
{"id":18040,"date":"2018-06-02T17:05:31","date_gmt":"2018-06-02T15:05:31","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=18040"},"modified":"2018-06-03T10:01:45","modified_gmt":"2018-06-03T08:01:45","slug":"no-i-jest-kanye-west","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/06\/02\/no-i-jest-kanye-west\/","title":{"rendered":"No i jest Kanye West"},"content":{"rendered":"<p>Kiedy pisa\u0142em te s\u0142owa, ca\u0142y minialbum <em>Ye<\/em> <strong>Kanyego Westa<\/strong> mia\u0142 na koncie mniej ods\u0142uch\u00f3w na Spotify ni\u017c jeden tylko <em>Lift Yourself<\/em> &#8211; lew\u0105 r\u0119k\u0105 poklejony singiel, jeden z dw\u00f3ch, kt\u00f3re zupe\u0142nie niepotrzebnie zadymia\u0142y atmosfer\u0119 przed wyj\u015bciem zasadniczej p\u0142yty. Wszystkie te PR-owe akcje zwi\u0105zane z <em>Ye<\/em> zapewne przynios\u0142y by\u0107 mo\u017ce arty\u015bcie troch\u0119 pieni\u0119dzy, zaowocowa\u0142y <a href=\"https:\/\/www.nytimes.com\/2018\/06\/01\/arts\/music\/kanye-west-album-ye.html?em_pos=large&#038;emc=edit_ms_20180601&#038;nl=louder&#038;nlid=79019738edit_ms_20180601&#038;ref=headline&#038;te=1\">ciekawymi uj\u0119ciami w prasie<\/a>, ale te\u017c odwraca\u0142y uwag\u0119 od muzyki, kt\u00f3ra tym razem broni si\u0119 znakomicie, a w dodatku powinna pogodzi\u0107 gusty zwolennik\u00f3w &#8222;starego&#8221; i &#8222;nowego&#8221; Kanyego. To zwi\u0119z\u0142y (23-minuty), mimo szerokiej gwiazdorskiej obsady go\u015bci do\u015b\u0107 sp\u00f3jny i zaskakuj\u0105co jak na swoje rozmiary bogaty zestaw, oparty na naturalnej muzykalno\u015bci, melodyjny i coraz lepszy, im bli\u017cej ko\u0144ca. Nie ma nic wsp\u00f3lnego z oczywisto\u015bci\u0105 i bana\u0142em tych dw\u00f3ch singli.   <!--more--><\/p>\n<p>Zwodniczy jest nawet ten pocz\u0105tek &#8211; muzycznie nieszczeg\u00f3lnie spektakularny, ale rozliczeniowy i wa\u017cny w tek\u015bcie, ci\u0105gn\u0105cym g\u0142\u00f3wny temat ostatnich p\u0142yt, czyli mi\u0142o\u015b\u0107 w\u0142asn\u0105 autora. Nag\u0142\u00f3wki krzycz\u0105ce o tym, \u017ce Kanye rapuje o morderstwie i samob\u00f3jstwie zn\u00f3w raczej krzykliwie odwracaj\u0105 uwag\u0119 od meritum, kt\u00f3rym jest takie zag\u0142\u0119bienie w koncentracji na w\u0142asnym ego, kiedy my\u015blenie o sko\u0144czeniu ze sob\u0105 jest czym\u015b naturalnym. To gest, kt\u00f3ry West rozwa\u017ca\u0142 nie ze wzgl\u0119du na odraz\u0119 czy niech\u0119\u0107 do w\u0142asnej osoby, tylko z mi\u0142o\u015bci. I widzi w tym tyle\u017c dramatu, co pi\u0119kna. Jako\u015b rymuje mi si\u0119 to z tym ok\u0142adkowym has\u0142em <em>I hate being Bi-Polar it&#8217;s awesome<\/em> (<em>Nienawidz\u0119 by\u0107 osob\u0105 dwubiegunow\u0105 jest \u015bwietnie<\/em>) &#8211; West w \u015bwiecie mem\u00f3w porozumiewa\u0107 si\u0119 potrafi &#8211; kt\u00f3re oznacza tak\u017ce zbalansowan\u0105 kompozycj\u0119 tragedii i komedii. I by\u0107 mo\u017ce dotyka tego, co w Kanyem &#8211; jako producencie i zarazem jako produkcie dzisiejszej kultury popularnej &#8211; jest najciekawsze. <\/p>\n<p>Nie to, \u017cebym nie mia\u0142 wsp\u00f3\u0142czucia dla cz\u0142owieka cierpi\u0105cego na chorob\u0119 dwubiegunow\u0105 &#8211; po prostu trudno przesta\u0107 go przy tym wszystkim ocenia\u0107 jako artyst\u0119.  <\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2018\/06\/My-YE-cover-2.png\" alt=\"\" width=\"640\" height=\"641\" class=\"aligncenter size-full wp-image-18058\" srcset=\"\/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/06\/My-YE-cover-2.png 640w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/06\/My-YE-cover-2-150x150.png 150w, \/polifonia\/wp-content\/uploads\/2018\/06\/My-YE-cover-2-300x300.png 300w\" sizes=\"(max-width: 640px) 100vw, 640px\" \/><\/p>\n<p>West zn\u00f3w korzysta z soulowych, gospelowych, og\u00f3lnie: starych sampli, kt\u00f3re wybiera\u0107 potrafi (cho\u0107 zaskoczy\u0142 w <em>I Thought About Killing You<\/em>, wykorzystuj\u0105c <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Q0UMnxmMAZ8\">utw\u00f3r z kompilacji PAN<\/a> <em>Mono No Aware<\/em>). Jest tych cytat\u00f3w jednak mniej ni\u017c na <em>The Life of Pablo<\/em>, go\u015bcie w sumie te\u017c mniej liczni &#8211; no ale materia\u0142 du\u017co kr\u00f3tszy. Nie przesadza z auto-tune&#8217;em, du\u017co ciekawiej wypadaj\u0105 inne, subtelne pr\u00f3by manipulowania wokalami (barwa, lekki przester), s\u0142yszalne np. w <em>Ghost Town<\/em>. Tu szczeg\u00f3lnie gra to w po\u0142\u0105czeniu ze zmieniaj\u0105cym wysoko\u015b\u0107 samplem z The Royal Jesters (jak si\u0119 okazuje, troch\u0119 fa\u0142szuje ten oryginalny wokal, co jednak wnosi co\u015b do utworu), sam raper co\u015b takiego robi z w\u0142asn\u0105 melorecytacj\u0105 w omawianym ju\u017c pierwszym utworze.   <\/p>\n<p>Owszem, beaty s\u0105 tu bardzo r\u00f3\u017cnorodne. <em>All Mine<\/em> jest zbudowane w spos\u00f3b skrajnie minimalistyczny, podczas gdy m\u00f3j ulubiony <em>Ghost Town<\/em> wykorzystuje najr\u00f3\u017cniejsze techniki, \u0142\u0105cz\u0105c sampling, dodatkowe instrumenty i linie wokalne (z t\u0105 przypominaj\u0105c\u0105 Steviego Wondera w zwrotce), si\u0119gaj\u0105c do brzmie\u0144 z kr\u0119gu soulu i rocka (b\u0119bny wyci\u0119te z utworu Vanilla Fudge). Nie ukrywam, \u017ce wol\u0119 KW w tym drugim \u017cywiole, bo do perfekcji opanowa\u0142 zarz\u0105dzanie samplami w taki spos\u00f3b, by mia\u0142y flow dobrze napisanej piosenki. Niezmienne jest tu natomiast to, \u017ce na <em>Ye<\/em> Kanyemu zdarza si\u0119 co rusz \u0142\u0105czy\u0107 t\u0119 star\u0105, finezyjn\u0105 i lekk\u0105 konwencj\u0119 z trudnymi tematami. Wspomniane <em>Ghost Town<\/em> w atmosferze starego soulu przynosi parafraz\u0119 s\u0142\u00f3w ze s\u0142ynnego <em>Hurt <\/em>Nine Inch Nails. Na oskar\u017cenia sp\u0142ywaj\u0105ce na niego po niefortunnych s\u0142owach o tym, \u017ce <em>niewolnictwo to wyb\u00f3r<\/em>, Kanye odpowiada leciutkim <em>Wouldn&#8217;t Leave<\/em> &#8211; leciutkim muzycznie, bo tekst daleki od deliaktno\u015bci. Fina\u0142owy, mocny tre\u015bciowo i osobisty utw\u00f3r <em>Violent Crimes<\/em> z Nicki Minaj ma zarazem zwiewny, marzycielski, zn\u00f3w bardzo soulowy charakter. Cho\u0107 trzeba te\u017c przyzna\u0107, \u017ce ta opowie\u015b\u0107 o uwolnieniu si\u0119 z my\u015blenia seksistowskim schematem w Europie Zachodniej wra\u017cenia raczej na nikim nie zrobi (a uwaga o #metoo z <em>Yikes <\/em>wra\u017cenie zrobi raczej z\u0142e). I og\u00f3lnie s\u0105 momenty, kiedy podniecenie si\u0119 jak\u0105\u015b filozoficzn\u0105 g\u0142\u0119bi\u0105 propozycji Kanyego blednie. By\u0107 mo\u017ce po prostu wi\u0119kszym prorokiem jest u siebie w kraju. Poza tym &#8211; je\u015bli kto\u015b przypadkiem w og\u00f3le nie \u015bledzi \u017cycia osobistego Westa, mo\u017ce si\u0119 w \u015bwiecie tych tekst\u00f3w poczu\u0107 troch\u0119 zagubiony.<\/p>\n<p>Nie blednie jednak w \u017cadnym momencie szacunek dla muzycznego wyczucia tego artysty. Wol\u0119 koncentrat na <em>Ye<\/em> ni\u017c nier\u00f3wne <em>TLOP<\/em>. I o ile poprzednio narzeka\u0142em, \u017ce <a href=\"https:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/2016\/02\/15\/brak-mi-starego-kanyego\/\">brak mi starego Kanyego<\/a>, tu w\u0142a\u015bciwie nie mam powod\u00f3w do narzekania.<\/p>\n<p><strong>KANYE WEST <em>Ye<\/em><\/strong>, Good 2018, <strong>7\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/5EBGCvO6upi3GNknMVe9x9\" width=\"500\" height=\"380\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe>  <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kiedy pisa\u0142em te s\u0142owa, ca\u0142y minialbum Ye Kanyego Westa mia\u0142 na koncie mniej ods\u0142uch\u00f3w na Spotify ni\u017c jeden tylko Lift Yourself &#8211; lew\u0105 r\u0119k\u0105 poklejony singiel, jeden z dw\u00f3ch, kt\u00f3re zupe\u0142nie niepotrzebnie zadymia\u0142y atmosfer\u0119 przed wyj\u015bciem zasadniczej p\u0142yty. Wszystkie te PR-owe akcje zwi\u0105zane z Ye zapewne przynios\u0142y by\u0107 mo\u017ce arty\u015bcie troch\u0119 pieni\u0119dzy, zaowocowa\u0142y ciekawymi uj\u0119ciami [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":18043,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18,3349,3,120,7,3219,106],"tags":[348],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18040"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18040"}],"version-history":[{"count":17,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18040\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":18059,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18040\/revisions\/18059"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/18043"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18040"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18040"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18040"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}