
{"id":17789,"date":"2018-05-22T09:54:38","date_gmt":"2018-05-22T07:54:38","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=17789"},"modified":"2018-05-22T10:12:42","modified_gmt":"2018-05-22T08:12:42","slug":"sluchasz-tego-dla-przyjemnosci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/05\/22\/sluchasz-tego-dla-przyjemnosci\/","title":{"rendered":"S\u0142uchasz tego dla przyjemno\u015bci?!"},"content":{"rendered":"<p>Czer\u0144 ma wiele walor\u00f3w. Skutecznie maskuje nieidealne kszta\u0142ty, czasem klasowo zast\u0119puje brak stylu, od lat te\u017c przydaje si\u0119 przy gaszeniu kiczu. Podobnie ha\u0142as, kt\u00f3ry (mo\u017ce to skaza pokoleniowa) z czerni\u0105 mi si\u0119 kojarzy. Mroczn\u0105 muzyk\u0119 wszelkich odmian &#8211; czy to metalow\u0105, czy noise&#8217;ow\u0105, czy industrialn\u0105 &#8211; zasadniczo impregnowa\u0142 przez lata na kicz. Sko\u0144czy\u0142o si\u0119 wy\u015bmiewanie mrocznych reprezentant\u00f3w rocka gotyckiego. Bo gdy ha\u0142as jest odpowiednio intensywny, gasi bana\u0142y. Mam jednak wra\u017cenie, \u017ce przy okazji nowej p\u0142yty <strong>The Body<\/strong>, kt\u00f3rzy s\u0105 takim kolorem czarnym muzyki, czego\u015b jest jednak za du\u017co. A wylicz\u0119 szybko elementy: monotonna pulsacja perkusji, do tego g\u0119ste, depresyjne, noise&#8217;owe faktury elektroniczne &#8211; bo to taki metal-nie-metal, cz\u0119\u015bciowo samplowany, w tej ods\u0142onie niemal pozbawiony gitar &#8211; no i op\u0119ta\u0144cze krzyki zniekszta\u0142cone przez efekty, a do tego czasem partie wokalne w stylu troch\u0119 bardziej gotyckiej Enyi. Albo mo\u017ce raczej powt\u00f3rzenie triku Sisters Of Mercy z Ofr\u0105 Haz\u0105, ale poniewa\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 czytelnik\u00f3w mo\u017ce nie pami\u0119ta\u0107 Hazy, zosta\u0144my przy przesadzonym pewnie skojarzeniu z Eny\u0105. <!--more--><\/p>\n<p>Mia\u0142em par\u0119 podej\u015b\u0107 do duetu z Portland &#8211; od czas\u00f3w wyprodukowanego przez Bobby&#8217;ego Krlicia (The Haxan Cloak) <em>I Shall Die Here<\/em> &#8211; i ka\u017cde z nich ko\u0144czy\u0142o si\u0119 tak samo. Najpierw niedowierzanie: co to jest, to tak te\u017c mo\u017cna ha\u0142asowa\u0107? P\u00f3\u017aniej lekkie za\u017cenowanie: nie no, troch\u0119 przesadzaj\u0105 ch\u0142opaki z tymi wrzaskami, to si\u0119 robi kuriozalne. P\u00f3\u017aniej: fajnie, jednak jest w tym jaka\u015b metoda. I wreszcie, gdy znam ju\u017c metod\u0119: ziew, odk\u0142adam na p\u00f3\u0142k\u0119. Chip King i Lee Buford opanowali do perfekcji tworzenie muzyki, kt\u00f3ra jest fascynuj\u0105ca w pierwszym ods\u0142uchu. Tak jak fascynuj\u0105cy jest fakt, \u017ce kto\u015b bije rekord Guinnessa w le\u017ceniu na szkle, podczas gdy obserwowanie ca\u0142ego wielogodzinnego procesu le\u017cenia mo\u017ce by\u0107 nudne. A ogl\u0105danie go po raz drugi nudne b\u0119dzie na pewno. Przy skipowaniu po 10-20 sekund ten pierwszy us\u0142yszany album wyda\u0142 mi si\u0119 objawieniem. P\u00f3\u017aniej by\u0142 ju\u017c tylko niez\u0142y. To jak z kolejnymi przyk\u0142adami muzyki The Body. Jest w niej idea, za kt\u00f3r\u0105 nie nad\u0105\u017ca materia. A gdy zaczyna nad\u0105\u017ca\u0107 &#8211; jak w <em>Nothing Stirs<\/em> na tej nowej p\u0142ycie, gdzie smyczkowe sample i g\u0142os wyprowadzaj\u0105 nas ku pe\u0142niejszej piosenkowej formie, by na koniec zatopi\u0107 j\u0105 w krwawej \u0142a\u017ani krzyk\u00f3w &#8211; to niestety zdarza jej si\u0119 przekracza\u0107 granic\u0119 bana\u0142u. Podobnie jest przy<em> Blessed, Alone<\/em>. Nie s\u0142u\u017cy tym pie\u015bniom r\u00f3wnie\u017c otoczenie &#8211; skoro obok by\u0142y utwory z samych wrzask\u00f3w, to co u licha maj\u0105 znaczy\u0107 te \u0142adne linie wokalne? Robi\u0105 za singlowy materia\u0142 skalkulowany na setk\u0119 &#8222;Billboardu&#8221;? <\/p>\n<p>Zdarza mi si\u0119 natomiast wci\u0105\u017c ten u\u015bmiech za\u017cenowania, gdy zesp\u00f3\u0142 &#8211; ci\u0105gle robi\u0105c kolosalne wra\u017cenie brzmieniowo &#8211; wchodzi w stref\u0119 wokalnych wymiot\u00f3w ektoplazm\u0105 i kompletnego chaosu. M\u00f3g\u0142bym tu oczywi\u015bcie napisa\u0107, \u017ce to idealny obraz \u015bwiata post-wszystko. \u017be \u015bwiat jeszcze bardziej ekstremalny, po wszystkich Prurientach, Godfleshach i Death Gripsach, nie mo\u017ce ju\u017c wygl\u0105da\u0107 zabawnie ani mruga\u0107 okiem. \u017be jest to wreszcie idealna prowokacja, czego dowodem moja \u017cona, naprawd\u0119 przyzwyczajona do r\u00f3\u017cnych gatunk\u00f3w muzycznych, kt\u00f3ra dopiero przy The Body zajrza\u0142a do pokoju z pytaniem: <em>S\u0142uchasz tego dla przyjemno\u015bci?<\/em> &#8211; <em>Nie, pisz\u0119 o tym.<\/em> &#8211; <em>A, to ok, bo ju\u017c si\u0119 zaczyna\u0142am niepokoi\u0107.<\/em> <\/p>\n<p>Ta scena zreszt\u0105 doskonale oddaje moje kontakty z The Body: to zarazem anegdotyczna pierwsza reakcja, jak i uprzytomnienie sobie, \u017ce cz\u0142owiek nie wiadomo kiedy prze\u0142\u0105cza si\u0119 na odbi\u00f3r profesjonalny. Niby ciekawe cytaty literackie (by\u0142a Achmatowa, teraz Hrabal), fajne tytu\u0142y, niby tu i tam przestery wi\u0119ksze ni\u017c inne dost\u0119pne na rynku, a jednak o tej ekstremalnej czerni w nadmiarze troch\u0119 ju\u017c mdli, nie mniej ni\u017c od przedawkowania r\u00f3\u017cu. Chcia\u0142em wi\u0119c napisa\u0107 t\u0119 notk\u0119, by pozostawi\u0107 \u015blad w\u0105tpliwo\u015bci co do tego prawa dotycz\u0105cego ha\u0142asu i kiczu, tymczasem wiecie co? Te partie Enyi\/Hazy (w jej roli Kristin Hayter vel Lingua Ignota) tak naprawd\u0119 tu wszystko zepsu\u0142y. G\u0119sty mrok i rozsadzaj\u0105ce kable nat\u0119\u017cenie tej muzyki, jej kolor czarny, dalej dawa\u0142by gwarancj\u0119 niezatapialno\u015bci, trzeba by\u0142o uczyni\u0107 gest w stron\u0119 muzyki \u0142adnej, \u017ceby koncepcja si\u0119 sypn\u0119\u0142a. No ale bez tego nie mia\u0142bym o czym pisa\u0107. <em>I Have Fought Against It, But I Can\u2019t Any Longer<\/em> jest interesuj\u0105ce i rozczarowuj\u0105ce jednocze\u015bnie. Musia\u0142em to napisa\u0107. Walczy\u0142em z tym, ale d\u0142u\u017cej nie mog\u0142em si\u0119 powstrzymywa\u0107.<\/p>\n<p>Cho\u0107 \u0142adnie si\u0119 ta p\u0142yta ko\u0144czy. Praktycznie szeptem. <\/p>\n<p>Po czym, na koniec dnia, zupe\u0142nie przypadkowo (bo pojawi\u0142a si\u0119 w\u0142a\u015bnie winylowa reedycja noise&#8217;owego klasyka) zdajecie sobie spraw\u0119, \u017ce ta p\u0142yta nie by\u0142a nawet ekstremalna, o ile na tej samej skali umie\u015bci\u0107 <a href=\"http:\/\/bludhoney.com\/album\/pulse-demon\">na przyk\u0142ad to<\/a>. Tutaj czer\u0144 ha\u0142asu skutecznie maskuje wszystko.<\/p>\n<p><strong>THE BODY <em>I Have Fought Against It, But I Can\u2019t Any Longer<\/em><\/strong>, Thrill Jockey 2018, <strong>5-6\/10<\/strong> <\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=2706575371\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/thebody.bandcamp.com\/album\/i-have-fought-against-it-but-i-can-t-any-longer\">I Have Fought Against It, But I Can\u2019t Any Longer. by the body<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czer\u0144 ma wiele walor\u00f3w. Skutecznie maskuje nieidealne kszta\u0142ty, czasem klasowo zast\u0119puje brak stylu, od lat te\u017c przydaje si\u0119 przy gaszeniu kiczu. Podobnie ha\u0142as, kt\u00f3ry (mo\u017ce to skaza pokoleniowa) z czerni\u0105 mi si\u0119 kojarzy. Mroczn\u0105 muzyk\u0119 wszelkich odmian &#8211; czy to metalow\u0105, czy noise&#8217;ow\u0105, czy industrialn\u0105 &#8211; zasadniczo impregnowa\u0142 przez lata na kicz. Sko\u0144czy\u0142o si\u0119 wy\u015bmiewanie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":17901,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,48,3,312,120,7,3219],"tags":[3522],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17789"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=17789"}],"version-history":[{"count":14,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17789\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":17914,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17789\/revisions\/17914"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/17901"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=17789"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=17789"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=17789"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}