
{"id":18201,"date":"2018-06-18T11:48:51","date_gmt":"2018-06-18T09:48:51","guid":{"rendered":"http:\/\/polifonia.blog.polityka.pl\/?p=18201"},"modified":"2018-06-18T22:07:15","modified_gmt":"2018-06-18T20:07:15","slug":"brzmienie-klasy-sredniej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/2018\/06\/18\/brzmienie-klasy-sredniej\/","title":{"rendered":"Brzmienie klasy \u015bredniej"},"content":{"rendered":"<p>Doniesienia o spodziewanej od dawna, a jednak wydanej z zaskoczenia sobotniej p\u0142ycie duetu <strong>Beyonc\u00e9 &#038; Jay-Z<\/strong> \u015bledzi\u0142em do pierwszej wzmianki o Johnie Lennonie i Yoko Ono. Dalej ju\u017c sobie darowa\u0142em. Wystarczy. Wyobra\u017amy sobie, \u017ce duet Lennon\/Ono w pierwszych dniach wielkiej trasy koncertowej z biletami VIP do 3,5 tys. z\u0142 publikuje nagle nowy album, na kt\u00f3rym CAPSLOCKAMI opiewa mi\u0142o\u015b\u0107, cho\u0107 po\u0142owa tekst\u00f3w traktuje o pieni\u0105dzach. Wyobra\u017amy sobie, \u017ce na t\u0119 tras\u0119 Lennon wyrusza jako najwi\u0119kszy przedsi\u0119biorca muzyczny, sponsorowany przez banki, inwestuj\u0105cy w dystrybucj\u0119 cyfrow\u0105 i podejrzewany przez pras\u0119 o to, \u017ce manipuluje wynikami tej dystrybucji na korzy\u015b\u0107 m.in. w\u0142asnej \u017cony. Wyobra\u017amy sobie, \u017ce Ono chwali si\u0119 w piosence, \u017ce mu kupi\u0142a odrzutowiec. I \u017ce klip do nowego singla zatytu\u0142owanego <em>Bzdet<\/em> nagrali sobie w\u0142a\u015bnie w paryskim Luwrze. Oczywi\u015bcie trudno to sobie wyobrazi\u0107 &#8211; ale \u0142atwo sobie dzi\u0119ki takim kontrastom u\u015bwiadomi\u0107, gdzie jeste\u015bmy.<!--more--><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/kbMqWXnpXcA\" frameborder=\"0\" allow=\"autoplay; encrypted-media\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>P\u0142yta <em>EVERYTHING IS LOVE<\/em> przypomina, \u017ce jeste\u015bmy w \u015brodku liberalnego snu klasy \u015bredniej, w strefie komfortu, gdzie pa\u0144stwo Carter, wyst\u0119puj\u0105cy tu jako <strong>The Carters<\/strong>, ma\u0142\u017conkowie po przej\u015bciach (ona troch\u0119 na niego ponarzeka\u0142a na znakomitym sk\u0105din\u0105d <em>Lemonade<\/em>, on troch\u0119 si\u0119 pot\u0142umaczy\u0142 na s\u0142abszym <em>4:44<\/em>, terapeutyczny album wsp\u00f3lny stanowi zamkni\u0119cie trylogii) opowiadaj\u0105 o tym, jak wspaniale prowadz\u0105 sw\u00f3j zwi\u0105zek ku przysz\u0142o\u015bci, w kt\u00f3rej m\u0142odzi Carterowie b\u0119d\u0105 klas\u0105 pr\u00f3\u017cniacz\u0105 do pi\u0105tego pokolenia, \u017cyj\u0105c z dywidendy od zysk\u00f3w przedsi\u0119biorstwa rozrywkowego, kt\u00f3re oni sami budowali na publicznym opowiadaniu o swoim zwi\u0105zku. Rzeczywi\u015bcie, jest w tym pozornie ekshibicjonistyczny gest robienia sztuki z w\u0142asnego \u017cycia, tyle tylko, \u017ce w spos\u00f3b bezpieczny i ca\u0142kowicie podporz\u0105dkowany rynkowi. O ile Lennon i Ono wykorzystywali sw\u00f3j zwi\u0105zek do prowokacji obyczajowych i manifestacji spo\u0142ecznych, Carterowie ze swojego robi\u0105 jednak bardziej telenowel\u0119.<\/p>\n<p>Nie krytykuj\u0119 przy tym samej muzyki &#8211; w por\u00f3wnaniu z ofert\u0105 Lennona i Ono, artystycznie awangardow\u0105, skrajnie ocenian\u0105, w wi\u0119kszo\u015bci (poza <em>Double Fantasy<\/em>) pozbawion\u0105 jakiegokolwiek potencja\u0142u sprzeda\u017cowego &#8211; bo ta jest starannie przygotowanym produktem, u\u015bredniaj\u0105cym target obojga Carter\u00f3w, z r\u00f3\u017cnymi wyra\u017anymi odniesieniami do klasyki i komercyjnej wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci hip-hopu, cykaj\u0105cymi hi-hatami, featuringiem Pharrella, udzia\u0142em teamu Cool &#038; Dre i rapuj\u0105c\u0105 Beyonc\u00e9, ale pewn\u0105 jednak przewag\u0105 stylu tej ostatniej. Osi\u0105gni\u0119tej g\u0142\u00f3wnie za spraw\u0105 si\u0142y jej wokali, czytelnej nawet w (dost\u0119pnej tu) wersji przepuszczonej przez Auto-tune. W ca\u0142o\u015bci s\u0142ucha si\u0119 tego przyjemnie, bezproblemowo, mi\u0142o wraca i nic z tego nie zostaje, poza ewentualn\u0105 zgag\u0105 po paru bana\u0142ach dotycz\u0105cych mi\u0142o\u015bci (<em>Black Effect<\/em>). Nie dra\u017cni, nie zaskakuje, nie wywo\u0142uje wyrzut\u00f3w sumienia, nie rozprasza, nie zniech\u0119ca do mozolnego pi\u0119cia si\u0119 po drabinie hierarchii w korporacjach. I pozostaje na dzi\u015b idealn\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 d\u017awi\u0119kow\u0105 dla snu klasy \u015bredniej o stabilizacji, wi\u0119kszych pieni\u0105dzach, umacnianiu statusu, nowej limuzynie, wakacjach all inclusive, nieustaj\u0105cym rozwoju i mrzonek o tym, by awansowa\u0107 do tej klasy wy\u017cszej, zostawi\u0107 swoim dzieciom \u015bwiat, w kt\u00f3rym nie b\u0119d\u0105 musia\u0142y pracowa\u0107 w og\u00f3le. A elementem, kt\u00f3ry nie pozwala tego wy\u015bmia\u0107, jest kwestia pionierskiego charakteru tej fortuny w \u015bwiecie ci\u0105gle trudniejszym dla Afroamerykan\u00f3w i ci\u0105gle stygmatyzuj\u0105cym. OK, mi\u0142o, \u017ce kolejna po Jacksonie i Houston generacja dobrze zarabiaj\u0105cych ameryka\u0144skich gwiazd nie musi nieustannie odczuwa\u0107 swojego pochodzenia jako obci\u0105\u017cenia. Cho\u0107 prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c tyle si\u0119 ju\u017c o tym nas\u0142ucha\u0142em, \u017ce jest to tylko kolejny element, kt\u00f3ry sprawia, \u017ce ziewa\u0107 mi si\u0119 chce na d\u017awi\u0119k tej p\u0142yty.         <\/p>\n<p>Bardzo mi mi\u0142o z powodu idylli pa\u0144stwa Carter\u00f3w. Powsta\u0142a z niej p\u0142yta przyjemna, ale bardzo \u015brednia. Tak obowi\u0105zkowa w swojej kumulacji gwiazdorskiego kapita\u0142u, \u017ce a\u017c niekonieczna. No i trudno si\u0119 przekona\u0107 do tego, \u017ce w historii zostanie na d\u0142u\u017cej ni\u017c te &#8211; cz\u0119sto chybione, ale ryzykowne &#8211; artystyczne ekstrawagancje Lennona i Ono. Cho\u0107 s\u0142ucha\u0107 si\u0119 b\u0119dzie lekkostrawnej p\u0142yty Carter\u00f3w o wiele \u0142atwiej &#8211; o ile ju\u017c w og\u00f3le musimy zestawia\u0107 te dwa \u015bwiaty z dw\u00f3ch r\u00f3\u017cnych epok rozwoju muzycznego przemys\u0142u idei. W tej epoce jakby wi\u0119cej w nim przemys\u0142u, a idei mniej. <\/p>\n<p><strong>THE CARTERS <em>EVERYTHING IS LOVE<\/em><\/strong>, Tidal\/Sony 2018, <strong>6\/10<\/strong><\/p>\n<p><iframe loading=\"lazy\" src=\"https:\/\/open.spotify.com\/embed\/album\/1eOjlaZPGnnequ62abkClu\" width=\"500\" height=\"580\" frameborder=\"0\" allowtransparency=\"true\" allow=\"encrypted-media\"><\/iframe><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Doniesienia o spodziewanej od dawna, a jednak wydanej z zaskoczenia sobotniej p\u0142ycie duetu Beyonc\u00e9 &#038; Jay-Z \u015bledzi\u0142em do pierwszej wzmianki o Johnie Lennonie i Yoko Ono. Dalej ju\u017c sobie darowa\u0142em. Wystarczy. Wyobra\u017amy sobie, \u017ce duet Lennon\/Ono w pierwszych dniach wielkiej trasy koncertowej z biletami VIP do 3,5 tys. z\u0142 publikuje nagle nowy album, na kt\u00f3rym [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":18210,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48,3,312,120,1,3219],"tags":[1385,1467],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18201"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18201"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18201\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":18215,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18201\/revisions\/18215"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media\/18210"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18201"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18201"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/polifonia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18201"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}