
{"id":1794,"date":"2011-11-03T17:51:56","date_gmt":"2011-11-03T15:51:56","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=1794"},"modified":"2011-11-03T18:19:54","modified_gmt":"2011-11-03T16:19:54","slug":"jak-zostalem-hurtownikiem-przemytnikiem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2011\/11\/03\/jak-zostalem-hurtownikiem-przemytnikiem\/","title":{"rendered":"Jak zosta\u0142em hurtownikiem-przemytnikiem"},"content":{"rendered":"<p>To wydarzenie mia\u0142o miejsce w po\u0142owie lat 90. i dopiero jedna z niedawnych rozm\u00f3w o rynku muzycznym tamtej dekady u\u015bwiadomi\u0142a mi, \u017ce rzecz mo\u017ce by\u0107 dla dzisiejszego odbiorcy muzyki egzotyczna i ciekawa. Ot\u00f3\u017c mamy rok 1995, ja wsp\u00f3\u0142prowadz\u0119 zina &#8222;Off&#8221; (tej nazwy bynajmniej nie podwin\u0119li\u015bmy nikomu, bo kiedy pismo powstawa\u0142o w roku 1993 w Polsce jako\u015b nikt si\u0119 specjalnie s\u0142owem &#8222;Off&#8221; nie interesowa\u0142), ale nie mam kasy na p\u0142yty &#8211; co dziwnym nie jest &#8211; za to kup\u0119 czasu, wi\u0119c pr\u00f3buj\u0119 w zagranicznej bran\u017cy psychodeliczno-progresywnej nawi\u0105za\u0107 listowne kontakty. A trzeba zaznaczy\u0107, \u017ce jest to cz\u0119\u015b\u0107 tej stosunkowo nowo\u017cytnej ery, gdy nie ma jeszcze:<\/p>\n<p>a. Facebooka;<br \/>\nb. Amazona;<br \/>\nc. Paypala;<br \/>\nd. Last.fm;<br \/>\ne. Google&#8217;a.<\/p>\n<p>Nie, nie prosz\u0119 o wyb\u00f3r opcji. Nie ma \u017bADNEGO z tych wynalazk\u00f3w. Nie ma r\u00f3wnie\u017c empetr\u00f3jek w masowym u\u017cyciu, wi\u0119c \u017ceby dotrze\u0107 do tych mitycznych p\u0142yt z muzyk\u0105 sceny Zeuhl z Francji, albo prog-psychodelicznymi nagraniami szwedzkiej Kaipy, albo do mitycznego longplaya ameryka\u0144skiego Lift &#8222;Caverns of Your Brain&#8221;, musz\u0119 sobie je sprowadzi\u0107 bezpo\u015brednio od zagranicznych wydawc\u00f3w, co jest operacj\u0105 rozpisan\u0105 na wiele miesi\u0119cy. Dogaduj\u0119 si\u0119 z francusk\u0105 Musea Records, kt\u00f3ra ma ca\u0142kiem spory katalog r\u00f3\u017cnych interesuj\u0105cych mnie nowo\u015bci i staroci (sam katalog z dwuzdaniowymi notkami o p\u0142ytach staje si\u0119 dla mnie jednym z najwa\u017cniejszych \u017ar\u00f3de\u0142 wiedzy muzycznej na ca\u0142e miesi\u0105ce). Kupuj\u0119 dwie p\u0142yty, wysy\u0142aj\u0105c pieni\u0105dze zamaskowane kawa\u0142kiem kalki w kopercie (czy wspomina\u0142em, \u017ce nie by\u0142o wtedy w okolicy r\u00f3wnie\u017c plac\u00f3wki Western Union?). Metoda ryzykowna. Poza tym cholernie drogo &#8211; przebicie dwukrotne w stosunku do polskich wydawnictw na miejscu. Ale szefowie Musea, Bernard Gueffier i Francis Grosse, pytaj\u0105 mnie w li\u015bcie, czy nie m\u00f3g\u0142bym czasem znale\u017a\u0107 im w Polsce kilku poszukiwanych wydawnictw. Na celowniku maj\u0105 m.in. Niemena, SBB i Klan, bo ci sprzedaj\u0105 si\u0119 we Francji nie\u017ale, a pierwsze polskie reedycje CD ich p\u0142yt, kt\u00f3re w\u0142a\u015bnie wychodz\u0105, nie docieraj\u0105 nad Sekwan\u0119. Od listu do listu (trwa to zn\u00f3w par\u0119 tygodni) dochodzimy do porozumienia: ja wy\u015bl\u0119 p\u0142yty polskie, bez plastikowych pude\u0142ek, \u017ceby obni\u017cy\u0107 koszty i ryzyko, \u017ce paczk\u0119 przechwyci c\u0142o. A oni odpowiedz\u0105 paczk\u0105 z katalogu Musea Records. Wynegocjowany stosunek bezgot\u00f3wkowej wymiany wynosi 1:1. Deal \u017cycia, wi\u0119c wchodz\u0119.<\/p>\n<p>Umawiamy si\u0119 na 50 p\u0142yt. To sporo, ale w ko\u0144cu gadam ze sporym dystrybutorem, a nie detalist\u0105. Nie mam nawet kasy do za\u0142o\u017cenia, wi\u0119c wci\u0105gam w proceder znajomych. Kolega z Rozg\u0142o\u015bni Harcerskiej &#8222;zamawia&#8221; dwie lub trzy p\u0142yty, dwaj wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rcy Offa te\u017c namierzaj\u0105 co\u015b w katalogu Musea. Znajomy z gie\u0142dy p\u0142ytowej w Hybrydach szuka jakiej\u015b rzadkiej p\u0142yty elektronicznej, chce od razu trzy egzemplarze. Ja dopisuj\u0119 swoje, zbieram przedp\u0142aty, jad\u0119 do hurtowni gdzie\u015b w okolice Dworca Wschodniego. To czasy, kiedy p\u0142yty si\u0119 sprzedaj\u0105, wi\u0119c na miejscu bez trudu wynajduj\u0119 50 interesuj\u0105cych mnie wydawnictw. W domu wyjmuj\u0119 p\u0142yty i grafik\u0119 z pude\u0142ek, przepakowuj\u0119 do kartonu, wysy\u0142am. Za trzy tygodnie przychodzi paka z Francji. Im si\u0119 nie chcia\u0142o wypakowywa\u0107, wi\u0119c zostaj\u0119 z pi\u0119\u0107dziesi\u0105tk\u0105 pude\u0142ek po CD jako bonusem. Kolportuj\u0119 p\u0142yty po znajomych, zaliczam plusy w towarzystwie, inne odebrane wydawnictwa recenzuj\u0119 w &#8222;Offie&#8221;. Czuj\u0119 si\u0119 jak ma\u0142e dziecko na wycieczce do Disneylandu. <\/p>\n<p>Przy okazji si\u0119gam na p\u00f3\u0142k\u0119 po dodatkowy egzemplarz &#8222;Mrowiska&#8221; <strong>Klanu<\/strong>, kt\u00f3ry dokupi\u0142em w hurtowni. Ca\u0142kiem niez\u0142e! Kojarzy si\u0119 z Niebiesko-Czarnymi i grup\u0105 Anawa. W dodatku przypomina r\u00f3\u017cnymi elementami ciekawe zagraniczne zespo\u0142y sceny prog-, jazzrockowej i psychodeliczno-rockowej. W tym na przyk\u0142ad rzeczon\u0105 Kaip\u0119 &#8211; s\u0105 \u015bwietne partie organ\u00f3w. Albo liczne francuskie zespo\u0142y, u kt\u00f3rych te\u017c wa\u017cn\u0105 rol\u0119 gra flet i pojawiaj\u0105 si\u0119 wp\u0142ywy nieeuropejskich kultur. Reedycja Digitonu, na kt\u00f3r\u0105 trafiam, zawiera dodatkowo utwory z pierwszej EP-ki Klanu, wi\u0119c mam wszystko, co najwa\u017cniejsze w dorobku tej formacji, na jednej p\u0142ycie.<\/p>\n<p>Wszystko? Oczywi\u015bcie, \u017ce nie. Ten sam Digiton w roku 1992 wyda\u0142 now\u0105 p\u0142yt\u0119 reaktywowanego Klanu. To mo\u017ce chocia\u017c wszystkie nagrania archiwalne? Teraz wiem, \u017ce i to nie. Bo w\u0142a\u015bnie wysz\u0142a nak\u0142adem firmy <a href=\"http:\/\/sklep.gadrecords.pl\/product.php?id_product=34\">GAD Records<\/a> p\u0142yta z niepublikowanymi utworami z sesji nagraniowych w Wytw\u00f3rni Film\u00f3w Dokumentalnych i Fabularnych w Warszawie. Nosi tytu\u0142 &#8222;Senne w\u0119dr\u00f3wki&#8221; i zawiera m.in. instrumentalne, bardzo ciekawe brzmieniowo (moim zdaniem pe\u0142niejsze ni\u017c orygina\u0142y) wersje szlagier\u00f3w: &#8222;Automaty&#8221; i &#8222;Z brzytw\u0105 na poziomki&#8221;, ale te\u017c zupe\u0142nie nieznane nagrania &#8211; cho\u0107by inne utwory pod tytu\u0142ami znanymi z &#8222;Mrowiska&#8221;: rewelacyjny &#8222;Sen&#8221;, &#8222;Epidemi\u0119 euforii&#8221; czy &#8222;Poci\u0105gi&#8221; zamienione w utw\u00f3r jazzowy. No i wreszcie inne wersje znanych temat\u00f3w, np. utrzymanego w filmowym klimacie nagra\u0144 Bo Hanssona &#8222;Kuszenia&#8221; &#8211; nieco d\u0142u\u017csz\u0105, mo\u017ce gorsz\u0105 od tej, kt\u00f3ra trafi\u0142a na &#8222;Mrowisko&#8221;, ale jednak warto\u015bciow\u0105 od strony archiwalnej. Co ciekawe, te nagrania zosta\u0142y zrealizowane dla WFDiF dla potrzeb r\u00f3\u017cnych ilustracji filmowych, wi\u0119c ich fragmenty mogli\u015bmy s\u0142ysze\u0107, wykorzystane na zasadach library music, w r\u00f3\u017cnych polskich produkcjach filmowych. St\u0105d te\u017c czysto instrumentalny charakter ca\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>Mam nawet wra\u017cenie, \u017ce p\u0142yta kosztuje mniej wi\u0119cej tyle, co tamte, kupowane w hurtowni, wydania &#8222;Mrowiska&#8221; i innych polskich p\u0142yt z lat 70. Przynajmniej w relacji do innych produkt\u00f3w. I w\u0142a\u015bciwie przynosi nawet ten sam smak odkrycia. Mo\u017ce dlatego przypomnia\u0142 mi si\u0119 ca\u0142y ci\u0105g wydarze\u0144? A mo\u017ce to tytu\u0142 p\u0142yty i klimat nagra\u0144 tak podzia\u0142a\u0142?<\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/klan_senne_wedrowki.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/klan_senne_wedrowki-150x150.jpg\" alt=\"\" title=\"klan_senne_wedrowki\" width=\"150\" height=\"150\" class=\"alignleft size-thumbnail wp-image-1795\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/klan_senne_wedrowki-150x150.jpg 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/klan_senne_wedrowki-300x300.jpg 300w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/klan_senne_wedrowki.jpg 600w\" sizes=\"(max-width: 150px) 100vw, 150px\" \/><\/a><strong>KLAN &#8222;Senne w\u0119dr\u00f3wki&#8221;<\/strong><br \/>\nGAD 2011<br \/>\n<strong>8\/10<br \/>\nTrzeba pos\u0142ucha\u0107:<\/strong> &#8222;Sen&#8221;, &#8222;Senne w\u0119dr\u00f3wki&#8221;, &#8222;Szko\u0142a&#8221; (hard rock w wydaniu Klanu).\\<\/p>\n<p><object height=\"81\" width=\"100%\"><param name=\"movie\" value=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F22367347\"><\/param><param name=\"allowscriptaccess\" value=\"always\"><\/param><embed allowscriptaccess=\"always\" height=\"81\" src=\"http:\/\/player.soundcloud.com\/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F22367347\" type=\"application\/x-shockwave-flash\" width=\"100%\"><\/embed><\/object>  <span><a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/gadrecords\/automaty-klan\">Automaty &#8211; KLAN<\/a> by <a href=\"http:\/\/soundcloud.com\/gadrecords\">gadrecords<\/a><\/span>  <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To wydarzenie mia\u0142o miejsce w po\u0142owie lat 90. i dopiero jedna z niedawnych rozm\u00f3w o rynku muzycznym tamtej dekady u\u015bwiadomi\u0142a mi, \u017ce rzecz mo\u017ce by\u0107 dla dzisiejszego odbiorcy muzyki egzotyczna i ciekawa. Ot\u00f3\u017c mamy rok 1995, ja wsp\u00f3\u0142prowadz\u0119 zina &#8222;Off&#8221; (tej nazwy bynajmniej nie podwin\u0119li\u015bmy nikomu, bo kiedy pismo powstawa\u0142o w roku 1993 w Polsce [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,767,3,120,7,633,140,435,106],"tags":[800],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1794"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1794"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1794\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1797,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1794\/revisions\/1797"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1794"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1794"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1794"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}