
{"id":17468,"date":"2018-04-23T11:13:17","date_gmt":"2018-04-23T09:13:17","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=17468"},"modified":"2018-04-23T12:55:07","modified_gmt":"2018-04-23T10:55:07","slug":"60-tysiecy-krokow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/04\/23\/60-tysiecy-krokow\/","title":{"rendered":"60 tysi\u0119cy krok\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Tyle mniej wi\u0119cej &#8211; co wiadomo dzi\u0119ki stosownym aplikacjom i kuluarowej wymianie opinii &#8211; trzeba by\u0142o przej\u015b\u0107, a czasem nawet przebiec na trzydniowym pozna\u0144skim Spring Breaku. Co daje jakie\u015b 50 km chodzenia mi\u0119dzy polskimi i zagranicznymi wyst\u0119pami muzycznymi &#8211; z regu\u0142y tylko po to, \u017ceby si\u0119 p\u00f3\u017aniej dowiedzie\u0107, \u017ce <em>koncert dnia<\/em> odbywa\u0142 si\u0119 tak naprawd\u0119 po drugiej stronie miasta. Ale jest to przyjemno\u015b\u0107, dla kt\u00f3rej wiele sobie mo\u017cna odpu\u015bci\u0107. W tym roku wyrzecze\u0144 by\u0142o wyj\u0105tkowo du\u017co, bo doszed\u0142 do nich dla jednych Unsound x Up To Date, dla innych Record Store Day, a dla pozosta\u0142ych &#8211; koncert Taconafide, prawdopodobnie pierwsza w Polsce impreza, na kt\u00f3rej liczba smartfon\u00f3w streamuj\u0105cych do internetu wyst\u0119p dogoni\u0142a liczb\u0119 s\u0142uchaj\u0105cych. Mam nawet stosown\u0105 stopklatk\u0119 z <a href=\"https:\/\/youtu.be\/fELTL8W8ubg\">YouTube&#8217;a<\/a>, to si\u0119 pochwal\u0119:<!--more--><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/Dbac4e0W0AAq36Z.jpg\" alt=\"\" width=\"1282\" height=\"683\" class=\"aligncenter size-full wp-image-17470\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/Dbac4e0W0AAq36Z.jpg 1282w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/Dbac4e0W0AAq36Z-300x160.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/Dbac4e0W0AAq36Z-768x409.jpg 768w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/Dbac4e0W0AAq36Z-1024x546.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 1282px) 100vw, 1282px\" \/><\/p>\n<p>Ale na Spring Breaku (kt\u00f3ry osobi\u015bcie \u015bledzi\u0142em w 2\/3) te\u017c by\u0142y zaskoczenia, gor\u0105ce tematy i chwile grozy. T\u0119 ostatni\u0105 zapewni\u0142a grupa Bokka, kt\u00f3rej dzie\u0144 wcze\u015bniej spali\u0142 si\u0119 bus i znaczna cz\u0119\u015b\u0107 sprz\u0119tu (na szcz\u0119\u015bcie nikt z muzyk\u00f3w i ekipy nie ucierpia\u0142), a kt\u00f3ra mimo wszystko zagra\u0142a jeden z serii pe\u0142nych suspensu koncert\u00f3w na fina\u0142 imprezy. Pisz\u0119 o suspensie, bo do ostatniej chwili nie by\u0142o wiadomo, \u017ce <em>special guest<\/em> to grupa Muchy, nie by\u0142o te\u017c pewno\u015bci co do tego, czy nazwa Umrzesz to poboczny projekt grupy Happysad. Nazwa ta zreszt\u0105 idealnie wpisywa\u0142a si\u0119 w festiwalowy tr\u00f3jk\u0105t bermudzki, kt\u00f3ry wypatrzy\u0142em w sobotnim programie: \u017bal, L\u0119k, Umrzesz. Nie uda\u0142o mi si\u0119 niestety prze\u017cy\u0107 koncert\u00f3w ca\u0142ego tr\u00f3jk\u0105ta, ale jest &#8211; jak s\u0105dz\u0119 &#8211; cz\u0119\u015b\u0107 wi\u0119kszej z\u0142owr\u00f3\u017cbnej tendencji, kt\u00f3r\u0105 w tej sferze wyznaczaj\u0105 gda\u0144skie zespo\u0142y Nagrobki i Trupa Trupa. Nie roz\u0142adowywa\u0142y tej atmosfery nazwy innych go\u015bci ostatniego dnia imprezy: Dead Time i Dom Z\u0142y (kt\u00f3ry notabene gra\u0142 tu\u017c po Arku Jakubiku &#8211; taki cykl wewn\u0119trzny dla fan\u00f3w Smarzowskiego). Je\u015bli doda\u0107 do tego \u015bwietne koncerty Stefana Weso\u0142owskiego, a dwie godziny p\u00f3\u017aniej Nanook Of The North &#8211; dekadencji, ponuractwa i melancholii by\u0142o niema\u0142o. Poni\u017cej z kolei materialny dow\u00f3d po\u017caru w busie Bokki:     <\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/www.facebook.com\/plugins\/post.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fbokkamusic%2Fposts%2F790796317780640&#038;width=500\" width=\"500\" height=\"689\" style=\"border:none;overflow:hidden\" scrolling=\"no\" frameborder=\"0\" allowTransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n<p>Ka\u017cdy mia\u0142 sw\u00f3j Spring Break, pewnie bardziej jeszcze ni\u017c to bywa na Offie czy Open&#8217;erze. Je\u015bli wierzy\u0107 dziennikarskiej gie\u0142dzie (bo \u017cadnego z tych koncert\u00f3w nie widzia\u0142em) wyr\u00f3\u017cnia\u0142y si\u0119 zagraniczne zespo\u0142y My Baby (Holandia) i Shortparis (Rosja). Dyskutowano jednak g\u0142\u00f3wnie o radiowym sukcesie singla <em>Dym<\/em> Baranovskiego. Olbrzymie wra\u017cenie zrobi\u0142 Jan Emil M\u0142ynarski w solowym koncercie nied\u0142ugo po dobrze przyj\u0119tym wyst\u0119pie Jazz Bandu M\u0142ynarski-Masecki. Po\u017ca\u0142owa\u0142em tego kameralnego solowego setu, bo graj\u0105cy o tej samej porze Pro8l3m zabrzmia\u0142 &#8211; jak na swoj\u0105 ofert\u0119 &#8211; nieco bezbarwnie, mo\u017ce za spraw\u0105 niezbyt mocnego nag\u0142o\u015bnienia. Cho\u0107 s\u0105dz\u0105c po g\u0142osach z publiczno\u015bci rozczarowaniem m\u00f3g\u0142 by\u0107 te\u017c koncert O.S.T.R.-a na otwartym powietrzu &#8211; w sensie odtworzenia nowego materia\u0142u. Niby ta cz\u0119\u015b\u0107 nowego materia\u0142u, kt\u00f3r\u0105 zd\u0105\u017cy\u0142em us\u0142ysze\u0107, sprawdza\u0142a si\u0119 przy tym pot\u0119\u017cnym nag\u0142o\u015bnieniu nieco lepiej ni\u017c na p\u0142ycie, ale przypomn\u0119 tylko, ze O.S.T.R. by\u0142 jednym z pierwszych polskich raper\u00f3w, kt\u00f3rzy je\u017adzili z zespo\u0142ami graj\u0105cymi na \u017cywo. Tutaj praktykowa\u0142 takie podej\u015bcie Grubson. Z wykonawc\u00f3w, kt\u00f3rych widzia\u0142em w mniejszych klubach chocia\u017c przez 15 minut (SB to g\u0142\u00f3wnie showcase&#8217;owe, p\u00f3\u0142godzinne sety), warto wspomnie\u0107 niez\u0142y wyst\u0119p M8N, nie\u017ale rokuj\u0105ce Evvolves, jeszcze lepiej radz\u0105cy sobie duet \u017bal, maj\u0105c\u0105 pewne problemy z koncertow\u0105 wersj\u0105 trudnego p\u0142ytowego materia\u0142u Sorj\u0119 Morj\u0119, a tak\u017ce &#8211; pewny za ka\u017cdym razem &#8211; duet Maniucha i Ksawery, kt\u00f3ry \u015bwietnie wpasowa\u0142 si\u0119 w klimat klubu Pies Andaluzyjski (vide amatorskie foto poni\u017cej). Widzia\u0142em te\u017c grup\u0119 Cyrk Deriglasoff &#8211; ta ma szanse podbi\u0107 du\u017ce studenckie &#8211; i nie tylko &#8211; imprezy swoj\u0105 energetyczn\u0105, ludyczn\u0105 i brawurowo gran\u0105 wersj\u0105 melodyjnego punka na podzespo\u0142ach projektu Yugopolis (jest sekcja d\u0119ta), jazzowymi nalecia\u0142o\u015bciami i broni\u0105cymi ca\u0142o\u015b\u0107 przed estetycznym kolapsem dobrymi tekstami lidera. <\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/Maniucha.jpg\" alt=\"\" width=\"1045\" height=\"1044\" class=\"aligncenter size-full wp-image-17471\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/Maniucha.jpg 1045w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/Maniucha-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/Maniucha-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/Maniucha-768x767.jpg 768w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/Maniucha-1024x1024.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 1045px) 100vw, 1045px\" \/><\/p>\n<p>Najwi\u0119kszym pozytywnym zaskoczeniem by\u0142a dla mnie warszawska formacja P. Unity (o kt\u00f3rej nagraniach <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2017\/06\/13\/wierce-sie-stylistycznie-doktorze-czy-to-normalne\/\">pisa\u0142em rok temu<\/a>). Dziewi\u0119cioosobowa orkiestra funkowo-soulowo-jazzowa, graj\u0105ca z zapa\u0142em dzisiejszych muzyk\u00f3w skupionych wok\u00f3\u0142 Daptone, z energi\u0105 Jamiroquai i wdzi\u0119kiem Prince&#8217;a &#8211; to mi przypomnia\u0142o po raz kolejny, \u017ce pozna\u0144ska impreza ma sens w pierwszej kolejno\u015bci jako prezentacja umiej\u0119tno\u015bci \u017cywego grania, kt\u00f3re cz\u0119sto nie doganiaj\u0105 pomys\u0142\u00f3w z p\u0142yt. W tym wypadku by\u0142o akurat odwrotnie. Co wi\u0119cej, wyst\u0119p mia\u0142 drugi plan &#8211; P. Unity zadedykowali go Prince&#8217;owi, kt\u00f3ry zmar\u0142 dok\u0142adnie dwa lata wcze\u015bniej. Ot\u00f3\u017c ja dok\u0142adnie dwa lata wcze\u015bniej by\u0142em na Spring Breaku, na tej samej Scenie Na Pi\u0119trze (!) i tam od koleg\u00f3w z &#8222;Wyborczej&#8221;, w tym nie\u017cyj\u0105cego ju\u017c Roberta Sankowskiego (kt\u00f3rego bardzo brakuje na takich imprezach), dowiedzia\u0142em si\u0119 o \u015bmierci Prince&#8217;a. W tym roku podczas Spring Breaku zmar\u0142a gwiazda EDM, Avicii. Niby ju\u017c niezbyt mi bliski artysta, ale a\u017c si\u0119 boj\u0119 Spring Breaku za rok. Jak to by\u0142o? L\u0119k, \u017bal i Umrzesz.       <\/p>\n<p>Wyrazy uznania dla wszystkich wykonawc\u00f3w, dzi\u0119ki dla organizator\u00f3w, pozdrowienia dla wszystkich napotkanych delegat\u00f3w i widz\u00f3w (szczeg\u00f3lne za to rzucone w Psie Andaluzyjskim <em>zdj\u0119cie HCH by\u0142o najwi\u0119kszym b\u0142\u0119dem dobrej zmiany<\/em>, kt\u00f3re nie oddaje wprawdzie dok\u0142adnie stanu rzeczy, ale mi\u0142e by\u0142o). Dzi\u0119ki tak\u017ce dla Mariusza Le\u015bniewskiego, Marcina Sonnenberga i Mariusza Szypury, czyli moich panelist\u00f3w, z kt\u00f3rymi fantastycznie dyskutowa\u0142o si\u0119 o grach i muzyce o do\u015b\u0107 abstrakcyjnej porannej porze. Og\u00f3lnie du\u017co sympatycznych spotka\u0144, podczas kt\u00f3rych widz\u0119 u siebie post\u0119puj\u0105ce zaleg\u0142o\u015bci w tym, co <em>showcase&#8217;owy<\/em> \u015bwiat (warto zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na coraz mocniejsze mi\u0119dzynarodowe aspekty imprezy) brzydko nazywa <em>networkingiem<\/em>. Wi\u0119c przepraszam wszystkich, kt\u00f3rym nie po\u015bwi\u0119ci\u0142em wi\u0119cej czasu w pogoni za tzw. kronikarskim obowi\u0105zkiem, cho\u0107 i z tego ostatniego te\u017c pewnie wywi\u0105zuj\u0119 si\u0119 coraz gorzej. Mam za to &#8211; poza pro\u015bb\u0105 o odrobin\u0119 lito\u015bci dla biegaj\u0105cych dziennikarzy &#8211; jedn\u0105 propozycj\u0119 na przysz\u0142y rok: mo\u017ce by tak si\u0119 zaj\u0105\u0107 (nie wiem tylko, za czyje fundusze, bo obecny na festiwalu IAM zajmuje si\u0119 eksportem, a nie re-importem) polskimi muzycznymi ekspatami, szczeg\u00f3lnie na Wyspach Brytyjskich? Bo jest ich ostatnio du\u017co i robi\u0105 ciekawe rzeczy &#8211; jak londy\u0144ski duet Kompozyt tworz\u0105cy muzyk\u0119 mi\u0119dzy ambientem a dubowym techno, kt\u00f3rym chcia\u0142bym si\u0119 po\u017cegna\u0107, \u017ceby ten wpis mia\u0142 jak\u0105\u015b skromn\u0105 dodatkow\u0105 warto\u015b\u0107 dodan\u0105 w stosunku do tej ca\u0142ej dorocznej warto\u015bci dodanej, jak\u0105 polskiej scenie muzycznej przynosi Spring Break. <\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=1099664809\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/track=2871172798\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/kompozyt.bandcamp.com\/album\/synchronicity\">Synchronicity by Kompozyt<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tyle mniej wi\u0119cej &#8211; co wiadomo dzi\u0119ki stosownym aplikacjom i kuluarowej wymianie opinii &#8211; trzeba by\u0142o przej\u015b\u0107, a czasem nawet przebiec na trzydniowym pozna\u0144skim Spring Breaku. Co daje jakie\u015b 50 km chodzenia mi\u0119dzy polskimi i zagranicznymi wyst\u0119pami muzycznymi &#8211; z regu\u0142y tylko po to, \u017ceby si\u0119 p\u00f3\u017aniej dowiedzie\u0107, \u017ce koncert dnia odbywa\u0142 si\u0119 tak naprawd\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":17471,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[13,4,1139,1249],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17468"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=17468"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17468\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":17478,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17468\/revisions\/17478"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/17471"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=17468"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=17468"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=17468"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}