosta\u0142a mocno spl\u0105drowana pod k\u0105tem atrakcyjnych sampli &#8211; strona B nieco delikatniej, ale za to otwieraj\u0105cy j\u0105 utw\u00f3r <em>Kura-kureka<\/em> wyr\u00f3\u017cnia\u0142 si\u0119 w\u015br\u00f3d interpretacji grupy Mitch &#038; Mitch, kt\u00f3ra w ubieg\u0142ym roku ca\u0142y ten album zd\u0105\u017cy\u0142a zagra\u0107 na nowo &#8211; na \u017cywo &#8211; w studiu koncertowym Polskiego Radia, a p\u00f3\u017aniej powt\u00f3rzy\u0107 to przy okazji otwarcia po\u015bwi\u0119conej Milianowi wystawy w Chorzowie. Dobrze, \u017ce tyle dotycz\u0105cych tego albumu gest\u00f3w uda\u0142o si\u0119 wykona\u0107 jeszcze przed \u015bmierci\u0105 Jerzego Miliana. Dzi\u0119ki temu tej, do\u015b\u0107 wiernie przygotowanej reedycji, nie odbiera si\u0119 tylko jako pr\u00f3ba zaspokojenia ciekawo\u015bci s\u0142uchaczy po smutnym wydarzeniu. <\/p>\n<p>Zostaj\u0105 jeszcze inne nagrania Orkiestry z Milianem. Cz\u0119\u015b\u0107 z nich, nierzadko r\u00f3wnie udanych, <a href=\"http:\/\/gadrecords.pl\/portfolio\/jerzy-milian-orkiestra-rozrywkowa-pritv-katowicach-pretekst-cd\/\">przypomnia\u0142a ostatnio GAD Records<\/a>. I wszystko wskazuje na to, \u017ce to jeszcze nie koniec. <\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/surly.jpg\" alt=\"\" width=\"1090\" height=\"1089\" class=\"aligncenter size-full wp-image-17023\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/surly.jpg 1090w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/surly-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/surly-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/surly-768x767.jpg 768w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/surly-1024x1024.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 1090px) 100vw, 1090px\" \/><\/p>\n<p>Po dw\u00f3ch falach zainteresowania polskim jazzem i takimi p\u0142ytami jak powy\u017csza &#8211; nujazzowej i hiphopowej &#8211; mamy kolejn\u0105 ju\u017c, zwi\u0105zan\u0105 ze \u015bwie\u017cszym nieco nurtem juke\/footwork. No dobrze, w tym wypadku chodzi mi o jedn\u0105 p\u0142yt\u0119: <em>Trip to Warsaw<\/em> Scotta Ludvigsona nagrywaj\u0105cego jako <strong>Surly<\/strong>, wydan\u0105 przez nasz kolektyw Polish Juke wsp\u00f3lnie z Astigmatic Records. Ale wyra\u017anie sygnalizuje potencja\u0142 zjawiska. Nowozelandzki autor na polsk\u0105 tradycj\u0119 jazzow\u0105 zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119 nie bez przyczyny &#8211; jego ojciec gra\u0142 swego czasu z Krzysztofem \u015aciera\u0144skim. Surly powo\u0142uje si\u0119 te\u017c na inspiracje duetem Skalpel, kt\u00f3re s\u0142ycha\u0107 w doborze brzmie\u0144 i sampli, bardzo sprawnym odtwarzaniu przydymionej atmosfery album\u00f3w z serii <em>Polish Jazz<\/em>. Ca\u0142\u0105 opowie\u015b\u0107 przenosi jednak nieco ni\u017cej w zakresie cz\u0119stotliwo\u015bci. Bywa tu bardzo mocno &#8211; jak w <em>Scare Em to Death<\/em> albo tanecznym <em>Wait Til the Stick Comes<\/em> (oba z g\u0142osami MC), bywa jednak te\u017c s\u0142odko i melodyjnie, jak w <em>Whispers Through the Wall<\/em>, si\u0119gaj\u0105cym zr\u0119cznie po wokalistyk\u0119 jazzow\u0105, kt\u00f3rej wykorzystanie wyr\u00f3\u017cnia\u0142o mocno polsk\u0105 scen\u0119 i by\u0142o przecie\u017c tak\u017ce mocn\u0105 stron\u0105 prezentowanego wy\u017cej albumu Miliana.<\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3142588042\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/polishjuke.bandcamp.com\/album\/trip-to-warsaw-ep\">Trip To Warsaw EP by Surly<\/a><\/iframe><\/p>\n<p><em>Trip to Warsaw<\/em> to formalnie epka, ale ostatecznie niemal pe\u0142nowymiarowe wydawnictwo, na kt\u00f3rym du\u017ce wra\u017cenie zrobi\u0142y na mnie przede wszystkim dobrze wykorzystywane kontrasty mi\u0119dzy liryk\u0105 wschodnioeuropejskiego jazzu a mocnym charakterem r\u00f3\u017cnych odmian wsp\u00f3\u0142czesnej muzyki tanecznej &#8211; tak\u017ce np. jungle z tremolami werbla na\u0142o\u017conymi na impresyjne i nostalgiczne <em>Train to Lodz<\/em>. Wydana w lutym w fizycznej postaci p\u0142yta <em>Trip to Warsaw<\/em>, \u015bwietnie zmasterowana przez Paw\u0142a Bartnika i pod wzgl\u0119dem szaty graficznej nawi\u0105zuj\u0105ca do polskich tradycji, sprzeda\u0142a si\u0119 w pierwszym wydaniu na pniu. Na razie jest do znalezienia w postaci cyfrowej. A na kolejne t\u0142oczenie pewnie przyjdzie poczeka\u0107 &#8211; miejmy nadziej\u0119, \u017ce nie tak d\u0142ugo jak w wypadku Miliana.   <\/p>\n<p><strong>JERZY MILIAN <em>Orkiestra Rozrywkowa PRiTV w Katowicach<\/em><\/strong>, Polskie Nagrania 1975\/2018, <strong>9\/10<\/strong><br \/>\n<strong>SURLY <em>Trip to Warsaw<\/em><\/strong>, Polish Juke\/Astigmatic 2017\/2018, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/56ERdV861c4\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W ramach s\u0142owa na niedziel\u0119 par\u0119 akapit\u00f3w o dw\u00f3ch p\u0142ytach: ca\u0142kiem starej i zupe\u0142nie nowej. Ta pierwsza to prawdopodobnie najcz\u0119\u015bciej samplowany polski album wszech czas\u00f3w. A przynajmniej \u015bcis\u0142a czo\u0142\u00f3wka w tej dziedzinie. Polski hip hop i muzyka elektroniczna &#8211; O.S.T.R., Stare Miasto, Skalpel i inni &#8211; wycinali st\u0105d fragmenty, niczym ich ameryka\u0144scy koledzy z album\u00f3w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":17022,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,31,3349,3,298,312,120,1315,3219,4,309,2974,1139,557,106],"tags":[1171,3176,3359,3358],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17021"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=17021"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17021\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":17027,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17021\/revisions\/17027"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/17022"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=17021"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=17021"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=17021"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}