
{"id":17440,"date":"2018-04-20T11:16:52","date_gmt":"2018-04-20T09:16:52","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=17440"},"modified":"2018-04-27T18:15:57","modified_gmt":"2018-04-27T16:15:57","slug":"a-najzabawniejszy-album-piatku-to","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/04\/20\/a-najzabawniejszy-album-piatku-to\/","title":{"rendered":"A najzabawniejszy album pi\u0105tku to&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>Cho\u0107 wydawa\u0142o si\u0119 to g\u0142upim \u017cartem primaaprilisowym, oni naprawd\u0119 nagrali razem t\u0119 p\u0142yt\u0119 &#8211; sprawdzi\u0142em. <strong>STING<\/strong> na fejmie Shaggy&#8217;ego, <strong>SHAGGY<\/strong> na renomie Stinga &#8211; \u017ceby strawestowa\u0107 inny popularny duet. Bo takie mniej wi\u0119cej znaczenie ma utw\u00f3r tytu\u0142owy (<em>44\/876 <\/em>&#8211; od kod\u00f3w telefonicznych Wielkiej Brytanii i Jamajki). I dalej te\u017c b\u0119dzie ciekawie, zaryzykuj\u0119 tak\u0105 oto tez\u0119: odbiorcy duetu najbardziej bombastycznego autora brytyjskiej sceny z autorem <em>Boombastic <\/em>podziel\u0105 si\u0119 na trzy grupy. Jedni poczuj\u0105 rado\u015b\u0107, drudzy &#8211; rozbawienie, a trzeci &#8211; ulg\u0119.\u00a0<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/L0xKz5TsYb0\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Zadowoleni to raczej mniejszo\u015b\u0107. Prawdopodobnie rekrutowa\u0107 si\u0119 b\u0119d\u0105 z cz\u0119\u015bci wsp\u00f3lnej du\u017cych grup s\u0142uchaczy obu artyst\u00f3w, kt\u00f3ra szczeg\u00f3lnie wielka nie by\u0142a. No i tych najbardziej bezkrytycznych fan\u00f3w reggae i okolic w ich najbardziej plastikowych odmianach, bo kiedy co\u015b si\u0119 na tej p\u0142ycie rzeczywi\u015bcie uk\u0142ada (jak w <em>If You Can&#8217;t Find Love<\/em>), to za spraw\u0105 syndromu ONR &#8211; Organicznej Naiwno\u015bci Reggae, kt\u00f3ry sprawia, \u017ce gatunek pozwala opakowa\u0107 g\u0142adko przer\u00f3\u017cne banalne sekwencje. A bana\u0142u tu niema\u0142o. Wystarczy pos\u0142ucha\u0107 wspomnianego ju\u017c\u00a0<em>44\/876<\/em>, pisanego najwyra\u017aniej w studiu na 10 minut przed za\u015bpiewaniem, by doceni\u0107 finezj\u0119 Taconafide.<\/p>\n<p>Zabawnie b\u0119dzie ju\u017c dla szerszej grupy, bo je\u015bli zadadz\u0105 sobie trud przebrni\u0119cia przez ten materia\u0142, znajd\u0105 tu&#8230; tak, Stinga z Shaggym w duetach. Mnie to rozbawi\u0142o na pocz\u0105tek dnia, bo obaj panowie byli bohaterami \u017cart\u00f3w jeszcze w latach 90. (<em>A mi stalowa-lowa<\/em>), a Sting, wchodz\u0105c w nowe brzmieniowo \u015brodowisko (do muzyki jamajskiej po prawdzie nawi\u0105zywa\u0142 ju\u017c w The Police) dancehall-popu pozostaje na granicy autoplagiatu. Najwi\u0119kszy potencja\u0142 pod tym wzgl\u0119dem ma <em>Sad Trombone, <\/em>w kt\u00f3rym tym samym\u00a0tonem, jakim opowiada\u0142 histori\u0119 Roxanne i z tym samym wibratem, co w <em>Moon Over Bourbon Street<\/em>, bez mrugni\u0119cia okiem wy\u015bpiewuje refren <em>Smutny puzon<\/em>. To jest taki \u017cart wewn\u0119trzny dla zaawansowanych. Cho\u0107, \u017ceby by\u0142a jasno\u015b\u0107, nie kupowa\u0142bym p\u0142yty, by to prze\u017cy\u0107.<\/p>\n<p>Jest jeszcze ulga. Poczuj\u0105 j\u0105 wszyscy ci, kt\u00f3rzy t\u0119 p\u0142yt\u0119 przeskipuj\u0105, wy\u0142\u0105cz\u0105 lub od\u0142o\u017c\u0105 na p\u00f3\u0142k\u0119 po kilku minutach ods\u0142uchu. To uczucie mog\u0119 w\u0142a\u015bciwie zagwarantowa\u0107 najwi\u0119kszej grupie s\u0142uchaczy. Tyle \u017ce &#8211; bogatszy i cierpliwszy o dwa seanse z albumem\u00a0<em>44\/876 <\/em>&#8211; musz\u0119 te\u017c przyzna\u0107 jedno: \u017ce przy tych wszystkich, olbrzymich zastrze\u017ceniach, jest to i tak lepszy album ni\u017c dwie ostatnie p\u0142yty Stinga.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/-XfIwz7j3gs\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Kolejny album naszego najbardziej znanego anonimowego zespo\u0142u pop, grupy <strong>BOKKA<\/strong>, nosi tytu\u0142 <em>Life On Planet B<\/em> i pochodzi wprawdzie z innej galaktyki ni\u017c powy\u017cszy, ale troch\u0119 mnie znu\u017cy\u0142. Jestem wielkim zwolennikiem poprzedniej p\u0142yty jako ca\u0142o\u015bci, a debiutu jako no\u015bnika \u015bwietnych singli. Tu uderzy\u0142a mnie pewna monotonia, za kt\u00f3r\u0105 trudno pewnie kogokolwiek obci\u0105\u017cy\u0107 personalnie (skoro ju\u017c s\u0105 anonimowi), chocia\u017c wsp\u00f3\u0142producentem by\u0142 znany z nazwiska Daniel Walczak (ale ten pracowa\u0142 wcze\u015bniej przy ciekawszych jako ca\u0142o\u015b\u0107 p\u0142ytach Brodki i Dawida Podsiad\u0142y). Otoczka SF wydaje mi si\u0119 wykorzystana do\u015b\u0107 pow\u015bci\u0105gliwie, syntezatorowych brzmie\u0144 jest na nowych p\u0142ytach tyle, \u017ce efekt retro, przeniesienia do lat 80. czy wcze\u015bniejszych, dostajemy na innych albumach (cho\u0107by w tym roku na ciekawej pod tym wzgl\u0119dem p\u0142ycie Xenon\u00f3w). Ale przede wszystkim wytar\u0142a si\u0119 ju\u017c mocno ta fikcyjna to\u017csamo\u015b\u0107. Fajna, ale fikcyjne wyciera si\u0119 szybciej i mo\u017ce pora zdj\u0105\u0107 maski, skoro ju\u017c si\u0119 co\u015b udowodni\u0142o i w Polsce, i na \u015bwiecie? Ulubione fragmenty: <em>Run For Yourself<\/em> i <em>Forgive Me<\/em>. No i mi\u0142o mimo wszystko pos\u0142ucha\u0107 dla odmiany polskiej p\u0142yty niehiphopowej.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/vonblj6cYWk\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Z hip hopem w tym tygodniu s\u0142abo. Cho\u0107 nowy minialbum opublikowa\u0142 <strong>NOON<\/strong>, ale to ju\u017c artysta w innym miejscu, s\u0142ycha\u0107 co najwy\u017cej dalekie echa instrumentalnego my\u015blenia w stylu DJ-a Shadowa. A reszta? <em>Dziwne d\u017awi\u0119ki i niepoj\u0119te czyny<\/em> (podpisane pe\u0142nym nazwiskiem, a nie pseudonimem) nastr\u0119cza\u0142y olbrzymich problem\u00f3w z klasyfikacj\u0105. Ale nazwa\u0107 <em>Algorytm <\/em>r\u00f3wnie trudno. Nawet je\u015bli &#8211; bior\u0105c pod uwag\u0119 soczyst\u0105 produkcj\u0119 &#8211; jest mocniej pod wzgl\u0119dem rytmicznym, basowo, budulcem s\u0105 zn\u00f3w sample i syntezatory, to nie wyczerpuje to tematu. Partie tzw. \u017cywych instrument\u00f3w pozostaj\u0105 mo\u017ce w mniejszo\u015bci, s\u0105 jednak inspiruj\u0105ce, bo charakterystyczne. P\u0142yta przynosi pasjonuj\u0105cy do\u015b\u0107 zestaw, m\u00f3wi\u0105c j\u0119zykiem hiphopowym, featuring\u00f3w &#8211; jest \u015bwietna wiolonczelistka Karolina Rec, jest Stefan Weso\u0142owski graj\u0105cy na fortepianie i jeszcze kilku muzyk\u00f3w &#8211; plus Adam Strug \u015bpiewaj\u0105cy w utworze <em>Droga<\/em>. Mo\u017cna by na tym rapowa\u0107, tylko po co, skoro rzecz jest wci\u0105gaj\u0105ca i kompletna bez tego? Nie bardzo potrafi\u0119 zreszt\u0105 wskaza\u0107 polskiego autora, kt\u00f3rego linijki nie zabrzmia\u0142yby krzywo i fa\u0142szywie na podk\u0142adach takich jak <em>Grounded<\/em> (najmocniej rozwijaj\u0105cy si\u0119 z czterech do\u015b\u0107 i tak z\u0142o\u017conych utwor\u00f3w). Patrz\u0105c na to wszystko z perspektywy tej nowej p\u0142yty, to nie tyle kariera Noona w hip hopie przyhamowa\u0142a w pewnym momencie na rzecz jego autorskich pomys\u0142\u00f3w, co mo\u017ce raczej wyczerpali si\u0119 raperzy?<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/ZbijIkLgY44\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>Podoba\u0142a mi si\u0119 fortepianowa p\u0142yta <strong>ALEXISA TAYLORA <\/strong>(<em>Piano<\/em>) i jej remiksy. Ale solowe albumy lidera Hot Chip maj\u0105 do\u015b\u0107 przewrotny urok, zaprawiony udziwnieniem. I nie inaczej jest z ukazuj\u0105cym si\u0119 dzi\u015b <em>Beautiful Thing.\u00a0<\/em>W pierwszym kontakcie wyda\u0142o mi si\u0119 przyjemnie minimalistyczne, ale do\u015b\u0107 bezkszta\u0142tne, w drugim &#8211; jednak przede wszystkim oryginalne, mo\u017ce nawet wizjonerskie. Na sw\u00f3j spos\u00f3b szorstko-g\u0142adkie, rozwijaj\u0105 si\u0119 powoli, g\u0142\u00f3wnie &#8211; jak cho\u0107by w utworze tytu\u0142owym &#8211; poprzez umiej\u0119tne nabudowywanie aran\u017cacji, albo demonstracyjnie nie rozwijaj\u0105 wcale. Taki anty-pop troch\u0119. Pos\u0142ucham i trzeci raz, bo mnie wci\u0105gn\u0119\u0142o, tyle \u017ce m\u00f3g\u0142by ten Taylor i\u015b\u0107 tropem Polak\u00f3w i do\u0142\u0105czy\u0107 jak\u0105\u015b instrukcj\u0119 obs\u0142ugi.<\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1182776184\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/vedasound.bandcamp.com\/album\/walim-jaipur-express\">Walim &#8211; Jaipur Express by VEDA SOUND<\/a><\/iframe><\/p>\n<p>Jutro (podobno maj\u0105 ten album mie\u0107 na Record Store Day &#8211; bo tak, jutro \u015bwi\u0119to sklep\u00f3w p\u0142ytowych) ukazuje si\u0119 z kolei <em>Walim &#8211; Jaipur Express<\/em> duetu <strong>VEDA SOUND: TYCI\u0143SKI ZABRODZKI<\/strong> i tu mo\u017cna si\u0119 spodziewa\u0107&#8230; no w\u0142a\u015bnie, mo\u017cna si\u0119 by\u0142o spodziewa\u0107 wszystkiego, bo Bart\u0142omiej Tyci\u0144ski i Piotr Zabrodzki s\u0105 wszechstronni i raczej nieprzewidywalni, ale ok\u0142adkowa grafika Marii Strzeleckiej (tu si\u0119 poprawi\u0142em &#8211; liternictwo Macia, kt\u00f3ry zaprojektowa\u0142 z kolei ok\u0142adk\u0119 Bokki) naprowadza jasno na \u015bcie\u017ck\u0119 Wschodu, kt\u00f3r\u0105 duet potraktowa\u0142 na dwa sposoby. W pierwszym z dw\u00f3ch utwor\u00f3w,\u00a0<em>Walim<\/em>\u00a0(nie wiem wprawdzie co, ale musia\u0142o by\u0107 mocne &#8211; \u017cart stary i czerstwy, ale po Stingu trudno si\u0119 powstrzyma\u0107), startuj\u0105 gdzie\u015b z okolic muzyki indyjskiej widzianej z perspektywy Europy Zachodniej &#8211; albo przynajmniej \u015brodowej, je\u015bli to ten Walim na Dolnym \u015al\u0105sku. Motywy psychodeliczne s\u0105 czytelne, gitarowe akordy wybrzmiewaj\u0105 na pulsuj\u0105cym, syntezatorowym tle &#8211; to \u015bcie\u017cka, kt\u00f3r\u0105 pod\u0105\u017ca cho\u0107by ameryka\u0144skie Bitchin Bajas. S\u0142ucha\u0107 g\u0142o\u015bno. Utw\u00f3r drugi, <em>Jaipur<\/em>, to kosmiczna raga, wci\u0105gaj\u0105ca stokro\u0107 bardziej. Przy pierwszym mo\u017cna odlecie\u0107, przy drugim &#8211; ostro si\u0119 zamy\u015bli\u0107, zmy\u0107 z siebie Shaggy&#8217;ego i Stinga, i tak ju\u017c zosta\u0107 do przysz\u0142ego pi\u0105tku.<\/p>\n<p>Poza tym na poni\u017cszej li\u015bcie znajdziecie m.in. nowe albumy <strong>A Perfect Circle<\/strong>, <strong>Neila Younga <\/strong>(muzyka filmowa, wcze\u015bniej dost\u0119pna w wersji cyfrowej), <strong>Johna Zorna<\/strong>, <strong>Kimbry<\/strong>, <strong>Melvins<\/strong> i <strong>Warszawskiego Combo Tanecznego<\/strong>. O tym ostatnim &#8211; albumie na stulecie urodzin Grzesiuka &#8211; niebawem nieco wi\u0119cej w &#8222;Polityce&#8221;. Znakomity album <strong>Rito<\/strong>, kt\u00f3ry ukaza\u0142 si\u0119 dzi\u015b na winylu, <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2018\/01\/11\/drumo-drumo-i-jeszcze-raz-drumo\/\">omawia\u0142em ju\u017c w styczniu<\/a>. List\u0119 wydawnictw kolekcjonerskich na RSD 2018 znajdziecie <a href=\"https:\/\/recordstoreday.com\/SpecialReleases\">tutaj<\/a>. Tydzie\u0144 og\u00f3lnie &#8211; poza tym, \u017ce jak ju\u017c napomkn\u0105\u0142em &#8211; do\u015b\u0107 zabawny, nie wygl\u0105da na tyle mocno, \u017ceby odebra\u0107 komukolwiek weekend na \u015bwie\u017cym powietrzu. Zajrzyjcie do najbli\u017cszego sklepu z p\u0142ytami &#8211; bo to \u015bwi\u0119to sklep\u00f3w, a nie p\u0142yt samych w sobie &#8211; i bawcie si\u0119 dobrze. Poni\u017cej, jako za\u0142\u0105cznik, inny rodzaj po\u017cegnania.<\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/r03V9OEJlgg\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p><strong>Ukaza\u0142y si\u0119 w tym tygodniu:<\/strong><\/p>\n<p><strong>A Perfect Circle<\/strong> Eat the Elephant, Warner<br \/>\n<strong>Alexis Taylor<\/strong> Beautiful Thing, Domino<br \/>\n<strong>Anteloper<\/strong> Kudu International Anthem<br \/>\n<strong>Arek Jakubik<\/strong> Szatan na Kabatach, Universal<br \/>\n<strong>Arovane &amp; Porya Hatami<\/strong> Organism_evolution, Karlrecords<br \/>\n<strong>Bokka<\/strong> Life On Planet B, PIAS<br \/>\n<strong>Die Nerven<\/strong> Fake, Glitterhouse<br \/>\n<strong>Drinks<\/strong> Hippo Lite, Drag City<br \/>\n<strong>Dule Tree<\/strong> Transhumanistic Followers Of Antyutopia Happiness, Music Is The Weapon<br \/>\n<strong>Earth Universal<\/strong> Curtains of silence hung about the thing, Pla\u017ca Zachodnia<br \/>\n<strong>Edward Simon<\/strong> Sorrows &amp; Triumphs, Sunnyside<br \/>\n<strong>Frana<\/strong> Awkwardwards, Antena Krzyku<br \/>\n<strong>Glasperlenspiel<\/strong> Licht &amp; Schatten, Polydor<br \/>\n<strong>Ivar Bj\u00f8rnson &amp; Einar Selvik<\/strong> Hugsja<br \/>\n<strong>Jazznote &amp; Miguel A. Garcia<\/strong> Suvclatters, Pla\u017ca Zachodnia<br \/>\n<strong>Jesus Jones<\/strong> Passages, Jesus Jones<br \/>\n<strong>John Zorn<\/strong> Insurrection, Tzadik<br \/>\n<strong>Kimbra<\/strong> Primal Heart, Warner<br \/>\n<strong>Lord Huron<\/strong> Vide Noir, Republic<br \/>\n<strong>Melvins<\/strong> Pinkus Abortion Technician, Ipecac<br \/>\n<strong>Mike Donovan<\/strong> How to Get Your Record Played in Shops, Drag City<br \/>\n<strong>Minami Deutsch<\/strong> With Dim Light, Guruguru Brain<br \/>\n<strong>Neil Young &amp; Promise of the Real<\/strong> Paradox, Reprise<br \/>\n<strong>Noon<\/strong> Algorytm, Nowe Nagrania<br \/>\n<strong>Okkervil River<\/strong> In the Rainbow Rain, ATO<br \/>\n<strong>Old Crow Medicine Show<\/strong> Volunteer, Columbia Nashville<br \/>\n<strong>Ras_G &amp; The Afrikan Space Program<\/strong> Stargate Music, Leaving<br \/>\n<strong>Rito<\/strong> Rito, Gusstaff<br \/>\n<strong>Robert Goerl<\/strong> The Paris Tapes, Groenland<br \/>\n<strong>Scott Matthew<\/strong> Ode to Others, Glitterhouse<br \/>\n<strong>Sting &amp; Shaggy<\/strong> 44\/876, Island<br \/>\n<strong>The Flaming Lips<\/strong> Scratching the Door: The First Recordings of The Flaming Lips, Rhino<br \/>\n<strong>The Who<\/strong> Live at The Fillmore East: Saturday April 6, 1968, Universal<br \/>\n<strong>Thievery Corporation<\/strong> Treasures from the Temple, ESL<br \/>\n<strong>VA<\/strong> Polish Radio Jazz Archives vol. 31 &#8211; Jazz Jamboree &#8217;66 vol. 3, Polskie Radio<br \/>\n<strong>Warszawskie Combo Taneczne<\/strong> Sto lat panie Sta\u015bku, Toinen<br \/>\n<strong>Wendy McNeill<\/strong> Hunger Made You Brave, Power<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cho\u0107 wydawa\u0142o si\u0119 to g\u0142upim \u017cartem primaaprilisowym, oni naprawd\u0119 nagrali razem t\u0119 p\u0142yt\u0119 &#8211; sprawdzi\u0142em. STING na fejmie Shaggy&#8217;ego, SHAGGY na renomie Stinga &#8211; \u017ceby strawestowa\u0107 inny popularny duet. Bo takie mniej wi\u0119cej znaczenie ma utw\u00f3r tytu\u0142owy (44\/876 &#8211; od kod\u00f3w telefonicznych Wielkiej Brytanii i Jamajki). I dalej te\u017c b\u0119dzie ciekawie, zaryzykuj\u0119 tak\u0105 oto tez\u0119: [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":17462,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[582,3,312,3319,3309,558,3219,4,1249,1059,2695,557,106],"tags":[3447,3449,1613,337,2334,3446,1519,3448],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17440"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=17440"}],"version-history":[{"count":15,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17440\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":17609,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17440\/revisions\/17609"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/17462"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=17440"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=17440"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=17440"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}