
{"id":17168,"date":"2018-04-03T09:15:02","date_gmt":"2018-04-03T07:15:02","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=17168"},"modified":"2018-04-03T09:54:58","modified_gmt":"2018-04-03T07:54:58","slug":"muzyczny-paradoks-fryzjera","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/04\/03\/muzyczny-paradoks-fryzjera\/","title":{"rendered":"Co ma fryzjer do muzyki?"},"content":{"rendered":"<p>Jak ju\u017c wiecie, mam t\u0119 ma\u0142\u0105 obsesj\u0119 na punkcie brzmienia i tzw. loudness war, czyli zwalniaj\u0105cego ostatnio wy\u015bcigu w stron\u0119 brzmienia jak najg\u0142o\u015bniejszego. Okaza\u0142o si\u0119 jednak przy okazji, \u017ce mog\u0119 mie\u0107 po prostu alergi\u0119 na miksy Shawna Everetta. S\u0142ysza\u0142em ostatnio <a href=\"https:\/\/soundcloud.com\/user-113139207\/hanging-out-with-audiophiles-ep6-shawn-everett\">rozmow\u0119 z tym m\u0142odym kanadyjskim in\u017cynierem d\u017awi\u0119ku<\/a>, kt\u00f3ra u\u015bwiadomi\u0142a mi, \u017ce po prostu nie akceptuj\u0119 sposobu pracy in\u017cyniera, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bciwie nie tyle miksuje, co od razu masteruje w g\u0142owie materia\u0142 &#8211; rzuca zreszt\u0105 w rozmowie zgrabn\u0105 analogi\u0119 do fryzjera, kt\u00f3ry strzy\u017ce na mokro, a przecie\u017c zasadniczo fryzura nabierze w\u0142a\u015bciwych kszta\u0142t\u00f3w dopiero na sucho. A kompresja dynamiczna okaza\u0142a si\u0119 wybawieniem z problemu tego, co jego siostra nazywa\u0142a w jego producenckich pr\u00f3bach &#8222;nieprofesjonalnym brzmieniem&#8221;. Everett myli si\u0119 w swojej analogii, i to okrutnie. <!--more--><\/p>\n<p>Mycie w\u0142os\u00f3w nie jest fryzjerowi niezb\u0119dne (strzy\u017cenie suchych bywa podobno bardziej pracoch\u0142onne i mozolne, a czasem wystarczy tylko w\u0142osy zmoczy\u0107), podczas gdy miks jest tym elementem pracy w studiu, kt\u00f3rego nie da si\u0119 pomin\u0105\u0107. Ju\u017c pr\u0119dzej nak\u0142adanie efekt\u00f3w na sum\u0119, ca\u0142y ten proces masteringu jest coraz mniej istotny w czasach miksu z komputera. Oczywi\u015bcie moja racja, by s\u0142ucha\u0107 p\u0142yt bardziej dynamicznych i mniej zmulonych brzmieniowo, nie jest jedyn\u0105, by\u0107 mo\u017ce jest nawet racj\u0105 mniejszo\u015bciow\u0105. <em>Virtue <\/em>kierowanej przez Juliana Casablancasa grupy <strong>The Voidz<\/strong> &#8211; r\u00f3wnie\u017c wyprodukowane przez Everetta &#8211; jest wi\u0119c na przyk\u0142ad p\u0142yt\u0105 atrakcyjn\u0105 do s\u0142uchania w trudnych warunkach, z g\u0142o\u015bniczk\u00f3w komputerowych lub z drugiego pokoju (wi\u0119kszo\u015b\u0107 p\u0142yt dotkni\u0119tych przez loudness war brzmi lepiej w korytarzu). Poza tym jej eklektyzm &#8211; ka\u017c\u0105cy autorom ofert\u0119 rozpina\u0107 mi\u0119dzy Dylanowsk\u0105 ballad\u0105 a niemal punkowym gara\u017cem i mi\u0119dzy stylizacj\u0105 na arabski pop a stylistyk\u0105 metalu w stylu brytyjskich lat 80. (powa\u017cnie &#8211; (<em>Pyramid of Bones<\/em>)- wymaga czujnej, spinaj\u0105cej wszystko produkcji. Pr\u00f3ba jest wi\u0119c uzasadniona, skutek po\u0142owiczny &#8211; nie udaje si\u0119 osi\u0105gn\u0105\u0107 tu rozpoznawalno\u015bci na poziomie avida Fridmanna czy Ariela Pinka (do kt\u00f3rego muzyka na albumie parokrotnie si\u0119 u\u015bmiecha). <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/CnJPCooprnk\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Uwa\u017cni czytelnicy bloga pami\u0119taj\u0105, \u017ce narzeka\u0142em ju\u017c na proces kompresji na <em>Deeper Understanding<\/em> The War On Drugs (<a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/08\/28\/czego-nauczyly-mnie-ostatnie-premiery-o-muzyce-rockowej\/\">tutaj<\/a>), odnotowywa\u0142em jako mo\u017cliwy problem przy <em>No Shape<\/em> Perfume Geniusa (<a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/05\/12\/po-sensacjach-miesiaca-oprowadza-grupa-the-cure\/\">tutaj<\/a>), m\u0119czy\u0142o mnie te\u017c s\u0142uchanie <em>Painted Ruins<\/em> Grizzly Bear (dow\u00f3d <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/08\/21\/co-sie-stalo-naszym-pupilom\/\">tutaj<\/a>). To wszystko wyprodukowa\u0142 ten sam cz\u0142owiek. Chyba tylko pierwsze Alabama Shakes spo\u015br\u00f3d produkcji Everetta mi si\u0119 od strony brzmieniowej podoba\u0142o. Trzeba od razu powiedzie\u0107, \u017ce zbli\u017ca\u0107 si\u0119 do maksymalnego poziomu w nagraniach uwielbia i nale\u017cy do tych, kt\u00f3rzy robi\u0105 to zr\u0119cznie, ale mimo wszystko ta jego maniera bardziej przeszkadza ni\u017c pomaga w odbiorze.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/2018-04-03-09_53_29-foobar2000-v1.3.14.png\" alt=\"\" width=\"749\" height=\"342\" class=\"aligncenter size-full wp-image-17182\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/2018-04-03-09_53_29-foobar2000-v1.3.14.png 749w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/2018-04-03-09_53_29-foobar2000-v1.3.14-300x137.png 300w\" sizes=\"(max-width: 749px) 100vw, 749px\" \/><\/p>\n<p>Najlepszym potwierdzeniem tezy jest zaskakuj\u0105ce i wyr\u00f3\u017cniaj\u0105ce si\u0119 na poziomie kompozycji, a przede wszystkim tekstu <em>Think Before You Drink<\/em> &#8211; ostrze\u017cenie przeciw politycznej edukacyjnej propagandzie &#8211; czyli piosenka, w kt\u00f3rej Casablancas brzmi nieco bardziej jak Dylan. Tyle jest jest to cover &#8211; przer\u00f3bka utworu Michaela Cassidy&#8217;ego. W dodatku jeszcze akurat ten utw\u00f3r wyprodukowa\u0142 kto\u015b zupe\u0142nie inny: Chris Tabron. <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/-NHmwmqB_H0\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Bardzo podoba mi si\u0119 jeszcze <em>We&#8217;re Where We Were <\/em>&#8211; to jest to miejsce, gdzie produkcja si\u0119 uzasadnia. I tutaj te\u017c zaczynam wierzy\u0107 w to, \u017ce Jack White m\u00f3g\u0142 chcie\u0107 zrobi\u0107 co\u015b podobnie eklektycznego na nowej p\u0142ycie. Casablancasowi wysz\u0142o lepiej ni\u017c u White&#8217;a koncepcyjnie. Cho\u0107 by\u0107 mo\u017ce gdyby to White siedzia\u0142 za konsolet\u0105, \u0142atwiej by by\u0142o s\u0142ucha\u0107. Ale ju\u017c w <em>Black Hole<\/em> The Voidz zbli\u017caj\u0105 si\u0119 do poziomu rz\u0119\u017c\u0105cego nagrania na starego Kasprzaka. <em>My Friend the Walls <\/em>to z kolei utw\u00f3r wcieleniowy, w kt\u00f3rym lider The Strokes pr\u00f3buje na sw\u00f3j spos\u00f3b odtworzy\u0107 brzmienie Radiohead &#8211; przy potwornej r\u00f3\u017cnicy g\u0142o\u015bno\u015bci (proponuj\u0119 ma\u0142e zestawienie z punktem odniesienia). <em>Qyurryus<\/em> nawet troch\u0119 \u017cal, bo ten dziwny, pe\u0142en wigoru i egzotyki eklektyczny kawa\u0142ek m\u00f3g\u0142by brzmie\u0107 ciekawie, i nawet te autotune&#8217;owe wokale by\u0142bym w stanie wybaczy\u0107, gdyby nie to, \u017ce jest jednym z najbardziej m\u0119cz\u0105cych produkcj\u0105 nagra\u0144, jakie zdarzy\u0142o mi si\u0119 s\u0142ysze\u0107. <\/p>\n<p>Puenta? Casablancas, dla kt\u00f3rego stylizacja fryzur zawsze by\u0142a istotn\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 image&#8217;u, ma coraz lepszy pomys\u0142 na nowy wizerunek, ale tym razem fryzjer skoncentrowa\u0142 si\u0119 na suszeniu. <\/p>\n<p><strong>THE VOIDZ <em>Virtue<\/em><\/strong>, Cult 2018, <strong>6\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/MxDyvGcelfA\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak ju\u017c wiecie, mam t\u0119 ma\u0142\u0105 obsesj\u0119 na punkcie brzmienia i tzw. loudness war, czyli zwalniaj\u0105cego ostatnio wy\u015bcigu w stron\u0119 brzmienia jak najg\u0142o\u015bniejszego. Okaza\u0142o si\u0119 jednak przy okazji, \u017ce mog\u0119 mie\u0107 po prostu alergi\u0119 na miksy Shawna Everetta. S\u0142ysza\u0142em ostatnio rozmow\u0119 z tym m\u0142odym kanadyjskim in\u017cynierem d\u017awi\u0119ku, kt\u00f3ra u\u015bwiadomi\u0142a mi, \u017ce po prostu nie akceptuj\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":17174,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,3,1347,312,120,7,3219,2125],"tags":[3396,3395],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17168"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=17168"}],"version-history":[{"count":13,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17168\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":17183,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17168\/revisions\/17183"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/17174"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=17168"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=17168"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=17168"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}