
{"id":17970,"date":"2018-05-29T09:21:15","date_gmt":"2018-05-29T07:21:15","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=17970"},"modified":"2018-05-29T09:28:06","modified_gmt":"2018-05-29T07:28:06","slug":"epka-na-dzien-epka-na-noc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/05\/29\/epka-na-dzien-epka-na-noc\/","title":{"rendered":"Epka na dzie\u0144, epka na noc"},"content":{"rendered":"<p>Has\u0142o <em>Jedna p\u0142yta dziennie<\/em> zobowi\u0105zuje. Ale gdyby tak rozdzieli\u0107 t\u0119 jedn\u0105 na p\u00f3\u0142? Przyjmowa\u0107 cz\u0119\u015bciej, ale w mniejszych dawkach? Jak z jedzeniem po przej\u015bciu na diet\u0119 albo ze spaniem w ciep\u0142\u0105 noc. Epka na dzie\u0144 i epka na wiecz\u00f3r &#8211; ka\u017cda poni\u017cej 30 minut, \u017ceby nie obci\u0105\u017ca\u0107 systemu i zaliczy\u0107 w ca\u0142o\u015bci na przyk\u0142ad podczas podr\u00f3\u017cy do pracy. Lekko, przyjemnie i niebanalnie.<!--more--><\/p>\n<p>Na dzienny zestaw nadaje si\u0119 <em>Perfume <\/em>parokrotnie ju\u017c wspominanej przeze mnie grupy <strong>Wand<\/strong>. Kalifornijskiej, cho\u0107 powinna pochodzi\u0107 z Australii, bo ju\u017c chyba tylko w Australii traktuj\u0105 tak powa\u017cnie muzyk\u0119 rockow\u0105. A formy, kt\u00f3re proponuj\u0105 Cory Hanson i reszta, s\u0105 zarazem zwi\u0119z\u0142e i z\u0142o\u017cone. Maj\u0105 te\u017c &#8211; poza wszechobecnym dzi\u015b psychodelicznym sosem, tutaj do\u015b\u0107 zawiesistym i ci\u0119\u017ckim &#8211; tendencj\u0119 do odjazd\u00f3w w rock progresywny (<a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2015\/10\/19\/progs-not-dead\/\">o tym ju\u017c wspomina\u0142em<\/a>), albo przynajmniej w okolice art rocka z okolic Radiohead w okresie <em>OK Computer<\/em> (<em>The Gift<\/em>). Ale odje\u017cd\u017caj\u0105 z du\u017c\u0105 dyscyplin\u0105, utykaj\u0105c w ka\u017cdym utworze i riff, i refren, i charakterystyczne brzmienie, czasem jaki\u015b efektowny dialog gitarowy (<em>Pure Romance<\/em>). Napisa\u0142em o Australii, bo niedaleko st\u0105d do Pond, Tame Impala, a szczeg\u00f3lnie King Gizzard. Od kalifornijskiej konkurencji (w rodzaju Thee Oh Sees) odr\u00f3\u017cnia Wand to, \u017ce s\u0105 mniej skupieni na gara\u017cu i brudnej rockandrollowo\u015bci. Ich brzmienie &#8211; tak\u017ce na <em>Perfume <\/em>&#8211; jest pe\u0142niejsze, mniej przesterowane, bli\u017csze jednak formule klasycznego rocka. No i ma\u0142o jest zespo\u0142\u00f3w, kt\u00f3re muzyk\u0119 rockow\u0105 traktuj\u0105 dzi\u015b z tak\u0105 czu\u0142o\u015bci\u0105. Gdyby nie s\u0142abszy, odstaj\u0105cy od reszty <em>Train Whistle<\/em>, by\u0142bym sk\u0142onny i\u015b\u0107 w g\u00f3r\u0119 z ocen\u0105. Utw\u00f3r tytu\u0142owy to z kolei najmocniejszy pow\u00f3d, by t\u0119 p\u0142yt\u0119 sobie kupi\u0107.<\/p>\n<p><strong>WAND <em>Perfume<\/em><\/strong>, Drag City 2017, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=312456484\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/wand.bandcamp.com\/album\/perfume\">Perfume by Wand<\/a><\/iframe><\/p>\n<p>W wypadku 22-minutowego <em>The Long Sleep<\/em> <strong>Jenny Hval<\/strong> wszystko wyja\u015bnia tytu\u0142 &#8211; to raczej muzyka na wiecz\u00f3r, cho\u0107 specyficznie, bardzo konsekwentnie skonstruowana jako ca\u0142o\u015b\u0107, bez niepotrzebnego elementu. Ale Norwe\u017cce wszystko ostatnio (<a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/10\/13\/czy-bloguje-z-nienawisci\/\">przypomnijmy<\/a> album <em>Blood Bitch<\/em> i <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2018\/03\/19\/dwie-laurie-roznych-predkosci\/\">ca\u0142kiem niedawn\u0105 premier\u0119 <\/a>nagra\u0144 duetu Lost Girls) wychodzi. Tutaj zaczyna od piosenki, kt\u00f3ra w do\u015b\u0107 z\u0142o\u017cony spos\u00f3b prowadzi nas od partii fortepianu w stylu Alice Coltrane w stron\u0119 pro\u015bciutkiego popowego retro wspartego riffem jak z wczesnych nagra\u0144 Air. To jedna z bardziej banalnych, a zarazem najbardziej wdzi\u0119cznych rzeczy, jakie zrobi\u0142a. Intryguj\u0105ce <em>The Dreamer Is Everyone In Her Dream<\/em> pod\u0105\u017ca z kolei w kierunku zagubienia si\u0119 w d\u017awi\u0119kach i efektach, niczym w \u015bwiecie muzycznym Arthura Russella (by\u0142y ju\u017c nawi\u0105zania do jego stylu na poprzedniej p\u0142ycie). A w <em>The Long Sleep<\/em> wokalistka jest jak Grouper podczas d\u0142ugiego jam session z Terrym Rileyem, ko\u0144cz\u0105c ca\u0142\u0105 t\u0119 czteroutworow\u0105 epk\u0119 (<em>I Want To Tell You Somehting<\/em>) do\u015b\u0107 rozbrajaj\u0105cym wyznaniem mi\u0142o\u015bci do s\u0142uchacza, burz\u0105cym nagle czwart\u0105 \u015bcian\u0119 w muzyce. <\/p>\n<p>Jak zwykle u Hval mamy wi\u0119c koncepcj\u0119, pewn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107, ale naprawd\u0119 szczelnie wype\u0142nion\u0105 czysto muzycznymi pomys\u0142ami czw\u00f3rki zaproszonych muzyk\u00f3w (Kyrre Laastad, Anja Lauvdal, Espen Reinertsen, Eivind L\u00f8nning). Poza nimi wracaj\u0105 tu znany z Lost Girls H\u00e5vard Volden oraz &#8211; jako producent &#8211; Lasse Marhaug. Bez przesytu w materii d\u017awi\u0119kowej, bez przegadania, lekko, z wra\u017ceniem swobody. No i kr\u00f3tko.   <\/p>\n<p><strong>JENNY HVAL <em>The Long Sleep<\/em><\/strong>, Sacred Bones 2018, <strong>8\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe style=\"border: 0; width: 500px; height: 470px;\" src=\"https:\/\/bandcamp.com\/EmbeddedPlayer\/album=3315783497\/size=large\/bgcol=ffffff\/linkcol=0687f5\/tracklist=false\/transparent=true\/\" seamless><a href=\"http:\/\/jennyhval.bandcamp.com\/album\/the-long-sleep-ep\">The Long Sleep EP by Jenny Hval<\/a><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Has\u0142o Jedna p\u0142yta dziennie zobowi\u0105zuje. Ale gdyby tak rozdzieli\u0107 t\u0119 jedn\u0105 na p\u00f3\u0142? Przyjmowa\u0107 cz\u0119\u015bciej, ale w mniejszych dawkach? Jak z jedzeniem po przej\u015bciu na diet\u0119 albo ze spaniem w ciep\u0142\u0105 noc. Epka na dzie\u0144 i epka na wiecz\u00f3r &#8211; ka\u017cda poni\u017cej 30 minut, \u017ceby nie obci\u0105\u017ca\u0107 systemu i zaliczy\u0107 w ca\u0142o\u015bci na przyk\u0142ad podczas [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":17971,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,12,308,3,312,120,7,3219,106],"tags":[1820,2186],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17970"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=17970"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17970\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":17975,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17970\/revisions\/17975"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/17971"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=17970"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=17970"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=17970"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}