
{"id":17680,"date":"2018-05-06T09:30:53","date_gmt":"2018-05-06T07:30:53","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=17680"},"modified":"2018-05-06T10:10:04","modified_gmt":"2018-05-06T08:10:04","slug":"czad-czynnik-akceptacji-domownikow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/05\/06\/czad-czynnik-akceptacji-domownikow\/","title":{"rendered":"CZAD &#8211; czynnik akceptacji domownik\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>W obszarze anglosaskim sta\u0142ym elementem r\u00f3\u017cnego typu quiz\u00f3w w gazetach muzycznych (gdy jeszcze wydawano ich wi\u0119cej) by\u0142o <em>Your favourite sunday morning record*<\/em>. Pana\/Pani ulubiona p\u0142yta na niedzielny poranek. A poniewa\u017c i tak ju\u017c siedz\u0119 ca\u0142y weekend i s\u0142ucham p\u0142yt, to zostawi\u0142em jedn\u0105 jako podpowied\u017a na niedziel\u0119 rano &#8211; domy\u015blam si\u0119, \u017ce b\u0119dzie dobra. Sk\u0105d to wiem? C\u00f3\u017c, jedn\u0105 z cech takiej niedzielnej p\u0142yty, poza tym, \u017ce powinna by\u0107 raczej leniwa i &#8211; ze wzgl\u0119du na r\u00f3\u017cne okoliczno\u015bci i por\u0119 zapadania w sen z soboty na niedziel\u0119 &#8211; raczej mi\u0119kka (bardziej w ka\u017cdym razie ni\u017c harsh noise). Poza tym mam wra\u017cenie, \u017ce powinna raczej \u0142\u0105czy\u0107 ni\u017c dzieli\u0107 domownik\u00f3w &#8211; a poniewa\u017c s\u0142ucham r\u00f3\u017cnej muzyki i z dzieleniem domownik\u00f3w radz\u0119 sobie doskonale, my\u015bl\u0119, \u017ce mog\u0119 mie\u0107 wyczucie co do sytuacji odwrotnej. Tak jak audiofile maj\u0105 s\u0142ynny WAF, <em>wife acceptance factor<\/em>, czyli <em>czynnik akceptacji \u017cony <\/em>&#8211; zwykle dotycz\u0105cy wygl\u0105du urz\u0105dzenia, mam go i ja &#8211; w stosunku do s\u0142uchanej w domu muzyki. Ja bym ten czynnik nazwa\u0142 nieco inaczej: CzAD &#8211; czynnik akceptacji domownik\u00f3w. Dzi\u015b b\u0119dzie p\u0142yta o wysokiej warto\u015bci CzAD. <!--more--><\/p>\n<p><strong>Joe Armon-Jones<\/strong>, na co dzie\u0144 filar grupy Ezra Collective, pojawi\u0142 si\u0119 ju\u017c na Polifonii w lutym, przy okazji kompilacji <em>We Out Here<\/em>. Ju\u017c wtedy by\u0142o wiadomo, \u017ce uka\u017ce si\u0119 jego debiut solowy (wcze\u015bniej wyda\u0142 duet z Maxwellem Owinem). Ostatecznie nagra\u0142 go z tym samym kr\u0119giem muzyk\u00f3w brytyjskich, co potwierdza, \u017ce okolice londy\u0144skiego Brownswood Records s\u0105 dzi\u015b troch\u0119 jak Kalifornia Thundercata i Kamasiego. Podobny jest tak\u017ce charakter granej przez Armona-Jonesa muzyki. Mo\u017ce nie si\u0119ga ona wy\u017cyn nagra\u0144 Kamasiego Washingtona, ale przypomina te l\u017cejsze i co bardziej leniwe z jego nagra\u0144. Saksofonistka Nubya Garcia toczy tutaj zaoczny pojedynek z Kamasim, cho\u0107 oczywi\u015bcie pojawia si\u0119 bez por\u00f3wnania rzadziej, klas\u0119 potwierdza za to na pewno sekcja rytmiczna &#8211; szczeg\u00f3lnie b\u0119bni\u0105cy troch\u0119 na ostatniej p\u0142ycie Sons Of Kemet perkusista Moses Boyd. W rolach wokalist\u00f3w &#8211; Asheber i Oscar Jerome, chocia\u017c nawet Armon-Jones \u015bpiewa w jednym z utwor\u00f3w. No ale g\u0142\u00f3wnym instrumentem pozostaje wurlitzer lub fortepian lidera. <\/p>\n<p>Ca\u0142o\u015b\u0107 p\u0142ynnie przechodzi od granego na jazzowo soulu (<em>Almost Went Too Far<\/em>), poprzez nu-jazz (<em>Ragify<\/em>) do dubu (<em>Mollison Dub<\/em>). Najwi\u0119ksze wra\u017cenie pozostawia jednak utw\u00f3r tytu\u0142owy. Wszystko grane jest bez szczeg\u00f3lnego po\u015bpiechu i &#8211; co jednym si\u0119 spodoba, innych od tej p\u0142yty odrzuci &#8211; bez wielkiej wirtuozerii. Mo\u017ce nawet brakowa\u0107 drobnych element\u00f3w osobistego j\u0119zyka, kt\u00f3ry co i rusz wtyka na swoich p\u0142ytach np. Thundercat. Rytmika bez zarzutu, takie granie na klawiszach to rzecz odpr\u0119\u017caj\u0105ca po dziesi\u0105tkach poddanych \u015bcis\u0142ej kwantyzacji p\u0142yt, w kt\u00f3rych akord atakuje nas zawsze w tym samym momencie taktu. Z kolei improwizacje zamkni\u0119te s\u0105 w okr\u0105g\u0142ych i bezpiecznych, \u0142atwych ramach. <\/p>\n<p>Cho\u0107 z sobotnim wieczorem bywa r\u00f3\u017cnie, to niedzielny poranek stosunkowo cz\u0119sto sp\u0119dzamy w domu. A <em>Starting Today<\/em> jest albumem domowym &#8211; jasne, mi\u0142o si\u0119 tego s\u0142ucha przez s\u0142uchawki, produkcja jest bardziej dynamiczna, bardziej przypomina t\u0119 na p\u0142ytach jazzowych ni\u017c t\u0119 z wsp\u00f3\u0142czesnego soulu czy R&#038;B. Jest w tym graniu dyscyplina, nieprzegadanie, przyjemno\u015b\u0107. No i CzaD. <\/p>\n<p><strong>JOE ARMON-JONES <em>Starting Today<\/em><\/strong>, Brownswood 2018, <strong>7-8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=863352611\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/joearmon-jones.bandcamp.com\/album\/starting-today\">Starting Today by Joe Armon-Jones<\/a><\/iframe><\/p>\n<p>*Obok zwykle s\u0105 pytania o <em>Favourite saturday night record<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W obszarze anglosaskim sta\u0142ym elementem r\u00f3\u017cnego typu quiz\u00f3w w gazetach muzycznych (gdy jeszcze wydawano ich wi\u0119cej) by\u0142o Your favourite sunday morning record*. Pana\/Pani ulubiona p\u0142yta na niedzielny poranek. A poniewa\u017c i tak ju\u017c siedz\u0119 ca\u0142y weekend i s\u0142ucham p\u0142yt, to zostawi\u0142em jedn\u0105 jako podpowied\u017a na niedziel\u0119 rano &#8211; domy\u015blam si\u0119, \u017ce b\u0119dzie dobra. Sk\u0105d to [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":17683,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,3,312,120,7,3219,1249,106],"tags":[3281],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17680"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=17680"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17680\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":17690,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17680\/revisions\/17690"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/17683"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=17680"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=17680"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=17680"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}